Dar...

 Wspólnota Sióstr Kanoniczek Regularnych Szpitalnych od Miłosierdzia Jezusa i Reguły Świętego Augustyna z Francji zaprasza do DAR-u...
Ta strona jest dla ciebie.
Mówi ona tylko jedno - jest"Ktoś", kto cię kocha.
Nawet jeśli jeszcze o tym nie wiesz.
Daj się odnaleźć Jedynemu, Który cię nigdy nie zostawi!
Ta strona chce po prostu otworzyć cię na Spojrzenie,
którego światło sprawi, że twoje życie stanie się Życiem.
Twoje istnienie nabierze sensu, stanie się obecnością,
żarem, będzie siać nadzieję - stanie się darem Miłości...

Dobre nowiny

Dobre nowiny na Twój email

Echo Daru...
Spis treści
Echo Daru...
Strona 2
Strona 3
Wszystkie strony
Dar - Echo Spotkania...
- czyli nasz dar spotkania...
Podziel się tym wszystkim co maluje w Tobie cisza serca... swoją refleksją... miłością do Jezusa... obawami... pytaniami... swoimi pragnieniami... Bądźmy dla siebie "Echem miłości..." spotykając się tutaj...

"Zasłyszane..."
Są takie słowa, które przemijają jak wiatr... są i takie, które zapadają głęboko w naszych sercach - przybliżają nas do Jezusa, kształtują nasze życie...
Może i Ty zechcesz zostawić "wpis" swojego słowa?


Obowiązek czy...?            Nakazujemy i napominamy ich w Panu Jezusie Chrystusie, aby pracując ze spokojem, własny chleb jedli. Wy zaś, Bracia, nie zniechęcajcie się w czynieniu dobrze! (2 Tes 3, 12-13) Wszyscy chcielibyśmy lubić swoją pracę. Liczni specjaliści od badania rynku wysuwają następujący wniosek: „Jeśli nie lubisz tego, co robisz, pomyś1, co byś lubił i zmień zajęcie”. Dla większości ludzi jest to jednak rada z gatunku: „Łatwo mówić, trudno zrobić”. Co możemy zrobie, aby polubić zajęcie, które wy¬daje nam się nudne, zniechęcające albo bezsensowne? Zacznij od tego, że pomyś1 o osobach, dla których pra¬cujesz. Po pierwsze, pracujesz dla Pana. Po drugie - dla samego siebie, aby zapewnić sobie utrzymanie i pew¬ne dobra materialne oraz szacunek do samego siebie. Po trzecie, pracujesz dla innych: dla swej rodziny oraz dla tych, których wspierasz materialnie. W końcu pra¬cujesz też dla firmy albo dla sprawy - co w opinii realistów sprowadza się do tych osób, z którymi na co dzień pracujesz. Po nazwaniu wszystkich tych osób, spróbuj zasto¬sować następujące „akumulatory” przyjemności związane z twoją pracą: 1. Przeznacz co miesiąc drobne kwoty dla konkret¬nych osób potrzebujących wsparcia - może to być na przykład ktoś bezdomny, którego spotykasz w drodze do pracy. 2. Powiedz co najmniej dziesięć szczerych komple¬mentów dziennie swoim najbliższym współpracowni¬kom. Wyraź głośno swą wdzięczność za ich trud, pra¬cę i uprzejmość. 3. Noś przy sobie fotografię swoich najbliższych i poświęć codziennie kilka chwil, aby na nich popa¬trzeć. 4. Wyznacz sobie własne cele związane z wydajno¬ścią, jakością pracy i jej skutecznością. Następnie na¬gradzaj siebie samego jakimś drobiazgiem, ilekroć uda ci się osiągnąć któryś z zamierzonych celów. Zapisuj swe osiagnięcia - ten zapis może ci pomóc w uzyska¬niu nowego, lepszego stanowiska! Takie proste prawdy, przypominające o celu pracy i ludziach, którzy z niej korzystają, pomogą ci dostrzec głębszy sens wypełnianych obowiazków. Z tym ściśle wiąże się osobista satysfakcja, która prawie zawsze może być nazwana innym słowem: „zadowolenie”.

 

Wpisy
Dodaj nowy Szukaj
+/-
Dodaj wpis
Nick:
E-mail:
 
Tytuł:
 
:angry::0:confused::cheer:B):evil::silly::dry::lol::kiss::D:pinch:
:(:shock::X:side::):P:unsure::woohoo::huh::whistle:;):s
:!::?::idea::arrow:
 
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.
Marysia  - Dziękuję |2012-05-10 20:18:38
znalazłam tu dziś słowa które trafiły do mnie. te o przyjaźni i o
umiejętności zatrzymania się, spędzenia czasu z Bogiem i człowiekiem.
dziękuję za nie.. :)
Benia ;)  - Pozdrawiam ;) |2012-04-29 12:19:24
Daniel Ange „Zraniony pasterz”



— Pójdź ze mną jeszcze raz wszędzie tam, gdzie żyłeś, gdzie
cierpiałeś, gdzie cię skrzywdzono.

— Zwariowałeś? To wszystko jest już skończone! Po co babrać się w
błocie?

— Emanuelu, wiesz dobrze, że jest wiele miejsc, których tak naprawdę
nie pozostawiłeś za sobą. Wiążą cię z nimi łańcuchy ze stali. Nie
pozwalają ci one iść dalej twoją drogą, z sercem czystym i wolnym.
Zagradzają ci przyszłość.

— Boję się. Otworzysz rany, przywołasz lęki...

— Znam te drogi lepiej od ciebie. Nie byłeś jeszcze wtedy ze mną, ale
ja już byłem z tobą. Zaufaj, teraz będzie zupełnie inaczej.

— Ale dlaczego nie przekreślić przeszłości tutaj, teraz, jednym ruchem
ręki?

— Muszę uzdrowić każdą ranę tam, gdzie ją zadano. Zejść do korzeni,
aby uleczyć ból, zaradzić złu.



Pozwólmy prowadzić się naszemu Panu Jezusowi,który jest DROGĄ PRAWDĄ I
ŻYCIEM:)
Dagmara  - Pozdrawiam :) |2012-04-27 19:05:10
Po szkole odpoczywam na Darze :)
Piękna muzyka i świetne teksty.
Wszystko to trafia do mojego serca i mnie przemienia.
Dziękuję :)
beataaa  - Tajemnica Eucharystii |2012-04-17 19:53:55
Polecam bardzo serdecznie http://www.yout ube.com/watch?v =H1IwMyzzvqc
film Tajemnica Eucharystii Catalina Rivas przeżyła cudowną Mszę Świętą

Cudowna piosenka... :) Jaki jest tytuł??
- Siostra Milena  - ;) |2012-04-18 07:21:09
Droga Beataaa:) Dziękujemy za Twój wpis... Co do Twojego pytania to
piosenka nosi tytuł: W ogrodzie...

Na dole w komentarzach Siostra Magdalena podała tytuł i całą piosenke
przetłumaczoną: ) Pozdrawiam radośnie...
Stały bywalec Daru :)  - Czcigodne Siostry! |2012-04-09 06:31:24
Gdy każdego roku zbliżamy się do celebracji Świąt Paschalnych nasze
serce przepełnia się radością... w każdym roku coraz to bardziej, gdyż
Święta Wielkanocne przybliżają nas zawsze do naszej paschy.
Dni Triduum Paschalnego zapraszają nas do przeżycia misterium Jezusa
Chrystusa cierpiącego, umarłego i zmartwychwstałe go, po to, abyśmy
mogli mieć te same uczucia, które były obecne w życiu naszego
Zbawiciela; abyśmy po tych dniach mogli wraz z Nim dotrzeć do Poranka
Zmartwychwstani a.
Na te Dni Świętowania życzę, by Zmartwychwstały Chrystus był
przewodnikiem w codziennym życiu i posługiwaniu innym i aby
nieustannie napełniał łaskami płynącymi ze swojego Zmartwychwstani a.

Z wielkanocnym pozdrowieniem :)
Anonimowy |2012-04-08 21:10:42
Cóż można napisać. Dziękuje wam za to że jesteście .Najpiękniejszy to
dar z samego siebie. Logos
Monika  - Alleluja! |2012-04-08 15:36:45
Alleluja!!! Oto Zwycięzca śmierci, szatana i piekła staje przed nami w
blasku Zmartwychwstani a! Niech radosna wieść o Zmartwychwstani u
naszego Pana Jezusa Chrystusa opromienia życie każdego z nas, pogłębia
wiarę, napełnia nadzieją i rozpala miłość, która uzdolnia do pięknego
życia w Bogu i z Bogiem. Niech radość Poranka Wielkanocnego wypełniła
świąteczne dni, a prawda o Zbawieniu ciągle ożywia nasze serca,
czyniąc je ochotnymi do wszystkiego co się dobrem zwie. Radosnych,
błogosławionych Świąt!!!
ewula z. |2012-04-08 11:40:31
Zmartwychwstały Pan i idzie do ludzi,
mówiąc,niech się wasze serce obudzi.
Oto daje wam Ducha Świętego,
oraz nadzieję z Przebitego Serca Mego!
Przyjmijcie Dar z radością,
bo Jestem walczący z każdą dolegliwością
Jam Jest miłość dający,
jam Jest Jezus co był cierpiący.
Szczęśliwy ów człowiek co usłyszał Pana,
zanim spotkał Marię Magdalenę i Jana!
Czy zawsze musi być potwierdzenie,
że Chrystus Pan to nasze Zbawienie!

Błogosławionych Świąt Zmartwychwstani a Pańskiego dla Sióstr :woohoo:
oraz dla wszystkich tu zaglądających też moich braci i sióstr
świeckich :lol:
Patrycja  - Moje życzenia Alleluja! |2012-04-07 06:57:18
W paschalny poranek wszystko zostało odnowione, nadzieja Marii
Magdaleny, wiara Piotra i Jana... a w tym także nasza miłość...
Łączę się z Siostrą i z całą Wspólnotą w przeżywaniu radości
Zmartwychwstani a.
Pozwólmy się oświecić jaśniejącemu blaskowi tego uroczystego dnia;
otwórzmy się ze szczerą ufnością na Chrystusa Zmartwychwstałe go,
który jest źródłem duchowej siły w godzinach naznaczonych przesłaniem
Krzyża.
Życzę, aby odnawiająca moc tajemnicy „pustego grobu” objawiła się
w życiu Siostrzyczek.
Justyna  - Modlitwa sióstr. A moja? |2012-03-25 19:59:43
Dziękuję za tak piękny film o życiu dla Jezusa. Dzięki takim osobom
świat okryty jest miłością samego Boga.
Dzisiaj zadaję sobie pytania. A moja modlitwa? Czy tęsknię za taką
chwilą kiedy jestem tylko dla Boga?
A jak jest z Waszą modlitwą?
Mnie także stronka Dar uczy modlitwy.
Pozdrawiam Siostrzyczki :)
Ella  - cd :) |2012-03-25 19:54:28
Zaskoczony tym i rozczarowany powiedział do Anioła:

- Za ciężki.

- Spróbuj znaleźć inny, który będzie lepszy dla ciebie - powiedział
spokojnie Anioł. Człowiek rozejrzał się po sali i skierował w stronę
innego krzyża, również złotego, choć nie tak dużego, który też
wcześniej już spostrzegł. Krzyż ten był wysadzany wspaniałymi
kamieniami, ozdobiony wyszukanym ornamentem. Podszedł do niego, z
trudem położył go sobie na ramiona. Zrobił z nim parę kroków i
przekonał się, że niestety ten też jest za ciężki, a poza tym
dokuczliwie gniotą go w ramiona te wspaniałe ozdoby i drogie kamienie,
które go tak zachwycały. Odezwał się trochę do siebie, trochę do
Anioła:

- Jest niemożliwe, żebym mógł z nim iść dłuższy czas.

- Znajdziesz na pewno krzyż bardziej dla ciebie odpowiedni. Tylko nie
zniechęcaj się - pocieszył go Anioł.

Człowiek rozglądnął się w poszukiwaniu i po chwili podszedł do krzyża
też złotego, który był o wiele mniejszy. Faktycznie, był on również o
wiele lżejszy, ale za krótki. Gdy ułożył go sobie na ramionach i
zaczął z nim iść, krzyż ten tłukł go po nogach i plątał mu krok.
Odłożył go na miejsce. Wziął inny krzyż, ale ten mu też nie
odpowiadał. Potem spróbował nieśćinny i znowu inny. Coraz bardziej
nerwowo, już nie chodził, ale biegał po tej ogromnej sali szukając
krzyża dla siebie. Czas płynął, a on wybierał i wybierał bez końca.
Wciąż nie mógł znaleźć krzyża, z którego byłby zadowolony. Bo były za
długie albo za krótkie, za ciężkie, albo zbyt uciskały go ozdoby, albo
po prostu nie podobały mu się w kształcie lub kolorze. Już zdawało mu
się, że nie zdecyduje się na żaden, że nie znajdzie dla siebie
.odpowiedniego. Przyszło mu nawet do głowy, że może przez zapomnienie
czy przeoczenie nie zrobiono stosownego krzyża dla niego. I gdy był na
skraju rozpaczy, że będzie musiał wziąć krzyż jaki bądź, pierwszy
lepszy, wtedy wreszcie znalazł taki, który był odpowiedni dla niego.
Wszystko mu się w nim podobało: i ciężar, i długość, kolor, ozdoby.
Wszystko było takie, jak chciał. Był świetny, najlepszy.
Uszczęśliwiony podszedł z tym krzyżem do Anioła i powiedział:

- Znalazłem.

- Cieszę się, że znalazłeś - odrzekł Anioł.

Człowiek ów, jakby z obawy, by mu tego krzyża nie odebrano, powtórzył:

- Tak, ten mi odpowiada. Proszę de, pozwól mi z tym krzyżem iść przez
całe życie. Anioł uśmiechnął się tajemniczo:

- Dobrze a potem dodał - A czy ty wiesz, że to jest twój krzyż?
Człowiek patrzył z niepokojem na Anioła nie rozumiejąc, o co chodzi.
Wreszcie zapytał:

- Nie wiem, o czym mówisz? Wtedy Anioł powiedział mu wyraźnie:

- Ten krzyż, który znalazłeś, to jest twój krzyż. To jest ten sam,
który od początku życia niesiesz na swoich ramionach.

ks. M. Maliński
Ella  - A to dla Was coś dla ducha :) |2012-03-25 19:53:09
Był człowiek, który narzekał na swoje życie. Skarżył się, że jest mu
ciężko, bo mieszkanie niewygodne, za ciemne, za ciasne, że dochody za
małe, że jego rówieśnicy, którzy podobne szkoły ukończyli, zarabiają
daleko więcej niż on. Mówił, że innym jest łatwiej żyć, że lepiej dają
sobie radę ze złymi ludźmi, z trudnymi okolicznościami , że im
wszystko układa się korzystnie, a jemu jest źle i to z roku na rok
coraz gorzej. Twierdził, że gdyby się urodził kilkadziesiąt lat
wcześniej albo kilkadziesiąt lat później, to wtedy na pewno byłoby
wszystko inaczej. Chodził wciąż smutny, skwaszony, zniechęcony.

Razu pewnego, gdy spał, śniło mu się, że ktoś go budzi. Otworzył oczy
i zobaczył postać stojącą koło'jego łóżka. Chociaż nigdy Anioła nie
spotkał, wiedział, że to jest Anioł. Nie czul w sobie żadnego lęku.
Anioł stał nad nim, jakby czekając na jego przebudzenie. A gdy
spostrzegł, że on już nie śpi, łagodnym zapraszającym ruchem dał mu
znak, aby wstał:

- Wstań proszę - powiedział.

Człowiek ów, wcale tym nie zdziwiony, podniósł się z łóżka. Stanął
obok tajemniczego gościa. Popatrzył pytająco na niego. A wtedy Anioł z
uśmiechem powiedział:

- Pójdź, proszę, ze mną.

Człowiek spytał go nieśmiało:

- Dokąd chcesz, żebyśmy poszli?

- Zaraz zobaczysz - odpowiedział Anioł.

Podążył więc za nim. Anioł wiódł go przez jego mieszkanie, wyprowadził
go na klatkę schodową i zaczął wstępować po schodach na górę. Człowiek
wciąż nie wiedział, dokąd idą i co to ma wszystko znaczyć, ale nie
śmiał pytać. Był tylko pewny, że to chodzi o jakąś bardzo ważną
sprawę, która go bezpośrednio dotyczy. Postępował w milczeniu za
Aniołem coraz bardziej ciekawy, dokąd wiedzie go ten wysłannik Boga.
Szli długo po schodach, aż stanęli przed drzwiami. W pierwszej chwili
nie mógł zorientować się, dokąd drzwi prowadzą, ale za moment poznał,
że; to drzwi wiodące na jego strych. Anioł otworzył drzwi i weszli do
wnętrza. Wtedy człowiek zobaczył, że to wcale nie jest strych jego
domu. To była wielka sala, pod której ścianami stały nagromadzone
krzyże - tysiące, dziesiątki tysięcy, nieprzeliczona ilość; krzyże
były różne, dziwne: ogromne, małe i całkiem maleńkie, proste i
ozdobne, ze złota i z drewna, malowane, heblowane, wysadzane drogimi
kamieniami i całkiem zwyczajne, cięte z brzozy. Przyglądał się uważnie
tym krzyżom. Każdy z nich był inny. Czasem zdawało mu się, że znalazł
dwa identyczne, ale później zauważał, że tak nie jest, że różnią się
pomiędzy sobą przynajmniej jakimś szczegółem.

Po chwili człowiek przełamując nieśmiałość spytał Anioła:

- Skąd tu tyle krzyży? Po co tu stoją? Do kogo należą? Usłyszał jego
głos:

- To są ludzkie krzyże.

- Ludzkie krzyże? - powtórzył człowiek, niewiele z tego rozumiejąc.

- Każdy musi jakiś nieść - mówił dalej Anioł.

- Ach tak. Teraz rozumiem, dlaczego tyle tych krzyży i dlaczego każdy
z nich jest inny. Ale po co przyszliśmy tutaj? Anioł o odpowiedział:

- Pan Bóg polecił mi, abym ciebie tu przyprowadził.

- Pan Bóg? - zdziwił się ów człowiek. - Dlaczego?

- Narzekasz na swój krzyż. Mówisz, że ci bardzo ciężko z nim iść. Bóg
zezwolił, abyś tu przyszedł i wybrał sobie inny krzyż, jaki tylko
zechcesz, i żebyś z tym nowym krzyżem szedł dalej przez życie nie
narzekając.

Człowiek słuchał tego, co Anioł mówił, prawie nie wierząc swoim uszom.
W końcu powiedział:

- Czyż to jest możliwe, żeby Wielki Bóg chciał się zajmować takim
człowiekiem jak ja?

- Pan Bóg naprawdę przysłał mnie do ciebie - potwierdził Anioł.

- Będę mógł wybrać krzyż taki, jaki tylko zechcę? - spytał wciąż
jeszcze nieufny.

- Tak. Naprawdę - powtórzył Anioł jego słowa. - Możesz wybrać l taki
krzyż, jaki tylko zechcesz.

- I będę mógł z nim iść przez całe życie? - pytał człowiek, chcąc się
upewnić.

- Tak. Będziesz mógł iść z nim, jeżeli tylko zechcesz, przez całe
Twoje życie - Odpowiedział mu Anioł.

Człowiek wiedział już, który krzyż wybierze. Piękny, złoty krzyż
przyciągał jego wzrok od pierwszej chwili. Pomyślał: "Wreszcie
będę miał wspaniałe życie". Spytał nieśmiało Anioła wskazując na
ten krzyż:

- Czy mogę go wziąć? Anioł skinął głową:

- Tak.

Uradowany człowiek podbiegł do upatrzonego krzyża, objął go mocno, aby
go włożyć na swoje ramiona, ale nadaremnie. Nie potrafił go nawet,
ruszyć. Krzyż był bardzo ciężki. Mimo to człowiek nie chciał z niego
zrezygnować. Wytężył wszystkie siły. Nic nie pomogło. Krzyż nawet nie
drgnął. Zaskoczony tym i rozcz...
Anonimowy |2012-03-24 08:52:20
Granica







Bez Boga jaka miłość rozświeci

Który młodzieniec szczerze pokocha

Która dziewczyna cicho nie szlocha

Gdzie są chciane dzieci



Bez Boga który kraj zakwitnie

Którzy możni serce mają

I swój naród nie uciskają

Obchodząc się z nim okrutnie



Bez Boga któż ciebie albo mnie powstrzyma

By w dzikim szale chciwości

Wyzbyć się bliźniego miłości

Pycha się nadyma nadyma nadyma



Bez Boga do jakiego dojdziemy proga

To jest niewidzialna granica

Za którą już tylko próżnica

Za którą ni ludzi ni Boga





Serdecznie pozdrawiam wszystkich :cheer: .Często tu zaglądam, ta
stronka jest cudna...
ewulaz. |2012-03-14 22:17:25
W pięknej białej sali,
Święci Aniołowie stali.
Pełni miłości i pokory,
byli tam też ludzie ubrani w wory.
Jakby włosienne,
trzymali w ręku chleby pszenne.
Czekali tak w ciszy,
że tylko Bóg ich usłyszy.
W wielkiej cierpliwości,
bo miała nadejść Chwała na Wysokości!
Wszyscy są poruszeni,to nie dziw,
bo nadszedł czas żniw.
Otworzyło się niebo szeroko,
rozstąpiły się wody na miarę głęboko.
Otworzyły się drzwi do nieba,
by policzyć ilość pszennego chleba.
Jego liczba tysiąc tysięcy,
a ich wygląd jakby dziewczęcy..
Serce Boże się uradowało
i w swej Chwale zawołało.
Błogosławię ludziom i ziemi co dzień,
bo słyszę modlitwę
i widzę jak ucieka cień.
Zgromadzeni na sali się uradowali,
i Światłości Psalm zaśpiewali.
Wszyscy jakby na jeden takt,
zgadnijcie czy to wyobraznia,czy fakt.



Z serca błogosławie wszystkim Siostrom.Żałuję ,że nie służę Bogu tak
jak Wy.Staram się jak mogę ale to nie jest to...
Dziękuję że o mnie pamiętacie :) :) :)



sajm45  - do modlitwy z cieniem a chcę sie uradować |2012-03-23 13:33:50
i dalej też
- Siostra Magdalena  - Jest taki pejzaż... |2012-03-11 15:57:44
„ Jest taki pejzaż, gdzie w kępach rosną szczęścia kwiaty.
Jest taki pejzaż, gdzie miłość kwitnąć nie przestanie.
Jest taki pejzaż, gdzie uśmiech można rwać rękami.
Jest taki pejzaż, który dostrzegam...
Jest taki pejzaż szafirem nieba ogarnięty.
Jest taki pejzaż wyśniony... Biegnę tam...po łące miękkiej jak
aksamit. Biegnę tam...”
Pozwól, by Jezus wziął cię za rękę i wprowadził w dzień swej
miłości... Wtedy twoja młodość będzie światłem zachwytu,miłośc ią
twoje życie, źródłem barw każdy dzień...
Pozdrawiam :)
Anna  - :) |2012-03-11 19:39:39
Och Wy umiłowane Bogu Siostrzyczki jesteście Boskie..Dziękuj ę za
zaproszenie ale ja już byłam na tej najpiękniejszej od lad stronce..
gdzie pada śnieżek kolorowy..
Obczytalam trochę i deczko później znów zawitam..Stronk a jest
przewspaniała
po prostu bajeczna, to zapewne najpiękniejsza stronka w polskim necie.
aha no właśnie całym sercem dziękuję za zaproszenie
Ach co za zaszczyt mnie spotyka i to w niedziele..za co serdeczne
dzięki Wam składam umiłowane Siostrzyczki..
Jeszcze tam wpadnę na Wasza stronkę kochane Siostrzyczki bo nie da
się oczu
oderwać od stronki Waszej..
halcia  - Jakie to prawo |2012-03-09 01:12:36
Jakie to prawo co nam zabrania
kochać Jezusa wolności wyznania
swym wielkim butem depcze nasze kwiaty
prawdziwą miłość wysyła za kraty

Życie odbiera a los męczenników
ciągle jest tabu na łamach dzienników
gdzie tolerancja gdzie prawa wolności
jeśli się depcze owoce miłości

Skarby bezcenne to pokój i życie
w imię czego te skarby niszczycie
wy którzy macie prawa w posiadaniu
gdzie nie ma mowy o prześladowaniu

Bo przecież wszystkie księgi tego świata
nie piszą o tym by zabijać brata
jesteśmy w świecie jak wielka rodzina
więc skąd się bierze tych sporów przyczyna

autor :Halcia z Kanady
Joanna  - światło |2012-03-04 19:40:46
"W Tobie jest światło

każdy mrok rozjaśnia

W Tobie jest życie

Ono śmierć zwycięża

Ufam Tobie, miłosierny

Jezu wybaw nas"





Pan rozjaśnia mroki mego serca.. Uwielbiam mając w uszach tę pieśń
adorować Go w Najświętszym Sakramencie..
Beata  - ŚWIATŁO MEGO SERCA… |2012-02-28 16:31:47
„Dzięki serdecznej litości naszego Boga,
Z jaką nas nawiedzi z wysoka Wschodzące Słońce,
By oświecić tych, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
Aby nasze kroki skierować na drogę pokoju.”
Pan jest moim światłem, najjaśniejszym, najcudowniejszy m,
najcieplejszym. Światłem, które rozjaśnia moje serce zawsze, gdy jest
mi smutno, gdy ogarnia mnie mrok. Promienie tego światła nie mają
granic i sięgają wszystkich obszarów mego życia, czasem radosnego i
szczęśliwego, a czasem smutnego i trudnego. To światło ciągle świeci i
nigdy nie gaśnie. Czuję je w domu, na ulicy, na uczelni, podczas
spotkań z innymi ludźmi. Ma ono dla mnie szczególne znaczenie wtedy,
gdy spotykają mnie trudne i niezrozumiałe sytuacje, wydarzenia, kiedy
upadam. W takich chwilach to światło jest jeszcze mocniejsze, zawsze
wtedy kieruję swój wzrok w jego stronę a na mojej twarzy pojawia się
uśmiech. Zawsze też z podziwem wpatruję się w wschód słońca i czuję
jakby w tym wschodzącym słońcu Pan witał się z nami i zapraszał nas do
przeżycia kolejnego dnia razem z nim, w jego bliskości. Lubię te
chwile, kiedy to wschodzące słońce, które czasem mimo smutnego i
pochmurnego nieba za wszelką cenę stara się przebić przez chmury i
ogrzać nas swymi ciepłymi promieniami. Tak samo czyni Pan Jezus.
Nawet, jeśli popełniamy grzechy i się od niego oddalamy on nigdy nas
nie opuszcza, zawsze jest i trwa przy nas.
- Siostra Magdalena  - Kolejny Wielki Post przed Nami... |2012-02-26 14:52:54
Wielki Post jest czasem próby.Tu objawia się – kiedyś po raz pierwszy,
później co roku – twarda prawda o koniecznościwzi ęcia na siebie
krzyża, jeśli chce się naprawdę iść za Jezusem.
Czas liturgiczny bardzo zwięźle, po
krótkim okresie kilku niedziel zielonych, smugą ciemnego fioletu
wskazuje, że zaczyna się coś ważnego i poważnego...Cza s wewnętrznej
przemiany... Czas nawrócenia...
Dla jednych może być to kolejnych zwykłych 40 dni,a dla niektórych
następne 40 dni,w których coś może się zmienić, w których jeszcze
bardziej zbliżymy się do Pana...
Na ten okres niektórzy wyznaczają sobie tzw.postanowien ia
wielkopostne... .
Chciejmy żeby ten kolejny Wielki Post nie był tylko kolejnym,ale żeby
był następnym,który uda nam się przeżyć zmieniając się,coraz bardziej
pogłębiać swoją wiarę i wytrwać w złożonych Panu postanowieniach ...
Niech ten Wielki Post będzie czasem przeżytym w sposób rozsądny i
owocny..
Przede wszystkim czasem wyciszenia...
czasem powrotu do Miłości... do Jezusa.


Karla  - Szukać będę ukochanego mej duszy |2012-02-26 16:13:45
« Na łożu mym nocą szukałam
umiłowanego mej duszy,
szukałam go, lecz nie znalazłam.
Wstanę, po mieście chodzić będę,
wśród ulic i placów,
szukać będę ukochanego mej duszy».
Szukałam go, lecz nie znalazłam.
Spotkali mnie strażnicy, którzy obchodzą miasto.
«Czyście widzieli miłego duszy mej?»
Zaledwie ich minęłam,
znalazłam umiłowanego mej duszy,
pochwyciłam go i nie puszczę »
Pnp 3.1-4
Prawdziwe spotkanie z umiłowanym dokonuje się wyłącznie
w "ogrodzie serca" czyli w sumieniu i w prawdzie, wewnątrz nas
samych, w tej ukrytej części, w której spoglądając na Jezusa,
odkrywa się naprawdę, jaka jest wola Boga.
Tam znajduje się jedyna rzecz, która się liczy - międzyosobową
relację z Umiłowanym - Jezusem.
Wtedy wszystko się zmienia i stajemy się zdolni do powierzenia
w pełni wolności:
"Chcę, czego Ty chcesz", dokładnie tak jak powiedział i
uczynił
Jezus, w wolności i miłości.

Dziękuję za te piękne refleksje i stronkę Dar :) Pozdrawiam :)
Beata  - Czas Wilekiego Postu. |2012-02-26 16:15:57
Przeżywamy okres Wielkiego Postu, czas szczególnego wpatrywania się w
Krzyż Chrystusa. Jak pisze św. Łukasz w swojej Ewangelii w czasie
ukrzyżowania Jezusa „wszyscy Jego znajomi stali z daleka” Łk.23.49
I my często patrzymy z daleka na krzyż, bo tak wygodniej i
bezpieczniej. Ze wzruszeniem serca z miłością a często także ze łzą w
oku dziękujemy Panu za dar odkupienia, za Jego mękę i śmierć. Czy zbyt
często na tym się nie kończy nasz „krzyżowy zapał?” Jezus zaprasza nas
byśmy się do krzyża zbliżyli, dotknęli go i wzięli na ramiona, byśmy
tak jak On szli zbawiać świat.
Podejdźmy z wiarą do tego zaproszenia. Spróbujmy w rzeczach drobnych,
w szarości zwykłego dnia odnaleźć krzyż, który Pan nam ofiaruje.
Zawierzamy Jezusowi, wtedy wszystko, nawet twarde belki krzyża staną
się w naszym życiu „belkami miłości”
Dziękujemy Mu za krzyż którym dzieli się z nami z wdzięcznością nieśmy
go na świat. Tak pięknie napisał nasz poeta Leopold Staff:
„ Jak Ciebie, Panie mój, gwoździe do krzyża,
Tak mnie do Ciebie miłość ma przybiła
I nie oderwie mnie już żadna siła...”
ewula z. |2012-02-21 14:17:50
Zabawa i pokuta spotkały się w drodze,
rzekła zabawa,ja za tobą nie chodzę.
Dlaczego mnie prześladujesz,
czy mi się bawić żałujesz?
Chcę się bawić do woli,
dlaczego ciebie serce boli.
To mój wybór i go uszanuj,
mojego czasu sobie nie planuj.
Wiesz,że i tak ciebie nie posłucham,
bo ja optymizmem bucham.
Rzekła pokuta z miłością do zabawy,
tobie by się przydał przyjaciel prawy.
Wkrótce zobaczysz moje owoce,
ich nie pozjadają głodne noce.
To dar dla Zmartwychwstałe go Pana,
bo w pokucie droga do nieba usłana!
Czy to rozumiesz zabawo,
wolisz by to rozwiązłość biła ci brawo!
Pozwól mi pomyśleć pokuto,
lepiej wybiorę stół zastawiony suto.
Idę z tobą zdecydowała ,
wiecie,jak się pokuta uradowała?

Na Wielki Post wszystkim życzę wytrwałości ,też się módlcie za mnie.
Proszę siostry o modlitwę.
Niech Opatrzność Boża błogosławi






Siostrzyczki :)  - WALENTYNKA |2012-02-14 18:15:04
Niech życie twe stanie się Liturgią !
Zgodnie z rytmem serca :
SKURCZU I ROZKURCZU SERCA.
Trwania na modlitwie i głoszenia dobrej nowiny.
Chrystus zaprasza nas, ciebie, byśmy weszli do Jego winnicy.
DLACZEGO ? - ZAPYTASZ.
Bo tam znajdziecie odpowiedź na wasze pytania,
...pracując w winnicy Pana.
Pracując zgodnie z rytmem serca:
SKURCZU I ROZKURCZU
Nie bój się !Bóg powołuje cię !!!
14 lutego w dzień św. Walentego.
WALENTYNKA
DLA SZUKAJĄCYCH DROGI ŻYCIA

Beata  - Walentynkowe pozdrowienia |2012-02-14 18:09:20
Dziękuję za Walentynkowe nowości na Darze.
Pozdrawiam :)
Modlitwa do św. Walentego
Święty Walenty, opiekunie tych, którzy się kochają, Ty, który z
narażeniem życia urzeczywistniłe ś i głosiłeś ewangeliczne przesłanie
pokoju, Ty, który - dzięki męczeństwu przyjętemu z miłości
-zwyciężyłeś wszystkie siły obojętności, nienawiści i śmierci,
wysłuchaj naszą modlitwę: W obliczu rozdarć i podziałów w świecie daj
nam zawsze kochać miłością pozbawioną egoizmu, abyśmy byli pośród
ludzi wiernymi świadkami miłości Boga. Niech ożywiają nas miłość i
zaufanie, które pozwolą nam przezwyciężać życiowe przeszkody. Prosimy
Cię, wstawiaj się za nami do Boga, który jest źródłem wszelkiej
miłości i wszelkiego piękna, i który żyje i króluje na wieki wieków.
Amen.
(modlitwa pochodzi ze strony internetowej francuskiej miejscowości
Saint-Valentin)
Monika  - Miłość |2012-02-11 15:34:06
Pozdrawiam :) i dziękuję za tak piękny akcent Walentynkowy. A piosenki
tej to słucham i słucham. Wieczorkiem napiszę maila.
"Winien Ci jestem wszystko, ponieważ Cię kocham." A to mój
ulubiony fragment.
ewula z. |2012-02-09 12:14:50
ojej, trochę się pośpieszyłam i wiersz powstał nieco chaotycznie,prz
epraszam
ewula z. |2012-02-09 12:01:50
Umiera w Świetle człowiek szczęśliwy,
jest nim ten co kochał i nie był mściwy.
Co z niczego potrafił dać
mówiąc z serca,że nie trzeba się bać.
To ten co pokazał mi prostą drogę,
którą podążam,bo bez Boga żyć nie mogę.
Jego miłość mnie oczarowała,
tak,że moja dusza wyzdrowiała!
Szczęśliwy ów człowiek dla Pana,
rzekła owieczka do kapłana.
Dzięki tobie jestem na dobrej drodze,
trzymając się Jezusa,z niej nie schodzę.
Tak idzie owieczka do Światła w pokorze,
wołając,drzwi mi otwórz mój Boże!
Bez ciebie jestem jak gałąz uschnięta,
więc jak mnie księga Życia zapamięta!
Idę w stronę Światła w pokorze,
mówiąc,grzechy odpuść mi Jezu,mój Boże!
Jam z marnego stada,
więc biada mi ,oj biada.
Pan Jezus słysząc,się ulitował,
rzekł,nikomu Światła nie będę żałował.
Moje słowa są jak Przykazania na skale,
ciebie nie pochłoną morskie fale.
Daję ci moje Serce i wszystko co mam,
jest tam pokora,skromnoś ć i Jestem sam!!

Za często nie zasiadam przed komputerem ,więc przepraszam za
milczenie. :(
Życzę siostrom samych szczęśliwych dni .
Niech Trójca Przenajświętsza błogosławi całej Wspólnocie :) :) :)



ALena |2012-02-05 19:42:03
Z kazda smiercia czlowieka ginie caly nieznany swiat...

to wlasnie te slowa, co utkwily w pamieci i dotknely serca. Kazdy
czlowiek jest tak kochany i chciany przez Boga Ojca...

Kazdy ma swoj swiat i jest godzien... i moj blizni jest nowym swiatem
dla mnie, ktory moge odkryc i poznac dla siebie, moze to bedzie
wlasnie swiat Boga Stworcy... czy ja na tyle jestem otwarta na swiat
blizniego? czy ja nie brzydze swoj swiat w oczach bliznich i Stworcy,
przeciez to dzieki Niemu mamy go...

Dzieki Ci Jezu, za piekno kazdego czlowieka...
Anuschka  - Ulubiona myśl. |2012-02-05 12:23:12
"Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla
oczu."



Z pośród wymienionych myśli wybrałam tą. Kieruję się nią w moim życiu
codziennym. Daje mi ona dużo do myślenia i nakłania do refleksji nad
własnym postępowaniem. W myśli tej zawarta jest hierarchia wartości
człowieka oraz prawdziwy sens nawiązywania więzi międzyludzkich. Myśl
ta, uświadami mi fakt, że pozory mogą często mylić. Tak więc nie
ocenia się ludzi po wyglądzie, nie świadczy on o tym, jaki człowiek
jest. Pan dał MIŁOŚĆ, dlatego trzeba kochać sercem. Tym samym patrząc
na świat sercem zauważam jego prawdziwe piękno. Dużo łatwiej jest
także przy rozwiązywaniu problemów i w odnajdowaniu się w trudnych
sytuacjach. Patrząc sercem jestem także w stanie głębiej poznać
człowieka.
Izabela  - za kwiatem gwiazdy |2012-02-04 14:18:38
A dla mnie w mojej obecnej sytuacji najbardziej przemawiają słowa"
Człowiek ma dar kochania, lecz także dar cierpienia" Miłość wiąże
się z cierpieniem, im większa miłość tym cierpieniem bywa też większe.
Pozdrawiam :)
- Siostra Magdalena  - Izabelo... |2012-02-04 18:08:19
...Cierpienie z miłością, to już inne cierpienie. Miłość otula wtedy
swoją mocą. Dziękuję za to, że zechciałaś podzielić się swoją
"perłą" .
Majka  - Super filmik :) |2012-02-03 19:31:18
Wspaniały pomysł z tym filmikiem i tekstami z "Małego Księcia"
"Kochać to rozpamiętywać&# 34; Ten fragment wybrałam na dzisiejszy
dzień. Lubię tak myśleć i pamiętać o tych których kocham.
Otrzymuję tak wiele. Cieszę się, że jestem kochana i mogę kochać.
Jeszcze chcę dodać , że lubię tutaj przychodzić. Mało jest takich
stronek gdzie ciągle można znaleźć coś nowego i tak pięknego. To
ubogaca i dziękuję :)
m |2012-02-03 16:25:15
Dziękuję kochane siostry za stronę, opowiadania refleksje dają siłą w
trudnych chwilach. Polecam się waszyszm modlitwom i pamiętam o was
- Siostra Magdalena  - Pozdrawiam :) |2012-02-03 19:22:32
m - Cieszę się, że pośród tekstów na Darze znajdujesz też
"coś" dla siebie. Rozwijaj się jak kwiat - pod spojrzeniem...
Jezusa.
- Siostra Milena  - :) |2012-02-03 19:24:06
Droga m... my równiez dziękujemy za Twoją obecność na naszej stronce i
cieszymy się że nasze teksty i opowiadania pomagają i wspierają Cie w
trudnych chwilach... Pamiętamy w modlitwie:) Z radością...
- Siostra Milena  - Konkurs...3D |2012-02-03 10:49:41
Dzisiaj właśnie doszłą pierwsza praca na konkurs Światła 3D czekamy na
Wasze pracy i zachęcamy do zabawy:) Pozdrawiam radośnie:)
Anna |2012-02-02 21:51:19
"Przenajświ ętsza Trójco, błogosławiona i błogosławiąca, napełnij
błogosławieństw em swoich synów i córki, których powołałaś, aby
wyznawali
wielkość Twojej miłości,
Twojej miłosiernej dobroci i Twojego piękna….„.

„Modlitwa do Trójcy Przenajświętsze j" Jan Paweł II Adhortację
„Via Consecrata”


Droga Siostro Magdaleno,

z okazji Dnia Życia Konsekrowanego
z serca życzę radości ze służby Panu i nieustannej Bożej pomocy w
realizacji zakonnego powołania, obfitości błogosławieństw a Bożego i
Jego darów, by Ten, Któremu niepodzielnie Siostry poświęciły swe
życie, prowadził drogą świętości!
Niech Jezus błogosławi i wspiera swoją miłością i obecnością,
a Jego Matka Maryja uprasza potrzebne łaski.

Dziękuję za dar obecności w moim życiu.
Pozdrawiam i polecam się modlitwie.
Anna
- Siostra Magdalena  - Dziękuję za światełko słów... |2012-02-03 18:11:30
Z radością i wdzięcznością Aniu pozdrawiam :)
Oddaję Jezusowi Twoje pragnienia...
- Siostra Magdalena  - Światełko miłości... |2012-02-02 15:25:56
Móc powiedzieć w wolności "Kocham Cię" i ze szczęściem w
oczach przyjmować każdy dzień. A dzisiaj taki szczególny dzień oddania
Jezusowi - jako takie małe światełko... Dziękuję Karolino za pamięć i
bukiet modlitwy. Przyjmij i mój kwiat modlitwy. Pozdrawiam :)
Karolina Sz  - W promieniach Słońca... |2012-02-02 14:02:57
Drogie Siostry niech ten piękny dzień, w którym cały Kościół modli się
za osoby konsekrowane będzie dla Was nowym początkiem ponownego
zanurzenia się z całą swoją kruchością w Bożej miłości i zakorzenienia
w Chrystusie. Niech Maryja opromienia pokojem każdą z chwil w Waszym
życiu. Z mroźnej ale właściwie wiosennej dzisiaj Polski przesyłam
bukiety modlitwy dla Was.
- Siostra Milena  - Dziękuję:* |2012-02-03 10:32:39
Kochana Karolino, dziękuję za pamięć i bukiet modlitwy- to
najpięniejszy dar jaki możemy sobie wzajemnie ofiarować- ja Tobie, a
Ty mi:) I po raz kolejny oddałam Bogu swoje "Fiat". ..

Pozdrawiam:)
niecierpliwa  - Światło |2012-01-31 15:25:43
"Winien jestem ci wszystko, ponieważ cię kocham."
Przyznam, że dość długo nie mogłam wybrać jednej myśli... Po prostu
"Mały Książę" to niezwykła książeczka i piękny filmik ktoś
zrobił :)
Dlaczego jednak ta myśl? Ponieważ, myślę że warto zwrócić uwagę na to,
że kochać to znaczy ofiarować coś (albo raczej siebie) komuś a nie
oczekiwać czegoś od kogoś... Uczymy się kochać każdego dnia, uczymy
się "rezygnować " z siebie dla tego kogo kochamy. Właśnie
dlatego wybieram ten cytat. Uważam, że on przypomina nam czym jest
prawdziwa miłość - miłość jest darem z siebie. :)
JACEK D.- POLSKA - RACIĄŻ  - słowo |2012-01-30 17:13:05
Witam-upływa czas,mijają dni,w radości życia i tęsknot chwil-sens
obrazów,kolor spojrzeń w nas tkwi-wszystkie barwy życia - to My.
W przemijaniu kolorów życia, na tle mijającego czasu, napisałem w
telefonie w formie mms,a teraz mogę wysłać w email tak zwany- "
ZBIÓR MODLITW "-połączyłe m tam modlitwy z Brewiarza-hymny -Psalmy
z Litaniami do różnych Świętych i Błogosławionych -mogę wysłać w
programie worda.Mój email to : jacek.d@spo ko.pl
Kasia  - Za Kwiatem Gwiazdy |2012-01-29 14:42:18
Do mnie najbardziej przemawia fragment:

"Dobrze widzi sie tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla
oczu", ponieważ tylko sercem możemy ujrzeć dobro w drugim
człowieku- nawet jeśli to dobro jest przysłonione złem. Człowiek
dojrzały potrafi je dostrzec mimo wszystko... I nie tylko kiedy chodzi
o dobro... Najważniejsze jest również to, że możemy coś zrobić dla
drugiego człowieka, np. pomodlić się, zrobić jakiś gest dobroci,
któego ten człowiek nie będzie widział... Ale Bóg widzi wszystko.
Pozdrawiam:)



P.S. Nie wiem, czy to o to chodziło z ta refleksja do danej myśli z
filmiku.Mam nadzieje, że tak:)
Iga  - :) |2012-01-30 10:42:42
Kasiu- piękna refleksja:) Ja decyduje się na cytat: ,,Świat łez jest
taki tajemniczy" , poniewaz odzwierciedla to wsyztsko co dzieje
się teraz w moim sercu i moim życiu... A łzy tak często ostatnimi
czasy sie w nim pojawiaja.

Pozdrawiam...:)
- Siostra Magdalena  - Konkurs Daru 3D – Światło... |2012-01-29 14:07:17
Zapraszamy do naszego Konkursu 3D.
Ciekawa jestem kto podzieli się jako pierwszy swoim ulubionym i
szczególnym fragmentem z "Małego Księcia" z filmiku "Za
Kwiatem Gwiazdy"
Pozdrawiam światełkiem radości :)
Kinga  - Konkurs 3D :) |2012-01-29 14:42:48
Dziękuję za tak śliczną stronkę i filmik. I znowu niespodzianka
kolejnego konkursu :)
Dla mnie w tych dniach takim szczególnym fragmentem z "Małego
Księcia" jest "Świat łez jest taki tajemniczy" . Odkrywam
powoli, że takie oczyszczenie jest potrzebne aby móc inaczej spojrzeć
na drugą osobę.
Mam też i pomysł na wysłanie karteczki. To taka kartka jaką zakupiłam
kiedy byłam na wakacjach. Jest na niej moje ulubione światło. Ale nie
będę zdradzać to wyślę :) Pozdrawiam :)
Basia  - Konkurs 3D :) |2012-01-30 07:16:32
Nie mogę się zdecydować :)
Już napiszę wkrótce :)
Pozdrawiam.
Calineczka :)  - Światełko |2012-01-21 18:03:34
Pewna kobieta zaintrygowana tym, że jej przyjaciółka obowiązkowo
każdego wieczoru zapala w swoim domu świeczkę, zapytała ją, dlaczego
to robi.
Ta ciepło uśmiechając się do niej odpowiedziała:
- Gdy zapalam świecę, nawet tę najmniejszą, jest to dla mnie niczym...
modlitwa...
Paląca się świeca przypomina mi o nieustannej Obecności Boga w moim
życiu... Jej jasne światło, rozprasza mrok, usuwa wszelkie
wątpliwości, dodaje otuchy i nie pozwala mi zapomnieć o moim
wewnętrznym płomieniu... Płomieniu Mojego Serca... Wiary, Nadziei i
Miłości.
aga |2012-01-21 14:34:41
Siostro Magdaleno,

Spóźnione, lecz szczere życzenia z okazji urodzin. Jest nadal styczeń
przecież. Do usłyszenia. aga, pozdrawiam.
- Siostra Magdalena  - Dziękuję :) |2012-01-21 16:25:37
Aga miło,że pamiętasz :)
Wróciłam właśnie z medytacji. Jak pięknie jest tak usiąść w ciszy... i
poczuć się kochana. A teraz z nowymi pomysłami zabieram się do pracy
:) Pozdrawiam :)
aga |2012-01-22 17:04:59
Siostro Magdaleno , dziękuję za odpowiedź. Jeżeli mogłabyś podzielić
się przeżyciami związanymi z medytacją byłabym wdzięczna. Bardzo
interesuje mnie w jaki sposób uzyskuje sie stan skupienia duszy.Dla
mnie jest to bardzo trudne, stale jakieś troski i zmartwienia
zagłuszają uzyskanie takiego stanu.

Pozdrawiam. Aga .
Edyta  - Moje serce |2012-01-19 20:56:02
Bardzo ciekawy tekst "Popielnik serca" Skłonił mnie do
zastanowienia się nad tym co znajduje w moim sercu Bóg kiedy do mnie
przychodzi.

M.  - Dziękuję Ci Panie |2012-01-16 14:51:15
Dziękuję Ci Panie

- za to, że jesteś przy mnie,
nawet przy złej godzinie

- za to, że mogę na Ciebie liczyć,
nawet gdy świat milczy

- za to, że nie zostawiasz mnie,
choć często smucę Cię

- za to, że sił mi dodajesz,
ze mną zostajesz

- za to, że mam choć trochę dobrego,
wiem, przy Tobie nie stanie mi się nic złego

- za to, że wiarę dajesz mi,
gdy brak mi sił

- za to, że jesteś blisko,
mając Ciebie - mam wszystko

- za to, że jesteś Przyjacielem,
wiernym Towarzycielem

- za to, że wszystko Ci powiem,
Ty wysłuchasz i podpowiesz

- za to, że Matkę swoją, moją nazwałeś,
a za mnie krew swoją przelałeś

- za to, że cierpiałeś tyle,
znosiłeś wszystkie złe chwile

- za to, że przeze mnie umarłeś,
cudów dokonałeś

- za to, że kochasz mnie,
choć ja czasem zapominam Cię

- za to, że Ciebie mam i czekasz
na mnie u nieba bram

- za to, że cały czas,
gdy mi źle, powtarzasz mi:
wcale tak nie jest,
dla świata nie jesteś cieniem!
sylwia |2012-01-15 18:53:33
Ta piosenka "Wybiegam w noc" jest...niesamow icie piękna.
Bardzo za nią dziękuję. Chciałabym gdziec przeczytac jej słowa. Jest w
niej coś..mojego. Tęsknię tak bardzo za pokojem, za Miłością i
radością. Wiem, że wszystko w Nim, ale wciąż się oddalam..nie
potrafię. Czuję się wciąż niedosyc dobra, wszystko we mnie takie
częściowe.. Boję się przyszłości..w tym roku zdaję maturę..proszę o
dar modlitwy, o siłę i chęc do nauki..
- Siostra Magdalena  - Wybiegam w noc... |2012-01-16 17:55:33
Są to słowa malowane sercem...
Tak w ciszy tęsknoty i jeszcze czegoś :)
Wspieram w tych wszystkich Twoich poszukiwaniach. Mogę jeszcze dodać,
że pięknie jest iść za Miłością...
Anonimowy |2012-01-15 10:38:19
W dniu Twojego święta, bądź mocno uśmiechnięta. Przyjmuj życzenia,
prezenty, całusy. Baw się do rana, przytulaj do Pana. Krzysztof
- Siostra Magdalena  - :) |2012-01-15 18:04:26
Dziękuję :)
Dopatruję się uśmiechu :)
Kasia  - Na urodziny Siostry Magdaleny! |2012-01-14 17:00:37
Z okazji urodzin Siostry Magdaleny:które Siostra Magdalena dziś
obchodzi:Kochan ej Siostrze Magdalenie:życz ę dużo radości,błogosł
awieństwa bożego,i na co dzień słonecznych dni i życzliwości od
wszystkich bliźnich!
życzy Kasia.
- Siostra Magdalena  - Z wdzięcznością za... |2012-01-15 19:03:01
... Dziękuję Kasiu za pamięć o moim Świątecznym dniu :) Każda w
spojrzeniu Miłości jest klejnotem...

Nie zapominajmy o tym :) Pozdrawiam :)
Kasia  - Flet i osioł To dla Was opowiadanie :) |2012-01-14 13:41:54
Na polu leżał porzucony od dłuższego czasu Flet, na którym nikt już
nie grał.Aż pewnego dnia przechodzący obok Osioł dmuchnął w niego z
całej siły. Wyzwolił dźwięk piękniejszy niż jakiekolwiek inny, który
kiedykolwiek słyszał w swoim życiu. I nie tylko w swoim oślim życiu,
ale również w życiu Fletu.Nie mogąc zrozumieć tego, co się stało (obaj
nie byli roztropni, a jedynie wierzyli w roztropność) - oddalili się
natychmiast od siebie, zawstydzeni tym, co wydarzyło się
najpiękniejszeg o w ich życiu.
A ileż w naszym życiu porzuconych fletów, osłów? Wielu z nas nie
poznało nigdy samych siebie, ukrywają kim są, oczekując miłości od
innych nieznanych sobie osób, które również chowają się przed samymi
sobą. A przecież czasami może jakieś odkrycie, jakaś niespodzianka,
jakaś iskra... I wszystko znowu się kończy.
Wszystko dlatego, że brakuje nam odwagi, aby kogoś pokochać. Trzeba
mieć jej tyle samo, jak do tego, aby pokochali nas inni.
Pozdrawiam wielbicieli Daru :)
Mały Książe  - dziekuje |2012-01-18 21:38:37
Dziękuję Kasiu za to opowiadanie. Jest piękne i zawiera w sobie
ogromną prawdę o Miłości. Tak często nie potrafimy w nią uwierzyć, ale
co gorsze boimy się pozwolić sobie na to, by ktoś inny nas pokochał,
zamknięci w "czterech ścianach" własnego serca nie dopuszczamy
MIŁOŚCI, by mogła wydobyć z nas najpiękniejsze dźwięki, które są
gdzieś głęboko ukryte.
Pozdrawiam i życzę Wam i sobie tej odwagi, by pozwolić sobie na to, by
kochać i być kochanym :-)
Anula  - Modlitewny alfabet |2012-01-13 20:59:46
Ubogi farmer wracając późnym wieczorem z rynku do domu, znalazł się na
drodze bez swojego modlitewnika. Koła jego wozu odpadły w samym środku
lasu, więc zmartwił się, że dzień ten będzie musiał upłynąć bez
odmówienia przez niego modlitwy.



Ułożył więc następującą: "Panie, uczyniłem coś bardzo głupiego.
Opuściłem dom dziś rano bez mojego modlitewnika, a pamięć zawodzi mnie
tak często, że nie mogę bez niego odmówić ani jednej modlitwy.
Postanowiłem więc, że pięć razy wolno wyrecytuję alfabet, a Ty, który
znasz wszystkie modlitwy poskładasz razem litery alfabetu, aby
stworzyły modlitwę, której słów nie pamiętam."



I rzekł Pan do swoich aniołów: "Ze wszystkich modlitw, które
dzisiaj usłyszałem, ta jedna była niewątpliwie najlepsza, ponieważ
płynęła z prostego i szczerego serca".



Pozdrawiam tych którzy uczą się modlitwy. A swoją drogą piękna
piosenka ta w tle :)
Benia-Modlitwa  - dziękuję Jezu |2012-01-13 19:30:12
Prosiłam o siłę...

Bóg dał mi przeciwności losu, aby zrobić mnie silną.



Prosiłam o mądrość...

Bóg dał mi problemy do rozwiązania.



Prosiłam o dobrobyt...

Bóg dał mi mózg i krzepę.



Prosiłem o odwagę…

Bóg dał mi przeszkody do pokonania.



Prosiłam o miłość...

Bóg dał mi ludzi w kłopocie, aby im pomóc.



Prosiłam o przychylność...

Bóg dał mi okazje do wykazania się.



Dostałam nie to co chciałam...

Ale dostałam wszystko czego było mi trzeba."
Kasia  - Modlitwa o rozpoznanie drogi życia |2012-01-13 19:20:27
Boże przenikasz mnie i znasz.
Stworzyłeś mnie dla szczęścia
- pomóż mi je znaleźć.

Ukaż mi moją drogę życia.
Spraw, abym wybrał to,
coś Ty dla mnie zamierzył
i do czego sposobił jeszcze
w łonie matki.

Chcę być Ci posłusznym we wszystkim.
Pójdę gdzie mnie poślesz.

Ufam Tobie, bo wiem, że mnie
kochasz i chcesz mego dobra.

Poprowadź mnie po
ścieżkach Twoich.
Ola  - Przepis na pyszny tort. |2012-01-12 19:35:28

Wziąć łyżeczkę modlitwy, a nie żałować, taką dużą, aby nadała całemu
dniu woń Ducha nadprzyrodzoneg o. Dać porządną garść cierpliwości i
zamieszać z tłuczoną masą dobroci... nigdy jej nie jest za dużo. Do
smaku soli mądrości, przechowywanej w naczyniu roztropności. Wanilia
dobrego humoru i skórka pomarańczowa życzliwego uśmiechu podnosi smak.
Przydadzą się też rodzynki opanowanych nerwów i spokoju, a za to
wystrzegać się za wszelką cenę gorzkich migdałów. Przerwę tę podsypać
dodrą dozą miłości własnej zmiażdżonej na proszek w moźdźierzu pokory.
Ciasto wymieszać starannie ręką odpowiedzialnoś ci, sumiennie
rozładować. Przełożyć konfiturami dobrych uczynków, wsunąć w piec
ŻARLIWEJ MIŁOŚCI BOGA I BLIŹNIEGO.

Smacznego
i zdrowia do tego
oraz
uśmiechu pełnego.

elle  - pozdrawiam |2012-01-12 20:35:56
el amor es vida
- Siostra Milena  - :) |2012-01-13 10:39:37
Miłość jest życiem!!! Również pozdrawiam... Z radością i
wdzięcznością.. .:)
- Siostra Milena  - Konkurs -Moja Gwiazda- |2012-01-08 07:55:50
I ja również dziękuję Wszystkim, któRzy wzięli udział w konkursie a
także tym, któRzy głosowali. Jakaż to wielka radość razem poszukiwać
tych najjaśniejszych gwiazdek:) Mam nadzieję, że cieszycie się z
wyników i że weźmiecie udział w kolejnym konkursie który dla Was
przygotowujemy: ) Pamiętam w modlitwie...

Z radością...:)
- Siostra Magdalena  - Z wdzięcznością za ten czas... |2012-01-07 07:47:20
Niech ten piękny czas wspólnego poszukiwania Gwiazdy i zabawy,
pozostanie w nas. Dla wszystkich piosenka "Wybiegam w noc..."
:)Z pozdrowieniem Gwiazd...
Agulek  - dziękuję |2012-01-06 20:27:49
Szczęść Boże, wszystkim internautom, i siostrzyczkom :)
ja również bardzo dziękuję za oddanie głosu na moją karteczkę z nr 22
dziękuję siostrom za zorganizowanie tego konkursu to była fajna zabawa
!
a tak przy okazji życzę wszystkim cudownego Nowego roku, niech ten
piękniejszy będzie od poprzedniego :)
pozdrawiam wszystkich cieplutko
Karolina Sz  -  :) |2012-01-06 18:48:32
W tych chwilach oczekiwania na wyniki chciałabym podziękować
wszystkim, którzy zaangażowali się i dodali swój „dar”, po to by nasza
zabawa mogła trwać i trwać...



Dziękuję wszystkim, którzy przysłali Siostrom swoje „Gwiazdki”- za
wrażliwe serce i trud włożony w ich wykonanie.



Dziękuję wszystkim, którzy głosowali na kartkę numer 32 - za wsparcie
i dobre słowo.



Dziękuję również Wam drogie Siostry, za tak piękny pomysł, który
pozwolił nam w tym wzajemnym odkrywaniu „Gwiazdek” odnaleźć piękno
jedności w różnorodności.



Niech ten Nowy Rok będzie dla Nas wszystkich początkiem nowej drogi,
którą rozjaśni światło Chrystusa.

Ania  - Podziękowanie dla Siostrzyczek :) |2012-01-06 18:05:03
Dziękuję Siostrzyczkom za tak wspaniały pomysł z Konkursem - "Moja
Gwiazda"
To była piękna zabawa :)a także i modlitwa. Oczywiście też dużo pracy
i kreatywności :)
Czekam na werdykt :) Pozdrawiam :)
Bogda  - :) |2012-01-06 17:23:43
W oczekiwaniu na final konkursu ''Moja Gwiazda''chcial abym juz teraz
podziekowac wszystkim, ktorzy zaglosowali na kartke nr 7:))Jest mi
bardzo milo, ze wsrod glosujacych znalazly sie osoby, ktorym spodobala
sie ta wlasnie kartka:) DZIEKUJE:)A Wszystkim -w Nowym Roku- zycze
przede wszystkim duzo zdrowka (wprawdzie zdrowie to nie wszystko, ale
bez zdrowia wszystko jest niczym)....milo sci, bo wszystko co tak
naprawde sie liczy, co jest wazne-bierze sie wlasnie z milosci...i aby
Boza Dziecina miala nas wszystkich w swojej opiece i obdarzala
potrzebnymi laskami...Serde cznie pozdrawiam:)
Kasia  - Boże Narodzenie |2011-12-27 08:14:49
W Boże Narodzenie zauważyłam że w ciszy bardziej słyszę słowa Pana
Jezusa do mnie w myśli.I że rzadko się zwracam do Dzieciątka
Jezus,oraz że zapomniałam o osobach samotnych w Caritasie które może
mogłam tam odwiedzić,tylko wcześniej musiałam bym to zgłosić,o tym nie
pomyślałam.
K.K.  - Piękna stronka :) i pomaga |2011-12-26 17:53:30
Dużo pomogła mi w przeżywaniu Bożego Narodzenia strona Daru. Zawsze
mogłam tutaj powrócić i szukać czegoś dla mnie, co koiło moje serce i
sprawiło, że narodził się we mnie Jezus.
Dziękuję za Dar :)
Ulka  - Dziękuję za to nieoczekiwane Boże Narodzenie. |2011-12-26 17:41:14
Tak bardzo czekałam na to Boże Narodzenie. Prosiłam Jezusa aby
przyszedł i mi pomógł a On narodził się tam gdzie się nie
spodziewałam. Jeszcze nie wiem co przyniesie mi ten czas ale ufam.
Danuta  - Cud narodzenia Miłości – Boże Narodzenie 2011 |2011-12-26 14:44:49
W tegorocznym adwencie działy się w moim życiu niezwykłe zdarzenia.
Najpierw podczas pakowania potrzebnych rzeczy na rekolekcje,
odnalazłam zagubioną kiedyś „Modlitwę przebaczenia” o. Roberta
DeGrandis SSJ. Usiadłam na podłodze wśród zgromadzonych rzeczy i
pomodliłam się tą modlitwą. Zachęcona przez autora i innych ludzi
zaczęłam modlić się w ten sposób codziennie; rano i wieczorem.
Zaczęły mi się przypominać sytuacje i ludzie z przeszłości, o których
myślałam jako o zapomnianych i wybaczonych. Płakałam, zdumiona obrotem
spraw i miałam wrażenie, że Bóg mnie stopniowo uwalnia od przykrych
doświadczeń, a niektóre dotyczyły wydarzeń sprzed prawie 50 lat.
W tym adwencie uczestniczyłam też we mszy św. z modlitwą o
uzdrowienie i znalazłam w sobie dość siły, by być wsparciem dla osób
mi bliskich, z którymi nie potrafiłam dzielić ich smutków i chorób, w
tym depresji. Pamiętam rozmowy telefoniczne, podczas których płakały i
określiły te łzy jako oczyszczające. Zachęciłam moją krewną do
zaufania lekarzowi, ofiarowując jej też „Modlitwę przebaczenia” i
proponowałam jej zbliżenie się do Boga.
Podczas zmywania naczyń po wieczerzy wigilijnej przytoczyłam w
rozmowie z bliską mi osobą słowa ostatnie z książki „Ania z Zielonego
Wzgórza”: Jeśli Bóg jest na pierwszym miejscu, wszystko jest na
właściwym miejscu, by ta osoba znalazła grunt pod nogami, dotychczas
zagubiona.
Tuż przed Świętami wyszły drukiem moje wiersze w trzech czasopismach
i książka napisana wspólnie z moją współautorką dla nauczycieli
wychowawców. To dzięki tym publikacjom mogłam porozmawiać z ludźmi o
prawdziwych wartościach; o miłości, przyjaźni, wspieraniu innych i
przebaczaniu także.
Wdzięczna jestem Panu Bogu za ten cud narodzenia Miłości także w
mojej rodzinie
Kasia  - Moje Boże Narodzenie |2011-12-26 12:40:40
W tym roku podczas Bożego Narodzenia w moim sercu odnalazłam to czego
od tak dawna szukałam :) Pozdrawiam Siostrzyczki :) Dziękuję za
cudowną świąteczną stronkę :)
marzenie  - "Niezwykła kołyska Jezusa" |2011-12-26 08:23:46
Niezwykła kołyska Jezusa - Dodaj wody do dużej ilości maki, a
powstanie bochenek chleba...- piekarz z Betlejem podśpiewywał sobie w
czasie pracy. Lubił tę piosenkę. Towarzyszyła mu w jego piekarni, w
której przed wschodem słońca zarabiał w dzierży ciasto na chleb,
formował jeden bochenek za drugim, wypiekał i potem – za dnia
sprzedawał. - - Dodaj wody do dużej ilości maki, a powstanie bochenek
chleba...Nagle posłyszał gwałtowne pukanie do drzwi. Mężczyzna,
kobieta i dziecko Przed nim stali Mężczyzna i Kobieta, zmęczeni i
drżący. Kobieta tuliła w ramionach nowonarodzone Dzieciątko. -
Litości, pomóż nam! błagał Mężczyzna – Mam na imię Józef, a to jest
moja małżonka Maryja. Żołnierze króla Heroda szukają nas, chcą zabić
nasze Dzieciątko. Piekarz słyszał o tej straszliwej historii. Wszyscy
chłopcy z Betlejem mieli zostać zabici, gdyż król Herod obawiał się,
ze jeden z nich, gdy dorośnie, odbierze mu tron. - Wejdźcie szybko! –
Powiedział. Wpuścił ich z pośpiechem, przez chwilę patrzył na ciemną
ulice, a potem starannie zamknął drzwi. Rodzina spoczęła w kącie, a
piekarz zabrał się znów do pracy. Dodaj wody do dużej ilości maki, i
powstanie bochenek chleba...Po chwili dało się słyszeć gwałtowne
pukanie do drzwi: Bum! Bum! Bum! Rozległ się głośny wrzask. - Otwórz
drzwi, piekarzu! W Imieniu Króla Heroda! - Żołnierze! – wyszeptał
Józef. - Jesteśmy zgubieni – jęknęła Maryja. A piekarzowi przyszły
tylko na myśl w tej sytuacji słowa, które wyśpiewywał codziennie:
Dodaj wody do dużej ilości maki, a powstanie bochenek chleba... Dziwna
kołyska - Już wiem! – Zawołał, strzelając palcami. Był to pomysł
ryzykowny, ale mógł się udać. Wziął ogromna ilość ciasta odłożonego do
wyrośnięcia i uformował z niego bochen chleba, zostawiając w środku
dużą, wygodna wnękę. - Podajcie mi dziecko! – powiedział piekarz,
kończąc kształtowanie bochenka. Jaki wybór miała Maryja? Żołnierze
wrzeszczeli niecierpliwie uderzając w drzwi włóczniami. Podała małego
Jezuska piekarzowi, który ukrył Go w miękkiej kołysce chlebowej. Przez
chwilkę bądź grzeczny, Maleńki – szeptał – Postaramy się szybko pozbyć
się żołnierzy. Potem podszedł do drzwi i otworzył je. Szukamy
mężczyzny, kobiety i dziecka – mruknął kapitan straży, który
podejrzliwe spojrzał na Maryję i Józefa. - Jest tu mężczyzna i kobieta
– odpowiedział piekarz, są moimi najlepszymi klientami. Ale nie widzę
żadnego dziecka! Kapitan warknął cos znowu i kazał żołnierzom
przeszukać piekarnię. Zaczeli, więc zaglądać do szaf, koszy nawet do
pieca i do wszystkich naczyń, jakie znaleźli. Ale nikt nie spojrzał na
duży bochen chleba, który znajdował się przed ich oczyma. W końcu
żołnierze poszli sobie. Piekarz szybko otworzył bochen. Dzieciątko,
pokryte mąką, kichnęło. Ale było zdrowe i uratowane. Maryja
przycisnęła Je do serca. - Dziękuję! – wyszeptał Józef. - Uratowałeś
nas wszystkich – dodała Maryja. Potem, gdy żołnierze byli już daleko,
Rodzina wyruszyła w dalszą drogę. A piekarz? Jego dzien. skończył się
tak, jak zaczął. W piekarni, z piecem, pachnącym chlebem i ze śpiewem
ulubionej piosenki. Pochodzi to ze zbioru Bruno Ferero..
Kasia  - Bardzo ważne na święta |2011-12-22 12:17:42
Bardzo ważne na święta!
Mamy na głowie wiele spraw na święta,zapomina my o oczyszczeniu
swojego serca.Nie zapomnijcie o sakramencie
Spowiedzi Świętej,szczegó lnie na święta!
- Siostra Magdalena  - – Konkurs Daru – "Moja Gwiazda" |2011-12-21 07:37:46
Bardzo dziękujemy za Wszystkie napływające do nas karteczki na konkurs
Daru "Moja Gwiazda". Już mamy pomysł na zrobienie filmiku ze
wszystkimi pracami aby później można było na Darze przejść do
głosowania :)Wkrótce powiadomimy o dalszych krokach konkursu :)
Kasia  - Zaproszenie do rekolekcji u sióstr sercanek |2011-12-13 10:48:11
Byłam kiedyś w roku 2006/2007 na rekolekcjach sylwestrowych dla
dziewcząt u Sióstr Sercanek w Krakowie i było bardzo fajnie!
Zapraszam wszystkie dziewczyny na rekolekcje sylwestrowe w dniach 30
grudzień-1,2sty czeń!Do Sióstr sercanek w Krakowie ul.Sikorskiego1 3.
szczegółowe informacje na stronie internetowej http://www.bark
a.sercanki.org. pl/
- Siostra Milena  - Czas Oczekiwania- Adwent... |2011-12-12 18:10:12
Adwent- hm... jest pięknym czasem OCZEKIWANIA... Pochylenia się nad
Tajemnicą Miłości- Miłosci Która niebawem na nowo się narodzi,
zapalając nasze serca gorącym płomieniem, którym powinniśmy ogrzewać i
obdarzać innych.
Adwent jest czasem nowych-być może lepszych postanowień... Czasem
zmian- na lepsze... To czas nieustającego poszukiwana i odkrywania
tego, co w naszych sercach jest głeboko ukryte... To CZAS POSZUKIWANIA
MIŁOŚCI! Każdy nosi w sobie pragnienie BYCIA KOCHANYM...Hm.. . Życzę
Wszystkim abyście odnaleźli ten Płomień Miłości w Waszych sercach,
którym obdarowuje NAS codziennie Jezus...
Z modlitwą i adwentową zadumą...
iza  - OCZEKIWANIE |2011-12-11 17:47:58
Przeżywanie Adwentu powinno nas mobilizować do uporządkowania swego
wnętrza tak, aby powitać Pana czystym sercem. Każdy Adwent to czas
nawrócenia, by jeszcze raz, ale już głębiej i pełniej, przebyć drogę
Jezusa, która jest drogą Kościoła w rozpoczynającym się roku
liturgicznym.

Adwent to oczekiwanie w ciemnościach symbolizujących człowieka
pogrążonego w grzechu, szukającego ratunku i światła. Tym światłem
jest dla nas Matka Jezusowa, jasna Jutrzenka, Zorza rano powstająca,
która błądzących prowadzi ku niebu, ku zbawieniu. Ją szczególnie
uwielbiamy w Adwencie, zwłaszcza przez nabożeństwa roratnie. Ona jest
jakby drabiną Jakubową, po której zeszło na ziemię Zbawienie. Ona jest
biblijną tęczą, zapowiadającą pojednanie, kres gniewu i kar. Ona,
wybrana na Matkę Zbawiciela, zapowiada koniec nocy oczekiwania i
bliskość wschodu Jego przyjścia. Ona w noc betlejemskiego cudu poda
nam od żłóbka swego Syna, byśmy napełnieni Jego łaskami, szli przez
życie ku wiekuistemu szczęściu.

Kasia Mikuśkiewicz  - Zapraszam do czytania Pasji |2011-12-09 17:02:00
Ostatnio czytam mojej mamie fragmenty wydarzeń przed narodzeniem Pana
Jezusa z książki Bolesna Męka Pana Naszego Jezusa Chrystusa według
widzeń błogosławionej Katarzyny Emmerich.Zachęc am Was do czytania są
dwa tomy w internecie podaję adres strony:http://p asja.wg.emmeric
h.fm.interia.pl /zycie_jezusa.h tm
Ania  - " Może pora na zmiany?" |2011-12-09 07:41:25
Podobają mi się rozważania adwentowe na stronie Daru :) Przejęłam się
tym listem "Kogo widzisz w lustrze?" Uświadomiłam sobie, że
przez moje samo niedocenianie się krzywdziłam Boga. Pomimo tych
okropnych błędów zrozumiałam ich przesłanie. :) I aż się nie chce
wierzyć, że Bóg kocha taką słabą istotę. :) Muszę kocham siebie, aby
kochać innych.
" Może pora na zmiany?" - świetne porównanie do sokowirówki. W
100% się z tym zgadzam.
Kamila  - Adwent jest czasem pragnień i przemian. |2011-12-07 10:09:42
Adwent jest czasem pragnień i przemian. Jesteśmy zaproszeni do
przebudzenia się i czuwania, aby odkrywać znaki Jego Obecności. Każdy
tydzień Adwentu, każda świeca, którą zapalamy jako symbol oczekiwania,
jest bramą, którą trzeba przekroczyć… Bramy, które prowadzą nas do
miejsca wewnątrz, gdzie Bóg przygotowuje się i chce wciąż rodzić się w
nas…
s. Maria  - ADWENT |2011-12-07 10:08:03
Stałeś przed nimi
w Kielichu Czekania...
I siedząc w ławie kościelnej
czekali
jedni na muzykę
drudzy na Godota
a inni czekali na koniec
nieciekawego widowiska
bębniąc palcami rozdrażnienia
po sypkim próchnie swoich pragnień
A Tyś powiedział
Rzućcie zawiłość
wszystkich tych rzeczy
i wejdźcie w miłość
Benia-czekanie... |2011-12-06 21:58:59
Czekam na Ciebie w mym rannym wstawaniu,we śnie po sześć godzin na
dobę.Czekam na Ciebie w płaczu, w radości,w tym, że czasami nie mogę.

Czekam na Ciebie i kiedy znów przyjdziesz,

gdy świat pokryje się śniegiem.Czekam na Ciebie w powiewie wiatru i w
tym, że czasami uwierzę.

Czekam na Ciebie, nie sama, lecz z Tobą za rękę trzymając Boga Czekam
na Ciebie!

Kiedy znów przyjdziesz gdy noc zabłyśnie w mych oczach?Czekam na
Ciebie na przejściu dla pieszych

przy kiosku gdy kupuję gazetę,Czekam na Ciebie - gdyż nie wiem kiedy
przyjdziesz,

po prostu czekam.
- Siostra Magdalena  - Pozdrawiam Mikołajkowo:) |2011-12-06 10:08:04
To taki dzień wypełniony radością - kiedy to ofiarujemy i otrzymujemy.
Już dzisiaj miałam kilka takich radości :) I nawet dwa razy zawitał do
mnie Święty Mikołaj.
Ale jeszcze dzień się nie skończył :)
Bądźmy dla siebie darem...
Życzę Wam cudownych mikołajkowych niespodzianek :)
A jak u Was w tym szczególnym dniu :)?
Ola  - Odwiedziny św. Mikołaja |2011-12-06 10:12:17
Pozdrawiam w tym dniu św. Mikołaja.
Ja otrzymałam książkę Gary Chapman Drogowskazy dla duszy
Kasia Mikuśkiewicz.  - Zaproszenie do rekolekcji |2011-12-05 10:05:22
Zapraszam wszystkich którzy odwiedzają stronkę Dar do wysłuchania
internetowych rekolekcji pod adresem internetowe rekolekcje Mocne
słowo.pl adres:www.mocne .słowo.pl
oraz do zajrzenia na stronę katecheza wirtualna www.katecheza.w
irtualna.pl
www.katecheza.i nfo.pl



- Siostra Magdalena  - Internetowe rekolekcje... |2011-12-05 15:24:44
Tak Kasiu :) my także uczestniczymy w tych rekolekcjach. Idziemy
właśnie na medytację podczas której słuchać będziemy kolejnej
konferencji o nocy Nikodema.
To wspaniale, że te słowa światła... łączą tak wile osób podczas tego
czasu oczekiwania na. No właśnie, każdy z nas ma swoje osobiste
oczekiwanie... które nosimy w sercu...
Patrycja  - Adwentowe oczekiwanie |2011-12-05 07:40:53
Adwentowe oczekiwanie to najpierw uświadomienie sobie swojej słabości,
ciemnej strony swojego serca. Jest to ważne, gdyż inaczej Adwent może
przejść we mnie prawie niezauważalnie. Gdy poczuję pewność siebie,
zacznie mi się wydawać, że ode mnie wszystko zależy to może nawet
nieświadomie przyjmę postawę, którą można by wyrazić w słowach:
„Dobrze, że przyjdziesz Jezu, ale jak widzisz ja sama sobie znakomicie
radzę, wszystko mi się nieźle układa, przykazania i wszystkie moje
obowiązki wypełniam, mam nawet postanowienie adwentowe. W tym moim
poukładanym świecie znajdzie się i dla Ciebie miejsce. Zbuduję Ci
szopkę i tam w żłóbku Ciebie umieszczę”. A Jezus przecież nie może być
tylko jednym z elementów świątecznej dekoracji. Tak się może stać, gdy
przestanę widzieć potrzebę Jego przyjścia i wkroczenia w moje życie.
Sylwia  - Moja Gwiazda |2011-12-05 07:24:00
A ja chaiałm się pochawilić że także ukońćzyłam swoją karteczkę jak i
również chciałam Was zachęcić do podzielenia sie Waszymi pomysłami...
To czekam.
Kasia  - Pięknie Sylwio:) |2011-12-05 07:36:07
Sylwio ja też już ukończyłam moją kartkę:) Ale nie chce zdradzać w
jakiej formie jest ona utworzona- dzisiaj ją wyślę- ciekawe kiedy
dojdzie...
A co do pomysłów to pięna może być kartka haftowana, tylko że na nią
to trzeba sporo czasu to polecam dla cierpliwych:)
- Siostra Milena  - Dziękuję... |2011-12-05 07:41:56
Dziewczynybardz o Wam dzięuję udział w naszym konkursie i z
niecierpliwości ą oczekuje Waszych karteczek:) A do nas listy z Polski
dochodzą w ciągu 3 dni... Pozdrawiam serdecznie z pamięcią przy
Jezusie
Siostra Weronika  - Adwent |2011-12-04 19:34:59
Rozpal żar w twym sercu
jest adwent,
zobaczysz, że warto czekać.

Rozpal płomień w twym oczach
jest adwent,
popatrz wokoło siebie są spragnieni światła i pokoju.

Rozpal ogień w twych dłoniach
jest adwent,
otwórz je dla tych, którzy nic nie mają...
Rozdawaj Miłość.

Zapal gwiazdę na twym niebie
jest adwent,
ona powie wszystkim szukającym...
Życie ma sens!

Serdecznie Pozdrawiam Wszystkich :)
i życzę Adwentu pełnego światła...
Zapraszam do kontaktu GG 36090869
mail: s.luana@ora nge.fr
ewula.z.  - wszystko dla Jezusa!!!!! |2011-12-04 15:57:55
W Adwentowy czas,
niech odejdzie stary kwas.
Z serca precz na wieki,
bo jak udadzą się wypieki.
Bym nie była jak smalec,
bo inaczej wyjdzie zakalec.
Mam być chlebem żywym,
by stać się uczniem Chrystusa prawdziwym
Tego pragnie moje serce i dusza,
która ciało do posłuszeństwa zmusza.
To jest mój prezent dla Bożej Dzieciny,
który zaniosę i w moje urodziny.
Tak,przyszłam na świat w Wigilię,
by uwielbić sercem i Białą Lilię.
Choć ja mizerny kwiat,
co myślę w sercu,niech pozna świat.
Amen.

Z całego serca pozdrawiam całą Wspólnotę a w szczególności siostrę
Magdalenę i życzę błogosławionego czasu Adwentowego dla wszystkich tu
zaglądających moich też braci i sióstr.
Przepraszam,że ostatnio prawie wcale nie zaglądałam na stronę Daru,ale
zawsze pamiętam i noszę Was w sercu. :) :)



Ulka  - Dziękuję :) |2011-12-03 17:54:28
Podoba mi się ten pomysł z E-mailem od Pana Boga. Te codzienne
rozważania skłaniają mnie do zastanowienia się nad moim życie,
postępowaniem szczególnie w tych dniach Adwentu.
Cieszę się, że mogę przychodzić na Dar :)
Pozdrawiam :)
Ilona  - Do Siostrzyczek :) |2011-12-03 10:19:55
Dzisiaj aż do tej pory pracowałam nad moją karteczkę :) I już jest
gotowa do wysłania. Widzę, że pojawiała się śliczna, adwentowa
melodyjka na Darze :)
Dziękuję i pozdrawiam :)
Monik  - Dzielę się z Wami rozważaniem |2011-12-03 10:17:04
W Adwencie powinniśmy spokojnie przyjrzeć się wszystkim naszym
rozczarowaniom. Mój przyjaciel, współmałżonek, wspólnota, w której
żyję, są
bardzo przeciętni. Moje wymagania względem nich wzrastają. Również
praca
nie spełnia moich oczekiwań, gdyż jest w niej za wiele rutyny i
powszedniości. Jednak zamiast użalać się, powinienem sobie powiedzieć:
dobrze, że
wszystko jest takie, jakie jest. To, że ludzie nie potrafią sprostać
moim oczekiwaniom, nie oznacza, że nie będę się mógł przez to
zrealizować. Przeciw-
nie, właśnie trudności pozwalają mi skoncentrować całą tęsknotę na
Bogu
i skierować się ku Niemu. Jeśli w ten sposób spojrzę na moje
rozczarowania, będę w stanie pogodzić się z własnym, przeciętnym
życiem, nie
popadając przy tym w rezygnację. Przeciwnie, właśnie owa banalność,
pro-
za życia, obudzi moją tęsknotę za Bogiem i wówczas będę mógł właściwie
przeżyć czas adwentu - czas oczekiwania na przyjście Boga, który
wkroczy
w przeciętność mego istnienia i zmieni oblicze ziemi.
Wielu ludzi nie potrafi znieść tej tęsknoty, lecz ją tłumi. Wówczas
staje
się ona perwersją bądź nałogiem. Dzieje się tak, gdyż nie chcemy albo
nie
potrafimy właściwie odnieść się do tęsknoty naszego serca. Strach
przed
pustką, która odkrywa w nas tęsknota, jest czasami tak wielki, że
musimy ją
mimo wszystko wypełnić. Inaczej czulibyśmy się niepewnie, tworząc
plany
życiowe zmierzające do zaspokojenia ziemskich pragnień. Człowiek
zazwyczaj nie chce wiedzieć, co czeka go po tamtej stronie, boi się,
że ujrzy krainę mlekiem i miodem płynącą, a ten widok mógłby go
skłonić do opuszczenia własnej niszy Posiadamy podobne odczucia jak
zwiadowcy izraelscy
zafascynowani Ziemią Obiecaną, którzy ze strachu przedstawili ludzi
żyjących w tym kraju jako wrogich olbrzymów. Zwiadowcom tym brakło
odwagi do rezygnacji z tego, co było im bliskie i w czym pokładali
ufność.
Pozdrawiam Adwentowo :)

Wiola  - Moja gwiazda:) |2011-12-01 16:20:26
Witajcie:) Siostrzyczki wspaniały pomysł z tym konkursem- jestem pełna
podziwu:):):) Gratuluję kreatywności:) Ja także zaczęłam już robić
swoją karteczkę...Ale to bedzie niespodzianka w jakiej formie ja
przyślę. Pozdrawiam i ciekawa jestem czy jest jeszcze ktos kto bierze
udział:)
Dagmara  - Ja też mam pomysł :) |2011-12-01 18:02:51
Witaj Wiolu :) Ja też mam już pomysł :)
Jeszcze tylko muszę pomyśleć nad jednym dodatkiem bardzo ważnym.
Pozdrawiam :)
Paty  - :) |2011-12-01 07:54:40
Ciekawe, ciekawe:)Już sam fakt tej Mszy Świętej kusi :)
Idę dzisiaj do Ani i mamy robić dzisiaj naszą karteczkę :)
Pozdrawiam :)
- Siostra Magdalena  - – Konkurs Daru – "Moja Gwiazda" |2011-11-30 15:29:13
Dziękuję Wszystkim którzy wezmą udział w naszym konkursie. To pięknie,
że ten czas łączy nas we wspólnym poszukiwaniu tej Gwiazdy ukrytej na
niebie naszych serc.
Cudownych pomysłów dla Wszystkich i czekamy na listy :)
Anula  - Już zaczęłam :) |2011-12-01 07:52:30
Wczoraj zaczęłam tworzyć moją karteczkę :) Nawet nie myślałam, że
sprawi mi to tak wiele radości :) Aż mama była zdziwiona co ja tak
tryskam radością.
Dziękuję Siostrzyczkom za ten wspaniały pomysł!!!
Marzena  - Śliczny pomysł :) |2011-12-01 08:01:04
Ale na forum Barka temat rozkręcił się z tym konkursem Daru :):):)
Wszyscy doradzają sobie jak stworzyć własne arcydzieło. I to nas
łączy!!!
Dziękuję za Dar który łączy tak wiele serc.
rut22  - Oczekiwanie.. |2011-11-29 22:29:19
Czekam na Ciebie Panie..Przyjdź. .
niecierpliwa  - ".. jest takie czekanie..." |2011-11-29 09:33:26
"A może Anioł co noc do nas woła i pokazuje nam gwiazdę a my jej
nie widzimy? Może myślimy: kto wie co tam będzie... niech lepiej
innych woła... A na podwórku, Anioł smutny stoi i patrzy w nasze
okno..."

Te słowa znów do mnie wróciły na początku tego Adwentu... Pozdrawiam
wszystkich :)
Anonimowy |2011-11-28 20:36:53
Serdecznie Was pozdrawiam.Niec h ta cisza trwa w okresie Adwentu i
przyniesie dużo owoców Bożych.....Jest eście cudowne:
KarolinaSz  - Adwent... |2011-11-27 18:01:08
Patrząc dzisiaj na płomień pierwszej świecy w adwentowym wieńcu
przyszła mi na myśl refleksja... o tęsknocie.. często oczekując
przyjścia kogoś bliskiego krzątamy się pełni niepokoju po domu, bo
chcemy przyjąć go jak najlepiej. A co ja robię czekając na Boga? Czy
potrafię tęsknić jak Maryja, której serce wzruszyło Stwórcę ? Czy
znajdę w życiu to światło, którego z tygodnia na tydzień będzie coraz
więcej w adwentowym wieńcu? Czy potrafię wzniecić płomień w swoim
sercu i płonąć dla innych ? Czy potrafię poczuć głód Boga ? Czy umiem
dostrzec chwile kiedy On przychodzi do mnie ? Chciałabym przez ten
czas odnaleźć odpowiedź, ale wiem jedno, tylko trwając przy Nim
odkryję sens tego co niezrozumiałe. Oby to był dla wszystkich czas
odnowy, już teraz zrzucenia tego co przeszkadza kochać, po to by
przygotować miejsce na radosne przyjęcie Zbawiciela
- Siostra Magdalena  - Zapraszam do Konkursu Daru - Moja Gwiazda... |2011-11-27 10:26:11
Czasem nawet w najciemniejszyc h zakątkach miga światło,
lecz trzeba tego chcieć i w nie wierzyć,
a nadejdzie taki dzień kiedy ciemność stanie się najwspanialszą
jasnością...
Cudem Gwiazd...
Zapraszam do Konkursu Daru - Moja Gwiazda... Szczegóły wyżej :)
Pozdrawiam w tym szczególnym czasie oczekiwania...
Rena  - Cisza. |2011-11-26 12:03:37
Ja jestem juz starsza osoba i tej ciszy mam bardzo duzo szczegolnie
jesienia i zima,mam czas na delektowanie sie kazdym dniem i dziekowac
Bogu Najwyzszemu za przezyta kazda godzine,nawet za te trudne,odkrywam
ze w kazdym trudnym problemie pomoc Boga i za to bardzo dziekuje.
Dziekuje za ta piekna strone i zycze oby Dobry Bog blogoslawil Wam w w
tej pieknej posludze .
Szczesc Boze.Rena.
Barbarella  - moje czekanie |2011-11-25 20:26:31
Cale zycie na cos czekamy....w mlodosci czas sie dluzy, a cele sa
wazne, decydujace o ksztalcie przyszlego naszego zycia.Potem na
wypelnienie sie naszych programòw,celu - jaki sobie postawilismy.Wr
eszcie zmeczeni praca zaczynamy liczyc lata do emerytury...a gdy juz
niby to osiagnelismy wtedy przychodzi cierpienie, choroba.....i
oczekiwanie smierci....ale czyz taki ma byc kres zyciowych
oczekiwan???Nie ...bo celem naszych oczekiwan jest Bòg dajacy zycie
wieczne...Pan blisko jest!!! :) Pan jest miedzy nami!!! :) Od momentu
chrztu zamieszkal w nas, by nas prowadzic i darzyc radoscia!!! :)
Przybadz Panie, bo czekamy, Twego przyjscia wygladamy......
Marzenie  - Adwentowa cisza... |2011-11-25 14:54:51
...zdumiewająca ,przyciągająca, za którą tęsknię każdego poranka :)
Dlatego już 6 rok biegnę o poranku na Mszę Św.i On,Wielki Król ,czeka
na mnie...On tam jest od zawsze,tylko ja Go odkryłam i zakochałam się
,a tęsknota za Nim jest przeogromna!
Radość rozpiera me serce,bo już za kilka dni rozpoczną się Roraty-moja
"formacja&# 34;z dzieciństwa i z bijącym sercem i lampionem
będę mogła wyszeptać:" Maranatha , przyjdż Panie Jezu"!
- Siostra Magdalena  - Zapraszam do ciszy Adwentu... |2011-11-25 09:35:50
Adwent... czas światła...
Tajemniczego światła, światła oczekiwania...
Światła złotych gwiazd na firmamencie nieba...
Dobrze byłoby w tym w okresie Adwentu, gdybyśmy co pewien czas siadali
w ciszy, świadomie nic nie robiąc, lecz po prostu wsłuchując się w
siebie i zadając sobie pytania w rodzaju: Na co właściwie czekam?
Czego pragnę? Co mogłoby moje życie wypełnić? Czego mi brakuje?
A jakie są Wasze oczekiwania na ten czas...?
Dagmara  - Adwent |2011-11-25 09:38:38
W Adwencie jesteśmy konfrontowani z rzeczywistością , a jednocześnie z
naszymi tęsknotami, które rzeczywistość naszego życia przekraczają.
Wyznajemy, iż nasza tęsknota jest tak wielka, że nic i nikt nie może
jej nam spełnić. Nawet największy odniesiony sukces, nawet najlepszy
wynik egzaminu, nawet najbardziej udany urlop nie jest w stanie
uczynić zadość naszej tęsknocie. Właśnie w momentach szczególnie
intensywnych przeżyć pojawia się w nas tęsknota, która oczekuje
jeszcze więcej, która chciałaby tę chwilę zatrzymać albo spodziewa się
jej wzmożenia.
Emma  - Adwentowe pytanie |2011-11-25 16:28:14
No właśnie. Nadchodzi dobry czas abym zapytała samą siebie na co ja
tak naprawdę czekam, na kogo? W tej chwili tak stawiam sobie to
pytanie jestem przerażona, bo właśnie nie potrafię dać odpowiedzi na
tak proste pytania.
A przecież trzeba. Bo jakie będzie dla mnie Boże Narodzenie w tym roku
jak nie znam tego czego chcę.
Postanawiam podczas tego Adwentu znaleźć tę moją odpowiedź.
Pozdrawiam i dziękuję za prześliczną stronkę :)
Ania  - Adwentowa refleksja |2011-11-25 17:44:55
Mądre pytania, trzeba będzie na nie w ciszy odpowiedzieć, zastanowić
się nad niektórymi sprawami.
Hmm... Ciekawe myśli:Nie należy wciąż wierzyć tak samo, mój synu.
Codziennie należy wierzyć inaczej i mądrzej. I codziennie należy
zmierzać do Boga inną drogą. Tylko przez siebie samego odkrytą."
(Brandstaetter)
Muszę sobie to zapisać. :) i będę do tego dążyła cały czas( mam
nadzieję, że NIGDY nie zbłądzę)
Opowiadanie: jesteś moją Gwiazdą- świetne.
No właśnie. Tak, jak rośliny nie mogą żyć bez wody, tak człowiek nie
może żyć bez Pana Boga. I tak, jak kwiaty czekały z utęsknieniem na
wodę, tak świat oczekiwał na przyjście Pana Jezusa. Wspominamy to
szczególnie teraz, w czasie Adwentu.
Podoba mi się to. :)
I racja, bez Boga nie można żyć.
Bernadeta:)-w pogoni za tęczą: |2011-11-23 15:06:05
blaskiem zorzy stać się pragnę

ciepłą barwą noc owinąć

ciemne niebo rozpromienić

wszelkie świata zło ominąć



Z wszech miar pragnę budzić radość

swą miłością wprawiać w zachwyt

pośród gwiazd srebrzystych gasnąć

by rozbłyskać jeszcze jaśniej



i falować niczym morze

w rytm toczących fal bałwany

przestrzeń nieba pokonywać

tańczyć z światłem zabłąkanym

różę wiatrów w drodze pytać

o kierunek mej podróży

gdzie olśnienie na mnie czeka

swą paletą barw odurzy



Pragnę łzy przemienić w szczęście

w ludzkie serca wlewać miłość

chcę odnaleźć swoją tęczę

ją pokochać, dla niej zginąć
Sylek  - Pojawia się tęcza i znika |2011-11-22 19:40:14
Jak to ludzie często mówią, że zawsze za chmur wyjdzie słońce. A ja
wam powiem, że potem zacznie padać deszcz, śnieg, grad. Będzie wiał
mocny lub słaby wiatr, będzie wichura, tornado, będzie rzucać liśćmi w
ludzi. A niekiedy będzie mgła, a w chwilach kompletnych zwątpień
pojawi się tęcza i powoli będzie znikać...
Amorek  - Musisz patrzeć sercem |2011-11-22 19:35:17
"-Masz dobre oko. Ktoś nauczył Cię patrzeć. - Zobacz co się
dzieje, gdy pryskam zraszaczem do kwiatów na padające promienie
słońca. Tęcza! - Oczkiem swoim widzę coś co jest ... różowe! - Dobrze!
Czerwony i niebieski daje nam fiolet. A czerwony i żółty daje ... ? -
Dotykaj oczami. Odczuwaj nimi przedmioty, żebyś spojrzawszy na nie,
mogła powiedzieć, czy są chropowate, czy śliskie, czy mokre i
miękkie."

Musisz płakać ręką i śmiać się nią, i śpiewać.Musisz patrzeć sercem
Marta  - Pozdrawiam :) |2011-11-22 19:32:53
Człowiek niby tęcza...?
Posiada bogatą paletę barw i odcieni.
Dziękuję za tęczowy Dar.
Przychodzę tutaj codziennie i zawsze odnajduję coś co mnie prowadzi do
Jezusa.


Karolina Sz  - Tęcza... |2011-11-19 19:35:40
Tęcza to moje schody do Nieba... te wyśnione, wymarzone... tęcza to ta
droga dzięki które spotykam w spojrzeniu innych Boga... każdy jej
kolor dodaje blasku codziennym chwilom . :)
Siostra Weronika do Karoliny |2011-11-22 15:08:16
Droga Karolino :)
Obrałaś tęczową drogę... Jest to droga światła ... Pełna pięknych
kolorów połączonych razem, ale nie byłoby tęczy bez jedności bez
podania sobie dłoni... Każdy gest miłości to tęcza, która nas łączy z
drugim człowiekiem i z Niebem... W Każdym człowieku jest Boże światło
szukaj tego światła codziennie i dziel się nim z potrzebującymi.
Serdecznie pozdrawiam :)
zapraszam do kontaktu GG 36090869
mail: s.luana@ora nge.fr
Ginka  - Pozdrawiam |2011-11-19 10:41:06
Dziękuję!
To piękny pomysł, pojednanie z Bogiem takie oglądanie tęczy...
Kiedy widzę tęczę, to przypomina mi się wiersz M.Konopnickiej(
nauczyłam go moich dzieci)
"A kto ciebie śliczna tęczo, siedmiobarwny pasie
namalował na tej chmurce, jakby na atłasie?
Słoneczko mnie malowało, po deszczu, po burzy...
Pożyczyło sobie farby od tej polnej róży.
Pożyczyło sobie farby od kwiatów z ogroda...
malowało na znak, że będzie pogoda"

I w naszym życiu jest wiele barw i odcieni miłości...
I dziękując Bogu za krzyże pokładam w NIM nadzieję :)
Kasia  - Kiedy w moim życiu jest tęczowo... |2011-11-18 09:59:23
W moim życiu codziennym jest tęcza,gdy tylko mogę zrobić choć jeden
dobry uczynek w ciągu dnia,jest tęczowo w mojej
duszy i w moim sercu gdy mogę przyjmować do swego serca Pana Jezusa w
Komunii Świętej,i wtedy gdy Komunię Świętą mogę za kogoś ofiarować.
Rut22  - Tęcza.. |2011-11-18 07:57:08
Tęcza..to ciepło w duszy,to pokój w sercu i uśmiech w oczach.To
zapewnienie Boga ze jest niezależnie co przechodzimy akurat w naszym
życiu..a im to jest gwałtowniejsze, ciemniejsze tym to ukojenie przez
Boga jest mocniejsze..Poz drawiam i uśmiech Wam zostawiam :)
- Siostra Milena  - W kolorach tęczy... |2011-11-17 20:39:53
W kolorach tęczy tańczy dusza moja po spotkaniu z Jezusem w
sakramencie pojednania...:) Jak cudownie jest przylgnąć do Niego i
wypowiedzieć to wszystko co skryte głęboko w naszych sercach...
Dzisiaj doświadczyłam takiego spotkania- zostałam otulona kolorami
tęczy Jego Miłości...
Życzę każdemu takiego spotkania w kolorach tęczy...

gg: 510753
e-mail:siostra. milena@wp.p l
skype: siostra.milena
tel. (+33) 786337276
Skrzynka Pegaza  - poszukajmy razem |2011-11-17 16:15:24
Serdecznie pozdrawiam Siostrę Magdalenę, i kreatywnych czytelników
DARU serdecznie zapraszam do Skrzynki Pegaza:

http://skrzynka pegaza.blog.one t.pl/


- poszukajmy razem kolorów tęczy :)
- Siostra Magdalena  - Kroki tęczy :) |2011-11-17 13:32:44
Od tego czasu kiedy pochylamy się nad nowym tematem na darze - nad
tęczą... wszystko nabiera kolorów tęczy :)
Aż trudno w to uwierzyć, że pojawiają się takie - uśmiechy tęczy - w
codzienności. Jak dzisiaj podczas obiadu kiedy padający promyk światła
na szklankę wody wymalował tęczę :)Powróciły też i piękne wspomnienia
pobytu nad oceanem. Wtedy to na każdej fali skaczącej w górę pojawiała
się tęcza. Było to tak jakby ktoś niewidzialny stąpał po wodzie i
każdym dotknięciem stopy budził tęczę. Takie tęczowe kroki :)

Dziękuję za wszystkie już wpisy o tęczy oraz pozdrowienia :)
Niech każdy nasz krok będzie - tęczowym krokiem - piękna, dobra,
szczerości, zaufania... wówczas droga stanie się rozświetlona tęczą
miłości...

malaika@ora nge.fr
gg 35092519 (Tym razem też z tęczowym opisem :))
tel.(+33)685664 671 skype siostra.magdale na
marzenie  - Tęcza... |2011-11-16 19:17:04
Niech Bóg da Ci...TĘCZĘ za każdą burzę,uśmiech za każdą łzę,za każdą
troskę-obietnic ę i błogosławieństw o w każdej próbie.
Za każdy problem,jaki zsyła życie-wiernego przyjaciela,by go z nim
dzielić,za każde westchnienie-sł odką piosenkę i odpowiedż na każdą
modlitwę.

Spokoju Bożego na wieczór dla wszystkich,któr zy zajrzą na stronkę
daru...a szczególnie dla S.Magdaleny :kiss: :kiss: :kiss:
m  - Tęcza... |2011-11-15 21:00:27



...S.Magdalena napisała pięknie o tęczy...
Kontynuując wątek:a kiedy w kolorach tęczy
rozpoznasz życie ,to znaczy ,że kochasz...życie ...i Pana Boga :kiss:
:kiss: :kiss:
życzę tego serdecznie :!:
- Siostra Magdalena  - Miłość malowana tęczą... |2011-11-15 19:34:03
Każdy z nas przynajmniej raz w życiu ze wzniesioną w stronę nieba
głową i z zachwytem w oczach kontemplował tęczę - znak przymierza
Miłości... znak fascynujący swoim leciutkim i nieuchwytnym pięknem,
znak który rozświetla ziemię światłem należącym do nieba.
Obietnica Miłości „od zawsze na zawsze”... malowana kolorami tęczy...
w nas...
Zapraszam do tęczowych refleksji :)
Ania  - Strącona tęcza |2011-11-15 19:41:52
Utkaną z marzeń tęsknotę naiwnie śniłam
księżyca brzegiem błądząc długo, by świt minąć;
aby nie zdradził, że nocnym obłokiem byłam,
niemym skradałam się wierszem chcąc czas rozwinąć.

W koszmarnej ciszy gwiazdy budziłam złowieszcze,
które fałszywie mrugać zaczęły znacząco;
a kiedyś tuliłam każdą... nie wiedząc jeszcze,
że pyłem -choć złotym- spokój nocy mi zmącą.

Gest burzę wzniecił niechcący, potem żałował,
gdy słowo upadło deszczem, co nadal dźwięczy.
Waleczna północ ucięła mrok i od nowa
bawić się pragnie w strącone kolory tęczy.

Jak ślicznie i tęczowo na Darze :)
Wspaniały pomysł z tym tematem tęczy.
Pozdrawiam :)
Motylek  - Dziękuję za tęczowy pomysł :) |2011-11-15 19:49:55
Chciałam dotknąć nieba.Szłam za gwiazdą,która drogowskazem była
mi.Zbłądziłam,k ierunki pomyliłam.Przez zapłakane oczy,dostrzegła m
kształt.Był to, rajski ptak,któremu tęcza pióra malowała.Powied ział
mi,że zbyt wcześnie,do niego dotarłam.W swe skrzydła wziął mnie...i
poszybowaliśmy ,ku bezpiecznej przystani.
Justyna  - Tęcza... |2011-11-17 14:15:53
Nie pozwólmy by po stracie nasze niebo było pełne chmur przez które
nie przebija się promyk nadziei, żyjmy tak by z każdym nowym dniem
pojawiała się tęcza pełna piękna, niebo było krystaliczne a powietrze
orzeźwiające...
Marzena  - Dziękuję za tęczę :) |2011-11-17 17:43:38
Niech Bóg da Ci...TĘCZĘ za każdą burzę,uśmiech za każdą łzę,za każdą
troskę-obietnic ę i błogosławieństw o w każdej próbie.
Za każdy problem,jaki zsyła życie-wiernego przyjaciela,by go z nim
dzielić,za każde westchnienie-sł odką piosenkę i odpowiedź na każdą
modlitwę.
Bernadeta-Witajcie kochani::) |2011-11-07 18:32:04
Boję się Twojej miłości :)



Nie boję się dętej orkiestry przy końcu świata

biblijnego tupania

boję się Twojej miłości

że kochasz zupełnie inaczej

tak bliski i inny

jak mrówka przed niedźwiedziem

krzyże ustawiasz jak żołnierzy na wysokich

nie patrzysz moimi oczyma

może widzisz jak pszczoła

dla której białe lilie są zielononiebiesk ie

pytającego omijasz jak jeża na spacerze

głosisz że czystość jest oddaniem siebie

ludzi do ludzi zbliżasz

i stale uczysz odchodzić

mówisz zbyt często do żywych

umarli to wytłumaczą



boję się Twojej miłości

tej najprawdziwszej i innej :cheer:



polecam wam kochani film pt. kto nigdy nie żył
Beatak |2011-11-07 18:52:24
Filmu jeszcze nie oglądałam, ale piosenka jest rewelacyjna :*

[fragment]
''Kto nigdy nie żył
Nigdy nie umiera
Nic nie utraci ten, co nie miał nic
Nic nie utraci ten, co nie miał nic

Lecz poza nimi trwoga i cierpienie,
A tam gdzie miłość, tam podąża śmierć''
niecierpliwa  - ON |2011-11-07 20:48:45
wiersz ks Jana Twardowskiego.. . piekne wiersze... filmu nie widziałam
:) A mój ulubiony wiersz ks Twardowskiego to:

ON
zatrzymał się
cień pod oknem
nade mną chmury wędrowne
udam że mnie nie ma
zapomnę
puka
znów nie otwieram
myślę - Późno ciemno.
-Kto? - pytam wreszcie
-Twój Bóg zakochany
z miłością niewzajemną
Beatak  - Rozmowa z Bogiem |2011-11-06 17:22:55
http://www.yout ube.com/watch?v =QIsdP6rk3qk Polecam bardzo ten film
na yt.com

Ten film zmienił mój sposób myślenia. Wspaniały jest :)


To co Boga najbardziej w nas zdumiewa to:
-''To, że nudzą się dzieciństwem i śpieszą się, by dorosnąć, a potem
tęsknią, by znowu być dziećmi.''

Czy to nie jest prawda??

lub:
-''To, że żyją, jakby nigdy nie mieli umierać, a potem umierają tak
jakby nigdy naprawdę nie żyli.''

W wielu przypadkach tak jest..


Pamiętajmy że wystarczy jedna chwila, aby kogoś zranić a potem trzeba
wielu lat, aby te rany się zagoiły.
poprawny link :D
http://www.yout ube.com/watch?v =QIsdP6rk3qk
Marzenie  - Piękny blask... |2011-11-05 18:56:08
...promieniuje z tych opowiadań S.Magdaleny.Boż ą mądrość czuć w
powietrzu,a muzyka "Święty,Świ ęty Wszechmogący Jezu" dodaje
sił i skrzydeł do bycia bardziej Bożą kobietą.
Przepiękny,magi czny klimat wprowadza na ścieżki,którymi chcę od
dzisiaj podążać...
Szczególnie opowiadanie o bałaganie w życiu,naprowadz a to mnie na
właściwe tory.
Pozdrawiam,życz ąc radosnej kontemplacji w ciszy pięknej ,nadchodzącej
niedzieli :P :P :P :P :P :P :P :P :P
niecierpliwa  - WYSTARCZY |2011-11-04 09:25:00
Chciałam się dziś podzielić krótką historią, którą usłyszałam w
ostatnich dniach na kazaniu :)

Pewna pobożna starsza pani trafiła po śmierci pod bramy nieba. Przed
bramą czekał już święty Piotr i zadał jej pytanie:
- Co takiego robiłaś w życiu, że powinienem Cię wpuścić do nieba?
- Chodziłam co niedzielę do Kościoła, czasami nawet w tygodniu
uczestniczyłam we Mszy Św.
- To za mało - brzmiała odpowiedź.
- Modliłam się codziennie i rano i wieczorem. Odmawiałam różaniec.
- To za mało.
- Dawałam pieniądze na ludzi biednych.
- To za mało.
- Gdy byłam młoda chodziłam na pielgrzymki, słuchałam różnych
rekolekcji, katechez. Czytałam ksiązki i prasę katolicką...
- To za mało - wciąż brzmiała odpowiedź świętego Piotra....
Kobieta już przestraszona zastanawia się co jeszcze mogła by dodać do
tej listy... W końcu zrezygnowana i przerażona krzyczy:
- Panie Jezu ratuj!...
- WYSTARCZY....

:)
M :)  - Refleksja do opisu s. Magdaleny na gg :) |2011-10-30 19:33:56
Bóg jest wszędzie a najbardziej dostrzegam w swoim wnętrzu,
szczególnie po przyjęciu Go pod postacią chleba Wtedy jest najbliżej
Bóg wszechmocny, wszechpotężny, zniża się, by zamieszkać w komnatach
mego serca

Czasem przychodzi z radością, by w komnatach tych odpocząć, a czasem,
gdy w sercu wrzawa, gdy w komnatach serca bałagan, przychodzi ze
smutkiem; przychodzi by napełnić duszę śwatłem, by ciemne komnaty
rozjaśnić blaskiem swojej miłości, by rozproszyć mrok
a wtedy światło to daje "oczy", by dostrzec najpierw tę
Miłość, Piękność niepojętą, niestworzoną, by dusza zapragnęła tego
światła, by nie żyła dłużej w ciemnościach, a potem to już tylko Jezus
i Jego prawdziwe oblicze, którego nie widział nikt, prócz duszy,
której sam Pan i Stwórca pozawala się oglądać "oczami duszy"

Anna  - Dziękuję |2011-10-30 18:37:34
Dziękuję za tą stronę jest wspaniała :)
Tak jak wszystkie siostry które przyczyniają się do jej rozwoju tego
pięknego dzieła on-line na czele z s.Magdaleną.

"Nie było nas, był las, nie będzie nas, będzie las" Kardynał
Stefan Wyszyński

Przekazujmy innym wszystkie wartości,histor ię z pokolenia na
pokolenie

"Czas ucieka, śmierć nas goni :( wieczność czeka " JP II

Wiemy co za nami,a co będzie jutro... ??? tylko Pan Bóg wie.

Pozdrawiam wszystkich
Z Panem Bogiem
- Siostra Magdalena  - Jak pięknie jest razem świecić... |2011-10-31 07:44:33
Każdy z nas jest takim światełkiem :) ale jeszcze piękniej jest
świecić razem. Wtedy to na ziemię schodzi niebo gwiazd... każda inna,
jedyna...
Dziękuję za obecność wszystkich światełek na Darze.
Pozdrawiam Aniu :)
Dorota  - Pamietajmy |2011-10-30 16:36:30
Św. Augustyn powiedział
coś, co można zastosować do tej „Bożej buchalterii”. Jego słowa to:
"Przy
końcu życia będziemy rozliczani jedynie z miłości". I -tak na
dobra sprawę- to będzie jedyne kryterium wstępu do Królestwa
Niebieskiego i
jedyny warunek uczestnictwa w życiu wiecznym. Nikt nie będzie tam
liczył
wchodzących, nikt nie będzie zwracał uwagi na krawat, smoking czy nie
wyczyszczone buty, nikomu do głowy nie przyjdzie sprawdzać paszportów,
wiz i
posiadanej gotówki ... Nikt nie będzie pytał czy jesteś ze strefy
Schoengen,
czy twój paszport jest zielony, niebieski czy czerwony ... Jedynym
pytaniem
będzie: "Czy i jak kochałeś Boga i bliźniego swego?"
Czy Twoja miłość była tylko uczuciowo-senty mentalna, czy czynna i
konkretna,
jak w dzisiejszym kazaniu Chrystusa na Górze Ośmiu Błogosławieństw ?
n/n  - Zaufanie |2011-10-30 07:31:11
W nocy zapalił się nieoczekiwanie dom. Rodzice uciekając w popłochu,
nie zauważyli, że ich najmłodsza pociecha gdzieś się zawieruszyła;
pięcioletni chłopiec w ostatniej chwili uciekł na poddasze.
Teraz, gdy cały dom stoi już w płomieniach, wszelka pomoc z zewnątrz
nie ma żadnych szans. Nagle na górze otwiera się okno, staje w nim
dziecko i woła rozpaczliwie o ratunek. Ojciec rozkazuje krótko:
- Skacz!
Chłopiec jednak widzi tylko dym i płomienie, boi się, ale słysząc głos
ojca, odpowiada:
- Tatusiu, ja nie widzę Ciebie!
Ojciec na to krzyczy z całych sił:
- Ale ja widzę Ciebie, to wystarczy; Skacz!
I chłopiec skoczył prosto w ratujące ramiona ojca.
Często tak zdarza się w naszym, życiu, że nie potrafimy wykonać
zdecydowanego kroku do przodu, że nie potrafimy radykalnie zmienić
swojego życia, choć czujemy takie przynaglenie ze strony Boga.
Dlaczego zapominamy wtedy, ze On czuwa nad tym, żeby nic złego się
nam nie stało?
Może i Ty dziś nie widzisz Niebiańskiego Ojca pośród dymów trosk
codziennych. Nawet jeśli Go nie widzisz, zawołaj: Ratuj mnie Ojcze!
Wtedy usłyszysz Jego pełen miłości, ale też i stanowczości głos:
"Ja Ciebie widzę, to wystarczy; Skacz !"
Kasia  - Prośba o światło Boże |2011-10-29 06:52:07
Panie, dopomóż mi rozprzestrzenić Twój blask, gdziekolwiek się znajdę,
dokądkolwiek się udam. Spraw, by moja dusza wezbrała Twoim duchem i
życiem Twoim. Przenikaj i władaj całą moją istotą do samego końca tak,
by życie moje było niczym innym jak tylko Twoim odbiciem.

Spraw, aby Twoje światło przeze mnie przepływało i ze mnie
promieniowało tak, aby każdy, z kimkolwiek się zetknę, odczuł we mnie
Twoją obecność.

Pozwól mi głosić Ciebie nie przez kazania i nie słowami, lecz
przykładem własnego życia, przez rosnącą we mnie siłę, dobroczynny
wpływ moich uczynków i przez miłość do Ciebie, którą przepełnione jest
moje serce. Amen. kard. J.H. Newman
niecierpliwa  - Święci... :) |2011-10-23 11:01:06
"Świętym jest ten, kto uczy się pokornie odkrywać wciąż na nowo
obecność Boga także tam, gdzie zgodnie z naszą logiką - Jego po prostu
być nie powinno..."

a więc ciągle w drodze...
pozdrawiam
Antoni  - Modlitwa o Trzeźwości |2011-10-22 19:02:10
Witam :) Chciałbym za prości do wspólnej modlitwy o trwaniu w
trzeźwości .Modlitwę zatwierdzili Paulini z Leśniowa ,a patronkom jest
MATKA BOSKA LEŚNIOWSKA
Modlitwa
Współuzależnion ych i uzależnionych
od alkoholu.


Dobry Boże, dziękuję Ci,
ze stworzyłeś mnie
podobnego do Ciebie,
że mogę nazywać się
Twoim dzieckiem.
Proszę Cię, bądź ze
mną każdego dnia, gdy
zmagam się ze swoimi
słabościami.
Pozwól mnie i mojej
rodzinie być blisko Ciebie
i trwać w trzeźwości.
Niech Matka Boża Leśniowska
umacnia naszą rodzinę,
a sługa Boży
ks. Franciszek Blachnicki
wyjedna łaskę życia
godnego i radosnego.
Wszechmogący Boże
szczególnie proszę Cię o/za........... .
Błogosław nam i pozwól
żyć na Twoją chwałę.
Amen.
PS.
Modlitwę odmawiamy przed
Jedną 10tką różańca św.
Codziennie aby podziękować
Za dzisiejszy dzień i prosić o następne
24 godziny trzeźwego , godnego
życia .
Szczęśliwy trzeźwiejący
Alkoholik Antoni
Kom 601 306 670
e-mail: karold6@o2. pl


- Siostra Magdalena  - Wystarcza mi, tylko radość Twojej obecności... |2011-10-22 06:45:08
Dziękuję za obecność wszystkich światełek :) - czyli Was :) Za piękne
słowa malowane ciszą Waszych serc... Tak, w obecności Jezusa, w
spokojnym przebywaniu przed Nim, wzrasta miłość do Niego.Osiąga się
spokój... spokój przed Nim,ciszę przy Jezusie.
To tak, jak w przyjaźni. Przebywa się przed kimś, wspólnie z nim,jest
się obecnym bez celu,wolnym od wszystkiego...R adość z obecności
osoby, którą kocham wystarcza. Tak dochodzi się w Jezusie do ciszy...
wyczuwa się ciszę wieczności...
Jego wzrok zdawał się widzieć każde dziecko w przyszłości...
Wystarczyło, by napotkały Jego spojrzenie, a ich małe twarze
rozjaśniał
uśmiech.Było to warte tyle, co wszystkie dobranoc świata!
Miał prawdziwy dar wywoływania uśmiechu w wygasłych oczach,
tak jak się zapala świecę...

***
malaika@ora nge.fr
gg 35092519
tel.(+33)685664 671 skype siostra.magdale na
Antoni  - Pozd. |2011-10-21 21:39:38
Witam i pozdrawiam wszystkich na portalu . Piękna strona , cudownie z
wami się trzeźwieje

Życzę Pogody Ducha

Szczęśliwy Trzeźwiejący Alkoholik
Ulka  - Modlitwa o oczyszczanie światłem |2011-10-21 15:41:45
Modlitwa.Jest ona wyrazem mojego serca w dążeniu do tego, co bosko
najlepsze, najkorzystniejs ze, co służy mojemu rozwojowi. Stąd tak
wiele tematów. Jednak energią przewodnią jest światło i oczyszczanie
przy jego pomocy. Jest to zaproszenie Boga, jego światła do mojego
życia. Jest to ustąpienie miejsca moim wysiłkom i próbom dokonania
zmian w moim życiu na rzecz aktywności Boga we mnie. To jest
zaproszenie Boga do mojego życia, do mojego wnętrza. To jest jeden z
moich kroków, aby uzyskać świadomość, iż energia Boga w pełni mi
sprzyja i chce służyć mi w najlepszy sposób. To jest moja chęć
poddania się Bogu, zaufania jemu, że jego energia pełna czystości
intencji do mnie i mojego życia jest lepsza od koncepcji mojego ego na
temat mojego rozwoju i mojej koncepcji szczęścia, zawierającej różne
obawy, ograniczenia, braki. Ostatnio zdałem sobie sprawę, jak ważne
jest otwarcie się na energię światła i by ono swobodnie płynęło przez
moje ciało i życie. To jest najlepszy sposób na czyste życie
najwyższej jakości. Nie ma w tym wysiłku, starań, walki ze swoimi
problemami. Lekkość, radość, powodzenie dokonują się same. Za darmo.
Cała sprawa polega na kontakcie z tą energią i wpuszczeniu jej do
siebie. To jest kontakt ze sobą, wewnętrzne skupienie, na głosie
serca. Wtedy przychodzi też mądrość rozpuszczająca wszelkie obawy
podświadomości. Tego światła, jego akceptacji i zgody z nim życzę
każdemu i sobie. Niech to światło płynie.
- Siostra Milena  - Jesienna zaduma |2011-10-21 09:39:01
Szybko mijają dni i lata... Czas upływa niepostrzeżenie ...Trwająca
jesień,i szybko upływający czas skłaniają nas do refleksji, do zadumy
nad życiem, nad jego sensem...nad pytaniem jak żyć... co dalej
robić...
Ta jesienna zaduma dająca się odczuć szczególnie w pierwszych dniach
listopada, zachęca nas, abyśmy często spoglądali w górę. Niech to
spojrzenie w niebo przypomina nam wezwanie Ojca Świętego Jana Pawła
II, który w czasie swojej pielgrzymki do Polski,wołał: - Święci pragną
świętości". Ojciec Święty zachęcał nas wtedy również, abyśmy nie
lękali się świętości: "Uczyńmy nowe tysiąclecie erą ludzi
świętych". Spoglądajmy więc oczami duszy na tych, którzy od nas
odeszli, szczególnie na ludzi dobrych, świętych i uczmy się od nich
tego, co najpiękniejsze.
Zechciejmy zatrzymać się na chwilę...
"Nie mów nigdy, że jest już za późno. Nigdy nie jest za późno:
niezależnie od tego, jak świetną okazję byś zaprzepaścił, jak wielki
błąd byś popełnił, w jak tragicznej sytuacji byś się nie znalazł...
Zawsze może być za późno: Choćbyś był pierwszy na starcie, choćbyś
miał znakomite pozycje wyjściowe, choćbyś stały przed tobą otworem
wszystkie możliwości, choćbyś był jeszcze bardzo młody.
Wszystko zależy od ciebie: od twej ufności w siebie, w ludzi, w świat,
w Boga" (ks. Maliński)
Pozdrawiam w jesiennej zadumie...:)
Justyna  - I stałaś się Ty |2011-10-21 09:14:07
Padał deszcz....
Stanąłem pod drzewem chcąc przeczekać....
Wiatr delikatnie gładził koronę drzewa...
Krople deszczu spływały po listkach....
Z daleka zaczęło zbliżać się jakieś światełko....
To promień słońca....
Jeden, dwa, trzy... tysiące.....pro mieni.....
Pojawił się błękit na niebie....
Taki jaki lubię...
Deszcz przestał padać...
Niebo rozchmurzyło się całkowicie...
I stało się światło...
I stałaś się Ty
Meli  - W październiku |2011-10-21 09:08:43
Noc. Październikowa, pachnąca ciepłym deszczem i lasem. Rozrzutna -
cała w gwiazdach. Nieobjęta. Fioletowa. Cudna... Patrzę w morze
gwiazd. Myślę o wierności... Być wiernym - to być wytrwałym. Nie
oznacza to wolności od upadków, od błędów, od pęknięć w
"stwarzaniu więzów". Może te pęknięcia w "stwarzaniu
więzów" są potrzebne, abyśmy dojrzewali do wierności?
Najważniejsza jest wytrwałość, podążanie ku miłości, konsekwentne,
pomimo różnych "odchodzeń& #34;, zagubień, ran, upadków... I tę
WYTRWAŁOŚĆ nazywam wiernością. Nie doskonałość, nie wolność od błędów,
ale wytrwałość w miłowaniu. Wiernym jest nie tyle ten, kto jest silny,
ale kto jest wytrwały. W wierności najbardziej wzruszające są
powroty...
Ktoś  - Wierność prowadzi do Miłości... |2011-10-21 17:27:21
Pięknie napisałaś Meli:) Wierność dla mnie oznacza jeszcze głębsze
wprowadzenie do Miłości... Być wiernym to bardziej miłować,cieszyć się
i być... Wszystkiego uczymy się na błędach- także wierności...
Ostatnio miałam takie przykre doświadczenie właśnie z nią związane...
Serce do tej pory boli i krwawi, lecz ja nadal trwam... staram się
ufać, bo kocham... Moja wierność jeszcze bardziej zbliża do miłości
choć też czasami się gubię to jednak kocham całym sercem i nigdy nie
przestane... pozdrawiam:)
Zasłuchana  - Pragnienie świętości |2011-10-20 16:49:52
Miłości nie poznajemy od razu, kiedy przychodzi. Podobnie jest i z
świętością. Trzeba mieć odwagę spotkać się z prawdą o sobie samym. Nie
można osiągnąć tego, co wzniosłe, bez bolesnego odczuwania swojej
ziemskości. Jałowe jest wszystko to, co jest łatwe. Patrzymy na rzeczy
wielkie, a nie dostrzegamy w nich wielkości. Jak wielu patrzało i
patrzy na krzyż, a nie dostrzega w nim miłości. Potrzebne są oczy
przemienione sercem. Żeby zrozumieć to, co Bóg daje, trzeba się stawać
człowiekiem. To, co Bogu dajemy, przyczynia się do naszego wzrastania.
Im więcej dajemy, tym silniejsze jest w nas pragnienie hojności w
dawaniu. Wokół nas jest wiele cierpienia i bólu. Nie postrzegamy tego
tworzywa, jako środka ludzkiego wzrastania. Im mniej poczucia
bezpieczeństwa, będącego wyrazem oparcia się na człowieku, na tym co
miłe i po mojej myśli, tym większa jest nadzieja na przyjęcie poczucia
bezpieczeństwa będącego darem Boga. On naszym zabezpieczeniem teraz i
na wieczność całą.
Siostra Weronika  - "Różaniec" |2011-10-20 09:52:14
Różaniec- ta prosta modlitwa, dostępna dla każdego... Modlitwa
Różańcowa otwiera mi furtkę do ogrodu pełnego kwitnących róż, które
składam u stóp Maryi. W każdej chwili mogę uwielbiać Maryję jednym
westchnieniem „Ave Maria”... Każdego dnia możemy ofiarować Maryi róże
naszych dobrych uczynków... Nasze róże, to gesty miłości, ofiarujmy je
potrzebującym naszej modlitwy.
Serdecznie Pozdrawiam Wszystkich :) i zapraszam do kontaktu GG
36090869 mail: s.luana@ora nge.fr
Aneta  - Różańcowa Pani |2011-10-17 16:25:38
Stoisz Matko w wiejskiej kapliczce otoczona stuletnimi dębami.
Poranne słońce kąpie swoje promienie w kroplach rosy
przemieniając ją w diamentowe paciorki...
nawleczone na pajęcze nitki składają się w wieniec...
Wszystko wokół modli się do Ciebie...
A my, ludzie XXI wieku ...
czy umiemy zachwycać się prostymi zdrowaśkami
nawleczonymi na nitki październikowyc h dni?
Matko z wiejskiej kapliczki otoczonej stuletnimi dębami,
niech każda ludzka łza jak rosa skąpana w słońcu
będzie Ci diamentowym paciorkiem październikoweg o różańca...
Beata  - Różaniec - spojrzenie z Maryją na Jezusa. |2011-10-17 16:19:25
Różaniec jest nabożeństwem do Matki Bożej
- jest to powtarzanie słów jakimi Anioł i Elżbieta pozdrawiali Maryję.
Jest modlitwą kontemplacyjną, milczenia i wsłuchiwania się w Boże
Słowo.
Jest rozważaniem i przeżywaniem wszystkich „Tajemnic Bożych”, scen z
życia
Maryi i Jezusa, jest także modlitwą serca i prostego spojrzenia
skierowanego na Boga.
ewula z. |2011-10-17 10:00:31
Moc Różańca to Fatimskie przesłanie,
moc Różańca dochodzi i w otchłanie.
Moc Różańca świeci nad światem,
moc Różańca w sobie jest Kwiatem.
Moc Różańca daje łaskę umierającym,
moc Różańca pomaga cierpiącym.
Moc Różańca rozbraja szatańską broń,
moc Różańca podziwia moja dłoń.
Modlitwa Różańcowa to potęga,
Ona przed Oblecze Boże sięga.
Dlatego lituje się Bóg nad nami,
opiekując się swoimi owcami.
Amen

- Siostra Magdalena  - Witaj Ewo :) |2011-10-17 16:17:23
Cieszę się, że zagościłaś i pamiętasz :)
-Siostra Milena  - Jak paciorki różańca...:) |2011-10-16 17:02:13
Jak paciorki różańca, przesuwają się chwile- nasze smutki, radości i
blaski... A Ty Bogu je zanieś połączone w różaniec; święta Panno
Maryjo- pełna łaski...-Brzmią w moich uszach słowa piosenki bardzo mi
bliskiej i drogiej...:) Hmm.. kiedy spacerując po naszym ogrodzie
okrytym jesiennymi barwami, w dłoni trzymając różaniec zanurzam się w
tajemnicach życia Maryji i Jezusa... wciąż na nowo zapraszając ich do
mojego życia... To Ona pokazuje mi drogę do Jezusa... Ukazuje drogę
pokory- kiedy na naszej drodze pojawiają się różne trudności dnia
codziennego w relacjach z innymi, w rodzinie, w szkole, miedzy
przyjaciółmi a nawet i we Wspólnocie to Ona uczy jak je pokonywać...
Daje potrzebne łaski i siłę.. a ja w odpowiedzi wciąż na nowo
powtarzam swoje "Fiat". ..

Pozdrawiam Wszystkich jesiennie z różańcem w dłoni...

zapraszam:

gg:510753

e-mail siostra.milena& #64;wp.pl
nick  - zbieg okoliczności..?....!.. |2011-10-16 16:28:08
hmm.. ... ciekawe ;)Przed wejściem na tą stronę też zanuciłam słowa
tej przepięknej piosenki :)
Przypominają się słoneczne dni na pielgrzymkowym szlaku
- Siostra Magdalena  - I Ty tutaj trafiłaś :) |2011-10-16 16:53:08
Cieszę się, że i Ciebie ta piosenka przyciągnęła :)Jak pięknie jest
móc odleźć się w słowach, muzyce... To wszystko pomaga nam zbliżyć się
do Miłości...
Pozdrawiam :)
nick  - Trafiłam :D |2011-10-17 18:05:48
Już dawno trafiłam na tą stronę, bardzo mi się podoba ;)) pozdrawiam
wszystkich jej twórców, wszystkie siostrzyczki obecne na forum :*
- Siostra Magdalena  - Pozdrawiam :) |2011-10-17 19:49:35
Cieszę się,że spotykam się na Darze w tak dużym gronie :)Odkrywając
Światło... wszędzie tam, gdzie prowadzi nas nasza tęsknota...
Owocnych spotkań z Miłością...
sandra |2011-10-18 11:38:48
Piotruś nie był wesołym chłopcem. Wychowywali go dziadkowie, ponieważ
rodziców stracił, gdy był jeszcze malutkim dzieckiem. Dziadek był
surowym człowiekiem, który nie potrafił okazywać wnukowi uczuć,
chociaż bardzo go kochał. Chciał żeby chłopiec dobrze się uczył, miał
odpowiednich kolegów i nie chodził po drzewach. Tymczasem Piotruś
starał się jak mógł być pilnym uczniem, żeby zadowolić dziadka, ale
nauka jakoś zupełnie mu nie szła. Lubił bawić się z każdym dzieckiem
nie zważając rta to, czy jest ładne, czy brzydkie, zdolne, czy całkiem
zwyczajne. Poza tym nie wyobrażał sobie zabawy bez wdrapywania się ma
jabłonki i orzechy w sadzie. Wszystko to sprawiało, że dziadek wciąż
był z wnuka niezadowolony. - Pragnę tylko twojego dobra mój chłopcze,
a ty wciąż robisz wszystko nie tak.

- Przepraszam, ja tylko...

- Co tylko? Co tylko?

- Dajże mu spokój - wtrącała zwykle babcia widząc smutek w oczach
chłopca. Potem szła do kuchni robiła herbatę i stawiała jeden kubek
przy fotelu dziadka, a drugi na biurku Piotrusia. Babcia zawsze umiała
jakoś rozładować sytuację i w takich momentach jak ten była
niezastąpiona. Zresztą pomimo wielu kłopotów miała zwykle pogodną i,
jak mawiał wnuczek, "przytulną& #34; twarz. - Babciu, co sprawia
ci tyle radości?

- Ty i dziadek.

- A dlaczego?

- Bo bardzo was kocham.

- No ale bolą cię nogi, masz kłopoty ze mną i z dziadkiem i... i...
umarli moi rodzice...

- To prawda. Gdybym musiała sama dźwigać te wszystkie kłopoty, na
pewno nie dałabym rady.

- To kto ci pomaga?

Babcia nie odpowiedziała tylko z uśmiechem wyjęła z kieszonki
różaniec. Piotruś wzruszył ramionami. Widywał babcię jak codziennie
siedziała w fotelu przebierając w palcach drewniane paciorki.
Denerwował go ten widok i sam nie wiedział dlaczego. Może był
pogniewany na Pana Boga, że zabrał mu rodziców? Albo nie wierzył, że
Matka Boża słucha tego co mówi babcia? W każdym razie sam nigdy nie
brał do ręki różańca i w ogóle coraz rządzie) się modlił.

Pewnego razu wracając ze szkoły postanowił pobyć trochę na skwerku.
Znowu dostał zły stopień i nie miał ochoty zaraz po przyjściu do domu
tłumaczyć się z tego dziadkowi. Wlókł się teraz noga za nogą kopiąc
drobne kamyczki, którymi wysypana była alejka. W pewnej chwili trochę
większy żwirek potoczył się prosto pod nogi kobiety siedzącej na
ławce, lej twarz przysłaniał kapelusz ale i tak widać było, że płacze.
Piotruś nie wiedział jak ma się zachować. Udawać, że się spieszy?
Zawrócić? Podejść?

- Podejdź tu do mnie Piotrusiu - zdumiony chłopiec usłyszał cichy głos
podobny do tego, jakim przemawiała do niego mama gdy był jeszcze
malutki. Bez wahania usiadł obok nieznajomej. Gdzieś w głębi serca
czuł, że może jej zaufać.

- Och mój mały synku - pani przytuliła chłopca. - Uwierz mi, że twoi
rodzice są bardzo blisko ciebie. Trudno ci w to może uwierzyć, bo dziś
piątek...

- A co ma do tego piątek, proszę pani? - Piotruś przestał pociągać
nosem.

- W ten dzień umarł mój Syn.

- Nic nie rozumiem. Przecież zna wszystkich ludzi.

- Właśnie dlatego zgodził się umrzeć.

- Ale skoro opowiedział pani o mnie, to chyba żyje?

- To prawda. Ale... Piotrusiu, czy ty przypadkiem nie chciałbyś
spróbować odmawiać różańca ze swoją babcią?

- A po co?

- Wtedy łatwiej zrozumiesz to, o czym mówię. Naprawdę. A kiedy znów
się spotkamy będziesz mówił do mnie "Mamo", a nie "proszę
pani".

Nieznajoma wstała i zniknęła w kasztanowej alejce. Na ławce pozostał
tylko drewniany różaniec. Piotruś nieśmiało wziął do ręki gładkie
koraliki. Kręciło mu się w głowie od tej dziwnej i niezrozumiałej
rozmowy. W dłoni poczuł chłodne dotknięcie metalowego krzyżyka. Nagle
wszystko wydało mu się takie jasne, spokojne i ciche. Pobiegł do domu
i nie zdejmując nawet butów usiadł obok babcinego fotela. Wziął babcię
za rękę i po raz pierwszy zaczął się z nią modlić. Był piątek.
Chłopiec powoli przesuwał paciorki różańca zasłuchany w rozważania o
męce i śmierci Pana Jezusa. W kolejne dni poznał Tajemnice Chwalebne,
Tajemnice Radosne i Tajemnice Światła. Powoli modlitwa różańcowa stała
się mu bardzo bliska. To była jego rozmowa z Matka Boża, do której nie
mówił już inaczej jak "moje Mama". B)
Ania  - Różaniec |2011-10-16 13:26:14
Czym jest dla mnie różaniec... Gdy myślę o tej modlitwie przypomina mi
się jedna z ważniejszych chwil mojego życia... Mój powrót do Boga...
Zawsze wierzyłam w Boga, ale w pewnym okresie mojego życia
stwierdziłam, że ja nie potrafię wybaczać to i Bóg mi nie może
wybaczyć więc nie będę się modlić... Nawróciłam się dzięki katechecie
z liceum, który zabrał mnie na pielgrzymkę do Częstochowy... Kilka
zbuntowanych licealistek razem grupą bardzo wierzących ludzi w różnym
wieku... Nie chciałam jadąc spotkać Boga, ale to Bóg postanowił się
własnie wtedy i tam ze mną spotkać i dotknąć... Po powrocie wcale
nagle wszystko się nie ułożyło samo... Rozpoczeła się walka... Nie
potrafiłam za bardzo się modlić... czułam się trochę zagubiona i
właśnie wtedy ratował mnie różaniec... Chodź na początku "nie
wiedziałam" jak się na nim modlić to ratował mnie jakoś z tej
właśnie rozpaczy - czułam że chodź się potykam to Matka pomaga mi
właśnie wstać, pokazuje mi drogę przez te drobne paciorki... I chodź
moje życie jest bardzo już odmienione i wiele dni mineło to wciąż i
wciąż różaniec często ratuję mnie, pomaga mi kroczyć... Przypomina, że
w każdej chwili mam mówić Bogu FIAT
- Siostra Magdalena  - Ukołysana Twoją obecnością... |2011-10-16 09:23:22
Maryjo,nim zapłoną gwiazd pochodnie,
a noc otuli mnie swym mrokiem - przyjdź z kołysanką ciszy...
Połóż Twą rękę na mych oczach.Zamknij je powoli na rzeczy ziemskie.
Połóż Twą rękę na mym czole.Zatrzymaj myśli. Słodki będzie mój sen,
błogosławiony przez Ciebie.
Połóż Twą rękę na mym sercu,
by ono samo zawsze czuwało i mówiło Bogu
o mej bezgranicznej miłości.
Szczęśliwa chwila,kiedy nade mną
- jak nad kwiatem śpiącym w ogrodzie,
pochyla się światło Twej delikatnej obecności.

Odpowiem :)
malaika@ora nge.fr
gg 35092519
tel.(+33)685664 671 skype siostra.magdale na
Ola  - Moja modlitwa |2011-10-16 09:25:33
Biegnijmy RAZEM … jak po nieboskłonie
z gwiazd utkany RÓŻANIEC.
Niebo chyli się za każdym ZDROWAŚ MARYJO
i za każdym AMEN.FIAT - NIECH SIĘ TAK STANIE, jak Tobie Maryjo.
Moja Miriam, do Ciebie się zwracam,
Ciebie szukam, Tobie dziś śpiewam:
- Bądź mi radością na nieboskłonie nieba,ulgą w cierpieniu, chwałą w
zwyciężeniu.
Z Tobą pokonam i z Tobą zadanie przyjmę,
jakie stawia mi Chrystus dzisiejszego dnia.Bądź mi światłem, proszę,
na nieboskłonie z gwiazd.
Marta  - Dziękuję za ten październikowy DAR |2011-10-16 09:15:21
Maryja swym sercem i ustami śpiewała Magnificat,dzię kując
miłosiernemu Bogu
za wszystko, co Jej dał. ,, Ty wołasz mnie...w burzy i w mowie
łąk.Zamykam oczy swe i znika strach. Jeden krok z Tobą jest lepszy niż
tysiące mil w gwieździstą noc.Mistrzu odpowiadam Ci - tak jak
Maryja...FIAT.

Ks. Ryszard  - Różaniec kluczem do wszystkich cnót. |2011-10-16 09:28:21
W rozmowie z jedną z Was zostałem zapytany o to co można w tej
modlitwie ofiarować? Odpowiedź jest może prosta ale często lekceważona
- otóż samych siebie. Należy stanąć w prawdzie o sobie i przyznać się
do swoich słabości i niedomagań poprzez rozważanie kolejnych tajemnic.
Modlitwa różańcowa daje możliwość bardzo głębokiego zapatrzenia się we
własne sumienie i otwiera ona człowieka na transcendentny wymiar
ludzkiej egzystencji. Taki krótki spot reklamujący różaniec można
wyrazić w następujący sposób: Różaniec kluczem do wszystkich cnót. Tak
bo uczy pokory, która jest fundamentem wszystkich cnót. Dopiero jeśli
stanę w postawie wewnętrznej pokory wtedy mogę prosić za innymi czy
ofiarować trudności i różne bolesne sprawy jakie są moim udziałem.
Podsumowując te przemyślenia można postawić pytanie o moją własną
pokorę czy ją mam i w jakim stopniu owa cnota determinuje moje życie
codzienne?
Basia  - Mój różaniec |2011-10-16 09:10:12
Październiki mojego dzieciństwa, pachnące suszonymi grzybami i
różańcem mojej Babci...Za oknami kolorowe czupryny klonów i dębów
zasypiały
w ostatnich promieniach zachodzącego słońca...I my, małe szkraby
zapatrzone w piękną twarz naszej Babci, która uśmiechała się do nas
jak dobry anioł i spracowanymi palcami przesuwała małe drewniane
paciorki.Babcia odeszła, ale jej różaniec został w moim sercu...
został na zawsze...
Beatak  - św. Teresa z Avila |2011-10-15 18:09:27
Boże, wejrzyj, że nie rozumiemy samych siebie, że sami nie wiemy,
czego chcemy, i oddalamy się nieskończenie od tego, czego pragniemy.

autor: św. Teresa z Avila
-Siostra Milena  - Nareszcie w domu:) |2011-10-10 20:27:36
Witajcie Kochani po tak długim czasie mojej nieobecności:) Niedawno
wróciłam z Polski, był to czas bardzo intensywny ale także również i
owocny:) Bardzo się cieszę z powrotu do Domu- Monasteru... Pamiętałam
o Wszystkich w modlitwie swego serca i dziękuję tym Wszystkim, którzy
spotkali się ze mną podczas pobytu w Polsce. Z radością pozdrawiam i
zapraszam do kontaktu:

gg:510753

e-mail: siostra.milena& #64;wp.pl
- Siostra Magdalena  - Na najdalszej z Gwiazd... |2011-10-05 16:29:25
Pozdrawiam Wszystkich :) i dziękuję za tak cudowne refleksje na temat
powołania i spotkania z Jezusem. A moje spotkanie z Miłością?
Zakochałam się w „Tych” błyszczących oczach. Miałam wrażenie, że
kiedy tylko nasze spojrzenia spotkały się, to w „Tych” granatowych
oczach zapalały się jakby gwiazdy. Zapragnęłam być witana takim
spojrzeniem każdego dnia, budzić ten ukryty blask w „Tych” oczach,
marzyć i tęsknić za nim podczas nieobecności i biec na spotkanie,przy
każdym powrocie. Czasem, gdy nie mogłam w nocy zasnąć, patrzyłam na
rozgwieżdżone niebo i szukałam gwiazd podobnych do „Tych” - świecących
dla mnie. Szeptałam do gwiazd: „Kocham w was to, że nie gaśniecie, że
trwacie wiecznie”.
Wpatrywanie się w Gwiazdy...Wpatr ywanie się w Miłość...
To piękny czas... kiedy nie można oderwać oczu od tych Oczu, które nie
mogą też oderwać się od nas. Czas szczególnej bliskości...
A Wasze spotkanie z Miłością?

malaika@ora nge.fr
gg 35092519
tel.(+33)685664 671 skype siostra.magdale na
Kasia  - Moje spotknie :) |2011-10-07 13:40:02
Ja też odnajduję obecność Jezusa w słowach jakie piesze Siostrzyczka.
Jeszcze nikt nigdy tak pięknie nie mówił o Jezusie i Jego miłości.
To właśnie jest moje spotkanie z Jezusem.
Dziękuję:)
-Siostra Milena  - Miłość wszystko mi wyjaśniła... |2011-10-10 20:26:58
MIŁOŚĆ

to siebie dać

w ofiarnym darze

pokornym gestem serce płonące

nieść na ołtarze

siebie samą oburącz chwycić

jak pszenne ziarno

w ziemi obumrzeć

i przynieść plon stokrotny

być wreszcie CHLEBEM

i karmić głodnych

- a głodów tyle w sercu człowieczym

ranę serdeczną MIŁOŚĆ uleczy

Lecz trzeba trwać!!! Bez odpowiedzi!!!

I wszystko stracić

- do końca zawierzyć!!!



Pozdrawiam serdecznie:)

gg:510753

e-mail:siostra. milena@wp.p l
siostra  - Mam powołanie, czy mi się tylko wydaje… |2011-10-05 15:57:12
W obecnych czasach bardzo trudno młodym podjąć decyzje wiążące na całe
życie. Dotyczy to wszystkich form życia, zarówno małżeńskiego, jak i
tego poświęconego Bogu - kapłańskiego czy zakonnego. Kiedy rozmawiałam
z młodymi o ich niemożności w dokonywaniu wyborów, najczęstszym
powodem, jaki podają jest lęk. Jak to będzie, jaka będzie moja
przyszłość, co ja zrobię jak okaże się, że się pomyliłam czy pomyliłem
w wyborze męża, żony, zgromadzenia, stylu życia? A co będzie jak
przestaniemy się kochać, pytają młodzi, rezygnujący z zawarcia związku
sakramentalnego , planując wspólne życie. Do tego szalona promocja
życia bez zobowiązań. Seriale, reklamy promujące wolne związki,
wskazujące same atuty takiego postępowania. Jakie to przywileje?
Swoiście rozumiana wolność, niezależność, brak ofiary, trudu,
niekonieczność pokonywania siebie, szukania porozumienia, itd. Można
by długo wymieniać. Ale jak się dobrze zastanowić, a jeszcze mając
odrobinę doświadczenia życiowego zorientujemy się, że mamy do
czynienia z fikcją i z brakiem rozwoju człowieka. W takich czasach
młodym ludziom jest znacznie trudniej podjąć decyzję poświęcenia
swojego życia Panu Bogu w życiu zakonnym. Ono jest dziś „ niemodne „ i
niepopularne. Same słowo – poświęcenie - budzi opór.


Ojciec Święty Jan Paweł II w Adhortacji Vita Consecrata tak pisał o
życiu konsekrowanym:
„ Życie konsekrowane odzwierciedla (...) blask miłości, gdyż przez
swoją wierność tajemnicy Krzyża wyznaje, iż wierzy w miłość Ojca, Syna
i Ducha Świętego i nią żyje. W ten sposób przyczynia się do ożywienia
w Kościele świadomości, że Krzyż to nadobfita miłość Boża, rozlewająca
się na świat, wielki znak zbawczej obecności Chrystusa, zwłaszcza w
chwilach trudności i prób”.

Są jednak młodzi, którzy z całego serca chcą służyć Panu Bogu w życiu
konsekrowanym. Pukają do furty klasztornej lub domu zakonnego z
przekonaniem o wezwaniu Boga, które słyszą w swoim sercu. Pragną
przekonać się o prawdziwości swoich przemyśleń, odczuć i pragnień.


Rozeznanie powołania dokonuje się w czasie. Możemy mówić o rozeznaniu
wstępnym i rozeznaniu w czasie trwania formacji wstępnej w postulacie
i nowicjacie. To rozeznanie jest bardzo ważne. Po pierwsze chodzi o
życie i szczęście człowieka i po drugie chodzi o odpowiedzialnoś ć za
Kościół, którego Zgromadzenia są ważną częścią. Jest to
odpowiedzialnoś ć za świadectwo ewangeliczne, za misję, za instytucje,
w których zakonnicy posługują. Sprawa rozeznania jest zatem istotną.

Powołanie jest darem Pana Boga, jest wyborem człowieka przez Stwórcę.
Bóg przez usta proroka Jeremiasza tak mówi o powołaniu: „Zanim
ukształtowałem cię w łonie matki, znałem cię, nim przyszedłeś na
świat, poświęciłem cię, prorokiem dla narodów ustanowiłem cię”.

( Jr1,5) To wezwanie, o którym mówi prorok ,jest przez młodego
człowieka odczytywane nie w nadzwyczajnych sytuacjach, ale w realnym
kontekście jego życia. Konkretne sytuacje, zdarzenia, spotkania młody
człowiek odczytuje, jako potwierdzenia wezwania. Odczytując je zyskuje
pewność, że jest powołany, podejmuje powołanie, jako dar i chce się
nim dzielić z innymi. Powołany ma świadomość, że jest słaby, również
odczuwa lęk, że może mu się nie udać, ale swą ufność pokłada w Bogu,
który go wzywa.


Powołanie nie jest „bohaterską deklaracją” i „potrzebą zbawiania
świata”, ale jest doświadczeniem miłości Boga, która wypełnia, rodzi
wdzięczność i prowokuje do odpowiedzi pełnej wdzięczności. Przykładem
jest Maryja, która wobec Tajemnicy Zwiastowania czyni akt zawierzenia.
Nie ma w Niej pełnego zrozumienia, ale jest pełne zawierzenie.

Powołanie to spełnienie zamysłu Boga Ojca, który ma je dla konkretnego
człowieka od założenia świata, a które człowiek chce wypełnić jako
Jego dziecko. Realizuje je całym sobą umysłem, sercem i wolą. Umysłem,
bo powołanie to prawda mojego życia, sercem, bo młody człowiek czuje,
że jest to prawda o nim i ona go pociąga i wolą, bo wybierane jest to,
co jest prawdziwe, piękne, dobre dla mnie, choć to wymaga rezygnacji z
innych wartości, czasem ofiary i jest to trudne.

Realizuje je całym i niepodzielnym umysłem, sercem i wolą, ponieważ
tak kocha Boga - całym umysłem, całym swoim sercem i ze wszystkich
sił. Chce żyć dla Boga, dzieląc to życie z innymi i dla innych.
Wszystkim młodym rozeznającym swoje powołanie życzę światła Ducha
Świętego i odwagi, a rodzicom życzę, aby pomimo braku zrozumienia
decyzji dziecka wspierali je, by mogło wypełnić to co Pan Bóg dla
niego zaplanował, by mogło być w pełni szczęśliwe.
R. K  - W SERCU UKRYTY JEST KLUCZ |2011-10-05 15:42:46
Kluczem do odkrycia powołania jest serce i wypisane w nim pragnienia.
Jeśli więc chcę rozpoznać moje powołanie, potrzebuję wejść w kontakt z
własnym sercem. Zdarza się często, że ktoś szuka odpowiedzi na
pytanie: jakie jest moje powołanie? - w znakach, w radach innych osób
czy we własnych często wyidealizowanyc h wyobrażeniach. A odpowiedź
mogę znaleźć tylko w moim sercu.

Zdarzają się sytuacje, że ludzie boją się wybrać jakąś drogę. W takim
razie ona... nie jest od Boga. W powołaniu nie może być lęku, bo nie
można niczego budować na lęku. Pan Bóg nie robi niczego przeciwko
mnie. On tak szanuje moją wolność, że zgadza się nawet, abym odwrócił
się od Niego i porzucił Jego drogi. A zatem, o ileż bardziej cieszy
się z moich dobrych wyborów. Co więcej - On jest u ich źródła. Oznacza
to, że źródłem moich dobrych pragnień jest ostatecznie Bóg, a ich
odkrycie to odkrycie wołania Boga i Jego woli.

Często źle rozumiemy, czym jest „wola Boża". To hasło kojarzy się
raczej z czymś, co jest zewnętrznie narzucone, co Bóg dla mnie
przygotował i co ja muszę odkryć i znaleźć. A jeśli się pomylę, to Bóg
może mnie jakoś za to ukarać. Na przykład, jeśli wybiorę małżeństwo,
to wszelkie trudności, jakie się pojawią, będą znaczyły, że się
pomyliłem i teraz Bóg mnie karze, bo to nie była moja droga... U
podstaw takiego myślenia tkwi fałszywy obraz Boga, którego się boję i
który nie chce mojego szczęścia.

Ola  - Dziękuję za Dar :) |2011-10-05 15:38:01
Życie jest szansą, schwyć ją.
Życie jest pięknem, podziwiaj je.
Życie jest radością, próbuj ją.
Życie jest snem, uczyń je prawdą.
Życie jest wyzwaniem, zmierz się z nim.
Życie jest obowiązkiem, wypełnij go.
Życie jest grą, zagraj w nią.
Życie jest cenne, doceń je.
Życie jest bogactwem, strzeż go.
Życie jest miłością, ciesz się nią.
Życie jest tajemnicą, odkryj ją.
Życie jest obietnicą, spełnij ją.
Życie jest smutkiem, pokonaj go.
Życie jest hymnem, wyśpiewaj go.
Życie jest walką, podejmij ją.
Życie jest tragedią, pojmij ją.
Życie jest przygodą, rzuć się w nią.
Życie jest szczęściem, zasłuż na nie.
Życie jest życiem, obroń je.
Marysia  - niepewność... |2011-10-03 19:55:53
Jak rozpoznać swoje powołanie, gdzie Bóg wzywa, jakie moje miejsce?
Czy wolno tak zwyczajnie czekać, bo "jeśli to Boże to przetrwa, a
jeśli ludzkie - minie" ?

Jonasz uciekał, ale ucieczka była nieskuteczna. Czy dlatego że Bogu
tak bardzo zależało na mieszkańcach Niniwy?

Jak rozpoznać czy pragnienie serca jest Bożym wezwaniem czy ludzkim
zamysłem?
Pragnienie wybrana danej drogi życia, ale też te codzienne
pragnienia.. ?
Siostra Weronika do Marysi  - Powołanie |2011-10-05 14:39:40
Droga Marysiu :)
Jak rozpoznać powołanie ?
Aby rozpoznać powołanie potrzeba spotkania, z Nieskończoną Miłością -
z Jezusem. Takiego spotkania doświadczyli Apostołowie i myślę, że
każdy powołany do życia zakonnego. Spotkanie z Panem jest czymś
osobistym, jest to spotkanie z Miłością Chrystusa... Na bogatego
młodzieńca Jezus spojrzał z miłością I rzekł: «Jeśli chcesz być
doskonały, idź, sprzedaj, co posiadasz, i rozdaj ubogim, a będziesz
miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną!» Mt 19, 21. To od
nas zależy czy zdobędziemy się na to, by opuścić wszystko dla Jezusa.
Jak wiemy z Ewangelii bogaty młodzieniec odszedł smutny, bo nie
potrafił opuścić tego, co dla niego było wielkim bogactwem... „ O
Panie to Ty na mnie spojrzałeś Twoje usta dziś wyrzekły me imię...”
Pan wzywa Cię po imieniu taką jaką jesteś dzisiaj...
Uwiodłeś mnie Panie a ja pozwoliłem się uwieść.” Jr 20,7. Jak
Jeremiasz pozwól się uwieść Jego Nieskończonej Miłości... Ona Ci
wskaże drogę... warto dla tej Miłości porzucić wszystko i bez wahania
wypowiedzieć „Tak” jak Maryja.
Serdecznie Pozdrawiam :) i zapraszam do kontaktu GG36090869
mail: s.luana@ora nge.fr
Dominika  - Powołanie |2011-10-03 17:01:06
Każdy człowiek jest powołany przez Pana Boga.
Istniejemy dlatego, że zostaliśmy powołani. Powołanie jest
wcześniejsze niż życie.
Pan Bóg nas najpierw wybrał i powołał, a dopiero potem stworzył.
Powołani jesteśmy odwiecznie.
Każdy więc ma powołanie.
Ono jest zapisane w sercu Boga.
Bóg stwarzając nas na swój obraz i podobieństwo dał nam serce podobne
do swojego.
W sercu każdego człowieka zapisane jest też powołanie, tak jak
zapisane jest ono w sercu Boga.

Siostra Weronika  - "Dar i Tajemnica" |2011-10-03 14:25:27
Moje powołanie do życia zakonnego jest „Darem i Tajemnicą”. Darem
danym mi od Boga, ukrytym w mym sercu jak „Drogocenna Perła”.
Tajemnicą (dlaczego to ja ?), którą odkrywam każdego dnia, a która w
wieczności przed Panem już nie będzie tajemnicą...
Moje życie, jak u każdej młodej dziewczyny było przeplatane
marzeniami, zabawą, planem na życie, jak również nie zabrakło nie
właściwych wyborów, upadków, i oczywiście nawróceń... Lecz, to co mi
proponował świat nie dawało satysfakcji, po prostu nie byłam
szczęśliwa, w mym sercu było pragnienie pójścia za Jezusem . To
pragnienie nie ustaje i ciągle się realizuje... Zawsze kiedy
spotykałam Siostrę zakonną na ulicy to mój wzrok szedł za nią jak
najdalej, a moje serce pragnęło tak samo poświęcić się Bogu. Więc
zaczęłam poszukiwać wspólnoty, w której będę mogła oddać całe moje
życie dla Jezusa. Bardzo pragnęłam służyć chorym bo wiem, że jestem
blisko Jezusa, że to Jego pielęgnuje w każdym chorym a tym charyzmatem
żyje moja wspólnota, do której wstąpiłam.
W mym sercu odnalazłam „Drogocenną Perłę”, dla której porzuciłam
wszystko...
« Jakież trzeba mieć oczy, żeby wypatrzyć taką perłę.
Jakież trzeba mieć ręce, żeby wygrzebać taki skarb.
Jakimi oczami trzeba patrzyć, jakimi rękami trzeba szukać, żeby się
tak zachwycić, by z lekkim sercem dla tej jednej perły, dla tego
jednego skarbu sprzedać wszystko co się dotąd miało. Wszystko co nie
jest jasnością, co nie jest czystością z lekkim sercem oddać. » ks.
Maliński
Już spory kawałek czasu minął o tamtych dni i nadal pragnę Jemu służyć
w chorych i ubogich. Za każdy dzień dziękuje Bogu, za te chwile
radosne jak i trudne, gdyż wszystko jest łaską. To piękne móc oddać
swoje życie dla drugiego człowieka, dla Jezusa się spalać jak świeca
na Ołtarzu Pańskim.

s.luana@ora nge.fr
GG 36090869

Dunia  - ... |2011-10-04 10:03:52
"Zawsze kiedy spotykałam Siostrę zakonną na ulicy to mój wzrok
szedł za nią jak
najdalej, a moje serce pragnęło tak samo poświęcić się Bogu." Ja
mam dokładnie tak jak Siostra ale jakoś nie potrafię pójść tą drogą
nie potrafię oddać się Całkowicie Bogu mimo, że z drugiej strony tego
właśnie pragnę... Nigdzie nie czuje się tak dobrze jak w Sanktuarium,
w Kościele, w czasie modlitwy wtedy czuje się dopiero, że
"żyje". Wtedy budzi się moje serce które jest przepełnione
miłością... a które tak często usypiam-znieczu lam aby łatwiej było mi
przetrwać każdy dzień.
Agnieszka  - czym jest? |2011-10-02 20:31:54
to odkrycie w swym sercu, że jest się gotowym odpowiedzieć na
Miłość..

a potem to wieczna tęsknota, palące pragnienie, by być bliżej Osoby,
która sprawiła, że chcę kochać! :-)
Marysia  - Powołanie ... |2011-09-30 18:01:27
Powołanie - usłyszeć głos Boga wołającego w duszy..



Czym jest powołanie? Jak usłyszeć głos Boga?? Dla mnie modlitwa,
zwłaszcza adoracja jest miejscem otwierania się na Boga, jest czasem
gdy wciąż na nowo zwracam się ku Niemu. Bycie przed Jezusem. Szukam..
Pewien kapłan powiedział że pierwszym powołaniem jest powołanie do
życia, kolejnym do bycia Dzieckiem Boga, do świętości. Co do
tychpowołań wiem że i mnie dotyczą, są moimi. Co więcej, jaką drogą
iść..? Tylko Bóg ma moc, do Niego należy potęga. Życzę sobie i Wam
wszystkim otwartości na głos Boga w naszych sercach, by każdego dnia
na nowo Go wybierać. Niech Pan otwiera nas, przemienia.. Dobrego
wieczoru!:)



"Kto będzie się starał zachować swoje życie, straci je; a kto je
straci, zachowa je" (Łk 17,33)
Siostra w Jezusie  - „Teraz jestem naprawdę szczęśliwa i wolna” |2011-09-30 07:18:40
Nie chcę Cię męczyć czytaniem naprawdę długiej historii mojego
powołania – od jego rozeznania do urzeczywistnien ia minęło chyba 15
lat!
Podzielę się z Tobą chętnie tym, co wydaje mi się najważniejsze. A
jest tym: wspaniała Miłość Boga do mnie, bardzo cierpliwa i delikatna.
Bóg umie czekać i tym mnie urzekł. „ Nie budźcie ze snu, nie
rozbudzajcie ukochanej, póki nie zechce sama.” - mówi Pieśń nad
Pieśniami (2,7) i te słowa dobrze charakteryzują mojego Oblubieńca.

Każde powołanie jest inne, jest cudem, jest tajemnicą, darmowym darem.
Tak naprawdę tylko Bóg wie, jak komu okazać Miłość – Siebie Samego.
Musiałam walczyć ze sobą, ze swoimi pragnieniami, lękami,
wątpliwościami. .. To nie było tak jak z Internetem : „klikniesz i
masz”. Jezus wołał mnie słowami, które wypowiedział do bogatego
młodzieńca : „Idź, sprzedaj wszystko, co masz, potem przyjdź i chodź
za Mną!” (Mk 10,21) Zanim je zrealizowałam minął czas matury, pracy w
banku, posługi animatorki w parafialnej wspólnocie młodzieżowej,
zakochania się, choroby i śmierci mojego ojca...i ciągłe szukanie, i
niezadowolenie.
Dopiero na samym początku mojego życia zakonnego, kiedy modliłam się
spacerując w ogrodzie naszej klauzury, mogłam sobie spokojnie
powiedzieć: „Teraz jestem naprawdę szczęśliwa i wolna”.
I Tobie życzę doświadczenia wolności i szczęścia z pełnienia Woli
Bożej – która jest samą Miłością. Będę pamiętać o Tobie w moich
modlitwach, proszę Cię też o modlitwę za mnie, abym wytrwała na mojej
drodze.
s. Maria Leonia  - Zachwycili mnie modlący się zakonnicy |2011-09-28 16:49:12
Nigdy nie przypuszczałam, że zostanę siostrą zakonną. Kiedyś myślałam,
że pójście do klasztoru to ostatnia rzecz, którą bym zrobiła…

Nie różniłam się niczym od swoich rówieśniczek. Uczyłam się, miałam
dużo koleżanek, kolegów, chodziłam na dyskoteki… i czułam się w tym
szczęśliwa.

Moja przygoda z Jezusem rozpoczęła się w drugiej klasie LO. Dzięki
księdzu rekolekcjoniści e, który prowadził rekolekcje wielkopostne
trafiłam do wspólnoty Ruchu Światło-Życie popularnie zwana „Oazą”. Tam
powoli pogłębiałam swoją wiarę i relację z Bogiem. Nic jednak nie
wskazywało na to, że Pan Bóg chce ode mnie czegoś więcej.

Po raz pierwszy głos Boży usłyszałam dość późno (miałam prawie 20 lat
i byłam po pierwszym roku studiów). Stało się to podczas moich
corocznych rekolekcji, a konkretnie podczas wieczornych modlitw. Może
zabrzmi to banalnie, ale zachwycili mnie modlący się zakonnicy. Byli
tak rozmodleni, że patrzyłam na nich trochę z „zazdrością”, a przez
głowę przemknęła mi myśl, że też bym tak chciała. Tego wieczoru
wyszłam z kaplicy już inna. Było to dla mnie ogromne zaskoczenie i
pomyślałam, że to chyba jakaś pomyłka. Z biegiem czasu myśl
przerodziła się w pragnienie. Postanowiłam jednak ostudzić swój zapał
i dobrze rozeznać. Skończyłam studia, a pragnienie nie ustawało.
Czułam, że świat przestaje mnie pociągać. Nie pozostało nic innego,
jak odpowiedzieć na to Boże wezwanie – pragnienie, które nosiłam w
sercu od kilku lat.
Powołany  - Tajemnica powołania |2011-09-28 16:46:15
Powołanie często utożsamiane jest z nadprzyrodzonym znakiem z nieba.
Czasami Bóg rzeczywiście używa środków nadzwyczajnych. Możemy o nich
przeczytać w hagiografiach niektórych świętych Pańskich. Najczęściej
jednak Bóg zamiast Niebiańskiej Istoty zwiastującej nam wyroki Boże
stawia na naszej drodze drugiego człowieka a w miejsce nadprzyrodzonyc
h zjawisk posługuje się zwykłym zdarzeniem, które bardziej przypomina
przypadek niż działanie Boże. Najczęstszym jednak przejawem powołania
jest silne a czasem nawet natarczywe pragnienie oddania się Bogu na
wyłączną własność. To wołanie Boże nigdy nie jest zawieszone w próżni
ale bardzo mocno osadzone jest w realiach osoby powołanej. Jako że
łaska buduje na naturze, powołanie odpowiada zdolnościom naturalnym
złożonym w człowieku jako ewangeliczny talent który należy pomnożyć.
Dlatego Bóg mniej lub bardziej konkretnie określa w jakiej służbie
odnajdziesz swoje szczęście.
ewula z |2011-09-28 18:44:36
Powołanie by na Chwałę Pana pracować, służyć sercem i sercem
dziękować.

Niestety,coś ze strachu w duszy trzasło,

by marzenie zgasło.

Dziś jestem na rozstaju dróg,

tak drogi stał się dla mnie mój Bóg!

Choć wybrałam inną drogę,

bez Pana Jezusa żyć nie mogę.

Na pierwszym miejscu jest mój Pan,

bo z serca zniknął stary dzban.

Ktoś go rozbił na tysiąc kawałków,

bym dołączyła do Bożych śmiałków.

Odwaga kiedyś była mi nieznana,

a życiowa droga bardzo zachwiana.

Chodziłam jak owieczka co szukała,

która złudnego szczęścia chciała.

Bez Jezusa szczęście nie istnieje,

bez Jezusa droga szarzeje.

Ta tęsknota to dla mnie pokuta,

aż otworzy się niebiańska Kajuta.

Póki nie wybije moja godzina,

moim szczęściem na ziemi jest rodzina
Sara_  - Cudownie.... |2011-09-25 22:20:17
Cuda istnieją! Kocham ta piosenkę, słucham jej co jakiś czas od dość
długiego czasu, piękna , zawsze odnosiłam ją do Boga...Oczywiśc ie Bóg
nie jest aż tak odległy, jest blisko nas, wciąż chce nam dawać na nowo
swoje łaski, korzystajmy z daru Boga z Jego Miłosierdzia i pragnienia
bycia z nami w każdej chwili dnia ... Serdecznie pozdrawiam. Niech
Duch Prawdy gości na stronach Daru.Dziękuję.Z Bogiem i Maryją.
Karolina |2011-09-25 15:57:01
Powołanie... trudno podać jedno znaczenie tego słowa. Powołanie
odkrywa się każdego dnia na nowo mówiąc swoje „Fiat” Bogu Ojcu jak
Maryja, zarówno wtedy kiedy wszystko się układa jak i w chwilach gdy
zaczyna nam brakować naszych ludzkich sił, by sobie poradzić z tym co
nas spotyka. Kiedy wola Boża staje się światłem na naszej drodze
możemy powiedzieć że znalazłyśmy nasze powołanie. Powołanie to słowo
które wprowadza trochę zamieszania w moim sercu. Jednak modlitwa,
wiara, zaufanie i obecność drugiego człowieka pozwala iść za Jezusem
nawet podczas sztormów i burz życiowych.
Karolina  - cd : |2011-09-25 15:58:07
Powołanie, to zadanie dla każdego człowieka...

Powołanie jest dla mnie drogą w której z moim małym sercem zanurzam
się w źródle Miłości i uczę się dawać innym więcej niż otrzymuję

Każdy z Nas jest dla Boga wyjątkowy...Być powołanym to znaczy w
codzienności uczyć się być blisko Jezusa i swoim życiem pokazywać Go
innym.

- Siostra Magdalena  - Bóg mnie odnalazł przez... |2011-09-24 07:53:27
To wspaniale, że pochylamy się wspólnie nad tematem powołania... Każdy
z Was może podzielić się swoim świadectwem pragnienia, poszukiwania a
może już i odnalezienia :)A jak jest u mnie. Hm...
Jak opisać pokrótce tak obszerną i - w jakiś sposób ciągle zaskakującą
rzeczywistość mojego życia - powołania. To jest temat rzeka... Dla
jednych spotkanie z Bogiem łączy się z nagłym "zrozumieni em"
czegoś, inni coś "czują" mnie zaś Bóg odnalazł przez... Ale
najpierw była szkoła... W latach licealnych zgłębiałam wielkie
fascynacje mojego życia: muzyka, taniec, malarstwo i sztukę.Był to
piękny czas. Rozwijałam ten zmysł artystyczny ciągle z nowym
zachwytem, ciesząc się wolnością w poszukiwaniach. Szczęśliwa, lecz
ciągle spragniona "czegoś" ; - czego nie potrafiłam jeszcze
określić. Beztrosko przyjmowałam każdy dzień. Jednak nadszedł moment,
w którym trzeba było nadać konkretny kierunek swej edukacji. Miałam
swoje koncepcje na życie i swoje wizje jak je przeżyć. Po maturze,
oczywiście studia i...
Lecz pewnego dnia, w czasie osobistej modlitwy, jakby coś we mnie
pękło, a głęboko ukryte i nie do końca poznane pragnienie, wypłynęło
na powierzchnię serca... Czułam się jak rozbity dzban, przeczuwając
klęskę dotychczasowej filozofii życia. Po tym wydarzeniu, nadal
starałam się realizować moje idee. Jednak to pragnienie - ofiarowania
miłości Jezusowi jako siostra zakonna - ciągnęło się za mną jak
cień... Wtedy "przypadkie m" natrafiłam na artykuł Sióstr
Augustianek od Miłosierdzia Jezusa z Francji, które prostotą słów, a
zarazem niesamowitą ich głębią, ukazywały to czym żyją. Ich piękno
liturgii życia monastycznego sprawiało, że wybrałam Jezusa. Poszłam za
Jego delikatnym głosem, odpowiedziałam na Jego miłość... i jestem już
jedną z sióstr.
Wybrałam Jezusa i żyję ze świadomością, że jestem kochana, bo On
umiłował mnie pierwszy. Ten wybór mnie określa, kształtuje i
zobowiązuje. Jezus stał się dla mnie wszystkim i mogę wyznać, że Jego
ewangelia stała się scenariuszem mojego istnienia. Nigdy nie myślałam,
że życie może być tak piękne, jak moje teraz. Wiem, że Bóg może dać
życie tak ciekawe, kolorowe, ponieważ On sam jest miłością i
niesamowitym pięknem.
Marzenie malowane Bożą ręką zawsze się spełniają...:)
Sandra  - Swiadectwa |2011-09-24 09:24:17
Kiedy miałam 15 lat zmarł mój brat.Zaczął się okres buntu.z dobrej,
grzecznej dziewczynki z dnia na dzień stawalam  się arogancka,zła i
bardzo zlosliwa.zaczęł am bardzo ranic moich rodziców.Ciagle byłam na
NIE.nawet jak mieli racje i chcieli mnie uchronić od złego to
mówiłam"SAM A SOBIE PORADZE"ale nie poradzilam sobie.wręcz
przeciwnie-zacz ęło mnie powoli pociągac zło.np papierosy,pierw szy
alkohol w postaci piwa-od czasu do czasu całonocne imprezy.W domu nie
było spokoju.Mam ojca alkoholika,któr y okazywał swoją milosc
rodzicielską krzykiem.Mama zazwyczaj stała z boku bądź stawała po
stronie ojca-albo w ogóle jej nie było.w moje życie powoli wkradala
się chęć zwrocenia na siebie jeszcze większej uwagi.zaczęłam
manipulować ludźmi.Bardzo ranilam innych-teraz widzę po relacjach,ze i
siebie.W ten okres buntu weszły tez inne złe rzeczy,które mną
zawladnely.Zacz ynalam się gubic w tym wszystkim.kiedy ś  jak wracalam
ze szkoły,na przystanku autobusowym spotkałam koleżankę.Wygla dalam
strasznie.ona zaczęła mówić o tej Sandrze,która poznała dawno temu.ja
nie chciałam jej słuchać-powiedz iałam jej,żeby dała mi spokój i
odwrocilam się.po chwili usłyszałam "pomodle się za Ciebie"ja
wtedy ja wysmialam i wsiadlam do autobusu.pare lat temu chodzilam na
oaze.przyszlam przed śmiercią brata...ale szybko mój stosunek do Boga
się zmienił...mimo zla,ktore wyrzadzil mi moj brat uwazalam jego
smierc za kare zeslana na moja rodzine przez Boga i w ten sposob
odwrocilam sie od tej wspolnoty raniac po drodze osoby z niej.Zaczęłam
myśleć,ze modlitwa nie ma sensu,ze to takie poste gadanie do kogoś kto
i tak mnie nie widzi ani nie słyszy...niedzi elna Msza stała się dla
mnie wielkim poswieceniem.za zwyczaj chodzilam tylko jak ktoś z
rodziny naciskal na to. ponad 3 lata temu znow spotkalam ta kolezanke
z przystanku.Zapy tala czy coś się zmienilo-a ja ją potraktowalam tak
jak wtedy czekając na autobus-odwroci lam się i poszłam w swoją
stronę.poczym odwracam się a tutaj Nastka!zapytała czy możemy się
spotkać.Spotkał am się z nią.zaproponowa ła mi pomoc.ja oczywiście
odmowilam,ale wzięłam od niej nr telefonu.Po tej rozmowie nie moglam
spać.Ciagle myślałam o tym spotkaniu.Nastę pnego dnia zadzwoniła do
mnie,ze chce porozmawiać.spo tkałam się z nią pod Silesia-centrum
handlowym-okaza lo się,ze w tym samym czasie była ewangelizacja
wspólnoty Dobrego Pasterza.To spotkanie w tym miejscu było
zaplanowane.nas tępnego dnia mimo oporów poznałam wspólnotę i Ojca
sieranckiego.My śle,ze mogłabym tutaj wiele mówić,ale najważniejsze
jest w tym wszystkim to,ze dzięki tej wspólnocie odzyskalam wolność z
pewnego zniewolenia.sta rałam się być blisko Jezusa i na nowo
uwierzylam w to,ze jestem dobrym-tylko zagubionym człowiekiem i ze
mogę żyć bez nalogu i cieszyć się życiem mimo walk i pokus.jakiś czas
pózniej znów przyszła wielka ciemność.Zapomn ialam o Jezusie i wpadlam
w kolejne zło.trwało to ponad rok.aż kiedyś,jak wracalam z jakieś
imprezy w pn w tramwaju spotkałam pewna osobę,dzięki której poznałam
wspólnotę odnowy w Duch św.Po paru spotkaniach modlitewnych
stwierdzilam,ze no!Ci ludzie sa ok,ale za duzo czasu poswiecaja
modlitwie.Zacze lam niektorym zazdrosci tej radosci,ktora mieli w
sobie jak mówili o Chrystusie.Ale powoli zaczęłam starać się odrzucac
wszystko to co mnie oddalalo od Jezusa...na początku alkohol..podpis
alam Krucjate...pózn iej o dziwo mimo walki udało mi się wyjść z
toksycznego związku,który trochę trwał.pózniej zaczęłam powoli
zmieniać podejście do samej siebie...dzięki Bogu i pewnej osobie
zaczęłam pracować nad sobą i swoim życiem.Jeszcze wiele zmian we
mnie,ale myśl,ze nie jestem sama i ze przede wszystkim jest ze mna
Chrystus dodaje mi sil do tej codziennej walki.WspólnotA dla mnie ma
ogromna moc.Nie jeden raz mialam pokuse oddalenia sie od wspolnoty,ale
zauwazylam,ze za kazdym razem jak chcialam działać sama to upadalam.
Teraz mogę powiedzieć,ze modliwa nie jest dla mnie takim pustym
"GADANIEM&# 34;wierze,ze modlitwa ma głębszy sens.Zaczynam
dostrzegać tez jak ważnym elementem w życiu prawdziwego CHRZESCIJANINA
jest Eucharystia- mimo przeroznych walk staram się walczyć o to
prawdziwe szczęście,które go tak pragnę.i którym jest sam Chrystus.;)
s.Małgorzata  - odnalazłam ; |2011-09-24 15:10:55
Kupiłam gazetę katolicką ,Niedziela ,i co widzę w tyle ,tytuł ;
pójdż za Mną; pt; zapraszamy na rekolekcje i dni skupienia,Insty tut
świecki Misjonarek Chrystusa za rada ewangeliczną.be z wahania na
pisałam ,prośbę ,i bez namysłu wysłałam opinię ,i życiorys z zdjęciem.
Po tygodniu otrzymałam ,od Przełożonej z Wrocławia ,zaproszenie ,a
było to ku końcowi miesiąca września ,rok ,1998. Miałam możliwość w
nowym miesiącu jechać ,na dzień skupienia pażdżierniku ,ponieważ
,odpadł w wrześniu ,o.rekolecjonis ta ,wyjechał ,na misje. I mnie tez
nagły wyjazd wyciągnął w dniu 15.10.1998.r,na 20lecie ,o.św. Jana
Pawła 11.,do Rzymu ,i tez nie byłam obecna w dniu skupienia ,w
pażdzierniku ,O znajmiłam to przełożonej i dała mi blogosławieństw o.i
powiedziała ,krótkim zartem Tak! ty żczęściaro. to prawda ,miałąm
prezent ,od p.Jezusa ,. nikt jeszcze nie wiedział ,ze jestem
nowicjacie.,naw et Mama.,z ojcem.poprzyjez dzie ,oznajmiłąm
,niespodziankę .że znalazłam powołanie .Bardzo zaskoczeni,a Ja z
radości ducha ,łzy poleciały,ze p.Jezus Mnie wyróznił.Więć
,postanowiłam w moim powołaniu ,założyć ewangelizację apostolstwa
chorych ,własną grupkę ,w kościele ,itp. w domu starców z opuszczonymi
przez los ,aby dac cierbieniu zwycięstwo ,przez samotnośc.Tak ,jak
byłam z przed laty z dziecmi ,z domu dziecka ,opiekująć , to teraz ,z
chorymi starszymi ludzmi,,to radość. miec dane dar od p.Jezusa,i
dziękuje .p.jezusowi za Tego ducha św.ze Mnie tchnął.to pragne
wynagrodzić .p.Jezusowi.ter az ,przezywałam kolejnejną rocz,4tą
wieczystych ślubów .i jestem szczęsliwa ,choc teraz ,szczerze
,upolewam ,strate z moim zgromadzeniem ,w Wrocławiu ,jest remont pkp.a
autokary nie jeżdzą z leszna. Ale spostrzegłam,ze p.jezus widzi moje
utrapienie ,i podsunął mi dni skupienia franciszkańskie ,wraz z
pojednaniem i spokaniem z nim raz miesiąću,i zwrócił mi spowiednika
franciszkanina, i spowiednik dopomógł ,i był podziwu ,ze ja
rozmawiałam , na temat skupienia i przeczenia ,matce Bożej. z
p.Jezusem.i tak czuje ze zostałam ,wysłuchana,to moje całe
świadectwo.Pomy slałam,ze jakbym miala ,powtórny urodzic ,prosiła
,P.Jezusa o to samo ,abym mogła ,potwórnie ,związac ze ślubami ,z Nim
!,i pojść za Nim ,jak apostołowie..ży czę ;drogim ,siostrom głębokiej
wiary ,nadzieji ,i naśladowania .za śladami p.Jezusa.Z Bogiem. WASZA
s.Małgorzata -Faustyna.z świeckiego Instytutu misjonarek Chrystusa.
:lol: 24.09.2011.Lesz no.
Ewelina :)  - Powołanie |2011-09-24 15:11:56
Dla mnie powołanie jest niezwykłym darem jaki człowiek może otrzymać
od Boga,a zarazem tajemnicą którą zna tylko Pan Bóg.Nigdy bym nie
przypuszczała,ż e powołanie dotknie i mnie,a jednak tak się stało choć
do tej pory nie wiem dlaczego to właśnie na mnie Jezus skierowała swój
wzrok i powiedział: "Pójdź za mną" to jednak pragnę za tym
głosem iść.Na początku nie było łatwo dlatego,że nie brałam pod uwagę
tego by zostać siostrą zakonną i poświęcić resztę swojego życia dla
Niego.Myślałam o założeniu rodziny jak każda dziewczyna ,by mieć
dzieci,męża dom w którym odnajdę szczęście.Jedna k Pan Bóg chciał
czegoś innego,czegoś konkretnego ode mnie bardziej wymagającego
poświęcenia a zarazem ofiary.Nie brałam tego pod uwagę ,powstał
bunt.oddaliłam się od Boga,przestałam się modlić.Chociaż chodziłam do
Kościoła to jednak myślami byłam gdzie indziej.To trwało parę miesięcy
do dnia w którym usłyszałam słowa że choć czasami popełniasz błędy to
Pan Bóg cię kocha taką jaka jesteś.Wtedy powróciła myśl,by jednak
wrócić i tak się stało.Nadal oczywiście myślałam o założeniu
rodziny.Jezus jednak o sobie przypomniał i znów usłyszałam te same
słowa "Pójdź za mną" i znów nie brałam tego pod uwagę,bo jak
osoba taka jak ja może zostać siostrą zakonną,w głowie mi się to nie
mieściło.I znowu Jezus miał sprytny plan jak mnie pochwycić.Podcz as
rekolekcji usłyszałam słowa które mnie dobiły i uświadomiły mi że
popełniam wielki błąd sprzeciwiając się Jego woli,a słowa te brzmiały
tak:"W pewnym Kościele wisi dużo obrazów jednak jeden z nich jest
wyjątkowy na którym jest Jezus ukrzyżowany,a pod tym obrazem widnieje
napis:Ja zrobiłem to dla ciebie a ty co dla mnie zrobisz? To był cios
dla mnie.Wtedy się poddałam i powiedziałam Jezusowi na modlitwie że
jeśli taka jest Twoja wola to niech się tak stanie.Odkąd podjęłam tą
decyzje moje życie nabrało sensu teraz wiem po co żyję,że jest Ktoś
kto mnie kocha nie ważne jaką osobą jestem.Wystarcz yło Mu tylko
zaufać i świat jest wtedy bardziej kolorowy i chce się żyć.Bo gdzie
można odnaleźć większe szczęście jak tylko przy Bogu.

Hmm...i jeszcze muszę tu dodać i podzielić się moim szczęściem,gdyż
już nie długo,no właśnie nie długo bo jeszcze tylko kilka dni dzieli
mnie od wstąpienia do wspólnoty którą wybrałam a którą jest Wspólnota
Sióstr od Miłosierdzia Jezusa z Francji.Już nie mogę się tego dnia
doczekać kiedy przekroczę próg klasztorny i poświęcę resztę swojego
życia dla tej jednej Miłości. :)
niecierpliwa - Anka  - Pieśń nad Pieśniami |2011-09-24 18:12:22
Pieśń o Miłości Boga... ale ostatnio jakoś tak bardzo odkryłam, że
jest to pieśń o Miłości do Boga która się zmienia... Każde Słowa z
Biblii można odkryć każdego dnia na "nowo". .. Dla mnie
zdumiewającym odkryciem była jak "moja" Miłość do Boga ma się
zmieniać... Na początku Oblubienica śpiewa: "Mój miły jest mój, a
ja jestem jego" (PnP 2,16) w pieśni czwartej śpiewa już natomiast:
"Jam miłego mego, a mój miły jest mój" (PnP 6,3) by w końcu
zaśpiewać już tylko: "Jam miłego mego" (PnP 7,11)... To wciąż
mnie zdumiewa jak Bóg próbuje nas oduczyć naszej "zaborczej& #34;
miłości... Oblubienicy wystarczy już "tylko" , że ona jest dla
swojego ukochanego...
Takie moje "odkrycia&# 34;... i jeszcze wielkie pragnienie w sercu
by móc kiedyś jak Oblubienica z PnP zaśpiewać hymn miłości, miłości w
której już nie będzie egoizmu.... Miłości spełnionej na drodze
wybranej przez Pana...
Pozdrawiam wszystkich serdecznie - Ania
Bernadeta o powołaniu...:) |2011-09-24 09:39:55
Powołanie - to wołanie Boga, to łagodny,

cierpliwie powtarzający się Głos.

To wezwanie po imieniu.

Powołanie wymaga rozeznania.

Rozeznać powołanie - to znaczy

odkryć Boga pośród nocy.

Odkryć Boga, który wzywa.

Rozeznać znaczy również szukać Boga w pytaniach, w niepokojach i
aspiracjach.

To odkryć, odpowiedzieć na nie i zrozumieć sercem trud,

nowość, ryzyko, zaskoczenie i piękno wołania Boga.

Powołanie jest projektem Boga.

Jest Jego propozycją

Powołanie zakonne to dar,

ale i wymagające wezwanie.

To zgoda, by żyć dla innych.

Szukająca  - Porozmawiajmy o powołaniu |2011-09-23 17:04:13
Powołanie... Czym ono jest? Kogo dotyczy? Powołanie - to klucz do
odpowiedzi na pytanie: kim jestem?
Po co żyję?dokąd zmierzam? To słowo związane z najważniejszym pytaniem
o sens ludzkiego życia.Tajemnica każdego człowieka jest związana z
powołaniem, które otrzymuje od Boga. Każdy człowiek ma swoje
powołanie; szczególne miejsce i zadanie...
Powołanie jest milującą Tajemnicą...
Dzięki łasce pozwala zakwitać nawet na pustyni...
Marta  - Powołanie? |2011-09-23 17:16:32
Powołanie? Myślę, że to wielka tajemnica działania Boga w sercu
człowieka. Jest to tajemnica, której nigdy nie odkryjemy i nie
zrozumiemy do końca.
SM  - ...gdy myślę o Tobie |2011-09-23 17:01:55
...Gdy myślę o Tobie mój Boże
Gdy śledzę tekst ksiąg natchnionych
Gdy je rozważam na klęczkach
To czuję, że serce me płonie
I radość dziwna się rodzi
To radość z dni rekolekcji
I wraca pokój i cisza
Bo Ty wypełniasz me serce
Więc dziś, gdy dzień już zasypia
I noc przychodzi powoli
Przytul mnie, Panie, do serca
Daj odczuć ciepło twych dłoni...
- Siostra Magdalena  - „Chcę pierwsza wybiec ku Tobie...” |2011-09-23 20:36:48
Przychodzę dzisiaj z propozycją spotkania i

przyjazdu do naszej wspólnoty. Obecnie w Polsce w Poznaniu
(wrzesień-paźdz iernik) przebywa siostra Milena. Jeśli chcesz i
miałabyś taką możliwość mogłabyś się z nią spotkać a także ustalić
datę przyjazdu do nas. Siostra Milena będzie wracała z Polski z
jeszcze jedną dziewczyną, która wstępuje do naszej wspólnoty. Bóg
przygotował dla nas ekscytujący, cudowny plan – pragnie, abyśmy
przeżyli nasze życie w szczęściu, wewnętrznej wolności i miłości – i
zaprasza do tej„wielkiej przygody miłości”... Napisz, czy może już
jesteś gotowa do tej przygody... aby pójść za głosem Miłości...?
Dołącz oczywiście wszystkie swoje :)

Jakże trudno jest określić i poznać siebie. Ileż to razy już w swoim
życiu znalazłaś się w pułapce własnych, niespełnionych lub
zawiedzionych marzeń. Przychodzą chwile niepewności, rozterki,
niekiedy załamanie i strach, wszystko zaczyna się komplikować.Tak
toczy się dzień za dniem, noc za nocą. Próbujesz rozmawiać z Bogiem.
Na próżno. Żadne słowo nie pasuje do twoich myśli. Czujesz się
bezradna, opuszczona, tak jakby nagle wszystkie siły zmówiły się
przeciwko Tobie. I wtedy to pytanie Chrystusa: Kogo szukasz? Czy
wiesz, kogo lub czego tak naprawdę szukasz? Jakie są twoje pragnienia
serca? Bez pragnień przecież nie byłoby możliwe uczynić żadnych
projektów na przyszłość. W Chrystusie objawia się całe bogactwo twoich
poszukiwań. Jeśli Go odnalazłaś w sobie, każda, nawet najmniejsza
prośba, będzie głosem twojej modlitwy, zjednoczeniem w miłości i
pokoju. Nigdy nie jesteś sama. Bóg chce się połączyć z naszą duszą
tak, aby Jego dobroć mogła się spełniać, potrzebuje jednak naszej
prośby i modlitwy. Może dać nieskończenie więcej niż to, o co prosimy,
ponieważ w momencie, w którym prosimy, nie znamy jeszcze obfitości
dobra zawartego w naszej modlitwie. Nie zatrzymuj się więc w połowie,
nie rezygnuj. Każda chwila musi przejść próbę doświadczeń. Nigdy nie
kończy się czas naszych poszukiwań. Nie zamykaj się jednak w pustych
ścianach swojego serca. Trzeba je napełnić Bogiem. Mądrość rodzi się w
pokorze, jest posłuszna miłości, karmi się nadzieją. Ale jest ona
również znakiem sprzeciwu dla tych co nią pogardzają i odrzucają. Bóg
pozwala się znaleźć, każdego dnia pokazuje ci drogę, nie ucieka w
„prywatność”, nie ma nic do ukrycia, chce po prostu być z tobą -
dostrzega cię Swą miłością. A Ty? Nie można przeżyć życia bez
spotkania się z Chrystusem, bez doświadczenia Jego miłości pełnej,
przebaczającej i ciągle dającej się. Jeśli pragniesz rozpoznać swoje
powołanie, miejsce w życiu, znaleźć Boży projekt życia dla siebie,
postaraj się najpierw rozpoznać Jezusa, znaleźć Go, spotkać się z Nim.
Nie uciekaj przed Jego głosem, wzrokiem. Otwórz się całkowicie na Jego
Ducha i proś Go tak jak umiesz swoimi słowami, sercem, myślą. Niech to
będzie modlitwa twojego życia. Dopiero po przeżyciu spotkania z
Jezusem i ukochaniu Go możesz iść dalej.Wtulona w bliskość
Jezusa...czekas z może co przyniesie ten czas...? A może już teraz
Jezus spojrzał na Ciebie ... a Ty ciągle szukasz... czego? Czy
wybierzesz Miłość... tak jak Ona Cię wybrała? Czy...?To czekam na
odpowiedź.Pozdr awiam :) Ps. Podaję kontakt:)malaik a@orange.fr

gg35092519 tel.(+33)685664 671 skype
siostra.magdale na
Siostra Milena  - Witam Wszystkich bardzo serdecznie:) |2011-09-21 18:33:47
Dziękuję Siostro Magdaleno za podanie informacji o możliwość
spotkania:) i zapraszam również bardzo serdecznie do takowego
spotkania ze mną:)
Podaje kontakt: gg:510753
i tel.kom. (0) 513 957 863
Zapraszam również do wyjazdu ze mną do Francji aby poznać naszą
Wspólnotę i nasze życie:) Będzie taka możliwość w październiku bliższe
inf podam prywatnie:) Pozdrawiam serdecznie i pamiętam w modlitwie:)
Monika  - Pozdrawiam :) |2011-09-21 09:43:01
Życie nasze
to podróż po wzburzonych wodach oceanu,
pośród ciemności nocy;
wiara to latarnia morska,
co nam drogę do portu wiecznej szczęśliwości ukazuje;
wierność w obowiązkach to czółno,
które nas od morskich broni bałwanów,
tj. od wpływów świata;
nadzieja, ufność w Bogu to kotwica,
co nas od zatonięcia ratuje;
miłość to wiatr, co żagle nadyma i do nieba wiedzie.
Anka - niecierpliwa  - cisza |2011-09-22 08:25:20
uciec

uciec w ciszę Kościoła

uciec w ciszę co już nie płacze

uciec

uciec w cisze co ciszą pocieszy

uciec

uciec od bliskich - uciec od "nie-bliski ch"

uciec

uciec od siebie - by siebie tam znależć

uciec

uciec daleko - by pozostać blisko

uciec na zawsze - by zaraz powrocić

uciec, uciec, uciec...



to takie "autorskie& #34; i chodź "dawno" napisane to
teraz jakoś mi się przypomniało... . :) a tak mniej autorsko to
przychodzą mi słowa piosenki: "kiedyś ujrzę Cię pewnego
dnia..."

Dziękuję za piękne słowa :)
Zasłuchana  - W obecności Twojej... |2011-09-17 19:05:03
„Pociągnij mnie za sobą

Chcę widzieć chwałę Twą

Uniżam swoje serce

By poznać wielkość Twą…“



… i tak zasłuchałam się w „mym“ skrawku nieba

i tym wspaniałym tekście piosenki… uwielbiam ją :)



Panie Jezu,

kiedy pociągasz mnie coraz bardziej

w głąb swojego serca,

odkrywam, że moimi towarzyszami w tej podróży

są kobiety i mężczyźni

kochani przez Ciebie tak całkowice

i serdecznie jak ja.

Spraw, byśmy byli wierni wizji,

którą nam dałeś,

abyśmy gdziekolwiek pójdziemy i kogokolwiek spotkamy

mogli być znakiem Twojej miłości,

która wszystko odnawia…



„Jeśli niebo ma tak wyglądać

Ja chcę tam, ja chcę tam

Lecz wiem, że tu na ziemi

Dla mnie plany masz

Nim wejdę tam, nim wejdę tam“

Marta  - Siostro Magdaleno dziękuję za maila :) |2011-09-16 09:46:12
Gdzie zaczyna się tajemnica powołania
Jest w człowieku przestrzeń mówiąca więcej,
Przestrzeń szukająca ciszy miłości,
Przestrzeń szukająca ciszy milczenia,
Ciszy spojrzenia, które jest westchnieniem.
- Tam zaczyna się tajemnica powołania...
Spójrz w głąb tej przestrzeni,
Zanurz się w jej oceanie,
Usłysz szelest milczenia,
Dotknij jego westchnienia.
Jest w człowieku tajemnica,
Ta, co zachwyca każde inne stworzenie;
Bóg Stwórca, ja stworzenie
A jednak podobne istnienie.
Istnieję, bo chcę kochać to co niekochane,
Istnieję, bo tęsknię za tym co niewidzialne,
Jestem, bo było czyjeś chcenie,
Istnieję, bo to MOJE POWOŁANIE.
Jola  - Mój zapisek |2011-09-16 08:34:28
Dziś, pośród wielu różnych obowiązków, zabiegania, zaśpieszenia, nagle
"wydarzyła się" rozmowa - jedna z tych, co "dzieją
się" spontanicznie, ale które pamięta się całe życie.
Rozmawialiśmy o naszym życiu, naszym powołaniu, o TAJEMNICY. O
zranieniu przez Boga... (tak, powołująca miłość Boga RANI serce: ono
już zawsze będzie tęskniące...).
Pragnę każdego dnia (na nowo) oddawać się tej przygodzie - jedynemu
szaleństwu, któremu warto się oddać - POSZUKIWANIU Boga.
Siostra Weronika  - Krzyż |2011-09-15 09:37:11
W kolorach jesieni jawi się Krzyż, który nie poniża ale wywyższa, jest
drogą do Nieba.
Jest taki obraz, przedstawiający Jezusa niosącąego Krzyż a za Nim jego
uczniowie i cała ludzkość nisąca swoje krzyże... Każdy podążając za
Panem niesie swój krzyż... Wielki lub mały, ale nie ponad siły... „
Jeśli ktoś chce iść za Mną niech się zaprze samego siebie, niech co
dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje” Łk 9, 23. Codziennie
spotykam się z ludzkim krzyżem, on jest bardzo widoczny w naszej
Samarytańskiej posłudze, jest źródłem błogosławieństw a dla chorego,
jak i również dla mnie. Przy każdym krzyżu jest Matka i Ty... możesz
trwać i pomagać jak Szymon z Cyreny, jak Weronika...
„Miłosiernym Samarytaninem jest każdy człowiek, który zatrzymuje się
przy cierpieniu drugiego człowieka, jakiekolwiek by ono było. Owo
zatrzymanie się nie oznacza ciekawości, ale gotowość. Jest to otwarcie
jakiejś wewnętrznej dyspozycji serca, które ma także swój wyraz
uczuciowy. Miłosiernym Samarytaninem jest każdy człowiek wrażliwy na
cudze cierpienie, człowiek, który „wzrusza się” nieszczęściem
bliźniego. Jeżeli Chrystus, znawca wnętrza ludzkiego, podkreśla owo
wzruszenie, to znaczy, że jest ono również ważne dla całej naszej
postawy wobec cudzego cierpienia. Trzeba więc w sobie pielęgnować ową
wrażliwość serca, która świadczy o współczuciu z cierpiącym. Czasem
owo współczucie pozostaje jedynym lub głównym wyrazem naszej miłości i
solidarności z cierpiącym człowiekiem.” Bł. Jan Paweł II
Serdecznie Pozdrawiam Wszystkich :) i zapraszam do kontaktu GG
36090869
mail: s.luana@ora nge.fr
- Siostra Magdalena  - Czas "jesiennego liścia"... |2011-09-14 09:12:44
Powietrze pachnie już jesienią...
Złotymi liśćmi i długimi spacerami w czerwonym słońcu...
Wtulona w Twoją bliskość, Jezu czekam co przyniesie ten zapach
Jesieni...?
A może już spojrzałeś na mnie... a ja ciągle szukam... czego?
Czy wybiorę Ciebie... tak jak Ty mnie wybrałeś? Czy...?
Wspaniale jest tak dzielić się pięknem barw swojego serca...
w tym czasie „jesiennego liścia...”
Zapraszam do wpisów... :)
Każda myśl... - jak liść malowany barwami jesieni...
Inny od wszystkich... jedyny...
Czy zostawisz i swój...?
Danuta Bula  - Mój liść jesienny |2011-09-14 14:15:50
W jesiennym słońcu
Odgarniam włosy z czoła
Jakbym chciała się jeszcze przyrumienić
Na kolor brzoskwiniowy

Łapie mnie babie lato
Zatrzymuje wpół
Kroku na spacerowej alejce
Pod nogami kasztany
Z odsłoniętymi brzuszkami

Sama pozbyłam się też
Kolczastej osłonki
Skacząc z wysokości mojej
Wieży obserwacyjnej

Teraz jestem blisko
Innych ludzi
Jesienne liście udzieliły mi
Schronienia

Wiedzą, co to smutek
I łzawy poranek
Szeleszczą uspokajająco
Jak Anioły Stróże
Meli  - Jesień |2011-09-14 15:14:23
Jesień coraz bardziej wtula się w ciepłe brązy, w ramiona drzew. Lubię
poranki, kiedy jeszcze świat jest senny, kiedy jeszcze nie „słychać”
zaśpieszenia. Potrzebuję tej porannej ciszy, kontemplacji,
zapatrzenia. Potrzebuję takich poranków, aby żyć uważnie, aby nie
przeoczyć piękna, aby smakować każdego dnia możliwą, naprawdę
możliwą!, pełnię.

Zamyśliłam się nad słowami C.S. Lewisa; kiedyś, rozmawiając ze swoim
studentem o literaturze, o dojmującej wręcz potrzebie czytania,
powiedział: „Czytamy dlatego, aby wiedzieć, że nie jesteśmy sami…”.

Jest w nas jakiś głód za jednią z drugim człowiekiem, za jednią na
różnych poziomach, za jednią w myśleniu, odczuwaniu, postrzeganiu…
Czasami, gdy ten głód mnie przeszywa aż do bólu, wydaje mi się, że
jest on tylko mój, że to jakaś tylko moja przypadłość, nadwrażliwość.
I jakie niezwykłe to doświadczenie, gdy zdumiona widzę, że to nie
tylko „moje”, że inni też to czują, że też o tym piszą (przecież
literatura piękna rodzi się z życia..., gdy jest tylko sztuką dla
sztuki, gdy jest tylko wirtuozerią, nie jest już PIĘKNA..., nie
porusza serca), że też za tym tęsknią. Odczuwam wówczas przedziwną
wspólnotę losu z innymi… Wzruszenie, że jesteśmy tak bardzo podobni w
przeżywaniu naszego człowieczeństwa … W naszych ludzkich tęsknotach,
pragnieniach, oczekiwaniach…
K. A.  - Wspomnienia |2011-09-15 07:09:58
Zauważam pojawiające się we mnie, od czasu do czasu, niestrawione
wspomnienia i nieprzetrawione przeżycia. One utrudniają rozważanie
słowa Bożego. Wspomnienia i przeżycia ściągają w przeszłość, nie
pozwalając żyć teraz, w tej chwili.

Nie mogę pominąć milczeniem przeszłości, gdyż ona i tak powraca.
Dlaczego powraca? Ponieważ łączy się z doświadczeniem rozczarowań. A
rozczarowania, kiedy patrzę głębiej, zawierają w sobie niezaspokojone
tęsknoty.

Przyszedł czas, to jest ta chwila, żeby nie ciągnąć za sobą tej
przeszłości, która przygniata.
br. Przemek  - Jesień jest perłą, którą możesz odkryć |2011-09-15 07:16:06
Wielu nie lubi jesieni, bo ponuro, brzydka pogoda, depresyjnie.
Owszem, ale jakby spojrzeć na jesień z innej strony, to jesień jawi
się, jako czas refleksji nad sobą na spokojnie, bez większych emocji,
czas na dobrą kawkę, dobrą książkę (wszystko to oczywiście w ramach
możliwości czasowo-przestr zennych). Wieczory robią się dłuższe,
więcej czasu na modlitwę spokojną, pełną ciszy. Jesień to chyba
najbardziej mistyczna pora roku.

Nie wiem czy to powiedział akurat Jan Paweł II, że XXI wiek albo
będzie wiekiem mistyki, albo w ogóle go nie będzie. I gdy patrzymy na
otaczający świat, to wszystko, co nas spotyka krzyczy o głębię, o to,
byśmy wypłynęli na głębię, wsłuchali się w Głos Boga, na spokojnie
pomyśleli o sobie i o swoim życiu. Często kierujemy się emocjami,
podkręcamy się jakimiś uniesieniami, egzaltujemy się, dopalamy,
wznosimy się w niebiosa, a za chwilę opadamy z wielkim hukiem.
Jesień uwalnia nas z egzaltacji po to, byśmy na spokojnie zajrzeli do
swojego wnętrza. W ciszy przyrody niesamowicie przemawia Słowo. Nie
bój się jesieni, nie myśl czarno o niej. Owszem za oknem szaro, może
deszcz, wilgoć, wszystko to po to by bardziej zadbać o ciepło, by
wprowadzić w swoje wnętrze więcej światła nie tego naturalnego, ale
tego nadnaturalnego. Ciemność na zewnątrz jest po to by wewnątrz
zrobiło się jaśniej, zimno na zewnątrz jest po to, by wnętrze
pokrzepić ciepłem Boga. Natura zanika, by łaska rozkwitła.
Kiedy najwięcej łaski otrzymujemy, w Adwencie i Wielkim Poście, a
przecież są to okresy pewnego skupienia, wyrzeczeń, umartwień itd. A
kiedy bywa najwięcej głupot, w wakacje, kiedy jest piękna pogoda,
uroki przyrody, super klimat, super imprezki.
Super stronka !!! :)
Gosia  - Siostro Magdalena dziękuję za nową grafikę :) |2011-09-14 13:23:57
Jesień coraz bardziej wtula się w ciepłe brązy, w ramiona drzew. Lubię
poranki, kiedy jeszcze świat jest senny, kiedy jeszcze nie „słychać”
zaśpieszenia. Potrzebuję tej porannej ciszy, kontemplacji,
zapatrzenia. Potrzebuję takich poranków, aby żyć uważnie, aby nie
przeoczyć piękna, aby smakować każdego dnia możliwą, naprawdę
możliwą!, pełnię.

Pięknie tutaj :) Pozdrawiam :)
Meli  - ... |2011-09-13 16:50:28
Jakie to trudne - przyjąć siebie w tym wszystkim, co jest.
Zaakceptować to, co jest. Bóg widzi moje zmaganie, moje łzy. Bóg zna
wszystkie rany i ich konsekwencje, z którymi tak trudno. Nie wiem,
dlaczego pewnych ran Bóg nie uzdrawia we mnie, chociaż tak bardzo o to
proszę... To Jego tajemnica, ale ta tajemnica bardzo mnie boli...
Pragnę zaufać i uwierzyć, że ku czemuś jest to potrzebne, że jest to
"materiał&# 34;, z którego On mnie chce rzeźbić.
Zasłuchana  - Jedynie cisza |2011-09-13 19:55:59
Słońce wysławia Twój zapał

świtanie Twoją radość

burza Twoją namiętność

tęcza Twój spokój

trzesienie ziemi Twoją tajemnicę

niebo Twoją swobodę

chleb Twoją miłość…



Wszystko ma Twój zapach.

Jesteś ogniem

Jesteś wiatrem

Jesteś skałą, otchłanią, źródłem, głębią…



Wszystko jest pełne Ciebie.

Jedynie cisza może Ciebie wyśpiewać,

wielki Boże,

Który znasz bieg gwiazd

tam w górze

i tajemnice naszych serc

tu na dole...

- Siostra Milena  - Buziaczek:* |2011-09-11 21:08:27
Kochana Moja Brataniczko Madziu:) Serdecznie Cię pozdrawiam i dziękuję
za pozdrowienia dla Wspólnoty:) Pamiętam o Tobie całym sercem i
dziękuję za piękny czas spędzony razem:* Buziaczki:*
Kasia  - Spotkanie |2011-09-10 15:10:35
Od Spotkania do spotkania... Każda Eucharystia jest dla mnie
Spotkaniem, jest Cudem Obecności... W Eucharystii uczę się spotykania
człowieka. Spotkać - to zadziwić się. Spotkać - to pozwolić ogarnąć
się Tajemnicy. Eucharystia uczy mnie ciszy, bez której nie wydarzy się
spotkanie - ani z Bogiem, ani z człowiekiem. Tak naprawdę trudno
spotkać człowieka NAPRAWDĘ. Aby spotkać, trzeba być wolnym od potrzeby
posiadania. Spotkanie, prawdziwe spotkanie, rodzi radość, daje smak
Piękna, Tajemnicy, Dobra. SPOTKAĆ to pozwolić drugiemu "być
osobnym", to pozwolić Innemu na inność. Wtedy dokonuje się cud
przenikania, dopełniania. Nazwałabym to rozkoszą istnienia. Trudno mi
to wysłowić. Ale naprawdę tak jest. Przeżyłam. Doświadczyłam. Wiem...
aga  - Pozdrowienia |2011-09-09 18:03:58
Siostro Magdaleno dzień dobry , nie pisałam bo byłam na wakacjach.
Wracam .

Miałam okazję zobaczyć w Hiszpanii Sagradę Familia piękna. Chciałabym
porozmawiać kiedyś tak troszkę na żywo z siostrą. Dobrego wieczoru.Pa.
- Siostra Magdalena  - Do Agi :) |2011-09-09 18:32:41
Cieszę się, że wróciłaś z pięknych wakacji. A ja mam wakacyjne chwile
w tym tygodniu :)
Jeśli chcesz się spotkać to zapraszam :)
Mój kontakt :
malaika@ora nge.fr
gg 35092519
tel. (+33)761106655
skype siostra.magdale na

A na żywo to za 2 lata będę w Polsce :)
Pozdrawiam :)
Kasieg  - Do siostry Magdaleny :) |2011-09-12 13:21:18
"A na żywo to za 2 lata będę w Polsce " sierpień ładnie
proszę,proszę sobie zarezerwować na pielgrzymkę :kiss: musimy się
koniecznie na nią razem wybrać :!: no i oczywiście s.Milena :cheer:
Buziaki :kiss:
- Siostra Magdalena  - Tak :) Kasieg :) |2011-09-12 14:38:11
Tak pamiętamy :) pamiętamy razem z siostrą Mileną o tej Twojej
propozycji aby wyruszyć wspólnie na Pielgrzymkę.
Pozdrawiam :)
Magdalena  - Dziękuję:) |2011-09-08 14:24:32
Kochana Siostro Magdaleno było mi bardzo miło Siostrę poznac i
zobaczyc narazie tak wirtualnie, ale może kiedyś przyjadę odwiedzic
moją ciocię - Siostrę Milenę to poznamy się na żywo:)
Jest Siostra bardzo miłą osóbką pełną radości i miłości Bożej:) Cieszę
sie że mogłam zobaczyc Siostrzyczke mojej cioci:)
Pozdrawiam serdecznie i ciepło całą Wspólnotę...:)
- Siostra Magdalena  - Za radość spotkania :) |2011-09-09 16:35:40
Za nasze wirtualne spotkanie na skype :)
Za radość roześmianych oczu...
Za ciepło bycia razem... w pieszczotach roztańczonych chwil... :):):)
Dziękuję :)i pozdrawiam cieplutko...
Zosia  - Wielkie serce |2011-09-08 09:58:03
Jeśli Twoje Serce jest tak wielkie
jak marzenia,
to wiedz że osiągniesz o wiele więcej.
Nigdy nie trać nadziei i wiary,
dlatego że to one
dają nam siły do realizowania
swoich marzeń.
Twoje marzenia są piękne i
dlatego spełniają się.
Miłość, którą masz w sobie
jest najwierniejszym
Twoim przyjacielem.
Nigdy nie pozwól by ktoś
zakłócił jej spokój,
a ta którą darzysz bliskich
jest najważniejsza.
?
Kamila  - Moja refleksja na dziś |2011-09-07 08:52:50
Wspomnienia. Są różne: dobre albo złe... Cieszymy się gdy ja mamy,
cieszymy się, gdy mamy co wspominać. Ale są takie momenty, że chcemy
zapomnieć nawet o tym co było piękne, co sprawiało, że uśmiechaliśmy
się. Chcemy zapomnieć o czymś, co było pozytywne. Bo było to piękne,
ale nie znaczy to, że było to dobre. Nie zawsze 'piękne' równa się
'dobre'.
Katarzyna  - Tekścik O. Augustyna Pelanowskiego |2011-09-06 09:05:15
Dzisiaj przeczytałam i dzielę się z Wami :) Wyobraź sobie, że jesteś w
trudnym położeniu. Właśnie wyrzucono Cię z pracy i nie masz za co
kupić pożywienia. Ze złości obrzuciłeś sąsiada obraźliwymi słowami. Z
sądu przychodzi wezwanie. Wykryto twoje oszustwa, za które teraz grozi
ci więzienie. Żona nie żyje już od kilku lat. Twoja córka po pięciu
nieudanych związkach żyje samotnie. Ma ciągle podkrążone oczy. Nikt
jej nie chce. Nocami nie możesz spać. Wylewasz swój żal na Boga.

Rankiem budzi cię dzwonek u drzwi, otwierasz je i widzisz sąsiada,
którego poprzedniego dnia brzydko potraktowałeś. Spokojnym głosem
informuje Cię, że ma dla Ciebie dobrze płatną pracę w swojej firmie.
Wręcza Ci też jakiś urzędowy świstek z uniewinnieniem w sprawie
oszustw z przeszłości. Załatwił to. Pytasz:
- Dlaczego Pan to uczynił?.
- Miałem w nocy sen. Przyśnił mi się Bóg i prosił mnie, bym w taki
sposób postąpił. Posłuchałem Go!.
Stoisz oniemiały. Wchodzisz do kuchni i widzisz, że twoja córka znowu
płacze.
- Co się stało?.
Odwraca się, cała we łzach szczęścia:
- Tato, ten, którego ukradkiem kochałam, poprosił mnie o rękę.
Powiedział mi, że cała moja przeszłość nie ma dla niego znaczenia.
Jestem szczęśliwa!. Wyobrażasz sobie, jakbyś był zaskoczony i
zawstydzony szczęściem, które dał Ci Bóg? To jest właśnie ZBAWIENIE!
Im głębiej włócznia grzechu przebija Serce Jezusa, tym większe okazuje
się Jego przebaczenie. Za grzechy odpłacił nam się czymś więcej niż
nagrodą! Jezus umarł za nas, gdyśmy byli jeszcze niezasługujący na to,
abyśmy dla Niego żyli! Jeśli nie zdarzyła Ci się radość spotkania
Jezusa, po której przestałeś się wstydzić życia, jeszcze nie wiesz, co
to zbawienie.
Marzena  -  :) |2011-09-07 17:24:20
MYŚL NA DZIŚ:

DWIE SPRAWY NA ŚWIECIE NIGDY SIĘ NIE ZMIENIĄ: OKO BOGA,KTÓRY WIECZNIE
PATRZY NA CIEBIE I SERCE MATKI,KTÓRE ZAWSZE PODĄŻA ZA TOBĄ...

Siostra Weronika do Bernadety  - Orędzie Krzyża |2011-09-05 16:37:05
Droga Bernadeto pragnę się podzielić z Tobą tekstem Bł. Jana Pawła II
który dzisiaj rozważałam...
Krzyż - to znaczy: oddać swoje życie za brata, aby wraz z jego życiem
ocalić własne.
Krzyż - znaczy miłość silniejsza jest od nienawiści i od zemsty -
lepiej jest dawać, anieżeli brać - angażowianie się skuteczniejsze
jest od czczego stawiania żądań.
Krzyż - znaczy: nie ma rozbicia się bez nadziei - ciemności bez
gwiazdy - burzy bez bezpiecznej przystani.
Krzyż - znaczy: miłość nie zna granic; rozpocznij od tych, którzy sa
najbliżej cibie, i nie zapominaj o tych, którzy sa najdalej.
Krzyą - znaczy: Bóg jest wiekszy od nas, ludzi; wiekszy, niz nasza
zawodność, jest ratunkiem nawet w największej klęsce, życie jest
silniejsze niż śmierć.

Serdecznie Cię Pozdrawiam :)
GG 36090869
mail: s.luana@ora nge.fr

Magdalena  - Pozdrowionka:) |2011-09-02 16:18:05
Pozdrawiam serdecznie całą Wspólnotę a zwłaszcza moją Ciocię- Siostrę
Milenę:) Buźka:*
- Siostra Magdalena  - Witaj Magdalenko :) |2011-09-02 17:06:29
Dziękujemy za pozdrowienia.
A dla Ciebie - radosny uśmieszek :)
- Siostra Magdalena  - Wdzięczna za Waszą obecność :) |2011-09-01 17:03:06
To niesamowite!!! Tak wiele odwiedzin na Darze :) Pragnę Wam
podziękować za obecność... Ten splot niewiarygodnych spotkań oddaję
Jezusowi podczas wieczornej modlitwy...
Pozdrawiam Wszystkich cieplutko... :)
Bernadeta:) |2011-08-31 04:52:29
Jezu mój, przez owe cierpienia, jakie odczuwałeś, gdy przebijano Ci
ręce i nogi, proszę Cię, byś przybił do nóg swoich mą wolę, abym tego
tylko pragnąła, czego Ty sobie życzysz.



Jezu mój, przez boleść, jaką odczułeś, żegnając się na krzyżu z swą
świętą Matką, uwolnij mnie od nieporządnego przywiązania do mych
krewnych i w ogóle do jakiegokolwiek stworzenia, aby me serce
całkowicie do Ciebie należało.





Jezu mój, przez upokorzenie, jakie okazałeś, myjąc nogi swym uczniom,
proszę Cię o łaskę prawdziwej pokory, abym się upokarzała względem
wszystkich, szczególniej zaś względem tych, co mną gardzą.CHWAŁA CI
JEZU!
ewula z. |2011-08-30 21:12:08
Oto jestem i stoję przed bramą,
nie pozostawiaj mnie tu samą!
Trójco Święta,usłysz mój głos,
choć ja taki marny kłos.
Największa niedołęga,
co do nieba wzrokiem sięga.
Choć daleko mi do Świętej Marii i Marty,
czy zostawisz mi dom otwarty!
Służę Tobie Jezu tak jak umiem sercem,
a Ty zostań moim Bożym Mędrcem!!
Nie chcę innego nauczyciela,
bo kocham nad życie swego Zbawiciela!!
Nie da się miłości opisać słowami,
oddaję ją Tobie razem z czynami.
To też pielgrzymka w trudzie,
by do nieba mogli dostać się ludzie.
Nie myślę tylko o sobie,
w imieniu świata wołam"JEZU UFAM TOBIE"
Amen.

Choć nie lubię pisać listów,dziś zrobiłam wyjątek. :woohoo:
Błogosławionego tygodnia dla sióstr i tych świeckich.Z Panem Bogiem :)

- Siostra Magdalena  - Listy do Boga... |2011-08-30 14:53:10
- Listy do Boga... jak "płomień modlitwy..." ; -
Zapraszam do pisania Listów do Boga... które umieściłam w pierwszej
zakładce strony startowej.
Dziękuję za przemyślenia... słowa pisane sercem.Ogarniam pamięcią i
modlitwą.
Pozdrawiam Wszystkich serdecznie :)


Helena  - Moc życzeń |2011-08-29 20:12:45
Serdeczne życzenia z okazji tak pięknego święta, dziękując z serca za
tak cudowne notki , proszę aby św, Augustyn obdarzał zdrowiem i
wszelkimi łaskami :kiss:
- Siostra Magdalena |2011-08-30 06:37:56
Bardzo dziękuję Helenko za pamięć o naszym Święcie :), za wszystkie
życzenia... przyjmij tę myśl św. Augustyna
„Taka jest myśl pieśni Bożej:
„Szukajcie Boga, a będzie żyła dusza wasza.”
Szukajmy, aby Go znależć, szukajmy znalezionego.”
Bernadeta:)- kiedy mówisz... |2011-08-29 18:50:24
Nie płacz w liście

nie pisz że los ciebie kopnął

nic ma sytuacji na ziemi bez wyjścia

kiedy Bóg drzwi zamyka - to otwiera okno

odetchnij popatrz

spadają z obłoków

małe wielkie nieszczęścia potrzebne do szczęścia

a od zwykłych rzeczy naucz się spokoju

i zapomnij ze jesteś gdy mówisz że kochasz
gosia  - Krzyz |2011-08-29 06:58:59
Wczoraj bylo kazananie na mszy swietej o krzyzu. Piekne i bardzo
bogate. Kazdy z nas ma jakis krzyz,ale jesli kto jest blisko Boga to
bierze swoj krzyz na ramiona i idzie za Jezusem, bo z Nim lzej niesc
ten krzyz. Bo krzyz prowadzi nas do uswiecania milosci Chrystusowej,
ktora nadaje sens naszego zycia.Bo sens naszego zycia to Chrystus. A w
Nim ukojenie. A w Nim nasze Zbawienie Przez Niego doswiadczamy Jego
milosci.
Niebieska  - Niespokojne nasze serce dopóki nie spocznie w Panu |2011-08-30 08:46:57
Chciałam jeszcze powiedzieć- napisać, że na tą stronę też
trafiłam:)Spodo bała mi się...:)...Pami ętam, że jak czytałam kiedyś,
to poruszyło mnie słowa,że trzeba mieć MARZENIA!!!choć przecież każdy
pewnie to wie, ja też, ale jak wtedy to czytałam...nie wiem może
miałam kryzys, lęk jakiś, a te słowa sprawiły, że nadzieja na nowo
zakwitła!!!:)

Jeszcze jedno...Mianowi cie kwestia pisania pamiętnika...

Kiedyś chciałam, ale jakoś chyba brak motywacji, lenistwo...

Ostatnio czytając PRZYPADEK NIE-PRZYPADEK Krzysztofa Kolbergera,
stwierdziłam,że z jednej strony to pisanie o sobie może być
dziwne...niepot rzebne... takie zajmowanie sobą, swoimi przeżyciami,
sprawami komuś głowę...Ale z drugiej strony jeśli moja odsłona siebie
może komuś w jakiś sposób pomóc, to czemu nie( do tego wniosku doszedł
św. pamięci Pan Kolberger, a ja się z nim zgadzam)...

Jakoś ostatnio czytałam wywiad Pani Steczkowskiej, która mówiła, że
pisze listy do Pana Boga....zaświta ła mi też taka myśl, by pisać
takie listy...jeden nawet napisałam:)...w sumie zdarzało mi się pisać,
w przypływie radości, czy smutku, nie wiem czy można to nazwać formą
pewnego rodzaju modlitwy...do tej pory mam to gdzieś porozsiewane,sp
isane na kartkach...:)

Poza tym pewna piosenkarka ( Pokój jej duszy!) pisała pamiętniki, a
potem na podstawie tego pisała utwory...To był niejako drugi bodziec,
do tego, by pisać...

Trzecim i takim konkretnym bodźcem był właśnie wpis Sióstr!!!:)by
pisać pamiętnik, swoje przemyślenia, wydarzenia z życia, by to potem
oddawać Bogu!!!

A właśnie i na rekolekcjach też, w pewnej konferencji było o tym by
spisywać swoje refleksje np po medytacji:)Odeb rałam to jako znak, by
pisać...może niekoniecznie codziennie, ale jednak, by pisać!!!:):):)P
ozdrawiam Serdecznie!!! Z Panem Bogiem!!!:):):)



Niebieska  - Niespokojne jest nasze serce, dopóki nie spocznie |2011-08-30 08:48:52
Niespokojne.... Niespokojne póki nie spocznie w Tobie...

Od dawna kołaczą mi w głowie słowa Św. Augustyna:Gdzie Bóg jest na
pierwszym miejscu, tam wszystko jest na swoim miejscu!!!

Jakże to adekwatne!!!

Stworzył nas Bóg i choć nie każdy jest tego świadomy, należymy do
Niego!!! Nie oszukamy Natury, naszego Przeznaczenia!! !

I tylko w NIM możemy znaleźć to, czego tak odwiecznie szukamy, czyli
szczęście.Tylko w NIM i poprzez NIEGO możemy osiągnąć pełnię szczęścia
i odnaleźć sens.....

Ostatnio byłam na rekolekcjach ignacjańskich.. .Bóg dał mi tyle
znaków, mówił takie rzeczy....do mnie, takiego małego, słabego i
grzesznego człowieczka...J akże jestem ułomna i chwiejna...a On uniżył
się...Jaka to musi być MIŁOŚĆ!?Jego Miłość jest niepojęta,
zadziwiająca, jednocześnie onieśmiela...Na jpiękniejsze,dl a mnie jest
to, że On kocha każdego najmocniej, najbardziej, każdego!!!Po ludzku
nie da się tego ogarnąć!!!Ale to jest Najpiękniejsze! !! On zniżył się
do człowieka, choć wcale nie musiał...jeszcz e dał nam wolną wolę,
przez co Bóg naraził się na ryzyko odrzucenia, przez nas....Jaka to
MIŁOŚĆ!? Tylko BÓG tak może kochać!!!

Pojechałam na te rekolekcje, ponieważ oddaliłam się od Boga, przez
dłuższy czas moje życie to pustka...ale na tych rekolekcjach, Bóg do
mnie mówił, poprzez Słowo, znaki:) Moja świadomość jest inna...Tak
wiele mogłabym tu napisać...

Kiedy odczułam potrzebę rekolekcji, zaczęłam szukać....niest ety
terminy w których odbywały się rekolekcje, były w takim czasie, że nie
mogłabym pojechać...i któregoś razu trafiłam...przy padkiem,
nie-przypadkiem na stronę sióstr zawierzanek, a tam info, że
rekolekcje można odbyć w każdym terminie... kiedy zadzwoniłam,oka zało
się, że nie było wolnych terminów, ale w razie czego siostry miały dać
mi znać...miałam zadzwonić jeszcze za jakiś czas...kiedy zadzwoniłam
wieczorem w niedzielę, nadal nie było miejsc, ale już następnego dnia
dostałam telefon od sióstr że mam przyjechać!!! Nawet kiedy siostry
wcześniej oznajmiły, że nie ma miejsca, nie byłam rozżalona, czy
rozczarowana, czułam pokój...w ogóle krótka rozmowa, czy mail od
sióstr...po prostu biła od nich serdeczność , a przy tym szczerość i
ciepło!!!

W przeddzień wyjazdu na rekolekcje, moja młodsza siostrzyczka
poprosiła mnie bym jej przeczytała jakąś przypowieść z książeczki
KAMYKI I PERŁY...otworzy łam losowo na przypowieści O KRYSZTAŁOWEJ
WODZIE.....to było o pustelniku, o tym, że trzeba się oddalić w takie
odosobnione miejsce, bo Bóg przemawia w ciszy...Kolejne opowiadanie
losowe O PUSTELNIKU I JEGO OPIEKUNIE...o tym, że trzeba odnaleźć
siebie prawdziwego i takiego siebie pokazywać innym...W dzień wyjazdu
przeczytałam losowo jeszcze jedną przypowieść- O PALMOWEJ WYSPIE...też
o pustelnikach,a także o długich, giętkich ale trwałych i nie dających
się złamać palmach...,,o palmach uczących łagodności,, Czyż to
przypadek?Nazyw am to za św. pamięci Panem Kolbergerem przypadek,
nie-pzypadek.

W przed dzień wyjazdu na rekol. przeczytałam Słowo przeznaczone na ten
dzień: Oz 2,16b.17b.21-22 ;

Ps 45,11-12.14-17. ...a w dzień wyjazdu chociażby J 12,24-26....te
Słowa, konkretnie do mojej sytuacji...oraz otworzony wtedy losowo PS
91 i 92...Konkrety.. .Żywy BÓG przemawia do każdego z nas!!! A na
samych rekolekcjach, tych konkretów było jeszcze więcej....przed e
wszystkim mam inną świadomość...te go że Bóg jest MIŁOŚCIĄ, że jest
ukryty w EUCHARYSTII, ROLA W OGÓLE MATKI BOŻEJ!!!Tego iż przez Matkę
Bożą do Syna, a poprzez Syna, do Boga Ojca, a czuwa i umacnia Duch
Święty!!! Jestem z parafii pod wezw św Augustyna i św Małgorzaty, w
naszym kościele, który od niedawna jest sanktuarium jest obraz
Zwiastowania NMP,
Niebieska |2011-08-30 08:46:35
Dopiero teraz zauważyłam,że nie zapisała się cała moja wiadomość...no
cóż, trudno...może jeszcze kiedyś dopiszę (bo wczoraj odczułam taką
potrzebę napisania tego)Za bardzo się rozpisałam:) A i dzisiaj dopiero
zdałam sobie sprawę, że Siostry to Siostry Augustianki, moja parafia
jest pod wezw właśnie św Augustyna(m. in.):):):)Życzę Siostrom
Błogosławieństw a Bożego!!!:):):)

Miłego dnia i z Panem Bogiem!!!
- Siostra Magdalena  - Do Niebieskiej... |2011-08-30 07:03:25
Już odszukałam dalszy ciąg Twojego wpisu :)Dziękuję za to Twoje
cudowne świadectwo..
Niebieska  - ciąg dalszy... |2011-08-30 06:50:18
na rekolekcjach byłam w Częstochowie blisko Jasnej Góry,u Sióstr
Wielkiego Zawierzenia, byłam tam w szczególnym czasie od 10 d0 15.08(
Święto Zwiastowania NMP), przez całe rekolekcje przewijał mi się,
trafiałam na Magnificat:)Naw et w dzień wyjazdu, kiedy poszłam na
Jasną Górę, by się pomodlić...kied y uklękłam i tak się modliłam, była
akurat Msza Św....właśnie była Ewangelia- Magnificat:)... ostatnim
tematem jaki ,,przerobiłam,, i przemodliłam,wł aśnie 15 sierpnia, to
był temat Różańca-jego rola( treść i praktyka)...mog łabym jeszcze
podać wiele przykładów....w iele by można napisać...ale może na tym
poprzestanę:).. ..po rekolekcjach moja świadomość jest inna...świadomo
ść Pana Boga Żywego, ukrytego w Eucharystii, Pana Jezusa, Jego
Ofiarnej Miłości do człowieka, roli Matki Bożej, Ducha Św, który
,,wieje, tam gdzie chce...,,świado mość modlitwy- tego,że im trudniej
na modlitwie tym lepiej, świadomość tego iż nie wolno opierać się na
wyobraźni, gdyż może nas ona zwieść....wiem inaczej, ale nie znaczy,
że więcej...tylko wciąż za mało...wiem też jak wielka jest moja
ułomność, jak bardzo jestem mała, jak bardzo jeszcze nieufna,
niepokorna, jak trzeba mi naśladować Jezusa i Matkę Bożą i Im
powierzyć wszystkich, całą siebie, wraz z tym co we mnie piękne i
odrażające, z wszystkimi swoimi słabościami, wszystkie radości i
smutki na Ich ręce złożyć!!! po rekolekcjach wcale nie jest łatwiej,
wręcz powiedziałabym, że trudniej...ale nie wolno się poddawać trzeba
trwać przy Bogu, Maryi, nieustannie, a kiedy upadam, trzeba powstać i
iść dalej w kierunku wytyczonym przez Najwyższego!!! Nawet kiedy nie
mam sił, czy ochoty, kiedy mi się nie chce( to zły próbuje zniechęcić
nas wszelkimi możliwymi sposobami)po prostu trwać przy Bogu, oddawać
Mu wszystko i choćby westchnieniem, ale szczerym uwielbić
Go!!!:):):)...T ylko On Drogą, Prawdą i Życiem!!!:):):)
ewula z.  - rozważania popielgrzymkowe |2011-08-28 21:05:15
Pewien człowiek udał się na pole,
zobaczył w zbożu duże zakole.
Zdziwił się tym zjawiskiem ,
przecież ziaren nie sprzedaje z zyskiem.
Z biednymi chlebem się dzielę,
z trudem ziarna mielę.
Skąd ta dziwna siła,
która mi zboże położyła.
Zaczął wzywać Świętego Augustyna,
powiedz mi,jaka jest tego przyczyna?
Odpowiedział głos z nieba,
dużo ludzie marnują chleba!
To nie ciebie ukarać chciałem,
w ten sposób znak o problemie ci dałem.
Odrzekł człowiek:jaka na to jest rada,
usłyszał:owce muszą pilnować stada!
Tam grasują już nie wilki lecz pantery,
dlatego zamiast mieszkań będą kontenery.
We wspólnotach siła ducha i mądrość,
by w Polsce nie dominowała bezdomność.
Człowiek wziął do serca ów słowa,
ale czy to była Świętego Augustyna mowa?
To wie tylko Oblicze Boże,
ja wiem,że błogosławione jest zboże!!!
Amen.


Dziękuję Siostrom,że jesteście taką wspólnotą,która jednoczy i uczy
miłości.Święty Augustyn na pewno jest szczęśliwy i z Was
dumny.Dziękuję też za pamięć o mnie.Pozwoliłam sobie o takiej treści
wiersz.Zrodził się on w sercu po pielgrzymce,wid ziałam dużo
załamanych ludzi,choć próbowali ukryć rozgoryczenie,g oszcząc nas jak
umieli.Dużo starszych osób już nie mogących pracować,ze względu na
stan zdrowia ,musiało wyjechać za granicę,by w miarę możliwości
spłacić zaległości...Pi sząc serce pęka.
Niech Opatrzność boża wszystkim błogoslawi
Danuta  - Tylko w Tobie... |2011-08-28 17:16:40
„ Stworzyłeś nas bowiem dla siebie i niespokojne jest nasze serce,
dopóki nie spocznie w Tobie” (Św. Augustyn)

Imię Augustyn kojarzy mi się z moim ukochanym dziadkiem, który darzył
mnie niezwykłą miłością i budził takie uczucia we mnie. To dzięki
niemu znajdowałam ukojenie w trudnych chwilach i dlatego był dla mnie
ważniejszy niż rodzice. Całe życie szukał miłości i znalazł ją w
przywiązaniu dziecka, które także dzięki niemu uczyło się kochać i
służyć: mówić powoli i wyraźnie do pudełka na piersi, bo tak wtedy
wyglądały aparaty słuchowe, wyjaśniania trudnych słów w tekstach
literackich, bo dziadek dla mnie uczył się polskiego języka
literackiego. Wcześniej mówił gwarą śląską i po niemiecku.

Jako młoda osoba skupiłam się na cytowanych słowach Św. Augustyna i
zapragnęłam poczucia się jak w dzieciństwie w towarzystwie dziadka
Augustyna. Potrzebowałam ukojenia, ukołysania, uspokojenia
rozedrganych emocji. Ogrzania serca, któremu zabrakło miłości i tylko
przeszłość przypominała, że nie wszystko i zawsze było trudem czy
samotnością.

Samotnie pokonywałam pasma górskie, modląc się o zmianę w moim życiu.
Przeszłam Karkonosze i Beskid Żywiecki na przemian tęskniąc za
widokiem człowieka i bojąc się z rzadka spotykanych mężczyzn. Zdarzył
mi się upadek, w którym ucierpiało moje biodro i…okazało się, że mogę
odpoczywać spokojniej, zaczynałam dostrzegać przyrodę, a nie tylko
teren do zdobycia. W tym etapie bardzo głośno odzywała się we mnie
potrzeba znalezienia przyjaciela. Nie wiedziałam, że tak Pan
przywołuje mnie do siebie; poprzez piękno natury wyprowadził mnie do
innych ludzi.

Codziennie uczestniczę w eucharystii, by odkrywać moc potrzebną mi do
niesienia otuchy sobie i innym. Codziennie spotykam ludzi, którym
mówię, że Bóg ich kocha w ich konkretnej sytuacji. Moje serce przeżywa
burze i upadki, ale wiem, że idę w dobrym kierunku, błogosławiąc Pana.
- Siostra Magdalena |2011-08-28 15:30:49
Danusiu, jakim pięknym świadectwem zechciałaś się z nami podzielić w
tym szczególnym dniu w naszej wspólnocie.
Posyłam serdeczny uśmiech wdzięczności :)
I jeszcze słówko św. Augustyna -
„O najlepszy i wszechmocny,
który tak się troszczysz o każdego z nas,jakbyś tylko nim jednym się
opiekował,i tak czuwasz nad wszystkimi,
jakby każdy był dla Ciebie tym jedynym”.(Wyzna nia III, 11,19)
TuliPan |2011-08-28 14:34:35
Drogim Siostrom Augustiankom, życzę w dniu Uroczystości św. Augustyna
błogosławieństw a Bożego, światła Ducha Swiętego, siły i pogody ducha,
uśmiechu na twarzy który jest DARem dla wszystkich a wszczególności
dla chorych i cierpiących wśród których posługujecie oraz licznych i
świętych powołań zakonnych i kapłańskich.

P.S. Siostrze Magdalenie dziękuję za radosne słowa podziękowania w
reakcji na pojawienie się mojego wcześniejszego wpisu (: Pozdrawiam
serdecznie! (: TO BARDZO MIŁE DLA MNIE UCZUCIE (:
- Siostra Magdalena  - Jak miło, że pamiętasz :) |2011-08-28 15:21:19
W imieniu całej naszej wspólnoty dziękuję za "światełko
życzeń" - a z naszej strony zapewniamy o serdecznej myśli i stałej
modlitwie...

Ps. Z wdzięcznością za ten miły gest słów...:)
„Bóg jest niewidzialny - należy Go szukać nie okiem lecz sercem.
...Przebywaj w miłości,
a ona będzie przebywać w tobie;
pozostań w niej, a ona pozostanie w tobie”.
TuliPan  - Dziękuję |2011-08-28 16:56:21
To ja bardzo dziękuję za odpowiedż i pamięć o TuliPanie a przede
wszystkim za modlitwę wstawienniczą. Dziękuję Tobie Siostro Magdaleno
za hipnotyzujące piękno pisanych słów i zamiszczony dla mnie uroczy
tekst o Boskiej miłości. Bóg zapłać za wszystkie okazane mi gesty
wdzięczności i życzliwości (: Pozdrawiam serdecznie!
Kasia-Consolata_1985 |2011-08-27 19:29:26
Noverim te, noverim me – jeżeli poznam Ciebie, Boże, poznam siebie
- Siostra Magdalena  - W odpowiedzi... |2011-08-27 19:42:43
„Wejdź w serce, a stamtąd do Boga.”
Anonimowy |2011-08-27 17:08:10
"Tam gdzie jest miłość, nie ma cierpienia, a jeśli nawet jest, to
samo staje się przedmiotem miłości"
Wszystko zawierzone-odda ne Bogu przemienia sie w miłośc,chocbysm y
bardzo cierpieli to zawsze nasze cierpienie przemieni sie w miłość-
Miłośc ku Bogu!
- Siostra Magdalena  - Modlitwa wszystko przemieni w miłość... |2011-08-27 19:44:12
„Samo twoje pragnienie już jest modlitwą.
Jeżeli pragnienie jest ciągłe, ciągła jest też i modlitwa.
(...) Jeżeli nie chcesz przerywać modlitwy, nie ustawaj w pragnieniu.
Ciągłe twoje pragnienie, to nieustanne twoje wołanie.
Umilkniesz, kiedy przestaniesz kochać”.
Ewelina  - Ulubiona myśl św.Augustyna |2011-08-27 16:21:27
"Bóg jest Miłością i jest Nią we wszystkim.Ta prawda-jeśli
uwierzymy w nią całkowicie-jest zdolna przemienić nasze życie"
- Siostra Magdalena  - I jeszcze jedna jego myśl :) |2011-08-27 19:46:19
„To ty sam sprawisz, że Bóg jest daleki albo bliski.
Kochaj, a On się przybliży.
Kochaj, a On zamieszka w tobie.”
- Siostra Magdalena  - Świętujmy razem :) |2011-08-27 15:32:15
„Miarą miłości jest miłość bez miary...”
Augustiańskie Święto w naszej wspólnocie – św. Augustyna :)
Czy macie jakąś ulubioną "myśl" tego świętego?
Pozdrawiam radośnie :)
TuliPan  - Moja ulubiona myśl św. Augustyna |2011-08-27 15:39:56
" Stworzyłeś nas Boże bowiem jako skierowanych ku Tobie i
niespokojne jest serce nasze dopóki nie spocznie w Tobie "
- Siostra Magdalena  - O! Dziekuję, że dołączyłeś :) |2011-08-27 15:47:43
"Jestem tęsknotą Boga, jest celem Jego miłości..."
- Siostra Magdalena  - Uroki przyjaźni... - św. Augustyn |2011-08-27 15:40:21
Przyjaźń zresztą jeszcze innymi przyciągała mnie urokami.
Rozmawialiśmy, śmialiśmy się
w gronie przyjaciół, świadczyliśmy sobie
nawzajem drobne przysługi.
Razem czytaliśmy pięknie napisane książki,razem żartowaliśmy,
razem zachowywaliśmy powagę.
Czasem spieraliśmy się z sobą,
bez nienawiści, tak, jakby się człowiek
mógł sam z sobą spierać,
a te bardzo rzadkie spory były
tylko przyprawą dla panującej między nami niemal zawsze zgody.
Uczyliśmy jedni drugich,
uczyliśmy się jedni od drugich.
Gdy kogoś z nas brakowało,
bardzo tęskniliśmy za nim.
Z wielką radością witaliśmy wracających.
Takimi to właśnie znakami,
wyłaniającymi się z serc,
które się wzajemnie kochają,
malującymi się na twarzy
i błyszczącymi w oczach,
dźwięczącymi w mowie, przejawiającymi się w najróżniejszych gestach
serdecznych,prz yjaźń się coraz goręcej rozpala, a jej płomień może
stopić wiele dusz w jedność.
- Siostra Magdalena  - Jestem "tajemnicą miłości"... |2011-08-26 09:05:17
W obecności Boga poznaję samą siebie - w prawdzie. Dzieje się to
również w Magnificat, a dzisiaj szczególnie wspominamy Maryję. Maryja
czuje, że jest "obiektem spoglądania" ; Boga. Ona wnika w owo
spojrzenie, widzi siebie tak, jak widzi Ją Bóg. A jak ja widzę siebie
w "Boskim Świetle..." ?
Bernadeta do wszystkich:)  - Krzyż |2011-08-24 15:50:24
Pewnego dnia człowiek przyszedł do Pana Jezusa i powiedział:

- Jezu czemu każesz mi tak cierpieć i nieść tak ciężki krzyż, nie
potrafię go udźwignąć.

Pan Jezus odpowiedział:

-Zostaw ten krzyż, idź i wybierz sobie taki, który będzie odpowiedni
dla Ciebie.

Człowiek poszedł szukać krzyża, lecz każdy był nie taki, za ciężki, za
duży, zbyt mały, za gruby...

Człowiek po kilku godzinach znalazł krzyż i ucieszony przyszedł do
Jezusa.

-Jezu znalazłem krzyż idealny dla mnie!

Pan Jezus na to odpowiedział:



- Czy wiesz, że to jest ten sam, Twój krzyż, który zostawiłeś na
początku
Alenka  - Przyjaciele - Aniolowie bez skrzydel |2011-08-22 22:39:40
Kiedy slonce zachodzi chmura, gdy swiat sie oddala, bo ktos odchodzi,
gdy w pustce, ciszy i ciemnosciach slyszysz jedynie krople deszczu
spadajace i nie wiesz, czy to deszcz, czy lzy, gdy nawet wspomnienia
zamglone szaroscia, gdy blakasz sie jak slepiec w mroku, gdy kazde
ludzkie slowo spowija gorycz i rani jak nozem, kiedy trudno zrozumiec
sens zycia, bo wali sie caly Twoj swiat - pamietaj o Przyjaciolach.
Oni gotowi sa wypelnic kazda pustke w Twoim sercu.
Alenka  - Zrozumienie |2011-08-21 22:54:00
Chcialabym w pelni zrozumiec swiat - to mozliwe tylko poprzez
zrozumienie, czym jest Milosc i Przyjazn. Chcialabym zrozumiec swoje
szczescie - Milosc i Przyjazn pozwalaja mi je miec.
Alenka  - OJCZE |2011-08-21 12:23:13
bardzo Cie kocham; jak mozna nie kochac kogos, kto kocha bez granic?
OJCZE, ufam Tobie; jak mozna nie ufac komus, kto nigdy nie zawiodl?
Ginka  - Pozdrowienia i podziękowania |2011-08-21 10:30:10
Dziękuje serdecznie za każdy list.Jest on jak plaster miodu na zbolałą
duszę.
Ciepło i miłość jaką dajecie ludziom to naprawdę Wielki Dar.To przez
Was objawia się Bóg...On jest wszędzie...w nas, obok nas , wszędzie...
Pozdrawiam serdecznie... :)
TuliPan  - List z Nieba |2011-08-20 16:51:51
Dzisiaj bardzo pragnąłem otrzymać kolejny list MIŁOSCI od Maryi i nie
zawiodłem się (: - ujrzałem pięknego, błękitnego motyla wyhaftowanego
na bluzce dziecka (:
- Siostra Magdalena  - Zapraszam Wszystkich do... "Na każdy dzień" |2011-08-20 15:01:02
Są takie słowa, które przemijają jak wiatr... są i takie, które
zapadają głęboko w w moim sercu - przybliżają mnie do Jezusa,
kształtują moje życie...
Codziennie będę dodawała do "Na każdy dzień..." - taką myśl...
Ta "myśl dnia" jest zaznaczone na grubo. Jeśli chcecie możemy
ją rozwijać tutaj w Echo Daru...
Pięknie będzie, kiedy to do tej myśli dodacie i swoją:)
Pozdrawiam radośnie :)
Maja  - Do Beaty |2011-08-19 06:58:00
Pewnie że można w tym wieku czuc powołanie!!!!!! !!! Matka Teresa
swoje powołanie odczuła w wieku 12 lat. Wszystko ma swój
czas,rozeznawaj go jestes młoda,duzo przed Tobą.A JESLI mówisz że może
to być ulotne zafascynowanie Jezusem-to zobaczysz to wszystko z
sperspektywy czasu.Daj sobei czas.A wszystko sie uzoły.Ale jest pewne
jesli jest to tylko zafascynowanie to przeminie a jesli nie.... to
będzie trwało i trwało :-)))))
- Siostra Magdalena  - Płomień obecności... |2011-08-18 20:24:57
Wieczorem, podczas modlitwy w kaplicy. Każda siostra niosła zapalone
światełko i stojąc przed Tabernakulum śpiewałyśmy pieśń łącząc się z
młodzieżą w Madrycie.
Następnie wszystkie te świeczuszki ofiarowałyśmy - składając je na
Ołtarzu.
Patrząc na płomień mojej lampy myślałam też o wszystkich, których
spotykam na stronce Daru i necie.... W płomieniu ciszy i modlitwy...
jesteśmy "razem" ... :)
- Siostra Magdalena  - ***Echo słów – spotkanie w Madrycie*** |2011-08-18 12:22:23
„...Poczuć jeszcze silniej Jego obecność...”
W mojej codzienności, w tym kim jestem, w moich pragnieniach...
Odnaleźć Miłość w cudzie chwili obecnej...
beata  - Pytanie |2011-08-17 19:48:14
nie wiem czy akurat tutaj jest odpowiednie ''miejsce'' na to moje
pytanie ale cóż. Chciała bym zapytać was (głownie chodzi mi o siostry
zakonne, czy ludzi w jakiś sposób powiązanych z powołaniem) w jakim
wieku rozpoznawałyści e swoje powołanie. Czy w wieku 14 lat można czuć
powołanie, czy to może być ulotne 'zafascynowanie ' Jezusem.
Proszę o pomoc w tej sprawie męczy mnie to
Siostra Weronika do Beaty  - Powołanie |2011-08-18 06:52:06
Droga Beato!
Powołanie jest darem Boga.
To Bóg pozwala odczuć powołanie na różnych etapach naszego życia...
Można odkryć powołanie mając 14 lat, a nawet już od najmłodszych
lat... Jest to owoc Bożej Miłości, który powoli w nas dojrzewa, lub
mała roślinka, która po woli zapuszcza korzenie i staje się drzewem,
pod którym wszyscy mogą znaleźć schronienie. Jest to nieustanne
zapuszczanie korzeni w Chrystusie, budowanie życia na Bogu, por. Kol.
2,7 Temat Światowego Dnia Młodzieży.
Moje powołanie odkryłam mając 16 lat. Jest to pragnienie, które nie
ustaje, pragnienie służenia Bogu w w chorych i ubogich. Za tym
pragnieniem podążam... Za Miłością...
Serdecznie Cię Pozdrawiam i
zapraszam do kontaktu GG 36090869
mail: s.luana@ora nge.fr

aga  - Do siostry Magdaleny |2011-08-16 19:14:22
Siostro Magdaleno dzień dobry. To ja aga - pamietaz mnie ?. Była
bardzo zajeta w pracy przepraszam, ale myslami jestem przy Tobie bo
nie jestem sama w tych wszystkich problemach. To Ty mi powiedziałąś
aby zawierzyc wszystko Bogu.
- Siostra Magdalena  - Do Agi :) |2011-08-17 06:41:34
Witam serdecznie Agi:)
Oczywiście, że Cię pamiętam - także przy Jezusie...
Codziennie jesteśmy otaczani "cudami" ; miłości i radości...

Jestem dostępna na :)
malaika@ora nge.fr
gg 35092519
tel. (+33)761106655
skype siostra.magdale na
- Siostra Magdalena  - Światowy Dzień Młodzieży - Madryt |2011-08-16 12:06:55
***To już dzisiaj otwarcie Światowego Dnia Młodzieży w Madrycie :)***
Możemy dzielić się tutaj tym, co poruszyło nasze serca podczas tych
szczególnych dni...

Już teraz chwila oczekiwania... radość, że pomimo odległości będziemy
przecież razem - to "razem" daje tak wiele...

Serdecznie pozdrawiam Wszystkich, którzy odwiedzają Dar - i my bądźmy
"razem" w tych dniach światła...





Siostra Weronika  - "Gwiazda Morza" |2011-08-14 12:40:15
„Jeśli podniosą się wiatry pokus, jeśli zderzysz się z rafami pokusy,
patrz na gwiazdę, wzywaj Maryi. Jeśli w okręt twej duszy uderzą
gwałtownie gniew, chciwość lub nieczystość, patrz na Maryję. Jeśli
przerażony pamięcią o swoich grzechach, zawstydzony brzydotą twego
sumienia, zlękniony na myśl o sądzie zaczynasz się pogrążać w bezdenną
otchłań smutku lub w przepaść rozpaczy, pomyśl o Maryi. W
niebezpieczeńst wach, trwogach, wątpliwościach myśl o Maryi, wzywaj
Maryi. Niechaj Maryja nie schodzi z twoich ust, nie oddala się z twego
serca; a żeby uzyskać Jej wstawienniczą pomoc, nie oddalaj się od
przykładów Jej cnót. Jeżeli za Nią pójdziesz, nie zbłądzisz, jeżeli
będziesz Ją prosił, nie popadniesz w rozpacz, jeżeli o Niej będziesz
myślał, nie zginiesz. Jeśli Ona będzie cię trzymać za rękę, nie
upadniesz; jeżeli będzie cię strzec, niczego nie musisz się obawiać;
jeżeli Ona będzie twoją przewodniczką, nie zmęczysz się; jeżeli Ona
będzie ci pomagać, szczęśliwie dotrzesz do portu.” Św. Bernard
W Uroczystość Wniebowzięcia naszej Matki pragnę się z Wami podzielić
tym tekstem który dzisiaj rozważam. Ten tekst jest nam znany, ale może
mało wcielany w życie.
Mój wzrok wpatruję w Ciebie Maryjo,
Jutrzenko, zapowiadająca Światło - Chrystusa,
Najpiękniejszy Kwiecie w ogrodzie świata,
Gwiazdo Morza, Bramo Nieba, Matko moja,
Bądź pozdrowiona!

:) Serdecznie Pozdrawiam Wszystkich i
zapraszam do kontaktu GG 36090869
mail: s.luana@ora nge.fr
- Siostra Magdalena  - Zasłyszana historia... w ciszy wiatru... |2011-08-13 15:13:36
Piękny wschód słońca... czy pamietają kwiaty, kiedy ostatni raz kąpaly
się w tym blasku ?
Tak, tak... Dziś historia powtórzy się z przed wielu lat, a może ta z
wczoraj.
Wie o tym każde źdźbło, każdy kwiat, każdy motyl i każda gwiazda w
podmuchach
delikatnego wiatru..., szepczą między sobą o tym.
Kto usłyszy ich mowę...?
Ty? Może...
Usiądź cichutko jak tylko można najbardziej i słuchaj...
Słuchaj ciszy wiatru... która jak pędzlem miłości... maluje twoją
duszę.
I... budzi się już inny świt Szczęścia...

Helena  - Serdeczności |2011-08-13 04:20:04
Jesteś małą iskierką, która płomień rozpala . Przychodzisz do mnie jak
Anioł i wszystkie światła zapalasz i serce się raduje i dusza pełna
radości, że jesteś,że przychodzisz i że u mnie gościsz. †- Przytulam w
Panu -†
Maja  - Szczęście |2011-08-12 11:31:50
Aby być w życiu szczęsliwym po prostu zdajmy się na Boga, na Jego
wolę, a gwarantowane jest że będziemy w życiu bardzo ale to bardzo
szczęśliwi:-)))
- Siostra Magdalena  - Jeszcze o szczęściu... :) |2011-08-11 13:55:21
Aby osiągnąć szczęście, nie muszę robić nic, jak tylko odrzucać
niepotrzebne płatki - aby odsłonić "serce" Kwiatu Szczęścia,
Kwiatu... jaki kwietnie już we mnie.

Bernadeta:) |2011-08-08 11:19:53
Powiedzmy od razu, że szczęście wcale nie polega na posiadaniu
wszystkiego i natychmiast, jak, niestety, wielu ludzi dzisiaj sądzi.
Przede wszystkim człowiek jest szczęśliwy, kiedy tchnie pogodą ducha,
kiedy umie docenić i kochać siebie takim, jakim jest; kiedy potrafi
właściwie ocenić i mądrze używać tego, co posiada; ale nade wszystko,
kiedy żyje w harmonii i pokoju z samym sobą, z przyrodą, z innymi
ludźmi i z Bogiem.:)

- Siostra Magdalena  - Pisz pamiętnik... |2011-08-07 21:18:53
Cudowną Księgą Ksiąg – jest Pamiętnik... Księga Nieba usłana
gwiazdami…
Strony Ksiegi Nieba ukazują oczywiście kartki zapisane gwiazdami
piękna:
są to chwile najczystrzej radości, intymności, bliskości, szczerości
- kiedy oczy lśnią gwiazdami miłości ... Jesteśmy tak blisko Jezusa...
Lecz oto, zaraz po nich, pojawiają się „arkusze całe” ponure,
przykryte ciemnymi chmurami
w których pismo jest pełne błędów i zamieszania:
jest to czas cierpienia, niezrozumienia, rozłąki i milczenia.

- Siostra Magdalena  - ...Pisz pamiętnik... |2011-08-07 21:20:33
Co więcej. Czasami są to chmury tak ciemne że nie widać księżyca i
jest to moment dyskusji, wyśnień, kiedy nie widać dobrze, jaki będzie
finał czy gwiazdy zabłysną.
Cała jednak nadzieja jest w tym”zobaczyć ponownie tę Gwiazdę”, być
może to tylko „niewielki rozdzialik”, który może przekształcić się w
doskonały uścisk i rozbłysk tysiąca gwiazd.
Jezus daje Ci swoją bliskość Nieba, udziela Ci „przytulenia gwiazd”.
W Jego oczach Niebo z tysiącem gwiazd , które odbijają się w Tobie
szczęściem zachwytu...
Zapraszam do pisania wspólnego pamiętnika...
Dzisiaj zaczęliśmy jego pierwszą kartkę - http://www.dar.
religia.net/ind ex.php/pisz-pam itnik.html
Norah |2011-08-06 15:55:58
Bardzo lubię tę piosenkę Janowskiego. I film też bardzo lubię -
"kto nigdy nie żył". To Siostro trafiłaś w 10 :D
- Siostra Magdalena  - Zasłuchana... |2011-08-06 18:37:28
Ten film poleciła mi siostra Milena :)i oglądałyśmy go razem jak byłam
w domu. Ale jeszcze nie do końca. Piękne słowa i ciekawe wykonanie tej
piosenki. Miłego słuchania... :)
Norah |2011-08-06 15:27:16
To prawda, że nie potrzebujemy nic robić, aby zdobyć szczęście, bo
każdy ma je w sobie. Jeśli umiejętnie potrafi korzystać ze swych
darów, talentów, wrażliwości które Bóg daje, to może być szczęśliwy.
Ale jeśli chodzi o dalszą część zdania, które Siostro napisałaś to do
końca się nie zgodzę. Szczęście można zdobyć - bo może być tak, że
ktoś w ciągu życia nie docenia drobnych rzeczy i posiada tylko
sztuczne szczęście, przemijające, złudne. Natomiast gdy człowiek się
nawróci, może zdobyć szczęście. Lub w trakcie nawrócenia (które trwa
całe życie), może pracując nad sobą, zdobywać szczęście. A jaką
odpowiedź Siostro masz? :)
- Siostra Magdalena  - Dziękuję Norah za piękną refleksję... |2011-08-06 18:34:10
Tak Norah,pięknie piszesz... Jeśli chodzi o dalsze stwierdzenie to
szczęścia nie można zdobyć, ponieważ już je mamy - mamy je w sobie...
Jakże można zdobyć coś co się posiada? :)Aby być szczęśliwym nic nie
trzeba dodawać, trzeba coś jedynie odrzucić. I każdy z nas powinien
odnaleźć to, co mu przeszkadza być w pełni szczęśliwym...
A! Jeszcze chciałam dodać, że szczęście to także umiejętność godzenia
się na brak...
- Siostra Magdalena  - Pytanie... o szczęściu... :)??? |2011-08-06 19:03:39
Aby zdobyć szczęście, nie potrzebujemy niczego robić, bo szczęścia
zdobyć nie można. Czy wie ktoś z Was dlaczego:)?

Ciekawa jestem Waszych odpowiedzi :)
Basia87  - Szczęście |2011-08-05 17:58:24
Kilka cytatów, które odzwierciedlają mój sposób postrzegania
szczęścia:
-> "Nigdy nie będzie szczęśliwy ten, kogo dręczy myśl, że ktoś
inny jest od niego szczęśliwszy.&# 34; - Seneka
-> "Wówczas dopiero będziemy szczęśliwi, kiedy uświadomimy sobie
swoją rolę, choćby najskromniejszą . Wówczas dopiero będziemy mogli
żyć w spokoju i umrzeć w spokoju, gdyż to, co daje sens życiu, daje
także sens śmierci." - Antoine de Saint-Exupery
-> "Bez cierpienia nie rozumie się szczęścia." - Fiodor
Dostojewski
-> "Spałem i śniłem, że życie jest radością. Obudziłem się i
zobaczyłem, że życie jest służbą. Zacząłem służyć i zobaczyłem, że
służba jest szczęściem." ; - Rabindranath Tagore
-> "Szczęście to jedyna rzecz, która się mnoży, jeśli się ją
dzieli." - Albert Schweitzer
-> "Jeśli jesteś szczęśliwy, nie mów: Bóg jest w moim sercu.
Powiedz lepiej: Jestem w sercu Boga." - Zbigniew Trzaskowski
- Siostra Magdalena  - Perełki szczęścia... |2011-08-06 18:40:31
Dziękuję Basiu za oryginalną prezentację refleksji o szczęściu...
Każdy z nas może zachować w swoim sercu "perełkę... " dla
siebie.
- Siostra Magdalena  - Światełko szczęścia... |2011-08-05 15:44:18
Ktoś, kto sam jest szczęśliwy ze swojego istnienia, staje się
wyjątkowo cennym światłem dla innych, staje się latarnią... Tak jak i
my tutaj, kiedy spotykamy się na Darze - stając się dla siebie
światełkiem...
Pozdrawiam :)
Siostra Weronika  - Szczęście... |2011-08-04 09:02:42
„Nie szukaj szczęścia nie pozwoli się znaleźć. Przygotuj się do
przyjęcia go a nadejdzie...” Szczęście jest w nas, ono nas otacza...
Otwórzmy oczy, aby je dostrzec i się nim zachycić. Szczęście jest jak
promyk słońca, który przychodzi i odchodzi, ale rozjaśnia nasze życie,
nadaje mu nowe kolory, pozostaje w sercu.
Dla mnie szczęście ukryło się w chwili obecnej, jest na wyciągnięcie
ręki, wystarczy tylko zerwać jak kwiat i pozwolić aby jego woń
wypełniła cały dzień. Zerwij kwiat - chwilę obecną w niej jest ukryty
Bóg największe Szczęście!

Serdecznie Pozdrawiam Wszystkich i
zapraszam do kontaktu GG 36090869
mail: s.luana@ora nge.fr
Bernadeta  - Szczęście:) |2011-08-03 11:15:56
Dla człowieka wierzącego

nie ma spraw beznadziejnych.

Skoro jest Pan Jezus,

nigdy nie można powiedzieć:

jestem w beznadziejnej sytuacji.

Jakie to szczęście być nawet

podrzutkiem Boga,

spadającym z góry na dół,

może w rozpaczy,

ale w zaufaniu, że pomoże.

UFAJCIE:)
Maja |2011-08-03 08:41:38
Tak mogę zaproponować piękna piosenką:) http://www.yout
ube.com/watch?v =8f9b0Rp4cQM&fe ature=related Uwielbiam ją,a
zwłaszcza w tym wykonaniu:)
http://www.yout ube.com/watch?v =fhLrZ8AQb3M i równiez ta pioenka
jest piękna:)
- Siostra Magdalena  - Śmiem marzyć o szczęściu... |2011-08-03 06:46:53
Szczęście? Hm... To, od każdego przyjąć odrobinę posiadanego
szczęścia...
Mój kontakt:
malaika@ora nge.fr
gg 35092519
tel.(+33)761106 655
skype siostra.magdale na
Maja |2011-08-02 16:58:23
A ja chce tylko dodac że piękna piosenka,przepi ękna:):):)
(tamta juz mi sie znudziła) :*:*:*
- Siostra Magdalena  - Usłyszeć ciszę... |2011-08-02 17:12:31
Tak Maju:) Piękna "treść" tej piosenki...
I świetnie jest jak można dobrać piosenkę do danego tematu. Może masz
jakąś ciekawą piosenkę - możesz się podzielić swoim pomysłem:)
Pięknie jest tak się zatopić w ciszy... Jak Cię usłyszeć, jeśli nic
nie mówisz...
A jednak... słyszę... i wiem, że Jesteś.
s.Małgorzata  - Radość;' |2011-08-02 19:07:13
Miłość Chrystusa przynagla nas".

Pozdrawiam drogie siostry Tydzień temu ,z dniem 22.07.u Nas kaplicy
z Moimi siostrami przeżywaliśmy swoją ,profesję wieczystą Ja obchodzę
4tą profesję wieczystą.Mieli śmy o.Rekolekcjonis tę , Stanisława ,
górala ,łączył się modlitwie ,z Nami . Z robiliśmy na końcu zdjęcie
grupowe. żal było wracać . Wstawiłam się modlitwie za Siostry u Matki
Bożej Fatimskiej.życz ę ; Aby miała pod opieką , aby siostry sercem ,
zawierzyły. Małgorzata Sieracka. 2.07.2011.Leszn o
- Siostra Milena  - :) |2011-08-03 06:35:17
Droga Siosrto Małgosiu:) Dziękujemy za pozostawienie śladu swojej
obecności na naszej stronce... Dziękujemy również za modlitwę:) My
także będziemy pamiętać o Siostrze i całej Siostry Wspólnocie... Niech
dzisiejszy dzień będzie dniem radości i szczęścia...Poz drawiam
serdecznie:):): )
- Siostra Magdalena  - Uchwycić szczęście... :) |2011-08-02 06:44:58
Jesteśmy szczęśliwi wtedy, kiedy nie uganiamy się za szczęściem jak za
motylem, lecz jesteśmy wdzięczny za wszystko, co dostajemy...
Tak, szczęście jest tak blisko... :)
Można go dostrzec w uśmiechniętych oczach miłości i jeszcze...
Ale to może i Wy opowiecie :)

-Siostra Milena  - Szczescie... |2011-08-02 09:56:08
Szczeście jest jak wiatr- nie widzimy go często ale czujemy w swoim
sercu... Czasami szukamy tak daleko, a ono jest tuż obok nas:) W
uśmiechu drugiego człowieka, w jego spojrzeniu, czasami w slowie...
Dlaczego tak czesto nie widzimy szczescia? Dlaczego uganiamy sie za
nim jak za motylem nie dostrzgajac tego co mamy? Hmm... Człowiek wciąz
chciałby mieć więcej niż ma i nie docenia tego co jest mu dane...
Dopiero jeśli zaczyna coś się "walic" i tracić spostrzega,
całe to pięno... Czasami jest juz za pozno- można stracić wiele a tak
niewiele potrzeba do szczescia... Ciepło pozdrawiam i zapraszam do
refleksji o szczesciu:)

gg: 510753
DobryDuszek  - Szept. Piękno... Urok Róż. |2011-07-27 22:07:11
Tak mi się właśnie wydaje, że ważniejsze jest ukazywanie róży w kimś,
niż zajmowanie się własną różą. My pielęgnujmy w sobie Miłość. Jeśli
będziemy ją w sobie mieli, to mimo kolców, dostrzeżemy te pączki róży
w innych. Żeby róża zakwitła potrzebuje warunków, czasem sama sobie
nie poradzi.
Z Miłością w sercu, możemy być takimi ogrodnikami, dla duchowych róż.
Skoro potrafimy zachwycać się rozkwitającym w ogrodzie kwiatem róży,
to ile radości i zachwytu może dać nam rozkwitająca róża czyjegoś
wnętrza. Róże w ogrodzie bywają podobne, ale każdy człowiek jest
inny. Jaka szkoda, że nie wszystkie róże ludzkich serc zakwitną. To by
dopiero był piękny ogród. Do dzieła więc.
Siostra Weronika do Dobrego Du |2011-07-30 14:54:15
:) To piękne co napisałaś o róży, jest to dla mnie ukazywanie piękna w
drugim człowieku, ukazywanie dobra. „Kwiaty mają urzekać swym pięknem,
zaś ludzie dobrocią”
Tak często to piękno jest zniekształcane i deformowane przez nasze
grzechy i niedoskonałości ... Piękno jest w nas i odnawia się przez
łaskę Bożą, nosimy je w sobie, jest nim działanie łaski Bożej w duszy
człowieka, która ją czyni piękną dla Boga. Pięknie to ujął Św.
Augustyn:
O tyle zdajesz sie z dnia na dzień piękniejszy, o ile wzrasta w tobie
miłość.Bo miłość jest ozdobą duszy, jest jej pięknem. :)
Pozwólmy, aby nasza miłość do Boga i drugiego człowieka stała się
ozdobą naszej duszy, klejnotem w ręku Boga.

Serdecznie Cię Pozdrawiam i
zapraszam do kontaktu GG 36090869
mail: s.luana@ora nge.fr
z darem modlitwy Siostra Wewronika
- Siostra Magdalena  - Dziękuję :) |2011-07-22 09:51:01
Dziękuję Wszystkim uczestnikom naszego Czatu - Dar, którego otwarcie
otwarcie było wczoraj :) To wspaniale, że mogliśmy spotkać się razem.
Mam nadzieję, że to nasze spotkanie będzie trwać i trwać...
Jest to okazja aby poznawać się... i dzielić się tym, co mamy
najdroższego w naszych sercach...
To do miłego spotkania :)
ewula z. |2011-07-21 21:01:13
W uwielbieniu Trójcy Świętej i Niepokalanego Serca Maryi piszę do
sióstr z przykrością informując, że nie mogę wejść na czad ,ponieważ
muszę założyć konto,ojej ale ten komputer wymagający,jeśl i zdążę to
dziś postaram się założyć konto,by dołączyć do grona "mówiących
pisaniem"cz asami sama jestem pod wrażeniem dzisiejszej
techniki,która czasami mnie niepokoi,no bo ja starej daty,po prostu
staram się być i żyć tak jak przykazał Stwórca,który jest od początku
i zawsze taki sam!W 21 wieku i rozwoju techniki tym bardziej mam tą
świadomość.Prze praszam że tak się rozpisałam.Myśl ę,że nikt się na
mnie nie obrazi na mój pogląd,ale już jestem taka maruda,zresztą tak
na mnie mówią czasami w domu,choć wiedzą że to dobre intencje :) Nigdy
nie zakładałam konta,ciekawe jak mi pójdzie :dry:
ewula z. |2011-07-17 21:33:27
Witam Siostry jak rycerz Maryi oddany,
przez świat świecki jakby zapomniany.
Taka jest cena miłości do Boga,
to wąska,prosta i wyboista droga.
Czuję się jakbym była wśród was,
bo ze Świętą Rodziną spędzam czas.
W swym osamotnieniu latem w ogrodzie,
a w sierpniu w pątniczej przygodzie.
Proszę o modlitwę bym podołała,
a w owej godzinie do nieba się dostała.
W modlitwie o Siostrach nie zapomnę,
Trójcy Świętej już w drodze wspomnę.
By Światłość Wiekuista Błogosławiła,
a Najświętsza Mama Płaszczem okryła.!
Amen


A czego pragnę,pragnę pójść do nieba.
Kogo szukam,szukam w ludziach Chrystusa.
Mojego serca jest pragnienie,Świa tłości Wiekuistej zobaczenie!
Jeśli chodzi o czat-owe spotkanie to najlepiej po 21 lub po 22
Może mi się uda w czwartek znalezć czas
:) :) :) Dobrze że jesteście :woohoo:




- Siostra Magdalena  - Pozdrawiam Ewo :) |2011-07-19 09:01:42
To do naszego spotkania na czacie w czwartek:)Ciesz ę się :) Ciekawa
jestem kto do nas jeszcze dołączy.
Zapraszam Wszystkich na to nasze spotkanie.
- Siostra Milena  - :) |2011-07-20 06:52:27
Ja na pewno dołączę:) kto jeszcze pragnie się z nami spotkać?
Piszcie:):):) Pozdrawiam i pamietam w modlitwie:):):)
Karolina |2011-07-20 17:04:37
I ja chętnie dołączę żeby chociaż na chwlieczkę się z Wami spotkać:)
myślę że około 16-17 będę zależy o kótej wrócę z pracy. Pozdrawiam
cieplutko :)
-Siostra Milena  - :):):) |2011-07-20 18:29:41
Cudownie że do nas dołączysz:):):) Już nie mogę się doczekać
pozdrawiam ciepło:):):) Z modlitwą i radością...
- Siostra Magdalena  - :) |2011-07-21 12:44:35
To czekamy na Ciebie Karolino :)
Pozdrawiam radośnie... i cieszę się, że już małymi kroczkami zbliżamy
się do tego spotkania :)
- Siostra Magdalena  - Otwarcie naszego Czatu:)!!! |2011-07-17 20:16:52
Czego pragnę...?

Kogo szukam...?

Jakie są pragnienia mojego serca?

Na takie i inne pytania spróbujemy sobie

odpowiedzieć podczas Czat-owego spotkania...

21 – czwartek

od godz. 15 - tej

Otwarcie!

www.dar.religia .net

Zapraszamy do tej

„wielkiej przygody miłości”... i do miłego spotkania:)

Maja |2011-07-17 12:45:13
Świetny pomysł!!! Może godzina 21:00? :):):)
- Siostra Magdalena  - Witaj Maju:) |2011-07-17 20:16:11
Może wytrwamy do 21 :) Ha... Ha...:)

To jesteśmy umówione :)
-Siostra Milena  - :) |2011-07-17 18:11:13
Maju porozmawiamy sobie w piątek:):):) Siostro Magdaleno no pewnie że
wytrwamy:):):) Ja wiem, że Ty wiesz...:):):)
- Siostra Magdalena  - Wakacyjne Czatowanie na Darze!:) |2011-07-16 19:08:29
Co powiecie na taki pomysł - wspólnego spotkania na Czacie Daru?
Będziemy modli lepiej się poznać i pochylić się nad tematami nam
bliskimi...
Czekam na Wasze wypowiedzi - możecie też podzielić się swoimi
pomysłami i może godziną, jaka by odpowiadała najlepiej.
Pozdrawiam radośnie w tym pięknym czasie lata...:)
Bernadeta |2011-07-16 18:59:03
We mnie jest Jezu ciemność - w Tobie światło

Jestem sama, lecz Ty jesteś moją pomocą

Jestem niespokojna, a w Tobie jest pokój

Mam gorycz w sercu, a Ty jesteś pełen cierpliwości

Nie rozumiem Twoich dróg, lecz Ty znasz moją.
Wiesława  - flos carmeli |2011-07-16 18:42:10
jeśli zapytasz mnie o korzenie,
odpowiem Ci to samo, co kwiaty
w wazonie na ołtarzu. rozumiem tyle
co one, ale może jestem tutaj
tak bardzo zielona, bo wszystkie
swoje kolory dostałam od Boga?

Siostra Weronika  - " Nowy poranek" |2011-07-16 10:03:12
Jezu, Ty pierwszy przychodzisz do mnie... Jesteś „porannym Słowem”
zwiastującym nowy rozdział w moim życiu. Przez Słowo, które do mnie
kierujesz otwierasz nowy dzień, który może sie okazać przełomowy...
Przychodzisz w „porannym Słowie” w Słowie, które stało się Ciałem, i
które przyjmuję do mego serca.
Przychodzisz jak „wschodzące Słońce - Jutrzenka” zapowiadająca „nowy
poranek”, który niesie ze sobą nową nadzieję, nowe światło, które
swymi promieniami otulają mnie - dotyk Twojej Miłości.
Powołanie do życia konsekrowanego może okazać się w Twoim życiu jako
„nowy poranek”, który otwiera przed Tobą nowe horyzonty... Zaprasza
Cię do zażyłej przyjaźni z Jezusem, do zapatrzenia się w Jego Święte
Oblicze.

Serdecznie Pozdrawiam Wszystkich i
zapraszam do kontaktu GG 36090869
Kasieq  - tak jak w piosence... ; ) |2011-07-10 23:33:06
"JAK DWOJE PRZYJACIÓŁ TAK Z MOIM PANEM
PRZEZ ŻYCIE IDĘ, MÓJ PAN I JA
ON MNIE ROZUMIE, ZNA TROSKI MOJE
W PEŁNOŚCI SWOJEJ OBDARZA MNIE


I WIEM, ŻE TA PRZYJAŹŃ JUŻ BĘDZIE TRWAĆ
BO BÓG MIŁOŚCIĄ JEST CO NIE PRZEMIJA
Z NIM ŻYCIE JEST PIĘKNE, POKOJU PEŁNE
ON O WSZYSTKIM DOBRZE WIE, NIE LĘKAM SIĘ

CHOĆ LUDZIE ZAWIODĄ MNIE, WIEM ŻE MAM OJCA
ON WIELKĄ SWĄ MOCĄ OCHRANIA MNIE
GDY JEGO DZIECKO ZASMUCI, ZLĘKNIE SIĘ
ON SPRAWIA, ŻE MIJA STRACH, NASTAJE DZIEŃ


I WIEM, ŻE TA PRZYJAŹŃ JUŻ BĘDZIE TRWAĆ
bo Bóg MIŁOŚCIĄ JEST CO NIE PRZEMIJA
Z NIM ŻYCIE JEST PIĘKNE, POKOJU PEŁNE
ON O WSZYSTKIM DOBRZE WIE, NIE LĘKAM SIĘ"

albo:

"Przyjaźń to największy dar, jaki daje tobie Bóg
Przyjaźń to największy skarb, umiej go wziąć
On w przyjaźni tobie dał ciszę leśną i toń wód
Błękit nieba, górski szczyt, On tobie da".
Ewelina  - Dar który otrzymałam za darmo |2011-07-10 18:02:11
Panie Ty powiedziałeś "Pójdź za mną"
Ja nie chciałam tego słyszeć
Unikałam Twego głosu,
Ale Ty nie odpuściłeś
Mówiłeś coraz głośniej a zarazem cicho
A ja udawałam,że nie słyszę.
Powstał bunt,oddaliłam się od Ciebie.
Nie chciałam żyć jak Ty chcesz
Nie chciałam Ci służyć
Być tylko dla Ciebie
Jednak Ty powiedziałeś
Że i tak mnie kochasz.
Kochasz mnie taką jaka jestem.
Wróciłam do Ciebie.
Ty po raz kolejny powiedziałeś
"Pójdź za mną",zostaw wszystko i chodź.
Postawiłeś na mojej drodze Księdza,
Który sprawił,że się poddałam.
Wystarczyło jedno kazanie,
Które odmieniło moje życie.
To Ty przez jego usta
Wypowiedziałeś słowa "Ja zrobiłem to
Dla ciebie,a ty co dla mnie zrobisz.
Ewelina  - cd.Dar który otrzymałam za darmo. |2011-07-10 18:14:58
Te słowa,napis widnieją pod jednym z obrazów
Na którym Ty Panie umarłeś za mnie.
Wtedy zrozumiałam,że robię źle
Sprzeciwiając się Twojej woli.
Wypowiedziałam swoje "TAK"
Chcę iść dokąd Ty mnie poślesz
Chcę Ci służyć
Chcę być Ci posłuszna
Nawet wtedy kiedy nie będę miała już sił.
Pragnę żyć tak jak Ty chcesz,
Bo Cię kocham i to Ty jesteś w moim życiu najważniejszy.
Panie dziękuję Ci za ten dar,
Dar powołania,który otrzymałam od Ciebie za darmo.
Odpowiadając swoje "TAK"
Jestem szczęśliwa.
Panie Ty wszystko wiesz,Ty wiesz,że Cię kocham.
Siostra Weronika do Eweliny |2011-07-11 13:00:35
„ Panie Jezu, błogosławiona dusza, która dała się oczarować Twym
Obliczem. Jej miłość odnajduje wszędzie ślady Twej obecności.”
Droga Ewelino, niech Twoja miłość do Chrystusa nigdy nie ustanie, ale
staje się jeszcze bardziej większa, zdolna przetrwać każdą burzę
życia.
Nasza wspólnota bardzo Cię oczekuje :)
Serdecznie pozdrawiam :)
Z darem modlitwy
Siostra Weronika
GG 36090869

ewula z.  - oto cud Ducha Świętego |2011-07-08 21:34:58
Alleluja!Allelu ja!Niebo się raduje,
niech i ja siostrze Milenie pogratuluje.
Ale najpierw podziękuję Bogu za ten cud,
by go zauważył ciągle się śpieszący lud.
Na chwilę zatrzymałam się w zadumie,
dziękując Panu Jezusowi tak jak umie.
Teraz życzenia dla siostry Mileny,
by mówiła o Trójcy Świętej jak ze sceny.
Głośno bym i ja usłyszała Twoje wołanie,
ewo,Jezus i przy tobie niedługo stanie!
Byś jako siostra Milena nie zapomniała,
że taka tam ewa do ciebie pisała.

Niech Światłość Wiekuista Ci błogosławi na nowej Bożej Drodze a
Niepokalane Serce Mamy łączy nasze serca,choć ja ze świata świeckiego.

- Siostra Milena  - Droga Ewo... |2011-07-09 13:08:04
Z całego serca dziękuję Ci za ten piękny wiersz który dla mnie
napisałaś:) Nie zapomnę o Tobie i jak tylko będę mogła to z radościa
także będę pisać:):):) Pamiętam każdego dnia w modlitwie i ciepło
pozdrawiam...:)
Kasieq:)  - do siostry Mileny ; ) |2011-07-07 16:50:40
Dziękuję za odwagę pójścia za Chrystusem'otwa rte serce i bezgraniczna
miłość.Odnalazł aś Swą dłoń na Jego dłoni:).Życzę Ci bu Twoje życie
było żywym głosem Ewangelii.Życzę również wiele Błogosławieństw a
Bożego i łask,które są Ci potrzebne do wypełniania powołania.Niech Bóg
prowadzi Cie na szczyt doskonałości.Pr oszę Maryję by otaczała Cię
szczególną opieką i dodawała sił do przezwyciężania trudności:)
- Siostra Milena  - Do Kasieq |2011-07-09 15:07:30
Witaj Kasiu:) Dziękuję Ci za piękne słowa pisane sercem:) Jeśli możesz
i masz ochotę to zapraszam Cię do konatktu prywatnego:) Będziemy miały
mozliwość lepiej się poznać:):):)

gg: 510753

Niech Pan Bóg wspiera Cię w każdej chwili a zwłaszcza wtedy kiedy
będzie trudno..."P owierz Panu swą drogęi zaufaj Mu- On sam będzie
działał"

Z modlitwą i radością...
Kasieq  - :) |2011-07-07 13:59:07
http://www.phot oblog.pl/rudzio szka zapraszam :)
Kasieq  -  :) |2011-07-07 10:32:26
A tak w ogóle jeszcze,to po raz kolejny wybieram się do Naszej
Najukochańszej Matki na piesza pielgrzymkę.Zap ewniam modlitwę:)))za
Was obecnych tu Kochani:)
Kasieq  - ; ) |2011-07-06 23:52:27
(...)
Mój Bóg jest miłością, kocha mnie
Prowadzi mądrością swą
On i tylko On
Mój Bóg jest miłością mą!
Mój Bóg jest wspaniały, rządzi nam
Miłością, mądrością, bym mógł
Z nim być, w nim trwać
Wspaniały jest ten mój Bóg

Mój Bóg jest miłością, kocha mnie
Nie straszna mi żadna z burz
Poprowadź mnie
Mój Panie TOTUS TUUS" :)

niedawno odkryłam istnienie tej stronki,jest na prawdę wspaniała:)zacz
ęłam zaglądać tu bardzo często:)od razu zaczęłam wysyłać linki
znajomym.To że mogę tu zajrzeć jest dla mnie radością.DZIĘKU JĘ.Z
Panem Bogiem:)
Różyczka  - pozdrowienia |2011-07-06 20:24:57
serdecznie wszystkich pozdrawiam :)
Mady:) - Siostra Milena  - Perła Miłości... |2011-07-06 12:31:15
I w końcu nastał ten mój upragniony dzień:):):) Jestem już Siostrą w
mojej Wspólnocie:):): ) Dziękuję Bogu za dar powołania i za Wszystkich
których postawił na mojej drodze w życiu... Serdecznie zapraszam do
obejrzenia fotek z tej pięknej chwili w naszej galerii:) Pamiętam o
Was w modlitwie i ciepło pozdrawiam:)
- Siostra Magdalena  - Kochana Siostro Mileno... |2011-07-06 16:57:27
Niech ta szczególna radość... towarzyszy Ci każdego dnia. Jezus jest
Twoim Szczęściem... I to On sprawia, że w sercu pojawia się pragnienie
aby coraz piękniej kochać... Tak cudownie jest trwać w Miłości...
Pamiętaj, że w oczach Jezusa jesteś najpiękniejszym kwiatem...
T...A...T... :)
ewa  -  ...ze łzą radości ..ku Powołaniu S.Mady |2011-07-06 07:08:43
Z tysiąca gwiazd na Niebie ...
Bóg Wybrał właśnie Ciebie ...
abyś Mu nad Oceanem ludzkich dusz
Jasno Świeciła ...
bo Jesteś Tak Mu Droga I Miła ...
Porzuć lęki za siebie ...
On Tak Bardzo Umiłował Sobie Ciebie .
Łzy z oczu moich płyną ..
gdy widzę Cię szczęśliwą
Boża " Kruszyno " ...
Chwal Pana Życiem Swym ...
i nie żałuj ...nieznanych tamtych
dni
Idź śmiało Przez Życie To ...
Ono Ci Da ...łaski Poranek
abyś Niosła innym radości wianek ...
Mady:) - Siostra Milena  - Kochana Ewo |2011-07-06 12:37:30
Dzięuję Ci bardzo za przepięny wiersz:) aż łzy wzruszenia pojawiły się
w mych oczach... Pozdrawiam Cie serdecznie i otaczam swoją
modlitwą...:)
Mady;) |2011-07-03 18:56:47
Z radością pragnę się z Wami podzielić tym, że jestem już u Sióstr w
Pont-LAbbe:) Dotarłyśmy z s.Magdaleną szczęśliwie:) Wspólnota powitała
mnie z wielką radością:) Powolutku wchodzę w życie Wspólnotowe:)
Każdego dnia dziękuję Jezusowi za ten cudowny Dar jakim mnie obdarzył-
za powołanie, które jest moją Perłą- moją i Jezusa:) Każdego dnia
wypowiadam na nowo swoje

"Fiat" tak jak Maryja:) I Bogu za wszystko dziękuję:) Ogromna
radość wypełnia moje serce i wielki pokój ponieważ wiem, że to miejsce
wybrał i przeznaczył dla mnie Bóg. Owszem pojawił się także lęk w
moim sercu... kiedy jechałam już z Siostrą Magdaleną w autokarze to
dotarło do mnie że to już naprawdę się dzieje, że wyjeżdżam na zawsze
z dala od rodziny, znajomych i moich bliskich... Zaczelam się wtedy
bac... W moim sercu pokawialy sie przerózne pytania oczywiście którymi
podziliłam sie z Siostrą Magdaleną...
Mady:)  - ... |2011-07-03 16:57:51
Ten lęk przerodził się powoli w pewność, a w moim sercu pojawił się
pokój i ogromna Miłość do Jezusa bo przecież On jest zawsze ze
mną:):):)
A teraz przede mną najpiękniejsza chwila oczekiwania na przyjęcie mnie
do Postulatu, ale tym podzielę się z Wami już wkrótce... Pamiętam w
modlitwie i ciepło pozdrawiam:)
Zapraszam do kontaktu gg: 510753

aga |2011-07-06 19:18:44
Mady gratuluję.

Proszę o modlitwę bo powołanie jest piękne daje siłę i moc. Ja takiej
nie mam.

Od roku śledże tę stronę - daje spokój i wytchnienie i wspracie.
Siostra Magadalena ma w tym udział.

Jeszcze raz wszystkiego dobrego.
0 Siostra Magdalena i Mady:)  - Z autokaru:):):) |2011-06-30 17:47:47
Witajcie Kochani:) Pozdrawiamy Was serdecznie z autokaru:) Niebawem
przekroczymy granicę Polski... Cóż za cudowna podróż...eh... Ju z
niedługo będziemy z Naszą Wspolnota, któa z radościa nas
oczekuje:):):) Pamietamy o Wszystkich w modlitwie\; 0 serdecznie
pozdrawiamy buzka:*
- Siostra Magdalena |2011-06-30 07:36:45
Piszę do Was z autokaru :) Wracam już z mojego pobytu w Polsce do
Francji. Ale nie sama - tak, tak :) jedzie ze mną kandydatka do naszej
wspólnoty Magdalena (Mady) Razem dziękujemy Jezusowi za tę łaskę... bo
jest i za co dziękować. Zresztą oddajemy Jezusowi wszystko... on zna
nasze nasze serca :)

Jak pięknie jest żyć Miłością...

To do kolejnego pisania już nie w podróży tylko we wspólnocie :)
Mady:)  - Wielka radość mojego serca:) |2011-06-29 21:29:57
Kochani pragnę się z Wami podzielić ogromną radością jaka kryje się w
moim sercu, a mianowicie już jutro wyjeżdżam do Francji i będę juz
razem z moją Wspólnotą:):):) Ogromnie się cieszę i aż nie mogę w to
uwierzyć- jestem taka szczęśliwa... Jaki Pan Bóg jest niesamowity- On
wie co robi:) Dziś pożegnałam się z moją rodziną- wiem, że jest im
ciężko i trudno im zaakceptować moją decyzję, ale świadomość tego że
mam swoje życie poświecic Bogu i rozpocząć dalsze życie-
"nowe" zycie z "nową" Rodziną (Wspólnotą) w
"nowwym" ; Domu ( Monasterze) napełnia moje serce ogromnym
pokojem i szczęściem... Proszę Was o modlitwę aby moje powołanie
każdego dnia umacniało się coraz bardziej. I ja o Was będę pamiętać
przed Panem:) Pozdrawiam Was serdecznie... Ciepło tule do serca...
Buziaki:*
Siostra Weronika do Mady |2011-06-30 08:11:10
:) Pan, kiedy powołuje do życia zakonnego daje zawsze potrzebną łaskę
do realizacji tego powołania i wypełnia serce wielką radością, której
nie sposób wyrazić słowami. Aby pojąć jak wielka jest ta radość,
trzeba jej doświadczyć wypowiadając „Tak” na Chrystusowe wezwanie
„Pójdź za Mną». :)
„Powołanie do życia konsekrowanego - mimo swoich wyrzeczeń i
doświadczeń, a raczej właśnie dzięki nim- jawi się na tle całego życia
chrześcijańskie go, jako droga „światła», nad którą czuwa spojrzenia
Odkupiciela.” To słowa naszego Bł. Jana Pawła II.
Kochana Magdaleno z wielką radością czekamy na Ciebie i Bogu
dziękujemy za Twoje powołanie - to piękny DAR BOGA, DROGOCENNA PERŁA,
dla której warto porzucić wszystko ... Dla tej jedynej Perły - Jezusa

« Jakież trzeba mieć oczy, żeby wypatrzyć taką perłę.
Jakież trzeba mieć ręce, żeby wygrzebać taki skarb.
Jakimi oczami trzeba patrzyć,
jakimi rękami trzeba szukać,
żeby się tak zachwycić,by z lekkim sercem dla tej jednej perły, dla
tego jednego skarbu sprzedać wszystko, co się dotąd miało.
Wszystko, co nie jest jasnością, co nie jest czystością z lekkim
sercem oddać. » Ks. Maliński

Serdecznie Cię pozdrawiam Magdaleno i czekam z sercem pełnym miłości i
radości na to piękne spotkanie z Tobą W NASZYM DOMU I W NASZEJ
RODZINIE ZAKONNEJ.
Z darem modlitwy
Siostra Weronika :)
www.dar.religia .net.GG 36090869

c.d. Siostra Weronika do Mady |2011-06-30 08:15:07
... jakimi rękami trzeba szukać,
żeby się tak zachwycić,by z lekkim sercem dla tej jednej perły, dla
tego jednego skarbu sprzedać wszystko, co się dotąd miało.
Wszystko, co nie jest jasnością, co nie jest czystością z lekkim
sercem oddać. » Ks. Maliński

Serdecznie Cię pozdrawiam Magdaleno i czekam z sercem pełnym miłości i
radości na to piękne spotkanie z Tobą W NASZYM DOMU I W NASZEJ
RODZINIE ZAKONNEJ.
Z darem modlitwy
Siostra Weronika :)
www.dar.religia .net.GG 36090869

- Siostra Magdalena  - Z uśmiechem lata :) dla Wszystkich... |2011-06-28 15:42:36
Przywitajmy lato... wakacje... uśmiechem naszego serca :)

Uśmiech jest połową pocałunku:)

Podziękujmy Bogu za te setki buziaków codziennie otrzymywanych.. .


Zechciejmy iść z uśmiechem przez lato... gdzie zwykła codzienność,

niesie z sobą piękno owych chwil niedocenionych. ..

Zachwytu uśmiechem :) - tego życzę.
Ewelina  - Eucharystia |2011-06-25 18:27:08
TAJEMNICA....

"Wiatr zaszumiał i przywołał
zawsze żywe Słowo Życia
zabrzmiał Psalm Dawidowy
Alleluja - wprowadził w tajemnice...

Ręce wyciągnąłeś Panie
Jakbyś dając swoje życie
Tajemnicę znowu otwarł
Chleb i Ciało; Krew i Wino ...

Wyszeptałeś moje imię
Pochyliwszy się dodałeś
"Oto Jestem - Moje Ciało"
.... teraz tylko moje "Amen". ..

Ciszą otuliłeś Panie
mój lęk przed wolnością
Wziąłeś mnie i ukryłeś
w Twych ramionach Eucharystii ..."
Bernadeta-Eucharystia |2011-06-25 18:18:55
"Me serce ciągnie, gdzie mój Bóg ukryty, gdzie dzień i noc
pozostaje z nami, białą Hostią spowity, kieruje całym światem, obcuje
z duszami. Me serce ciągnie, gdzie mój Pan się ukrywa, gdzie jego
miłość wyniszczona, lecz serce me czuje, że tu jest woda żywa, to mój
Bóg żywy, choć kryje Go zasłona".
Siostra Weronika  - Eucharystia cud Bożej Miłości... |2011-06-25 14:27:18
Eucharystia cud Bożej Miłości...
Cud spotkania się z Bogiem w Wieczerniku naszych serc.

„ Ja jestem Chlebem żywym, który zstąpił z nieba.
Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki...
kto spożywa moje Ciało i pije moją krew, ma życie wieczne...
trwa we mnie, a Ja w nim.”

Dziękuję Ci Jezu, za każdą Eucharystię,
za dłonie Kapłana, który mi Ciebie daje.

Pozwól mi spożywać chleb i pić wino Twojej obecności,
Cieszyć się Tobą - mój Najwierniejszy Przyjacielu.

Serdecznie Pozdrawiam Wszystkich :)i
zapraszam do jedeności z nami w
modlitwie przed Najświętszym Sakramentem.
:)Zapraszam do kontaktu GG 36090869

- Siostra Magdalena  - Perła przyjaźni... miłości... |2011-06-21 07:12:19
Zapraszam Wszystkich do podzielenia się swoją myślą serca - Perłą
światła - która jest takim światełkiem, która pomaga kształtować naszą
przyjaźń... miłość...

Wszystkie te - Perełki - będą ukazane w nowej edycji e-kartek na
naszej stronce Daru:) Spóbujmy przez małość słów wyrazić wszystko...
niech każde słowo pisze swoją tajemnicę... Serdecznnie zapraszam do -
cudu pisania - :)
Ewelina  - Przyjaźń |2011-06-20 19:51:14
Dla mnie przyjaźń to źródło nieustannej radości,to łańcuch pięknej i
beztroskiej miłości,to chwile prawdy i zrozumienia,to łzy radości i
cierpienia.Przy jaźń to więź nierozerwalna,k tóra trwa do końca życia
nic jej zniszczyć nie może bo jest nie do przebicia.Dla przyjaźni
zrobimy wszystko,bo człowiek bez niej nie umie żyć.W przyjaźni
najważniejsza jest szczerość,zaufa nie,troska o siebie i
miłość.Przyjaci el to Skarb,
o który trzeba dbać,
to bliska sercu nam osoba
i bardzo cenny dar!Najwspanial szym i najwierniejszym Przyjacielem
jest dla mnie Jezus.Jezus jest mym Przyjacielem,
Jezus jest Obrońcą mym,
Jezus jest mym Zbawicielem,
zawsze chcę przebywać z Nim. :)
Karolina  - Piękno powstaje z miłości... |2011-06-20 19:46:21
Tak pięknie tutaj, kiedy każdy doda swój promyczek radości. Siostro
Magdaleno dziękuję Ci za to jaka jesteś, że stworzyłyście z Siostrami
tutaj taką oazę:) „Kto hojnie sieje, ten hojnie też zbierać będzie”
Siostro Ty siejesz hojnie i wytrwale niech Ci Pan Bóg błogosławi i
wynagradza wszystkie trudy i wyrzeczenia. Ziarenka Bożej miłości które
rozdajesz tym, których spotykasz kiełkują ogrzane ciepłem zaufania,
zrozumienia i miłości. Niech wracają one do Ciebie stokroć pomnożone
:) Lubię tutaj zaglądać i odetchnąć Waszym spokojem :) Niech Was
wszystkich przytuli nasz Tatuś do swojego kochającego Serca :)
- Siostra Magdalena  - Z promyczkiem radości... |2011-06-21 06:56:56
Za Twoją radosną obecność i świateła piękna... Dziękuję Karolino:)

Cudownie jest krzewić radość dookoła siebie, promieniować szczęściem
wokół, rozlewać jasność...Ciesz ę się, że możemy tutaj na Darze,
dzielić się naszymi - iskierkami - Ale najpiękniejsze są te, które są
jeszcze do napisania :)Zapraszam...
Mady:)  - Moje serce się raduje...;) |2011-06-20 19:18:05
Kochani, widzę, że temat Przyjaźń Wam się spodobał:) Cieszę się
bardzo:):):) To takie wspaniałe dzielić się tym co kryje serce każdej
z nas:) Kiedy tak Wszyscy dzielicie się tym co skrywa Wasze serce-
moje się raduje:) Dziękuję Wam Kochani za Waszą otwartość...Hmm ...
Jakie to piękne móc dzielić się tym co mamy w sobie najpiękniejszeg
o:) Dziękuję Wam z głębi swego serca. Pamiętam o Was każdego dnia w
modlitwie i dziękuję za Was Jezusowi... Z ciepłym przytuleniem od
Jezusa i ode mnie serdecznie pozdrawiam:)
do wszystkiech Jezus wspaniały |2011-06-20 18:54:27
JEZU....

Jesteś...



Przyjacielem, ponieważ jesteś węzłem,

który łączy, lecz nie zniewala.



Przyjacielem, ponieważ jesteś podmuchem,

który uspokaja, lecz nie usypia.



Przyjacielem, ponieważ jesteś bratem,

który upomina, lecz nie upokarza.



Przyjacielem, ponieważ jesteś wzrokiem,

który patrzy, lecz nie osadza.



Przyjacielem, ponieważ jesteś ręką,

która prowadzi, lecz nie ciagnie na siłę.



Przyjacielem. ponieważ jesteś oazą,

która pokrzepia, lecz nie zatrzymuje.



Przyjacielem, ponieważ jesteś sercem,

które kocha lecz nie zmusza.



Przyjacielem, ponieważ jesteś miłością,

która chroni, lecz nie podporządkowuje .



Przyjacielem, ponieważ

jesteś Jezu obrazem Ojca -

Boga miłości, właśnie dlatego.
- Siostra Magdalena  - Przyjażń - ten upragniony cud... |2011-06-20 16:36:32
Cieszę się, że spodobał się Wam ten temat o przyjaźni...Hm. ..
Przyjaźń... Kto nie chciałby doświadczyć tego cudu w swoim życiu?!
Nosimy w sobie to pragnienie kroczenia z - Kimś -, pragnienie życia
dla - Kogoś -,pragnienie powierzenia - Komuś - swoich małych i
wielkich tajemnic...

Przyjaźń jest cudem, darem Boga...

Przyjaźń... jest zachwytem Miłości... Ja wiem, że Ty wiesz:)
ola5255  - Refleksja po dniach Skupienia u Sióstr Katarzynek |2011-06-20 14:54:25
To będzie krótkja wypowiedź .. Bałam się jechać na tedni skupienia
nawet wejść do tego domu zakonnego ale dostałam w pewnym czasie smsa
od kolegi z fragmentem z dziejów Apostolskich „ Odwagi '' i przestałam
się Bać gdy weszłam to moje serce zaczeło strasznie mocno walić jak
bym wiedziała ze tu jest moje miejsce … Te 2 dni mineły bardzo szybko
ale dały mi wiele do myślenia Temat był o miłosci przebaczaniu ..
Dzięki tym dniom Skupienia przebaczyłam koleżance która wiele złego
mi zrobiła .. Poznałam tam wielu Bliskich mi Przyjaciółek których bym
nie wymieniła na żadną rzecz .. Dziękuje Bogu że mogłam tam się
pojawić że pozwolił mi być na tych dniach Skupienia ..Dzieki tym dniom
Skupienia Bardziej Zaufałam Panu Bogu ..
Mady:)  - Dziękuję Karolino:) |2011-06-20 14:52:21
Kochana Karolino:) Dziękuję Ci za to co napisałaś:) Doskonale rozumiem
tą pełnię słów którą chciałaś wyrazić czym dla Ciebie jest Przyjaźń.
Twoje serce jest wypełnione piękną przyjaźnią z Jezusem:) Dziękuję za
Twoje świadectwo, które do głębi porusza moje serce...:) Pamiętam o
Tobie w modlitwie i całym sercem jestem blisko:) Buźka:*



P.S. Pomimo późnej pory- dziękuję za uruchomienie Twoich zmęczonych
szarych komórek i otwartości Twego serca:)
Siostra Weronika  - Przyjaźń jest darem, który składasz samemu sobie. |2011-06-20 13:04:58

Prawdziwy przyjaciel to zdumiewający dar Boga, o który trzeba prosić.
Życie bez przyjaźni jest jak jałowa pustynia... Przyjaciel dla mnie
jest jak wiosenny deszcz, który potrafi zamienić pustynię mojego życia
w rozkosznie kwitnący ogród, o który trzeba nieustannie dbać,
pielęgnować... Największym i Najcenniejszym moim przyjacielem jest
JEZUS i... :) dla wszystkich starczy miejsca... :) Uważam, że ludzka
przyjaźń może przetrwać tylko wtedy, jeśli jest zakorzeniona w Bogu i
w przyjaźni z Bogiem, który jest źródłem prawdziwej Miłości,
prawdziwej przyjaźni.
Jeśli masz przyjaciela odwiedzaj go często, ponieważ ciernie i zielska
zarastają ścieżkę, którą się nie chodzi.

„ Wierzę w ciebie przyjacielu.
Wierzę w Twój uśmiech-
otwarte okno twojego istnienia.
Wierzę w twoje spojrzenie-
odbicie twojej uczciwości.
Wierzę w Twoje łzy-
znak obecności w smutkach i radościach.
Wierzę w twoją dłoń-
zawsze wyciągniętą by dawać i otrzymywać.
Wierzę w twój uścisk -
szczere przyjęcie twojego serca.
Wierzę w twoje słowo -
wyraz tego co kochasz i czego oczekujesz.
Wierzę w ciebie, przyjacielu, tak po prostu w wymowę ciszy.”

Pozdrawiam wszystkich serdecznie i dziękuję Bogu za przyjaźń którą
wspólnie budujemy na naszej stronce.
Ta przyjaźń jest pięknym i delikatnym kwiatem w naszych dłoniach.
Z darem przyjaźni Siostra Weronika
GG 36090869
Siostra Weronika  - c.d.Przyjaźń jest darem, który składasz samemu sob |2011-06-20 13:08:04
...Wierzę w twoją dłoń-
zawsze wyciągniętą by dawać i otrzymywać.
Wierzę w twój uścisk -
szczere przyjęcie twojego serca.
Wierzę w twoje słowo -
wyraz tego co kochasz i czego oczekujesz.
Wierzę w ciebie, przyjacielu, tak po prostu w wymowę ciszy.”

Pozdrawiam wszystkich serdecznie i dziękuję Bogu za przyjaźń którą
wspólnie budujemy na naszej stronce.
Ta przyjaźń jest pięknym i delikatnym kwiatem w naszych dłoniach.
Z darem przyjaźni Siostra Weronika
GG 36090869
Agnieszka  - Pozdrawiam :) |2011-06-20 11:52:04
Witam serdecznie Siostro Magdaleno :)

Tym razem zaprasza nas Siostrzyczka do refleksji nad przyjaźnią.
Czytam i czytam te przepiękne teksty. Pozwalają mi one na odnajdywanie
w sobie Tego od którego tak często odchodzę.

Uczy nas Siostra radosnego oddania Jezusowi i innym. Zapewniam o mojej
modlitwie. Życzę pięknych chwil jeszcze w Polsce a potem już we
Francji :) Do usłyszenia :)
Karolina  - cz 3 |2011-06-19 20:59:51
"Przyjaciel a mam ,co pociesz mnie, gdy o Jego ramie oprę się, w
Nim nadzieję mam, uleciał strach, On najbliżej jest zawsze troszczy
cię.. Jezus ":)



Specjalnie dla Mady wysiliłam moje zmęczone szare komórki :) Mam
nadzieję że uda się coś zrozumieć z tego co napisałam :) Pozdrawiam z
modlitwą… :)
Karolina  - cz 1 |2011-06-19 20:58:05
Przyjaźń jest jak lekki powiew wiatru w upalny dzień. Bóg dał nam
przyjaciół byśmy tu na ziemi uczyli się żyć w obecność Miłości. Choć
to dopiero namiastka tego co nas czeka w Jego Królestwie. Przyjaciel
jest jak źródło, które jeśli trzeba orzeźwi, umocni, ukoi swoim szumem
serce spragnione miłości. Przyjaźń jest oazą dla zmęczonych samotnych
wędrowców, którzy spotykają się i razem dążą do wspólnego celu.
Karolina  - cz2 |2011-06-19 20:58:37
Jezus jest wzorem Przyjaciela, przy Nim znika nawet zły dzień
zatopiony w radości Jego obecności. Sam nazwał nas przyjaciółmi, On
akceptuje Nas takich jacy jesteśmy, On kocha miłością doskonałą,
miłością miłosierną, przebacza i w każdej Eucharystii przychodzi, by
dać nam Siebie samego. By pozostawić nam Swoje hojne dary i Zbawienie.
Dar z siebie jest największym z tych, które możemy ofiarować innym.
Bądźmy jak chleb, z którego każdy może wziąć ile chce.
Kasia  - Mady- dziękuje:* |2011-06-19 18:23:04
Droga Mady, dziękuję Ci za tak piękne świadectwo Twojej Przyjaźni i za
to wszystko czym dzielisz się tutaj na forum. To niesamowite jakże
Twoje serce jest przepełnione tak piękną i czystą Miłością- Bożą
Miłością. Twoje wypowiedzi są bardzo głębokie i takie z głębi serca,
bo Twoje:) Mam nadzieję, że będę mogła jeszcze nie jeden raz
przeczytać wszystko to czym się dzielisz. Dawaj nadal swoje świadectwo
tutaj na forum i wszędzie gdzie możesz, bo bardzo ono ubogaca wnętrza
ludzkie. Dziękuję Ci, że jesteś. Życzę obfitości łask Bożych i
wytrwania na drodze Twojego powołania- znalazłaś odpowiednie miejsce.
Jeszcze raz bardzo dziękuje. Z Bogiem.
Ola  - Ja też dziękuję! |2011-06-19 18:33:05
Kochana Mady i Siostro Magdaleno! A ja dziękuję Wam obu, ponieważ
dajecie piękne świadectwo Waszej relacji połączonej Bożą Miłością.
Jezus wypełnia Wasze serca i to naprawdę widać i czuć. Kiedy spotkałam
Was na Lednicy- w moim sercu rozbrzmiewała niesamowita radość i pokój.
A przy stoliku w namiocie powołań patrząc na Was- doświadczałam Bożej
Obecności. Naprawdę w Waszych sercach gości bezinteresowna Miłość,
którą obdarowujecie każdego człowieka. Ta Miłość przejawia się poprzez
zwykły gest- uśmiechu, spojrzenia, rozmowy i Waszej Obecności. Z
całego serca dziękuję:):):)
Wiesia K.  - zamieszanie w szklance herbaty :) |2011-06-18 16:23:26
- a czy prawda nie jest taka, że każda ludzka przyjaźń, niestety, jest
zawodna ... a Boga można przepić i przy herbacie? - drugiego człowieka
można tak naprawdę kochać dopiero wtedy, kiedy Solo Dios basta :)
- Siostra Magdalena  - O...herbatce przyjażni :) |2011-06-19 08:29:28
Witaj Wiesiu :) A ja wierzą w cud przyjaźni... bo przyjaźń jest
najpiekniejszym darem od Boga. On sam uczy nas kochać drugą osobę tak,
jak On kocha. I... nie ma nic piękniejszego kiedy się kocha i kiedy
jest się kochanym.

Życzę Ci wypicia takiej herbatki przyjaźni :)... która nadaje smaku
codzienności...
Mady:)  - Cud Przyjaźni:) |2011-06-19 10:52:36
Przyjaźń jest dla mnie czymś pięknym i wyjątkowym... To właśnie dzięki
Przyjaźni człowiek staje się delikatny, ciepły, czuły i jest
szczęśliwszy. Poprzez Przyjaźń rodzi się Miłość...Hmm... Jak wspaniale
jest kochać- tak bezinteresownie , po prostu...:) "Przyjaźń to
najpiękniejsza rzecz, jaką człowiek może zaproponować drugiemu
człowiekowi. Bezinteresownie ." - uważam, że ta myśl jest
prawdziwa, ponieważ prawdziwy Przyjaciel nie zwraca uwagi na wady czy
też wygląd człowieka. Po prostu szanuje go, przyjmuje takim jakim
jest. Bo Przyjaźń polega na wzajemnym ZAUFANIU i SZCZEROŚCI. Jest to
więź łącząca dwie osoby, które wzajemnie się wspierają w lepszych i w
gorszych chwilach. Są wobec siebie życzliwe, ufają sobie bezgranicznie
i przede wszystkim pozostają wobec siebie szczere. Mówi się, że nawet
najgorsza prawda przekazana przez Przyjaciela wcale nie jest taka
zła:).
Mady:)  - Cud Przyjaźni- C.D |2011-06-19 10:55:56
Myślę, że każdy z nas powinien mieć w życiu serdecznego Przyjaciela.
Ważne jest aby był on prawdziwy, czyli taki od serca; któremu można
ufać i jednocześnie wiedzieć, że cokolwiek by się nie wydarzyło możemy
liczyć na niego i jego pomoc. Możemy z nim śmiać się, bawić, płakać,
złościć, a także radzić się w najdrobniejszyc h rzeczach czy też
sprawach. Przyjaciel zawsze potrafi nas zrozumieć. Bez słów potrafi
odgadnąć kiedy szukamy pocieszenia, a kiedy chcemy pozostać sami. I
nigdy też nie zostawi nas samych z jakimś problemem. Wiedząc, że jest
ktoś taki obok, hmm... raźniej jest iść przez życie i borykać się z
jego trudnościami. Tym dla mnie jest właśnie Przyjaźń:) Pan Bóg
obdarował mnie wspaniałym DAREM:) To dzięki Niemu spotkałam
Przyjaciela takiego od serca na którego zawsze mogę liczyć- ze
wzajemnością i któremu na mnie zależy... Który we mnie wierzy kiedy
inni zaczynają wątpić; i który jest ze mną i wiem, że będzie na dobre
i na złe. Mam dwóch Przyjaciół od serca- Jezusa i...:) Ja wiem, że Ty
wiesz:):):) Dziękuję za Twoją Przyjaźń:):):)
Mady:)  - Cud Przyjaźni- C.D |2011-06-19 10:58:53
Który we mnie wierzy kiedy inni zaczynają wątpić; i który jest ze mną
i wiem, że będzie na dobre i na złe. Mam dwóch Przyjaciół od serca-
Jezusa i...:) Ja wiem, że Ty wiesz:):):) Dziękuję za Twoją
Przyjaźń:):):)

Życzę Ci Wiesiu byś i Ty znalazła takich wspaniałych Przyjaciół jak
mam ja:):):)

Anonimowy  - smak codzienności |2011-06-23 21:21:50
dziękuję:)
kiedy człowiek nareszcie otworzy szeroko oczy i widzi, że Pan Bóg
"pcha się" do niego jak nie drzwiami to oknem, trudno nie czuć
smaku życia :)
no i gorycz to też kubek do przełknięcia
Wiesia K.  - smak codzienności |2011-06-23 21:27:43
żeby nie robić za Gala Anonima :)

- Szczęść Boże

ps. i gratuluję Strony, jedyna w swoim rodzaju, czasem mam wrażenie,
że za dużo w "Darze" przeróżnych darów: i słowa, i kwiaty, i
muzyka, i kolory .... ale chętnie tutaj wracam.
Becia  - Wspaniałe refleksje... |2011-06-18 12:06:19
Pozdrawiam serdecznie Siostro Magdaleno :) Siostrzyczka to zawsze
zaskakuje swoimi pomysłami :) Jak teraz tą Herbatką z Panem Bogiem.
Czytam i pokój wypełnia moje sece. Słucham też tej pięknej melodii w
tle. Dziekuję za piękno tej stronki. Tak wiele osób do niej przychodzi
jak do źródła odnajdując obecność Jezusa... Dziękuję!
Sylwia  - Dziękuję Siostro Magdaleno :) |2011-06-18 08:26:19
Dziękuję Siostro Magdaleno za umieszczenie tych pięknych zdjęć w
galerii oraz za świadectwo radości w Panu :) Codziennie goszczę na
stronce. Jest cudowna. Moje gratulacje Siostrzyczko i życzę dlaszych
pomysłów w głoszeniu jak cudowny jest Pan!!!
Myriamka  - spotkanie |2011-06-17 18:11:46
Siostro właśnie dziś po długim czasie zobaczyłam skrzynkę.Studia
medyczne to bardzo cieżki czas.Siosto czy to są rekolekcje w
Lublinie,czy ktoś już się zgłosił???Pozdr awiam radośnie... bo jestem
jeszcze w Polsce do końca czerwca tak siostra napisała w emailu wiec
może jeszcze w innej części Polski Siostra będzie.Pozdrawi am S
Weronikę.Jak zawsze stronka wartościowa.
Mady kiedy wstępujesz, ja chyba kiedy skończę te studia oj lekarzem
być to długa droga :cheer:
Mady:)  - Witaj Myriamko:) |2011-06-17 21:35:29
Cieszę się, że napisałaś na naszej stronce:) Pytasz czy to są
rekolekcje w Lublinie...Hmm. . To jest takie wspólne spotkanie,
poznanie się porozmawianie, możliwość uzyskania informacji o
Wspólnocie:) Zapraszamy Cię bardzo serdecznie- jeśli masz czas i
ochotę:) Prawda Siostro Magdaleno?:) Kontakt do nas jest podany niżej,
dlatego jeśli się zdecydujesz- pisz:) Z radością odpowiemy na Twoje
wiadomości:) Zapytałaś kiedy wstępuję do Wspólnoty... Hmm... teraz
jestem w trakcie zdawania ostatnich już egzaminów i później czeka mnie
obrona, ale myślę że już niebawem nadejdzie ten upragniony dzień gdzie
będę mogła rozpocząć „nowe” życie z Jezusem i moją Wspólnotą:) Już
nie mogę się doczekać...eh.. . Na pewno dam znać kiedy ten dzień
będzie się zbliżał:) A Ty? Dużo masz jeszcze do skończenia studiów?
Jeśli możesz i chcesz to zapraszam Cię do rozmowy na priv to moje gg:
510753. Serdecznie Cię pozdrawiam i pamiętam w modlitwie:).
- Siostra Magdalena  - Pozdrawiam Myriamko :) |2011-06-18 07:04:12
Tak jak odpowiedziała już Tobie Mady :)

Są to spotkania... bliżeszego poznania nas...naszej wspólnoty... oraz
pochylenia się nad cudowynym spojrzeniem Jezusa.

Wcześniej miałyśmy takie spotkania w różnych miastach - a teraz
Lublin!!!

Cieszę się, że stronka Daru podoba Ci się :)Niech pomaga Ci ona w
odnajdywaniu takich światełkek, które prowadzą do Miłości...

Serdecznie zapraszamy :)

Kontakty podałyśmy niżej :)
Szczęść Boże - Myriamko |2011-06-19 13:13:09
"Jezu Ty wezwałeś mnie, abym szedł za Tobą drogą do Ojca.
Chcę iść za Tobą,
chcę żyć z Ciebie.
Bądź moim światłem.
Bądź moją siłą.
Bądż moim mistrzem, którego słucham i za którym idę.
Chcę żyć przez Ciebie, z Tobą i w Tobie-
w miłości Ducha Świętego ku chwale Ojca."
Droga Myriamko :) dziękuję Ci za pozdrowienia :)
Ja też serdecznie Cię pozdrawiam :)
z darem modlitwy Siostra Weronika
-Siostra Magdalena i Mady:) |2011-06-16 15:05:58
Zachwycone spojrzeniem Miłości... 

Zapraszamy do spotkania w Lublinie w dniach od 23 do 26 czerwca.

Jeśli ktoś z Was jest chętny zapraszamy serdecznie i gorąco. 

Oto nasze kontakty... 

Siostra Magdalena tel - 789 197 581 i  gg - 35092519 

i kandydatka Magdalena (Mady): 513 957 863 i gg – 510753.  

Tylko Jezus potrafi tak patrzeć... W tym Jego spojrzeniu odnajdujemy
wszystko... 

Czy i Ty spotkałaś się już z Jego spojrzeniem...?  
Siostra Weronika  - Droga Światła... |2011-06-16 13:48:30

W naszym świecie jest wiele dróg, ale nie wszystkie prowadzą do
szczęścia, do celu, którym jest Niebo.
Którą iść drogą, aby zaprowadziła prosto Nieba - do Jezusa?
Która z dróg jest moją drogą?
Nie jesteśmy sami w poszukiwaniu drogi życia, jest z nami Pan, On nad
nami czuwa. Wołajmy za Psalmistą „ Panie naucz mnie Twojej drogi,
prowadź mnie ścieżką prostą”. Wskaż mi drogę właściwą, którą dla mnie
przygotowałeś.
„Nikt nie szedł wczoraj, nie idzie dzisiaj, ani nie pójdzie jutro do
Boga tą samą drogą, która ja idę. Dla każdego słońce zachowuje
oddzielny promień, a Bóg - jedyną, niepowtarzalną drogę.” To moja
droga ku słońcu, ku temu najprawdziwszem u Światłu, którym jest Bóg,
moja droga, którą nikt nie może przemierzyć za mnie. Tak jest z
powołaniem jest to droga, na którą trzeba wejść osobiście, ona jest
nie powtarzalna i jedyna dla każdego z nas. Będzie to droga światła,
jeśli pozwolimy, aby Boże promienie rozświetlały nasze kroki, droga,
na której Jezus będzie z nami kroczył. Wybierz drogę światła...

Serdecznie pozdrawiam :)
Zapraszam do kontaktu GG 36090869

Siostra Weronika  - c.d. Droga Światła |2011-06-16 13:53:12
...promienie rozświetlały nasze kroki, droga, na której Jezus będzie z
nami kroczył.
Wybierz drogę światła...
Serdecznie pozdrawiam :)
zapraszam do kontaktu GG 36090869

Karolina  - Veni Sancte Spiritus |2011-06-12 14:15:01
Kochani niech Was Duch Święty umiacnia i odnawia każdego dnia, niech
Was obdarza swoimi darami. :)

Przyjdź, Duchu Święty, napełnij serca Twoich wiernych i zapal w nich
ogień Twojej miłości.

Jest taka piękna piosenka:

"Uczyń mnie gałązką w krzewie winnym,

Duchem płonącą jak ognisty krzew,

Niechaj liście me nie zwiędną nigdy,

Oczyść mnie i pozwól w sobie trwać



Odnów mnie, daj przynosić dobry owoc

Wyzwól mnie i nowe życie daj

zasadź mnie nad płynąca żywą wodą.

Uświęć mnie i naucz w sobie trwać..."
Bernadeta do wszystkich;) |2011-06-12 14:01:02
http://youtu.be /RZzaj4a9nPI
Bernadeta do wszystkich;) |2011-06-12 13:51:19
Przyjdź Duchu Święty...

Przemień nasze wewnętrzne napięcie w święte odprężenie.

Przemień nasz niepokój w kojącą ciszę.

Przemień nasze zatroskanie w spokojną ufność.

Przemień nasz lęk w nieugiętą wiarę.

Przemień naszą gorycz w słodycz Twej Łaski.

Przemień mrok naszych serc w delikatne światło.

Przemień naszą obojętność w serdeczną życzliwość.

Przemień naszą noc w Twoje światło.

Przemień zimę naszych dusz w Twoją wiosnę.

Wyprostuj nasze krzywe drogi.

Wypełnij naszą pustkę.

Oczyść nas z pychy.

Pogłębij naszą pokorę.

Rozpal w nas miłość.

Zgaś w nas zmysłowość.

Spraw, abyśmy widzieli siebie, jak Ty nas widzisz.

Abyśmy mogli poznać Ciebie jak to obiecałeś.

I byli szczęśliwi według Słowa Twego:

Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.
maina ll |2011-06-12 07:23:22
św. Paweł mówi o owocach Ducha (Gal 5,22-23) A są nimi:

- miłość – ale nie sentymentalna i uczuciowa,

- radość – ale nie powierzchowna i hałaśliwa,

- pokój – a nie święty spokój,

- cierpliwość – a nie wyrachowany stoicyzm,

- uprzejmość – a nie wyrafinowany permisywizm i dyplomatyczny
koniunkturalizm

- dobroć – a nie wyniosłe czynienie dobrych uczynków,

- wierność – a nie zatwardziały upór i obstawanie przy swoim,

- łagodność – a nie wyrachowana pobłażliwość,

- opanowanie – a nie dyplomatyczna tolerancja dla zła,

Św. Paweł kończy to wyliczenie słowami zachęty: „Mając życie od Ducha,
do Ducha się też stosujmy„.

Spróbujmy pod tym kątem rozeznać i przeanalizować nasze religijne
uniesienia. Czy jest to rzeczywiście Duch Święty, który w nas działa?

Przybądź Duchu Święty,

… przyjdź Światłości sumień …

Obmyj, co nie święte,

… rozgrzej serca twarde …
Maina |2011-06-12 07:16:44
Duch Święty, Który był u początku stworzenia jest też obecny u końca
czasów. Posłany przez Chrystusa aby „pouczać i przypominać o całej
prawdzie”, w sposób szczególny obecny jest w Kościele, Mistycznym
Ciele Chrystusa. Jego „zadaniem” jest ożywianie, animacja, troska o
przekaz pełni prawdy, a niektórzy chcieliby go sprowadzić do roli
„nauczyciela egzotycznych języków anielskich” odpowiedzialneg o
wyłącznie za glosolalię. Nie sądźmy, że Duch św. jest posłany jedynie
aby ekscytować i epatować nadzwyczajności ami i ekscentryzmami. Jest
niewątpliwie Duchem Ognia i Żaru, Duchem Męstwa i Zapału, Duchem
Pocieszycielem i Nauczycielem, jest Światłością sumień i Dawcą
Wszelkich łask, ale Jego owocem na pewno nie są płytkie uniesienia i
powierzchowne egzaltacje. Sam Chrystus powiedział, że najlepszym
sprawdzianem wartości naszych czynów i naszej wiary są owoce: „Po
owocach poznacie… ” (Mt 12,33) A w Liście do Galatów św. Paweł mówi o
owocach Ducha (Gal 5,22-23) A są nimi:

- miłość – ale nie sentymentalna i uczuciowa,

- radość – ale nie powierzchowna i hałaśliwa,

- pokój – a nie święty spokój,

- cierpliwość – a nie wyrachowany stoicyzm,

- uprzejmość – a nie wyrafinowany permisywizm i dyplomatyczny
koniunkturalizm

- dobroć – a nie wyniosłe czynienie dobrych uczynków,

- wierność – a nie zatwardziały upór i obstawanie przy swoim,

- łagodność – a nie wyrachowana pobłażliwość,

- opanowanie – a nie dyplomatyczna tolerancja dla zła,

Św. Paweł kończy to wyliczenie słowami zachęty: „Mając życie od Ducha,
do Ducha się też stosujmy„.

Spróbujmy pod tym kątem rozeznać i przeanalizować nasze religijne
uniesienia. Czy jest to rzeczywiście Duch Święty, który w nas działa?

Przybądź Duchu Święty,

… przyjdź Światłości sumień …

Obmyj, co nie święte,

… rozgrzej serca twarde …
maina ll |2011-06-12 07:20:26
D

- miłość – ale nie sentymentalna i uczuciowa,

- radość – ale nie powierzchowna i hałaśliwa,

- pokój – a nie święty spokój,

- cierpliwość – a nie wyrachowany stoicyzm,

- uprzejmość – a nie wyrafinowany permisywizm i dyplomatyczny
koniunkturalizm

- dobroć – a nie wyniosłe czynienie dobrych uczynków,

- wierność – a nie zatwardziały upór i obstawanie przy swoim,

- łagodność – a nie wyrachowana pobłażliwość,

- opanowanie – a nie dyplomatyczna tolerancja dla zła,

Św. Paweł kończy to wyliczenie słowami zachęty: „Mając życie od Ducha,
do Ducha się też stosujmy„.

Spróbujmy pod tym kątem rozeznać i przeanalizować nasze religijne
uniesienia. Czy jest to rzeczywiście Duch Święty, który w nas działa?

Przybądź Duchu Święty,

… przyjdź Światłości sumień …

Obmyj, co nie święte,

… rozgrzej serca twarde …
Jola  - Witam |2011-06-11 21:30:39
Witam bardzo serdecznie:) Mam na imię Jola i przypadkiem trafiłam na
tę stronkę:) A może to nie przypadek. Piękne są te wszystkie teksty i
myśli. Siostro Magdaleno i kandydatko Mady dziękuję Wam za Waszą
obecność na tym forum. To jest coś pięknego co obie tutaj robicie.
Niech Pan obdarzy Was potrzebnymi łaskami i doda sił w prowadzeniu tak
pięknego dzieła. Pozdrawiam
ewula z.  - choć jestem ciapa i niedołęga życiowa |2011-06-11 21:12:15
Wyjątkowego Gościa idąc spotkałam,
gdy Go ujrzałam,się rozpłakałam.
Jeszcze nie doszłam do Wieczernika,
a Jego Duch mnie już przenika!!
Przez wiarę tak się dzieje,
w sercu Błyskawica duszę grzeje.
Ona miłości daje wzrost,
przez pokutę i post.
Tak,Duch Święty serce rozgrzewa,
byśmy zawsze stali obok Świętego Drzewa.
Drogę Krzyżową sercem rozważali,
a w owej godzinie do nieba się dostali!
Amen.

Kochane Siostry,proszę byście i o mnie pomyślały czasami.Wybiera m się
na pieszą pielgrzymkę na Jasną Górę,ale moje serce już jest coraz
słabsze,jednak skoro Bóg mnie jeszcze nie zabrał z tego świata, to
znaczy,że mam jeszcze coś do zrobienia.Więc jeśli jeszcze chodzę po
ziemi,nie wyobrażam sobie by mnie w pielgrzymce zabrakło.
Z serca wszystkim błogosławię by dobry Bóg w Trójcy Świętej Jedyny po
tysiąc kroć wszystkim błogosławil :)









Mady:)  - Pamiętam... |2011-06-11 21:43:07
Droga Ewo:) Będę pamiętać o Tobie szczególnie podczas pielgrzymki do
Naszej Matki:) Bardzo lubię chodzić na pielgrzymki a zwłaszcza na
Jasną Górę- byłam już 6 razy. Proszę pamiętaj o mnie w modlitwie i o
całej mojej Wspólnocie:) Teraz mam czas egzaminów więc jest gorąco ale
ufam, że wszystko będzie dobrze:) Całym sercem pamiętam o Tobie w
modlitwie i polecam Jezusowi to wszystko co nosisz w swym sercu- niech
On doda Ci odwagi i sił podczas pielgrzymowania , a kiedy czasami
dopadnie Cię zmęczenie i zniechęcenie podczas tej drogi to pamiętaj że
u kresu czeka na Ciebie Matka która z radością utuli Cię w swoich
ramionach. Pozdrawiam serdecznie:)
Kinga  - Pozdrawiam :) |2011-06-11 19:35:39
Za ten uśmiech jaki można spotkać na Darze :) w tych tekstach, Twojej
obecności Siostro Magdaleno :) I być może już wkrótce na żywo :)
Dziękuję za uśmiech moim uśmiechem i zapewniam o modlitwie.
- Siostra Magdalena  - ... |2011-06-11 18:48:12
Radość można innym dawać.

Ksiądz Twardowski tak to wyraził: „Uśmiech jest zawsze do ludzi”.
Mówimy: „obdarzamy kogoś uśmiechem”, „rozdajemy uśmiechy”, „rozpływamy
się w uśmiechu” - to znaczy zapominamy o sobie.
W uśmiechach jest coś dziecinnego, najpierw: starzeją się uszy, nosy,
rozpaczliwie starzeją się szyje... ale w uśmiechu zostaje dzieciństwo.
Coś bezpośredniego, świeżego. O ile uśmiech jest dla kogoś, o tyle
śmiech może być zkąś, ale śmiechu nie można skreślić.

Jednakże śmiechu nie można krzywdzić. Śmiech jest wybuchem radości...
jest klapą bezpieczeństwa. .. uratowaniem się od przygnębienia.. .
Mówimy: „Śmiech to zdrowie”. Pokochajmy uśmiech.
Uśmiechajmy się do uśmiechu!

- Siostra Magdalena  - Fitness duchowy :) |2011-06-11 18:37:52
Walczymy z wadą smutku!

Znurzone twarze... opryskliwe maniery... śmieszny wygląd...
antypatyczna mina...

Czy w ten sposób zamierzasz zachęcić innych, aby poszli za Chrystusem?


Nie wystarczy być radosnym, trzeba na takiego wyglądać.

Człowiek potrzebuje móc patrzeć w uśmiechnięte twarze.

Od smutnego człowieka wszyscy uciekają.

Smutek to sprzymierzeniec wroga, a za smutkiem idą wszelkie pokusy,
szczególnie zniechęcenie, brak nadziei.
Smutek zabiera głęboką niewdzięczność wobec Boga i wobec ludzi.



- Siostra Magdalena  - Ćwiczmy dziś cnotę radości! |2011-06-11 18:40:34
Radość jest naturalnym poruszeniem duszy, świadomej posiadania
konkretnego dobra. Od tego jakie będą te dobra, zależy rodzaj radości
jaką powoduje jej posiadanie. Może więc być radość pochodząca
z zaspokojenia podstwowych potrzeb, takich jak: jedzenie czy picie.
Nazwijmy ją radością fizjologiczną. Inna radość rodzi się wówczas,
kiedy otrzymujemy lub zdobywamy jakieś dobra materialne: dom,
samochód, zapłatę za pracę, zdany egzamin... lecz żadna radość nie
jest tak silna i tak wielka jak ta, którą daje miłość.
- Siostra Magdalena  - ... |2011-06-11 18:42:01
Radość wynikająca ze świadomości bycia kochanym i rozumianym. Miłość
jest największym dobrem, które człowiek może posiadać. Dlatego też
miłość jest dobrem dostarczającym największej radości. W praktyce
życia chrześcijańskie go radość rodzi się spontanicznie. Gdy jej
brakuje - znak że coś nas oddziela od Boga.

Leki na smutek: dobra spowiedź, więcej modlitwy, więcej służby wobec
innych, dbanie o odpoczynek i zdrowie... i fitnes w optymiźmie.

- Siostra Magdalena  - ... |2011-06-11 18:43:50
Cechą charakterystycz ną dla radości jako cnoty, to znaczy uczynienia
z radości zwyczaju jest uczenie się ożywiania jej: kładzenie nacisku
na to co powoduje jej wzrost i unikanie tego co powoduje jej smutek;
nie rozwijanie czarnych scenariuszy i nie rozpamiętywanie krzywd
napewno będą pomocne. Mówi się, że najpiękniejszy uśmiech ma ten, kto
wiele wycierpiał.
Mady:)  - Radość I |2011-06-11 22:33:53
"Nigdy nie przestawaj się uśmiechać, nawet jeśli jesteś smutny,
ponieważ nigdy nie wiesz, kto może się zakochać w twoim uśmiechu"

Moim zdaniem radość pochodzi od Ducha Świętego- On przecież jest
oznaką pokoju wewnętrznego w nas. Do radości i szczęścia jest powołany
każdy z nas, choć czasami w życiu nie jest łatwo i tak często musimy
iść „pod górkę”, to sama świadomość tego, że jest przy nas i zawsze z
nami Ten, Który do końca nas umiłował- powinna w naszych sercach
wywoływać radość. Dla mnie radością a jednocześnie hmm... takim
zadziwieniem jest to, że Bóg mnie kocha taką jaką jestem, za nic...Za
darmo... Kocha mnie bezinteresownie , tak po prostu. Kiedy sobie o tym
pomyślę, to moje wnętrze wypełnia ogromne szczęście i pokój, że jest
Ktoś kto mnie kocha od samego początku... Kiedy przyjmuję Komunię
Świętą i trwam w zjednoczeniu z Jezusem czuję jak moje serce wewnątrz
się rozjaśnia i pała miłością i ciepłem, tak, że niemal chce mi
wyskoczyć z piersi.
Mady:)  - Radość II |2011-06-11 22:38:05
A słowa Pisma Świętego wskazują mi drogę do radości- tam mogę też
znaleźć pełnię radości bo tą pełnią jest Jezus. Kiedy jest mi czasami
smutno lub też kiedy ogarnia mnie trwoga i przygnębienie wtedy często
sięgam po Słowa Życia... Szukam ich w Jezusie; w Jego naukach i
słowach. Pismo Święte tak wiele mówi nam o radości...Oto kilka
cytatów:

„Także i wy teraz doznajecie smutku. Znowu jednak was zobaczę, i
rozraduje się serce wasze, a radości waszej nikt wam nie zdoła
odebrać”.

„Za pełną radość poczytujcie to sobie, bracia moi, ilekroć spadają na
was różne doświadczenia”.

„Z radości poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił te role”.
Mady:)  - Radość III |2011-06-11 22:40:34
Radość też odczuwam wtedy, kiedy patrzę na piękno natury, spotykam się
z bliskimi dla mnie osobami, ze swoją Przyjaciółką. Radość wypełnia
moje serce kiedy widzę drugiego człowieka szczęśliwego... Jest wiele
rzeczy i sytuacji które wywołują radość w moim sercu...

Teraz kiedy sobie pomyślę, że już za miesiąc będę ze swoją Wspólnotą
to moje serce również wypełnia ogromna radość i już nie mogę się
doczekać tego dnia... Bardzo tęsknię za Pont-LAbbe i Siostrami...

No nic będę już kończyć:) Troszeczkę się rozpisałam... A może Wy
napiszecie kiedy Wasze serce wypełnia radość? Pozdrawiam w Panu.
Karolina  - Witajcie :) |2011-06-11 18:32:11
Widziałam prześliczne zdjęcia w galerii :) Ten filmik z Lednicy jest
super!!! Pozdrawiam :)

Monika  - Do Siostry Magdaleny |2011-06-11 18:29:31
Siostrzyczko często odwiedzam stronkę Daru. Dziękuję za ten piękny
ogród grafiki i poezji.

Pozdrawiam serdecznie i cieszę się z naszego spotkania :)

Niech Jezus Siostrzyczkę wspiera.
Ewelina  - Modlitwa o Ducha Świętego |2011-06-11 16:55:46
Przyjdź Duchu Święty
zintegruj wszystkie elementy mego istnienia,
pomóż mi, bym kochał siebie samego
i doceniał moją godność ludzką i chrześcijańską.
Przyjdź Duchu Święty
zniszcz mój egoizm ogniem Twego światła.
Przyjdź Duchu Święty
i spraw bym umarł dla człowieka starego który mnie pociąga do grzechu.
Przyjdź Duchu Święty
i odnów mnie, abym był nowym stworzeniem.
Przyjdź Duchu Święty
i rozpal we mnie ogień Twojej miłości,
abym kochał wszystkich ludzi,
szczególnie biednych i najbardziej potrzebujących.
Przyjdź Duchu Święty
uczyń mnie pokornym, bym wszelką chwałę oddawał Bogu.
Przyjdź Duchu Święty
doprowadź mnie do całej prawdy,
odrzucając wszelki fałsz i podstęp
Przyjdź Duchu Święty
oświeć mnie, aby odkryć kłamstwo
szczególnie kiedy szatan
przebiera się za anioła światłości
Przyjdź Duchu Święty
otwieram się całkowicie na twoje natchnienia i poruszenia
Uczyń ze mną, co zechcesz,
poddaję moje plany Twoim,
chcę tylko, by moje życie było takie, jakim Ty chcesz je widzieć.
Ewelina  - cd.Modlitwa o Ducha Świętego |2011-06-11 16:59:22
Uczyń ze mną, co zechcesz,
poddaję moje plany Twoim,
chcę tylko, by moje życie było takie, jakim Ty chcesz je widzieć.
Przyjdź Duchu Święty
i daj mi miłość i zrozumienie Słowa Bożego
Otwórz moje uszy, abym go słuchał
i siłę woli, abym za nim szedł i był mu posłuszny.
Przyjdź Duchu Chrystusa zmartwychwstałe go
i spraw, bym tworzył Ciało Chrystusa.
Przyjdź Duchu Chrystusa uwielbionego
i stwórz w nas jedność:
zniszcz bariery nienawiści i podziału,
które zbudowaliśmy przez nasz egoizm.
Przyjdź Duchu komunii Ojca i Syna
i zgromadź Lud Boży
w jedno serce, jedną duszę, jedną wiarę
w jednym Ojcu.
Przyjdź Duchu zdrowia
i uzdrów nasze zranione relacje.
Przyjdź Duchu prawdy
spraw, byśmy zawsze układali nasze relacje
w prawdzie, sprawiedliwości i pokoju.
Przyjdź Duchu jedności
i zgromadź wszystkie odłamy chrześcijańskie
w jedną trzodę, pod jednym Pasterzem.
Ewelina  - cd.Modlitwa o Ducha Świętego |2011-06-11 17:01:53
Przyjdź Duchu Stworzycielu
i odnów oblicze ziemi:
uczyń niebo nowe i ziemię nową,
bo tego oczekujemy i potrzebujemy.
Przyjdź Duchu Odnowicielu
i zaprowadź sprawiedliwość na tym świecie.
Przyjdź Duchu nadziei
spraw byśmy wierzyli, że dobro zawsze zwycięży zło,
abyśmy rozsiewali ziarna dobra.
Przyjdź Boża Mocy,
abyśmy byli świadkami, że życie Ewangelią jest możliwe.
Przyjdź Duchu, który wiejesz, kędy chcesz,
i daj nam wyobraźnię, potrzebną do wprowadzania
cywilizacji miłości.
Uzdrów mnie w taki sposób
abym całą wieczność
chwalił Cię i błogosławił
z radością całkowitego zdrowia
w pełni życia wiecznego sprawiedliwości .
Amen.
Siostra Weronika do Wszystkich |2011-06-11 12:49:35
:) Witam Wszystkich serdecznie złączonych w Wieczerniku naszych serc
gdzie trwamy na modlitwie o dary Ducha Św. Tak bardzo ich
potrzebujemy, by się stać światkami Chrystusa. „Niech zstąpi Duch Twój
i odmienił oblicze ziemi”... Otwórzmy nasze serca na Jego moc... Duchu
Święty przyjdź! Niech się stanie cud przemiany serc.
Obecność Ducha Świętego, to cichy szelest liści, delikatny powiew
wiatru, to płomień miłości, co oczyszcza nas... Jakże spragnieni
jesteśmy Twojej delikatnej obecności, jakże pragniemy doświadczać
Twojej miłości... Niech spadnie deszcz błogosławieństw Twych...
Z Maryją trwajmy razem na modlitwie o dary Ducha Świętego, jak wieczna
lampka przed Najświętszym Sakramentem u stóp Pana. Duchu Boży Święty
wietrze, nachylaj nas dobrze do Boga i do ludzi.

Zapraszam do kontaktu GG 36090869
Siostra Weronika do Bernadety |2011-06-09 15:49:56
"Chrystus nie ma już rąk,
Ma tylko nasze ręce
Do pracy nad Swoim dziełem.
Chrystus nie ma już nóg,
Aby iść dzisiaj do ludzi.
Chrystus nie ma już głosu,
Aby mówić dzisiaj o Sobie
Chrystus nie ma już sił,
Ma tylko nasze siły,
By prowadzić ludzi do Siebie.
Chrystus nie ma już Ewangelii,
Które oni czytają jeszcze.
Ale to, co sprawiamy
Słowem i czynem,
Jest Ewangelią pisaną dzisiaj."

Serdecznie pozdrawiam i pamiętam w modlitwie, jak również zapraszam do
kontaktu GG 36090869

Siostra Magdalena i Mady:)  - Do Wszystkich z naszych spotkań... |2011-06-09 08:15:24
We wtorek byłyśmy u Ojca Jana Góry OP w Poznaniu w Duszpasterstwie
Akademickim. Podzieliłyśmy się z nim naszą radością ze spotkania na
Lednicy. Bardzo ucieszył się oglądając fotki i filmik z naszego
spotkania... Bardzo spodobał mu sie pomysł tych naszych spotkań w
misji powołaniowej. I z serca nam pobłogosławił. Powiedział, że będzie
pamiętał w modlitwie o każdej z dziewcząt, która nas spotkała; a
szczególnie o tych któe pragną dołączyć do naszej Wspólnoty. Z
radością Wszystkich pozdrawiamy i mamy nadzieję, że nasz kontakt
będzie nadal trwał i będze coraz bardziej owocny. Dziękujemy Matce i
całej naszej Wspólnocie za stałą obecnośc i wsparcie modliewne w tej
naszej misji. Ogarniamy modlitwą...
- Siostra Magdalena  - Kochana Wiolu |2011-06-09 08:04:33
Tak, to prawda- szkoda że nasze spotkanie było tak krótkie, ale
pozostawiło w naszych sercach coś cennego... Wiolu życzę Ci abys
odnalazła to... czego szukasz. Niech zawsze Twoje serce będzie
wypełnione światłem Bożej Miłości. Tylko z Jezusem nasze życie ma
sens. I cała pełnia tylko w Nim. Cieszę się, że mogłyśmy nagrać ten
filmik, bo tak cudownie jest teraz do tych chwil powracać. Pozdrawiam
radośnie i będziemy w kontakcie:)
-Siostra Magdalena  - Agnieszko dziękuję:) |2011-06-09 07:57:29
Ja też z wielką radością wspominam ten wspólnie spędzony czas podczas
Lednicy. Choć tak krótki, ale jakże piękny i głęboki. Razem z Wiolą
byłyście jak takie dwa Słoneczka:) Dziękuję za Waszą obecność. Niech
to światło Jezusa prowadzi Cię każdego dnia. Pozdrawiam:)
Agata  - :) |2011-06-09 07:50:39
Witam Wszystkich bardzo serdecznie:) Dziękuję Siostrze Magdalenie i
Mady za spotkanie w Poznaniu nie tylko podczas Lednicy, ale także
po...;) To był niesamowity czas- pełen radości, a także czas gdzie
mogłam bliżej poznać i przyjrzeć się Waszemu życiu... To było
niesamowite uczucie- kiedy Siostra wraz z Mady z taka miłością i
oddaniem opowiadały o Wspólnocie, że aż chciałoby sie tam pojechać.
Dziękuję Wam za to cudowne świadectwo Waszej Miłości do Jezusa.
Pozdrawiam!
Agnieszka  - Lednica |2011-06-08 22:43:15
Dziękuję za wszystkie piękne chwile spędzone wspólnie podczas Lednicy
:) Chociaż krótkie- zostaną w pamięci na zawsze. I ten pełen radości
filmik... ;) Dziękuję! :)
Mady:)  - Dziękuję... |2011-06-09 07:38:34
Kochana Agnieszko:) Ja również dziękuję Ci za Twoją obecność podczas
naszego spotkania:)To spotkanie było dla mnie na nowo zaproszeniem
Jezusa, aby iść za Nim i tylko za Nim... Z wielką radością oglądam ten
nasz filmik i myślami powracam do tych chwil spędzonych razem:) Niech
Pan Cię umacnia i prowadzi swoimi drogami:) Z modlitwą i radością...:)
witam |2011-06-08 19:03:17
Witam was wszystkich bardzo serdecznie chciałabym się podzielić z wami
tym oto linkiem znalazłam go przypadkiem http://www.orio
na.friko.pl/lis tdo.htm
Wiola  - Lednica |2011-06-08 10:46:21
Bardzo się cieszę z naszego spotkania... Było niesamowite, takie
radosne;) szkoda że takie krótkie ale najważniejsze, że mogłyśmy się
poznać :) jak tylko sobie to wszystko przypominam to zaraz uśmiech
pojawia się na mojej twarzy;) Pozdrawiam serdecznie;)
Mady:)  - Z radoscią... |2011-06-09 07:45:47
Kochana Wiolu:) Z całego serca dziękuję za Twoją obecność i Twoją
radość:) Pamiętaj, że nie ma przyapadków w życiu:) Wszystko jest po
"coś", tak jak mówiła św. Tereska: " Wszystko co nas
spotyka jest łaską". Dziękuję każdego dnia Jezusowi za tą łąskę
spotkania Ciebie na Lednicy. Modlę się za Ciebie... Niech Jezus umocni
Cię w Twoim powołaniu i obdarzy radością i pokojem Twoje serce:)
Zaufaj Mu a On sam będzie działał:) Jeśli chcesz to napisz: 510753.
Pozdrawiam serdecznie i pamiętam w modlitwie:) Buzka:*
- Siostra Magdalena  - Do Julii :) |2011-06-06 09:07:34
Kochana Julio bardzo się cieszę, że mogłyśmy się spotkać i przeżyć te

chwile w wielkiej radości serca. Niech Jezus umacnia Cię w swojej

miłości...

Tylko On zna prawdziwe piękno Twojego serca...

Pozdrawiam radośnie :)



Siostra Magdalena i Mady:)  - Wspomnienia z Lednicy |2011-06-06 08:58:56
Pozdrawiamy Wszystkich tych, których spotkałyśmy na Lednicy:) Dzielimy
się z Wami naszym filmikiem oraz fotkami któe są w naszej galerii-
wkrótce będzie ich więcej:):):) Spotkanie to ukazało nam jak pięknie
jest dzielić się miłością do Jezusa... To On łączy nas... i pomaga żyć
pełnią radosci Bożej. Może podzielicie się z nami jak przeżyliście
tegoroczne spotkanie lednickie... Pozdrawiamy z radoscią i
modlitwą...:)
Karolina  - Wspomnienia z Lednicy 1 |2011-06-06 19:09:59
Dziękuje Wam za to spotkanie na Lednicy. Nie jestem osobą zbyt śmiałą
ale obserwując Was w moim sercu budziła się radość. Zauważając Wasze
uśmiechy (czego brakuje przez internet ) nawet teraz jeszcze czuję
ciepło w sercu :) Siostro Magdaleno dziękuję Ci za to spojrzenie
Miłości i chęć spotkania, zabrakło mi odwagi, by dużo mówić na żywo
ale chyba najbardziej potrzebowałam Twojej obecności. :)
Karolina  - Wspomnienia z Lednicy 2 |2011-06-06 19:10:43
Po naszym spotkaniu, akurat o 15 klęcząc przed Najświętszym
Sakramentem oddałam nasze drogi Jezusowi, On wie najlepiej jak nas
poprowadzić. Była to pierwsza sobota miesiąca więc zawierzam wszystkie
owoce lednickiego spotkania Niepokalanemu Sercu Maryi niech w Nim
przechowają się w czystości.
Karolina  - Wspomnienia z Lednicy 3 |2011-06-06 19:11:55
Kiedy moja nadzieja na wyjazd do Lednicy pomalutku gasła, na kilka dni
przed spotkaniem okazało się, że moja noga nie musi być w gipsie a
wystarczy tylko stabilizator zakładany na kilka godzin dziennie
dlatego udało mi się jednak przybyć:) Obok naszego spotkania ze
wzruszeniem w sercu wspominam również Spowiedź Świętą. Kolejnymi
momentami „przytulenia do Jezusa” był Jego wybór, odnowienie Chrztu,
Bierzmowania, Eucharystia, słowa Jana Pawła II , oraz przejście przez
bramę, ze szczęścia nie liczyło się nawet zmęczenie i wysiłek :).
Drogą do świętości jest Miłość dlatego teraz jesteśmy zobowiązani zdać
egzamin z miłości każdego dnia naszego życia. Trochę się rozpisałam
ale to obraz mojego serca dla Was :) Pozdrawiam Was w Panu :)

s. Augustyna zainspirowała mnie propozycję rekolekcji wybiera się ktoś
z Was do Myśliborza ?

lufka  - Lednica |2011-06-06 03:19:09
Dziękuje Jezusowi za dar spotkania z Wami.
:)
Ewelina  - Spotkanie Lednickie |2011-06-05 21:16:45
Kolejne spotkanie Lednickie dobiegło końca.Dla mnie było ono
wyjątkowe,takie jakie chciałam żeby było.Najważniej szą osobą był
oczywiście Jezus,a to wszystko co się tam działo było z miłości do
Niego.Spotkanie to było czasem wyciszenia,modl itwy zastanowieniem się
nad sobą nad swoim życiem nad tym co mogę a właściwie co muszę zmienić
w swoim życiu aby było ono święte.Tak jak powiedział podczas
Eucharystii Ojciec Jacek Salij:" Ostatecznie liczy się świętość,
liczy się to, abyśmy byli święci, abyśmy byli tam, gdzie Syn Boży”
Bardzo się cieszę że w końcu doczekałam się spotkania z Siostrą
Magdaleną,Mady i z wszystkimi innymi dziewczynami.By ło super.
- Siostra Magdalena  - Do Eweliny :) |2011-06-06 09:14:21
Jak pięknie, że mogliśmy się razem spotkać w realu :) Tak długo na
czekałyśmy. I... było warto :)

Wspólnie z Mady i Tobą dzieliłyśmy się cudowną miłością Jezusa...
która nas łączy i sprawia,że stajemy się takim światełkiem dla
innych...

Niech to nasze światełko lśni z dnia na dzień coraz piękniejszym
blaskiem...

Siostra Weronika do Agi |2011-06-05 14:37:42
:) O Ty, który jesteś u siebie w głębi mego serca, przyjmij moją
ofiarę w głębi mego serca.
O Ty, który jesteś u siebie w głębi mego serca zezwól mi zatracić się
w Tobie w głębi mego serca.

Droga Ago pamiętam o Tobie w modlitwie i zapraszam do kontaktu GG
36090869
Siostra Weronika do Oli |2011-06-03 13:45:05
Kochana Olu! :)
Pan gdy się w sercu przyjmie, jest jak kwiat spragniony ciepła
słonecznego bł. Jan Paweł II
To piękne, że pozwoliłaś aby ten kwiat przyjął się w Twym sercu, on
uczynił Twe serce pięknym...Na Bożą miłość odpowiedz miłością, darem z
siebie... Powołanie zakonne to jest kwiat Ewangelii bł. Jan Paweł II
Zapewniam Cię o modlitwie i zapraszam Cię do kontaktu GG 36090869

Mady:)  - Pozdrowionka:) |2011-06-03 13:01:51
Witajcie Kochani:) W końcu mogę do Was cosik napisać:) Jesteśmy z
Siostrą Magdaleną w Poznaniu i już jutro jedziemy na Lednicę:) Mam
nadzieję że uda nam się spotkać;) Jest piękna pogoda, spotykamy
mnóstwo ciekawych i pełnych Bożej radości ludzi;) Będziemy jeszcze
prawdopodobnie w Warszawie więc z radością zapraszam na spotkanie z
nami w imieniu swoim i Siostry Magdaleny:) Cóż mogę jeszcze napisać?
Jeśli macie jakieś pytania to kontakt do nas podała Siostra Magdalena
niżej... No nic będę już kończyć bo za chwilkę wybieramy się na
spotkanie z Agatą, Martyną, Agnieszką i Olą... Pamiętamy o Was w
modlitwie i podczas naszych spotkań powołaniowych. Buziaki:*
ewa do S.Magdaleny i Mady  - w Bożym " szaleństwie " ........ |2011-06-03 09:04:30
M i ł o ś ć
Która się Nad Oceanem Unosi ...
i do Gór Swój wzrok wznosi ...
z podziwem Waszym Bożym Drogom
się p r z y p a t r u j e ...
i Te Boże I S K R Y ...w Nich czuje
Niech Duch Święty ... Radością I Mocą
Was Całkowicie Obejmuje ...
Niech Chrystus za Trud Wasz Łaskami Wam ...obficie podziękuje
...
Niech Pani Częstochowska Swoim Płaszczem Was O k r y w a ...i
zło , które może czasami się " odzywa " Bożą Potęgą
Pokonuje ... i węża starodawnego od Was ... oddala abyście ...
Wszystko dopełniły ...
i Miały na To ...> Boże Siły Amen .
Szczęść Boże i buziaki z serdecznymi pozdrowieniami ....
- Siostra Magdalena i Mady :)  - Dziękujemy... |2011-06-03 09:15:33
Kochana Ewo :) Dziękujemy za to że pamiętasz o nas - a szczególnie za
modlitwę... Miło wspominamy nasze spotkania przy telefonie. Cieszymy
się że możemy dzileić się tym co mamy w naszych sercach - Ta Miłość
nigdy nie ustaje... Jest zawsze nowa... pełna cudownego blasku... Ona
jest wszystkim... co mamy. Pamiętamy o Tobie w radosci naszego serca.
Pozdrawiamy :)
- Siostra Magdalena i Mady :)  - Kwiat spotkania na Lednicy... |2011-06-03 07:02:18
Witamy Wszystkich serdecznie :) Ostatnio miałyśmy kłopot z wejściem do
komentarzy, ale już wszystko oki :)

Już jutro spotykamy się na Lednicy. Pierwsze nasze spotkanie odbędzie
się o godz. 14.30 ze znajomym na forum - Barka :) a zaraz potem o
godz. 15-tej spotknie powołaniowe Daru. Uwaga - spotykamy się przy
Namiocie Adoracji...

Oto nasze kontakty... S.Magdalena 789 197 581 i gg: 35092519 i
kandydatka Magdalena (Mady): 513 957 863 i gg:510753.
Monika  - Tak przyjeżdżam :) przyjeżdżam :) |2011-06-03 07:06:21
Kochana Siostrzyczko i Mady :) Dziękuję Wam za to jakie jesteście. Tak
wiele powiedziałyście samą swoją obecnością. Ten cenny Skarb jaki
nosicie w sobie jest dla innych światłem Jezusa.

Spotkamy się jutro na Lednicy:)!!!

Karolina  - Pozdrawiam Was z radością :) |2011-06-03 07:52:10
Agata mówiła, że zawitałyście do niej. Była pod wrażeniem :) To jak
pisałam wcześniej spotykamy się jutro na Lednicy. Będę mogła Was
zobaczyć w realu :) A potem jescze w niedzielę w Poznaniu :) Wspieram
moją modlitwą w tych wszystkich Waszych spotkaniach.
Ania  - Do Siostry Magdaleny |2011-06-03 08:22:48
Kiedy Siostrzyczka będzie w Lublinie?

Może udałoby nam się spotkać :)?

Cieszę się że dajecie tak piękne świadectwo swojego oddania Jezusowi.

Bóg zapłać.
- Siostra Magdalena  - Z radością się spotkam :) |2011-06-03 08:29:59
Kochana Aniu :)

Tak oczywiście po naszych spotkaniach w Poznaniu, Lednicy i może
jeszcze raz w Warszawie :) będziemy mogły spotkać się w Lublinie. Może
jeszcze ktoś zechce do nas dołączyć? To będziemy w kontakcie :)

- Siostra Magdalena  - Pod spojrzeniem Jezusa... |2011-06-03 08:38:00
Przygotowując się na spotkanie Lednicy jesteśmy jak te kwiaty
rozwijające się pod spojrzeniem Miłoci...

Niech ta obecność jaką odnajdujemy we wspólnym przebywaniu z
Jezusem...

staną się jak kwiat... który rozwija się pod Jego spojrzeniem...

Zapraszam do kwiatu... naszego spotkania... Może podzielmy się jakie
mamy oczekiwania wobec tego Lednickiego spotkania?

Ola  - Rozpoznanie |2011-06-03 08:40:08
Dla mnie to Lednickie spotkanie będzie takim rozpoznaniem woli Pana -
bo bardzo chcę iść za Jego głosem i służyć jako siostra zakonna.

Proszę o modlitwę.
Siostra Zeronika do Wszystkich |2011-06-03 06:51:24
:) Serdecznie Was wszystkich pozdrawiam i witam ponownie na naszym
forum po kilkudniowych zakłóceniach.

Jak wyrazić szczęście, gdy nagle, w głębi serca Boskie WYSTARCZYSZ MI
odezwie się cichą, gorącą odpowiedzią.
Wiem, że jestem nikłą niteczką w ogromnej tkaninie Bożo - ludzkiej
przygody, ale On dla każdej z nas jest całkowicie osobny, każdą miłuje
wielką miłością. I to jest właśnie sekret życia we wspólnocie, że
WYSTARCZYMY SOBIE. Jezus wystarczy, aby być szczęśliwą, Jego obecność
jest najcenniejsza, nikt nie może jej zastąpić.
:) Serdecznie pozdrawiam i zapraszam do kontaktu GG 36090869
ewa  - w bliskości ...róży ... |2011-06-03 00:54:01
... j e d n a ...
... j e d y n a ...
chociaż i s t n i e j ą inne ...
tysiące i n n y c h ... piękniejszych ...mądrzejszych ... lepszych
...
upiększających Ziemię i wzbudzających
... p o d z i w ...
a > o n a ... ?
...ona jest ...jakaś inna ...do żadnej
niepodobna ...jakby > > > n i e stąd ... nie z tego świata ... tak
naiwna...
iż można rzec ... głupiutka ...malutka
...bo i " z czym do ludzi " ? ...
...bo i " z czym do swojego księcia " ?
...bo cóż o n a posiada ...
e >cztery słabe kolce i jakiś zielony > l i s t e k ...
Jak dobrze gdy w człowieku świeci... po Bogu ...drugi człowiek ...
...jest jak > lampa ..w nas ...
o ileż łatwiej żyć ...ale cóż należy uczynić ...gdy ta > lampa gaśnie
...
powoli ...cichutko ...niezauważaln ie ...
ewula z.  - niespełnione marzenia |2011-05-29 16:22:06
Och !Gdybym miała naście lat,
wybrałabym drogę gdzie rośnie kwiat...
Bałam się,że będą mówić na mnie pingwin,
nie zniosłabym takich drwin.
Byłam zawsze sama,
w podejmowaniu decyzji,
taka sierota ze mnie,co żyła bez wizji.
Dziś stoję na rozdrożu dróg,
bo w świecie świeckim nie ma słowa Bóg.
Pocieszył mnie mój Boży Brat,
że przeminie świecki świat..
Tylko dom IHS się ostanie,
a moje serce ma w Jezusie posłanie.
Amen
Pozdrawiam sercem siostry :)
ewa  - Miłość to Kwiat który kwitnie ...wiecznie ... |2011-05-29 23:57:52
Chociaż Twoje " naście " lat minęło
Boże O K O Swojej Opatrzności od Ciebie
nigdy " n i e o d j ę ł o " ...
Zawsze Cię s t r z e g ł o , a najbardziej wówczas , gdy myślałaś ,
że ...
sama w > d e c y z j a c h pozostawałaś
chociaż może One dziwny b i e g miały ...
to przecież do Wody Żywej Cię przyprowadziły ...o czym nawet
Twoje "dzieci nie śniły " a sny Twoje " nie marzyły
" ...
Zbytnio się > świata < wystraszyłaś ... bo Tam Jest Ducha Pana
Siła ...
Nie lękaj się świata tego ... jeszcze chwila a będzie zginał
swoje kolana
na DŹ W I Ę K Imienia Pana ...
jeszcze chwila ...a zapłacze nad swoimi grzechami i będzie bił
się w piersi i W o ł ał > ach żałuję ...
ach > przepraszam ... z r o z u m i a ł e m ....w kim dotychczas
byłem ...i
> > . . . kogo za Pana swojego uznałem ... i wory pokutne już mi >
nie straszne
Tylko Panie nad pany ...wybacz I R A T U J ...T e n Ś w i a t >
C a ł y ....
Niech > nie G I N I E > w " żywiołach" sile ... Amen .
bo Tam M I Ł O Ś Ć S a m a
z a m i e s z k u j e ....przecież
to Wiesz a Maryja To Całą Sobą czuje ............... .......
do s.weroniki |2011-05-28 17:41:37
Bóg zapłać siostro za odpowiedź a nie ma tam niedaleko sióstr jakiegoś
liceum albo coś w tym stylu???siostro gdyby siostra wiedziała jak ja
się teraz czuję gdy myślę o tej szkole że znowu spotkam tam ludzi
którzy obrażają pana jezusa to poprostu moje serce płacze ale co robić
dalej??tak bardzo chciałabym się z siostrą spotkać a może poda mi
siostra swój nr.komórki??tyl e dzieje się w moim życiu że aż trudno
tutaj pisać nie da wyrazić się tego słowami.ale jutro napiszę o mojej
przygodzie jeśli siostra pozwoli?? :lol:
Siostra Weronika do Bernadety |2011-05-29 15:17:03
:) Droga Bernadeto zapraszam Cię na
GG 36018308
serdecznie pozdrawiam i czekam na odpowiedź :)
Siostra Wernika do Eweliny  - Droga powołania - wielka lekcja miłości... |2011-05-28 13:15:33
:) Kochana Ewelino dziękuje Ci bardzo za pozdrowienia, jak również za
serdeczne słowa, które dodały mi odwagi i pragnę tu napisać, że bardzo
nam brakuje Siostry Magdaleny. :)
Droga Ewelino, pójść za Chrystusem to wybrać się we wspaniałą podróż,
która trwa całe życie...Jak wiemy, podczas podróży często spotykają
nas przeróżne przygody... :0 Dlatego Chrystus wzywa nas do ufności i
wiary w Jego obecność i działanie w naszym życiu. Nie lękaj się! Pan
jest z Tobą i nie pozwól, aby jakie kolwiek wątpliwości, czy kryzysy
zagłuszyły głos Twego powołania, lub zmusiły do zmiany drogi życia,
którą już obrałaś i na którą Pan Cię wzywa.
Kiedy odkryłam moje powołanie i postanowiłam wstąpić do sióstr
augustianek w Pont L'Abée we Francji to też przeżywałam przeróżne
wątpliwości, z którymi się zmagałam...I tutaj pomogła mi modlitwa
dialog z Jezusem... Pomimo tych wątpliwości postanowiłam, że nie
zmienię mojej drogi życia, i że pójdę za Panem choćby to wymagało
wiele trudu, wyrzeczenia a nawet cierpienia...
Iść za Chrystusem to iść za głosem Miłości, choćby Cię wiodła po
ostrych kamieniach...
Iść za Chrystusem to nie tylko trud, ale przede wszystkim radość...
Radość oddania Mu na własność swego życia, być Jego Oblubienicą i
Siostrą wszystkich braci... Służyć Mu w każdym człowieku,w chorym,
cierpiącym, ubogim, czyż to nie piękne?
Jezus jest naszą największą radością! Trwaj mocno w Jezusie, a On
wypełni Twe serce Swą obecnością - czyli radością...
Nasza wspólnota otacza Cię swą modlitwą, jak również wszystkich,
którzy polecili się naszej modlitwie.
Serdecznie pozdrawiam :)
Z darem modlitwy Siostra Weronika



c.d.Siostra Wernika do Eweliny  -  Droga powołania - wielka lekcja miłości.. |2011-05-28 13:20:24
...Pomimo tych wątpliwości postanowiłam, że nie zmienię mojej drogi
życia, i że pójdę za Panem choćby to wymagało wiele trudu, wyrzeczenia
a nawet cierpienia...
Iść za Chrystusem to iść za głosem Miłości, choćby Cię wiodła po
ostrych kamieniach...
Iść za Chrystusem to nie tylko trud, ale przede wszystkim radość...
Radość oddania Mu na własność swego życia, być Jego Oblubienicą i
Siostrą wszystkich braci... Służyć Mu w każdym człowieku, czyż to nie
piękne?
Jezus jest naszą największą radością! Trwaj mocno w Jezusie, a On
wypełni Twe serce Swą obecnością - czyli radością...
Nasza wspólnota otacza Cię swą modlitwą, jak również wszystkich,
którzy polecili się naszej modlitwie.
Serdecznie pozdrawiam :)
Z darem modlitwy Siostra Weronika

do s.weroniki |2011-05-28 12:33:22
SZCZĘŚĆ BOŻE SIOSTRO WERONIKO TAMTEN TWÓJ MEIL JEST CHYBA NIE

PRAWIDŁOWY BO WYSKAKUJĄ MI JAKIEŚ BŁĘDY WIĘC NAPISZĘ NA FORUM CZY

ISTNIEJE MOŻLIWOŚĆ ABY WASZA WSPÓLNOTA PRZYJEŁA MNIE GDY MAM 17
LAT???

OBECNIE CHODZĘ DO TECHNIKUM INFORMATYCZNEGO W OSTROWI MAZOWIECKIEJ
ALE

TA SZKOŁA W OGÓLE MI SIĘ NIE PODOBA A SZCZEGÓLNIE UCZNIOWIE KTÓRZY
TAM

CHODZĄ JA WIEM ŻE JESTEM INNA TAK WSZYSCY MNIE NAZYWAJĄ BO NIE CHODZĘ

Z NIMI NA PIWO CHODZĘ NA RELIGIĘ I NA PRZERWACH UWIELBIAM CZYTAĆ MOJĄ

KSIĄŻKĘ O NAŚLADOWANIU CHRYSTUSA A SIOSTRA TO CZYM SIĘ TAK W OGÓLE

ZAJMUJE W SWOJEJ WSPÓLNOCIE?MOI RODZICE NIE CHCĄ SIĘ ZGODZIĆ ABYM

WSTĄPIŁA DO JAKIEGOŚ ZGROMADZENIA BO UWAŻAJĄ ZE DANE MI JEST ŻYCIE W

MAŁŻEŃSTWIE JA NATOMIAST W OGÓLE SIĘ Z NIMI NIE ZGADZAM. WIEM ŻE

MAM 17 LAT I NIKT MI NIE CHCE UWIERZYĆ ŻE MAM POWOŁANIE NAWET MÓJ

KSIĄDZ PROBOSZCZ POWIEDZIAŁ ŻE JESTEM JESZCZE MŁODA I ZA PARĘ LAT

ZMIENIĘ ZDANIE SOSTRO DLACZEGO MI NIKT NIE WIERZY...
Siostra Weronika do Bernadety |2011-05-28 13:34:21
Droga Bernadeto! :)
Powołanie do życia zakonnego jest darem Boga, drogocenną perłą ukrytą
w sercu, którą właśnie odkryłaś,... Jest to piękny dar, na który można
tylko odpowiedzieć- darem ze swego życia... Mocno wierzę w Twoje
powołanie i dlatego proszę Cię, abyś nie pozwoliła na to, żeby
ktokolwiek zgasił ten płomień, który w twym sercu Bóg rozniecił.
Środowisko, w którym żyjesz z pewnością nie będzie przychylne Twemu
pragnieniu, ale nie zrażaj się, wytrwaj do końca i dbaj o ten bezcenny
dar- Twoje powołanie.
Nasza wspólnota będzie Cię mogła przyjąć po ukończeniu osiemnastu lat
i jak ukończysz szkołę, którą rozpoczęłaś. Rozumiem, że to dla ciebie
jest trudne, szczególnie, że w tej szkole źle się czujesz i nie jesteś
zaakceptowana. To też pozwoli Ci dobrze rozpoznać Twoją drogę, umocnić
Twoją wiarę, wszak ona się umacnia przez trudne doświadczenia by móc
podjąć dojrzałą decyzję. Uważam, że byłoby błędem przerwać szkołę...
Pytasz, dlaczego są ludzie, którzy nie wierzą w Twoje powołanie?
Myślę, że to nie jest odpowiedni czas, aby się tym dzielić ze
środowiskiem, które Cię otacza. Przyjdzie chwila, kiedy Pan Jezus, da
Ci odczuć ten odpowiedni czas. Jemu zaufaj!
Droga Bernadeto!
Nasz charyzmat wciela się w życie kanoniczne, którego zasady oparte są
na:
- modlitwie liturgicznej i osobistej,
- liturgii braterskiej wspólnoty,
- służbie biednym i chorym w dziełach miłosierdzia, przeżywanych w
stabilności jednego monasteru.
Tak, więc część mojego dnia poświęcam na rozmowie z Jezusem, czyli na
modlitwie i kontemplacji Bożego Oblicza, by móc Go zanieść chorym i
cierpiącym na liturgii chorych.
Liturgia chorych to jeden z fundamentów naszego życia kanonicznego.
Nasze życie to jak przypływ i odpływ oceanu... Od Oblicza Jezusa do
oblicza mojego brata, od kontemplacji do służby ubogim i chorym. Jezus
nas powołał „abyśmy piąlęgnowały i miały staranie o naszych chorych
braci”. Jan Paweł II
Podaję Ci numer na GG - dar serca GG36018308. Bedę czekać na
wiadomość...
Z darem modlitwy Siostra Weronika.

c. d. Siostra Weronika do Bern |2011-05-28 13:36:37
...Uważam, że byłoby błędem przerwać szkołę.
Pytasz, dlaczego są ludzie, którzy nie wierzą w Twoje powołanie?
Myślę, że to nie jest odpowiedni czas, aby się tym dzielić ze
środowiskiem, które Cię otacza. Przyjdzie chwila, kiedy Pan Jezus, da
Ci odczuć ten odpowiedni czas. Jemu zaufaj!
Droga Bernadeto!
Nasz charyzmat wciela się w życie kanoniczne, którego zasady oparte są
na:
- modlitwie liturgicznej i osobistej,
- liturgii braterskiej wspólnoty,
- służbie biednym i chorym w dziełach miłosierdzia, przeżywanych w
stabilności jednego monasteru.
Tak, więc część mojego dnia poświęcam na rozmowie z Jezusem, czyli na
modlitwie i kontemplacji Bożego Oblicza, by móc Go zanieść chorym i
cierpiącym na liturgii chorych.
Liturgia chorych to jeden z fundamentów naszego życia kanonicznego.
Nasze życie to jak przypływ i odpływ oceanu... Od Oblicza Jezusa do
oblicza mojego brata, od kontemplacji do służby ubogim i chorym. Jezus
nas powołał „abyśmy piąlęgnowały i miały staranie o naszych chorych
braci”. Jan Paweł II
Podaję Ci numer na GG - dar serca GG36018308. Bedę czekać na
wiadomość...
Z darem modlitwy Siostra Weronika.

c. d. S. Weronika do Bernadety |2011-05-28 13:40:11
...i chorym. Jezus nas powołał „abyśmy piąlęgnowały i miały staranie o
naszych chorych braci”. Jan Paweł II
Podaję Ci numer na GG - dar serca GG36018308. Bedę czekać na
wiadomość...
Z darem modlitwy Siostra Weronika. :)
Ewelina  - Trwanie w Miłości |2011-05-27 17:59:31
Od kiedy usłyszałam w swoim sercu słowa Jezusa:Pójdź na mną,a
zwłaszcza kiedy na ten głos odpowiedziałam swoim "tak"w moim
sercu dzieją się czasami dziwne rzeczy,a nawet dopadają mnie
kryzysy,chociaż by mogło się wydawać,że teraz będzie wszystko
ok,jednak w rzeczywistości tak nie jest.Czasami mam już dosyć i mam
chęć wybrać inną drogę bo myślę,że to nie jest ta,że mi się
wydaje.Jednak za każdym razem kiedy upadam moje serce zaczyna tęsknić
za Jezusem za Jego miłością.Wtedy najważniejszą rolę odgrywa
modlitwa,bo gdyby nie ona pewnie bym sobie nie poradziła.Takie kryzysy
uczą mnie jeszcze bardziej Mu ufać,a przede wszystkim uczą
pokory.Pogłębia ją moją wiarę i więź z Jezusem.Nawet wtedy kiedy
popełniam różne głupstwa On jest przy mnie i mnie kocha.Dlatego też
warto zaufać Jezusowi,bo On nas nigdy nie zawiedzie i zawsze jest przy
nas.
Serdecznie wszystkich pozdrawiam a w szczególności Siostrę
Weronikę,która dzielnie zastępuje Siostrę Magdalenę :)
cd.Ewelina -Trwanie w Miłości |2011-05-27 18:12:46
która dzielnie zastępuje Siostrę Magdalenę i oczywiście Siostrę
Magdalenę z którą po raz kolejny rozmawiałam przez telefon. :)
Siostra weronika do Agi |2011-05-27 09:16:51
Witaj Ago! :)
Pan, gdy się w sercu przyjmie, jest jak kwiat,spragnion y ciepła
słonecznego. Więc przypłyń, o światło z głębin niepojętego dnia i
oprzyj się na mym brzegu. Bł. Jan Paweł II

Odpisałam na twojego maila i mam wątpliwości, że on pomyślnie
doszedł...
Zapraszam Cię na Forum Dar - Echo spotkania przez który możemy
komunikować. Wysyłaj wiadomości do Słoneczka. Zaloguj się i podaję Ci
hasło: mama Oraz numer na GG 36018308. Bedę czekać na wiadomość...

Z darem modlitwy Siostra Weronika
Aga  - do Siostry Weroniki |2011-06-04 15:41:18
Siostro Weroniko,

Teraz odszukałam od Ciebie wiadomość dziękuję. Maila wysłałam.
Przeszukam jescze raz pocztę. dziekuję za kontakt proszę o modlitwę
wstawiennicą za mnie . Bóg zapłać.
Monika  - Jest taka Miłośc... |2011-05-26 19:22:07
Jest taka radość, która pulsuje milczeniem... jak w tym pięknym
tekście jaki odczytałam na stronce.
Tylko w prawdziwej Miłości odnajdujemy prawdziwą radośc i szczeście.
Ja też tęsknię za taką Miłością.
Siostro Magdaleno, dziękuję za to że mogłam porozmawiac z Siostrą
przez telefon i mom nadzieję że się spotkamy :)
- Siostra Magdalena  - Do Wszystkich :) |2011-05-26 19:11:57
Przebywam obecnie w Polsce :)
Zapraszam Wszystkich do spotkania.
Podaję kontakt 789197581
...Powołanie to tajemnica, nie możemy nawet same dla siebie jej do
końca rozpoznać,ono jest pogłebieniem naszej wiary, a miarą powołania
jest nasze szczęście... Gdy jestem szczęśliwa żyjąc z Jezusem, to na
pewno jestem powołana, bo szczęście pochodzi od Miłości...!
Serdecznie pozdrawiam :)
Kasia  - Do Siostry Magdaleny :) |2011-05-26 19:17:35
Siostro Magdaleno pozdrawiam bardzo serdecznie :)
Już nieługo skontaktuję się z Tobą. Jutro dowiem się kiedy będę miała
wolne.
Do naszego spotania :) Tak się cieszę :)
Abym umiała tak jak Ty byc szczęśliwa w Jezusie... Proszę o modlitwę.
Ja też pamiętam i wspieram Siostrę w tej misji w Polsce. Owocnych
spotkań.
DO S.WERONIKI |2011-05-26 18:45:47
SZCZĘŚĆ BOŻE SIOSTRO WERONIKO TAMTEN TWÓJ MEIL JEST CHYBA NIE
PRAWIDŁOWY BO WYSKAKUJĄ MI JAKIEŚ BŁĘDY WIĘC NAPISZĘ NA FORUM CZY
ISTNIEJE MOŻLIWOŚĆ ABY WASZA WSPÓLNOTA PRZYJEŁA MNIE GDY MAM 17 LAT???
OBECNIE CHODZĘ DO TECHNIKUM INFORMATYCZNEGO W OSTROWI MAZOWIECKIEJ ALE
TA SZKOŁA W OGÓLE MI SIĘ NIE PODOBA A SZCZEGÓLNIE UCZNIOWIE KTÓRZY TAM
CHODZĄ JA WIEM ŻE JESTEM INNA TAK WSZYSCY MNIE NAZYWAJĄ BO NIE CHODZĘ
Z NIMI NA PIWO CHODZĘ NA RELIGIĘ I NA PRZERWACH UWIELBIAM CZYTAĆ MOJĄ
KSIĄŻKĘ O NAŚLADOWANIU CHRYSTUSA A SIOSTRA TO CZYM SIĘ TAK W OGÓLE
ZAJMUJE W SWOJEJ WSPÓLNOCIE?MOI RODZICE NIE CHCĄ SIĘ ZGODZIĆ ABYM
WSTĄPIŁA DO JAKIEGOŚ ZGROMADZENIA BO UWAŻAJĄ ZE DANE MI JEST ŻYCIE W
MAŁŻEŃSTWIE JA NATOMIAST W OGÓLE SIĘ Z NIMI NIE ZGADZAM. :D WIEM ŻE
MAM 17 LAT I NIKT MI NIE CHCE UWIERZYĆ ŻE MAM POWOŁANIE NAWET MÓJ
KSIĄDZ PROBOSZCZ POWIEDZIAŁ ŻE JESTEM JESZCZE MŁODA I ZA PARĘ LAT
ZMIENIĘ ZDANIE SOSTRO DLACZEGO MI NIKT NIE WIERZY??? SIOSTRO NAWET
SIOSTRA NIE WIE JAK BOLI MNIE TO ŻE INII POPRZEZ ALKOHOL ALBO
NARKOTYKI OBRAŻAJĄ PANA JEZUSA JAK PRZYCHODZĘ DO DOMU ZE SZKOŁY CZĘSTO
WIECZOREM PŁACZĘ ZA GRZESZNIKÓW A POTEM NASTAJE WIELKA RADOŚĆ MOJEGO
SERCA SIOSTRO TYLE SIE DZIEJE W MOIM ŻYCIU ŻE JEST POPROSTU NIE DO
OPISANIA KAŻDY DZIEŃ JEST PIĘKNIEJSZY OD INNEGO BARDZO PROSZĘ O
ODPOWIEDZI NA MOJE PYTANIA CZY MOGŁYBYŚMY SIĘ GDZIEŚ SPOTKAĆ? :lol: Z
PANEM BOGIEM. :cheer:
Siostra weronika do Bernadety |2011-05-27 08:55:42

:) Droga Bernadeto!
Zapraszam Cię na Forum Dar - Echo spotkania przez który możemy
komunikować. Wysyłaj wiadomości do Słoneczka. Zaloguj się i podaję Ci
hasło: mama Oraz numer na GG 36018308. Bedę czekać na wiadomość...
DO S. WERONIKI |2011-05-25 17:14:30
SIOSTRO WERONIKO SPADŁA MI SIOSTRA Z NIEBA TAK SIĘ CIESZĘ ALE NIE
STETY NIE BĘDE MOGŁA SIĘ SPOTKAĆ Z SIOSTRĄ MAGDALENĄ BO NIE MAM Z KIM
JECHAĆ DO LEDNICY A PONIEWAŻ JESTEM NIEPEŁNOLETNIA RODZICE SAMEJ MNIE
NIE PUSZCZĄ NAPRAWDĘ WASZA WSPÓLNOTA PRZYJMUJE BEZ MATURY???TAK BARDZO
CHCIAŁABY SIĘ Z SIOSTĄ GDZIEŚ SPOTKAĆ I POROZMAWIAĆ A MOŻE NAPISZE MI
SIOSTRA SWOJEGO MEILA ALBO PODA NR.TELEFONU.POZ DRAWIAM :cheer:
mady:) |2011-05-25 19:55:13
Witaj:) Jeśli mogę zapytać to skąd jesteś? Jeśli nie masz z kim
pojechać na Lednicę to możesz pojechać razem ze mną i z Siostrą
Magdaleną z Poznania. My jedziemy pociągiem i nie dołączamy się do
żadnej parafii, będą z nami jechać też inne dziewczyny więc jakbyś
chciała dołączyć do nas to zapraszam serdecznie:) Mój nr gg jest
gdzieś niżej podamy więc możesz napisać:) A jeśli by ktoś chciał się z
nami skontaktować telefonicznie tutaj w Polsce odnośnie spotkania to
podaję nr kom. która będzie aktualna na ten czas: 513-957-863. Z
radością pozdrawiam:)
Siostra Weronika do Bernadety |2011-05-26 07:23:15
:) Witaj Bernadeto!
Serdecznie Cię pozdrawiam i ogromnie się cieszę, że będę mogła bliżej
Cię poznać...
Droga Bernadeto, tak to prawda, że nasza wspólnota przyjmuje bez
matury.
Podaję Ci maila

monasteredesaug ustines@wan adoo.fr.

Bedę czekać na odpowiedź otaczając Cię nieustanną modlitwą!


Bernadeta |2011-05-25 06:51:01
Dziękuję siostro za przepiękną stronę weszłam przypadkiem choć to może
nie przypadek podobno w życiu nie ma przypadków każdy z nas nie jest
przypadkiem ale strona na prawde piękna isnieje możliwość abyśmy się
spotkały?tak bardzo chciałabym porozmawiać z kimś a zna siostra jakieś
zgromadzenia które przyjmują bez matury?pozdrawi am i czekam na
odpowiedz :lol:
mady:) |2011-05-25 08:33:13
Witaj Bernadeto:) Siostra Magdalena jest teraz w Polsce na urlopie:)
Jeśli chcesz się spotkać to jest taka możliwość w Poznaniu (podczas
Lednicy), w Warszawie, Lublinie i Opolu... Możesz napisać do mnie na
gg to podam Ci szczegółowe informacje:) Oto nr: 510753. Pozdrawiam
serdecznie:) Z Bogiem:)
Siostra Weronika do Bernadety |2011-05-25 11:22:40
:) Witaj Bernadeto!
Ogromnie się cieszę że Pan pokierował twe kroki na naszą stronkę. To
napewno nie przypadek, ale opatrzność Boża, która nad Toba
czuwa.Zachęcam Cię do skorzystania z zaproszenia mady i spotkania sie
z Siostrą Magdaleną w Polsce, jak również możesz liczyć na moją pomoc
:) Oczywiście że znam wspólnotę która Cię przyjmie,jest nią nasza
wspólnota augustianńska :)
Serdecznie Cię pozdrawiam i czekam na wiadomość :)
Z darem modlitwy S. Weronika :)
ewa  - w zaczarowanym świecie Małego Księcia .... |2011-05-22 02:36:33
Mały Królewiczu ....
Gdzie Jesteś ....Gdzie się ...
U k r y ł e ś ...wśród
książeczki ...> moich kart ....
czy znów po pustyni błądzisz ?
czy szukasz mnie w filozofii gwiazd ?
Gdzie Twoje Serce ...pozostawiało Swoje ślady ....gdy tęsknotą
trawiony ....
już czasami bez sił byłeś i ....
z rozpaczą w o ł a ł e ś ...
Gdzie się ukryłaś ...Piękna ma ....
Przyjaciółko Droga ....gdzie Jest Twoja

D R O G A ...czyżbyś znów

na pustynię powróciła i bez wody ...

i z tego żaru siły swoje niewielkie
t r a c i ł a ....
Gdzie Jesteś Piękny mój ...
Siostra Weronika do Ewy  - Poszukiwanie |2011-05-23 14:06:40
Szukam Ciebie o Panie
jak gwiazdy na niebie,
co wskarze drogę do Ciebie.

Szukam Ciebie jak światła w środku nocy...
Gzie jesteś o Panie!

Szukam Ciebie o Panie w łagodnym powiewie wiatru, w śród kwiatów,
szumie liści...
Gdzie sie skryłeś o Panie!

W kruszynie chleba, w mym sercu skryłeś się Panie, pokorny Baranek
oddajesz się cały...

Czekasz na mnie w mym sercu wytrwale a ja - wciąż szukam Ciebie o
Panie...
aga  - Do siostry Weroniki |2011-05-20 16:54:22
Siostro Weroniko , dzień dobry.

Dzięki za wsparcie - proszę tylko powiedz jak nauczyć się odczuwać
bliskość Boga. Mam wrażenie,że gubie się w nadmiarze kłopotów, może
nawet mojej wrażliwości. Skąd nabrać pewności siebie i pewności ,że
pracuję dobrze. Dlaczego mam tak słabą wiarę w siebie?. Jak to
wzmocnić? gdzie szukać pomocy?. Dziękuję.
- Siostra Magdalena  - Do Agi :) |2011-05-21 07:39:38
Pozdrawiam serdecznie :)
Agi, czy mogłabyś się ze mną skontkatować pocztą e-mailową?
To będę czekać :)
Aga  - do siostry Magdaleny - maill |2011-05-22 16:59:48
Siostro Magdaleno dzień dobry.

Nie pozostawiłaś mojego pytania bez odpowiedzi. Czasami w natłoku
spraw mozna się pogubić.

Dziękuję z całego serca za obecność i aktywność na stronie.
- Siostra Magdalena  - Witaj :) |2011-05-23 04:12:39
Podaję Ci maila

monasteredesaug ustines@wan adoo.fr

To czekam jak napiszesz.

Serdecznie pozdrawiam.
Siostra Weronika do Agi |2011-05-21 15:51:46
Serdecznie Cię pozdrawiam :)

Bóg zawsze jest obecny przy nas,Jego obecnośc jest bardzo dyskretna i
nie zawsze odczuwalna... Potrzeba wiary i na niej się opierać. Wiara
pomaga nam przeżyć najtrudniejsze chwile naszego życia... Bóg Cię
Kocha!Czy wierzysz w to? On jest przy Tobie,czuwa nad Tobą, Jemu
zaufaj!Moja modlitwa jest przy Tobie!
Aga |2011-05-22 17:02:55
Dziękuję za modlitwę bo moje są nie takie Boskie i bliskie jak Twoje.-
Siostra Weronika do Agi |2011-05-23 13:49:40
:) Droga Ago!
W trudnych chwilach naszego życia Bóg jest z nami. Wtedy kiedy już nie
mamy sił On nas niesie na swych ramionach. Oddajmy się tej Wielkiej
Miłości, Jemu zaufajmy!

Orędzie serca

We śnie
Szedłem brzegiem morza z Panem,
oglądając na ekranie nieba
całą przeszłość mego życia.
Po każdym z minionych dni
zostawały na piasku dwa ślady - mój i Pana.
Czasem jednak widziałem tylko jeden ślad
odciśnięty w najcięższych dniach mego życia.

I rzekłem:
"Panie, postanowiłem iść zawsze z Tobą,
przyrzekłeś być zawsze ze mną;
czemu zatem zostawiłeś mnie samego
wtedy, gdy było mi tak ciężko?"

Odrzekł Pan:
"Wiesz, synu, że cię kocham i nigdy cię nie opuściłem.
W te dni, gdy widziałes tylko jeden ślad,
ja niosłem ciebie na moich barkach"

Anonim brazylijski
- Siostra Magdalena  - Spotkanie w Polsce :) |2011-05-17 08:44:27
Już 23 maja jadę do Polski :)
Jeśli pragniesz spotkać się ze mną (Poznań, podczas Lednicy, Warszawa
i Lublin)
- to proszę o kontakt :)
Niech ten czas spotkania – zachwyci nas miłością do Jezusa...
I... przyniesie „radość światła...”
Beata  - Spotkanie |2011-05-17 08:07:56
Siostro Magdaleno, kiedy będziesz w Polsce ? Bardzo chciałabym
porozmawiać z Tobą, jeśli to będzie możliwe. Doceniam możliwości
elektroniczne, ale to nie to samo co kontakt z żywym człowiekiem.
Pozdrawiam serdecznie.
- Siostra Magdalena  - Do Beaty... |2011-05-17 08:32:29
Cieszę się, że chciałabyś się ze mną spotkać :)
W Polsce będę pod koniec maja i w czerwcu. Jest możliwość spotkania ze
mną w Warszawie, Poznaniu, Opolu, na Lednicy oraz Lublinie. Napisz mi
kiedy i gdzie miałabyś możliwość?
To sobie ustalimy :)
Serdecznie pozdrawiam :)
lufka  - Droga w poszukiwaniu Światła. |2011-05-17 04:19:47
Bardzo piękne świadectwo.
Obrazuje to jak często w nasze życie próbuje wejść szatan, zastępując
Miłość Chrystusa jakąś psełdo miłością.
Prawdziwą miłość może nam dać tylko Bóg, bo On jest Miłością.
- Siostra Magdalena  - Do Lufki :) |2011-05-17 08:39:45
Pięknie piszesz - prawdziwą miłość może dać tylko Bóg, ale druga osoba
jest światłem piękna tej Miłości.
Jak cudownie jest kochać... W Miłości i przez Miłość - spełniają się
wszystkie pragnienia...
Pozdrawiam :)
ewa  -  W Radosnym śpiewaniu ..... |2011-05-15 02:40:08
Ukochani Witajcie .....
Dlaczego Taka cisza Was Otuliła .....
Pani Fatimska Żyła ....Żyje ..I Żyć ....Będzie ......

ONA JEST W s z d z i e ...
Ją MIłujcie
JEJ SERCE Ze Czcią Całujcie ...
Modlitwami JAk WOnią Osłaniajcie .....
a ONa Zwycięży Wszystkich Węży Allleluja .
ewa |2011-05-13 22:07:19
Pokój z Tobą Kochana Siostrą !
Tak , bardzo Pragnę się z Tobą Spotkać .
Interesuje mnie Warszawa . Do Lednicy raczej się nie wybiorę , z
różnych przyczyn natury ode mnie niezależnej . Piszę tutej , ponieważ
nie wiem dlaczego mam problem z wysyłaniem e-maila ze swojej skrzynki
. Muszę poradzić się mądrezjszych . Gdybyś mogła przedzwonić , byłabym
wdzięczna . Obecnie jestem w domu na przepustce , trochę dopadł mnie
szpital . W Niedzielę mój Michałek ma I Komunię Świętą o godz . 12,30
dlatego polecam Go Siostrom i Modlitwom . Nich będzie " Wasz "
. Dzisiaj miał I Spowiedź Swiętą . Buziaki i pozdrawiam Ewa .
- Siostra Magdalena  - Do Ewy... |2011-05-17 08:41:54
Cieszę się, że uda nam się spotkać :)
To może umówmy się w Warszawie na Starówce we wtorek 31 maja ,
o godz. 12.00.
Zapewne szybciej mnie rozpoznasz :) bo będę w białym habicie. To
podejdź proszę :)
Odpisz czy odpowiada Ci ten termin.
ewula z. |2011-05-13 20:36:21
Bardzo się wzruszyłam.Pięk na opowieść o motylu,który w samotności
może dać więcej szczęścia niż osoba najbliższa sercu.

Do Emaus pielgrzymi w smutku podążają,
o czymś w sercach rozważają.
Z naprzeciwka pojawił się człowiek,
dziwiąc się,
popatrzył na stan ich powiek.
W sercu pomyślał,
wciąż zamknięte mają oczy
i nie widzą kto z nimi w drodze kroczy.
Zaczął im wyjaśniać Pisma w Słowie,
by zmienić ich myślenie w głowie.
Nastał zmrok i nie pojęli,
ale nieco dziwnym gościem się przejęli.
Ma się ku wieczorowi,zost ań z nami,
bo niebezpiecznie wędrować nocami.
Na dodatek niebo zachmurzone,
i chmury takie jakieś spiętrzone.
Ów człowiek przytaknął dając zgodę,
mówiąc,lepiej pozostać w taką pogodę.
Zasiedli do stołu pełnym chleba,
nie zauważyli,że to Dar z nieba.
Wziął ów człowiek chleb,
po błogosławieństw ie połamał i im podał,
znikając nic więcej nie dodał.
Taka oto dla mnie przestroga,
zawsze ufaj Jezusowi i wierz w Boga!!
Amen.
Dziękuję siostrom za pamięć -)






ewa  -  .... w zadumie .... |2011-05-13 21:35:09
Pan Sam się do Swoich przybliżył
i iskierką w Sercu , że Go uśmiechem powitają ....
Nauczycielu ..To TY .... zawołają ...
ale dziwnie smutno się zrobiło , gdy To się nie wydarzyło ....
no i coż ...nawet Niebo posmutniało
i ciemnymi chmurami się pokrywało ....
Prosili ...więc ...Został ....
Wziął Chleb .....i Cud Im Dał ...
Serca i wzrok ... z zasłony ...opadł ...
a myśmy myśleli ...
Helena  - Szczęść Boże |2011-05-13 17:25:47
Serdeczności , z moich oczu kapią łzy , jakie to piękne, dziękuję
- Siostra Magdalena  - Pozdrawiam Helenko :) |2011-05-13 18:40:17
Aby ujrzeć piękno... trzeba nosić w sobie pragnienie dostrzegania
wszystkiego oczyma miłości...
Dziękuję Helenko za Twoje spojrzenie...
Małgorzata  - pozdrowienie |2011-05-13 11:31:33


Pozdrawiam Serdecznie z całego serca .

ofiaruję ; moją poezję Miłość'.

Kochaj ,Kochaj póki czas,póki serce człowieka bije, bo na świecie
każdy z NAS dla miłość żyje ,dla człowieka i Boga.
Bo na świecie mało bogatego Miłosierdzia ,względem ludzi , wypłyńmy na
głębię łowić ludzkie serca miłości .
ewa |2011-05-11 10:03:19
Motyl
w Twojej Siostro Ukochana Dłoni
iww .... mojej ....
Twój Piękny ...Oswojony .... Barwny ...
a mój .....
płochy .....jak baranek wielkanocny ...
niepewny ..... bieluttki .....
Pokochasz ..mojego ?
a > ja > Pokocham Twojego ....
agata  - dziękuję za Waszą obecność i słowa |2011-05-05 10:11:37
Witam
Serdecznie dziękuję za tę stronę; niejednokrotnie kiedy na nią wchodzę
i zaczynam czytać słowa, z moich oczu,po policzku zaczynają płynąć
łzy; te słowa uderzają prosto w moje serce, sa takie prawdziwe i
mocne, ze nic nie zdoła powstrzymac moich łez...
dziękuję i proszę o dalszą taką "działalnos ć":0)
serdecznie pozdrawiam
Z Panem Bogiem
- Siostra Magdalena  - Serdecznie Cię pozdrawiam :) |2011-05-05 15:44:42
Agatko, dziękuję za to co napisałaś o Darze :) To prawda, że czasem
pewne słowa dotykają naszego serca - zostawiając w nim światełko...
Ten blask pomaga nam w spojrzeniu inaczej na pewne sprawy. Dostrzegamy
to, co jest najważniejsze.. .
I o to przecież chodzi. Tam ukryty jest skarb naszego Szczęścia...
Miłość...
I Ciebie też zapraszam do ubogacania naszej stronki swoimi
refleksjami...
:)  - Podziękowanie dla Sióstr za obecność na tym świeci |2011-05-02 19:11:24
Witam serdecznie siostry

Na ta strone natrafilam przypadkiem, a moze to nie jest przypadek.
Dziekuje Panu Bogu za wasza strone , za to piekno ,za fascynujacy
spiew, ZA WASZA OBECNOSC mimo ze jest ona na odleglosc.
,,Jesteśmy zatem wezwani do budowania przyszłości opartej na miłości
Boga i bliźniego. Do budowania,,cywi lizacji miłości".
z homilii JPII Gdańsk 1999
Dzi...
Beata  -  Pozdrawiam serdecznie. |2011-04-30 15:33:36
Zaglądam na Waszą stronę z wielką przyjemnością. To stale pięknie
wykonywana praca. Przyciąga.

Forum może być świetnym dodatkiem. Życzę powodzenia.

Podziękowania dla autora ( autorki) tekstów na stronie głównej.
Inspirują.


małgosia...  - dalsza część .... |2011-04-30 15:14:46
Brak pracy, choroby, nieoczekiwana śmierć bliskiej osoby, a niektórzy
ludzie zwani mianem „najbliżsi” już za życia ukazują rąbek piekła. Cóż
czuje wtedy człowiek ubogi, rozżalony, poniżany, zdradzony, uderzony…?
Złość, gniew, a może bezsilność? Tylko mając Chrystusa za Przyjaciela
właściwie potrafi ocenić swoje życie, przyjąć krzyż i w tej swojej
„biedzie” odnaleźć godność i wielkość. Trudne! Jednak trudne nie
znaczy niemożliwe. Tu wiara w Boga powinna okazać się nie tylko jakąś
deklaracją. Nadanie życiu, Chrystusowego znaczenia, oznacza, nadać tym
wszystkim codziennym wydarzeniom imię- Miłość. Następnie nieunikniona
starość wraz z bagażem doświadczeń, przeżyć, może choroba… Porównując
przeszłość z teraźniejszości ą na każdym chyba etapie życia dziękujmy
Janowi Pawłowi II za przykład i drogę, na której właściwa wielkość,
godność i wartość człowieczeństwa znalazła miejsce. Dzięki Ojcze
Święty…. Pokazałeś nam skąd brać siłę, aby być zwyczajnym, a zarazem
wielkim i wartościowym człowiekiem!

Małgosia...  - J.P.II i Jego słowa. Niech żyją.... |2011-04-30 15:10:38
Już wiem Jezu, skąd bierzesz tyle siły…

„Człowiek odnajduje w Chrystusie swoją właściwą wielkość, godność i
wartość swego człowieczeństwa ”
Jan Paweł II

Ojciec Święty pisząc te słowa w encyklice Redemptor hominis na
początku swojego pontyfikatu, zwrócił naszą uwagę na odpowiednio
kształtowane człowieczeństwo . Nie mógł wtedy wiedzieć, że przez całe
swoje Papieskie życie zwłaszcza okres naznaczony chorobą, przyjdzie Mu
ukazywać, jaką wartość może mieć istnienie, czerpiące siłę z krzyża.
Obraz człowieka często dziś zakłóca tzw. pierwsze wrażenie. Jednak pod
różnoraką powierzchownośc ią kryje się coś więcej. Życie i wszystko,
co ze sobą niesie. Serce z całą jego zawartością. Uśmiech, który jak
wachlarz szczelnie zakrywa wnętrze. Jakże ciężko czasem odnaleźć swoją
wartość.
Są sytuacje, w których nasza codzienność staje się nie do zniesienia.
Brak pracy, choroby, nieoczekiwana śmierć bliskiej osoby, a niektórzy
ludzie zwani mianem „najbliżsi” już za życia ukazują rąbek piekła. Cóż
czuje wtedy człowiek ubogi, rozżalony, poniżany, zdradzony, uderzony…?
Złość, gniew, a może bezsilność? Tylko mając Chrystusa za Przyjaciela
właściwie potrafi ocenić swoje życie, przyjąć krzyż i w tej swojej
„biedzie” odnaleźć godność i wielkość. Trudne! Jednak trudne nie
znaczy niemożliwe. Tu wiara w Boga powinna okazać się nie tylko jakąś
deklaracją. Nadanie życiu, Chrystusowego znaczenia, oznacza, nadać tym
wszystkim codziennym wydarzeniom imię- Miłość. Następnie nieunikniona
starość wraz z bagażem doświadczeń, przeżyć, może choroba… Porównując
przeszłość z teraźniejszości ą na każdym chyba etapie życia dziękujmy
Janowi Pawłowi II za przykład i drogę, na której właściwa wielkość,
godność i wartość człowieczeństwa znalazła miejsce. Dzięki Ojcze
Święty…. Pokazałeś nam skąd brać siłę, aby być zwyczajnym, a zarazem
wielkim i wartościowym człowiekiem!

Joanna  - Z pamięcią o Janie Pawle II |2011-04-29 15:14:19
Niech owoce Zmartwychwstani a Chrystusa Pana objawią się w Siostry i
Sióstr życiu
poprzez pełne radości dawanie świadectwa ofiarnej miłości i
niezachwianej wiary.
Pokój serca i uniesienie chrześcijańskie go ducha niech towarzyszy
Siostrze i Siostrom
zarówno w świątecznym przeżywaniu wielkich tajemnic paschalnych jak i
w "szarych 4; chwilach dnia codziennego.
Niech spełni się wołanie - prośba Sługi Bożego Jana Pawła II, aby bez
lęku i wspaniałomyślni e "otworzyć Chrystusowi Zmartwychwstałe mu
drzwi naszych serc".

Karolina |2011-04-29 12:29:25
Ojciec Święty całym swoim życiem służył Miłości i uczył nas jej. Jest
wiele Jego słów które gdzieś zakorzeniły się w moim sercu np.
„Wymagajcie od siebie, choćby inni od was nie wymagali ” i właśnie te
piękne słowa zawarte w tej piosence... „Miłość mi wszystko
wyjaśniła...” :) ja niestety nigdy nie miałam okazji Go spotkać na
żywo ale często odnajduję Jego duchową obecność w moim życiu.
Pozdrawiam słonecznie dzisiaj :)
- Siostra Magdalena  - Nowe Forum Dar - Echo Spotkania... |2011-04-28 15:06:04
Zapraszamy na nowe forum powołaniowe.
Można na nie wejść klikając na link
Dar - Echo Spotkania...

Maja  - Beatyfikacja |2011-04-28 12:28:05
Juz za pare dni długo wyczekiwana beatyfikacja naszego Papcia,tak
pisze ponieważ bardzo lubie go tak nazywać.Ostatni o Śnił mi Się,że
szliśmy koło siebie,był usmiechniety a ja cały czas sie do Niego
przytulałam-pie kny sen,chociaż nie moge jechac do Rzymu,bo czeka mnie
matura,to juz sie nie moge doczekać transmisji.
Pozdrawiam serdecznie wszystkich::):* :*:*
Agnieszka  - Pozdrawiam Wszystkich! |2011-04-26 15:23:34
Niech Zmartwychwstani e Pańskie,
które niesie odrodzenie duchowe,
napełni wszystkich spokojem i wiarą,
da siłę w pokonywaniu trudności,
i pozwoli z nadzieją patrzeć w przyszłość
tego w ten czas Bożej łaski
Kamila  - Jezus żyje! |2011-04-26 15:22:09
Nie lękajmy się! Jezus Zmartwychwstał, Jezus żyje!
Kocha nas i jest z nami w każdy czas.
Przynosi nam dar pokoju i pojednania, łaskę uzdrowienia i zbawienia.
Obdarza miłosierdziem i hojnie błogosławi.
Serdecznie życzę otwarcia się na przyjęcie tych Jezusowych darów,
ich doświadczania w codziennym życiu pełnym trosk i trudów,
ufnego zawierzania Bożemu miłosierdziu
i mimo wszystko - spokojnego podążania w przyszłość.
Z okazji Święta Zmartwychwstani a Pańskiego życzę, byś na co dzień
stał się prawdziwym świadkiem Chrystusa Ukrzyżowanego i
Zmartwychwstałe go.
Kasia  - Alleluja! |2011-04-26 15:20:59
Jezus bardzo umiłował swoich uczniów.
Pragnął, aby przyjęli Jego miłość
i okazywali ją sobie nawzajem.
Życzę, więc Tobie doświadczania
Jego przeogromnej miłości
i życzliwości ludzi...
Życzę Ci siły
do podnoszenia się z upadków
i słabości oraz pokory
aby pogodzić się z tymi,
których nie da się naprawić.
Życzę Ci gotowości i odwagi,
abyś w swoim życiu
wypełniał Jego wolę…
Życzę Ci umiejętności
przezwyciężania uproszczeń,
obiegowych opinii,
abyś dostrzegł Boga
działającego pośród ludzkich absurdów.
Jezus przez swoje zmartwychwstani e
dał nam nadzieję.
Życzę, aby w Twoim sercu
nigdy jej nie zabrakło…

Siostra Weronika do Agi |2011-04-25 15:12:46
Droga Ago!
Chrystus Zmartwychwstał Alleluja! :) Niech radość ze zmartwychwstani
a Chrystusa wypełni Twe serce i promeniuje na cały świat. Dziękuje za
odpowiedź. Pamiętam z modlitwą S. Weronika :)
aga  - Do siostry Weroniki Podziękowania. |2011-04-26 19:04:29
Siostro Weroniko dzięki za pamięć i kontakt. Proszę mi powiedzieć czy
zawsze Bóg musi ukarać , jeżeli popełmiło się błąd i nie udało sie
mimo strań go naprawić. Podobno wina zazwyczaj "leży po
środku"?.Ja k mogę doświadczyć mocy modlitwy, jeżeli mysli
uciekają i nie można się skupić.
Odpowiedź. S. Weronika do Agi |2011-04-28 08:46:41
Droga Ago! Dziękuję Ci bardzo za odpowiedź !
To, co Cię spotkało to napewno nie kara Boża! Ale trudne
doświadczenie, z którego trzeba jak najwięcej wyciągnąć
dobra... Wszyscy jesteśmy słabi i popełniamy błędy... I niekiedy
cierpienie jest skutkiem naszych złych wyborów… Często sobie
powtarzam, że Bóg zawsze mnie kocha, choć bym była największym
grzesznikiem na świecie, On zawsze będzie mnie kochał... Bóg jest
dobrym Ojcem... Miłosiernym Ojcem... I każdego z nas ogarnia ogromną
miłością, bo przecież «tak Bóg umiłował świat, że Syna swego
Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale
miał życie wieczne». Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że
cierpienia, które doświadczyłam w moim życiu, zawsze mnie przybliżały
do Boga i coraz bardziej mnie z Nim łączyły, (mam tu na myśli te
cierpienia, które w moich oczach wydawały mi się «zasłużone i
niezasłużone»). Niekiedy od Boga tak daleko odchodzimy, że tylko
cierpienie lub bolesne doświadczenie może nas do Niego przybliżyć...
To jest dowód Jego wielkiej Miłości do każdego z nas... Dlatego Bóg
dopuszcza lub pozwala, aby cierpienie nas dotknęło. To nie jest kara,
ale Jego ogromna Miłość... bł. Matka Teresa z Kalkuty powiedziała
jednemu ze swoich chorych, że cierpienie, które odczuwa, to pocałunek
Boga...
Droga Ago! Też myślę, że wina leży po środku... Być może wiele osób
jest odpowiedzialnyc h...
c.d. S. Weronika do Agi |2011-04-28 08:52:53
...Niekiedy od Boga tak daleko odchodzimy, że tylko cierpienie lub
bolesne doświadczenie może nas do Niego przybliżyć... To jest dowód
Jego wielkiej Miłości do każdego z nas... Dlatego Bóg dopuszcza lub
pozwala, aby cierpienie nas dotknęło. To nie jest kara, ale Jego
ogromna Miłość... bł. Matka Teresa z Kalkuty powiedziała jednemu ze
swoich chorych, że cierpienie, które odczuwa, to pocałunek Boga...
Droga Ago! Też myślę, że wina leży po środku... Być może wiele osób
jest odpowiedzialnyc h...
Modlitwa jest darem Boga, o który nieustannie trzeba prosić Ducha Św.
wejdź w serce, a stamtąd do Boga powiedział Św. Augustyn. Tak, więc
modlitwa jest sprawą serca... Jest to modlitwa serca... Ciągłe wołanie
do Boga... Nie chodzi tutaj o skupienie się na modlitwie, ale przede
wszystkim o głębokie wołanie do Boga w rytmie serca i naszego
oddechu... Może to być jedno słowo np. « Jezus » wypowiadane z
miłością w rytmie naszego oddechu... Lub « Panie pospiesz ku ratunkowi
memu », które w ciągu dnia lub tygodni będzie rozbrzmiewało w Twym
sercu jak szum oceanu, jak przypływ i odpływ... Najlepiej, jeśli to
będą Twoje słowa, Twoje wołanie do Boga... Modlitwa to trwanie przed
Bogiem... Tacy, jacy jesteśmy, z naszymi myślami, lękami... To nie
ważne, że nasze myśli nie pozwalają się nam skupić, ważne jest to, że
jesteśmy przed Bogiem! Ojcowie pustyni mówią tak: « Jeżeli nie modlisz
się w czasie pracy, spotkań z innymi, w czasie odpoczynku, biegania
tam i z powrotem, trudno ci będzie wejść w modlitwę, gdy do niej
staniesz, bo modlitwa podobnie jak miłość obejmuje wszystko, chce
opanować całe twoje istnienie, a zwłaszcza twój sen ». Dlatego
zachęcam Cię do tej prostej modlitwy, jaką jest modlitwa serca. Ona
jest w Twym sercu, jak ziarno w roli drzemie oczekując Bożego światła
i deszczu łaski, by któregoś dnia zakiełkować i rozwinąć się w piękny
kwiat dla Pana...
Droga Ago! Tę odpowiedź zakończę modlitwą: Panie, Ty wkładasz w moje
serce pragnienie modlitwy i widzisz, że nie jestem do niej zdolny.
Ulituj się nad moim cierpieniem, że nie umiem się modlić... Jestem jak
niewidomy, który na skraju drogi żebrze o światło. Błagam Cię, abyś mi
dał łaskę modlitwy wewnętrznej...M odlitwy serca.
Ufam, że Pan obdarzy Cię Swą łaską i głębokim pokojem serca...
Z darem modlitwy siostra Weronika
c.d. S. Weronika do Agi |2011-04-28 08:57:02
... w rytmie naszego oddechu,lub « Panie pospiesz ku ratunkowi
memu », które w ciągu dnia lub tygodni będzie rozbrzmiewało w Twym
sercu jak szum oceanu, jak przypływ i odpływ... Najlepiej, jeśli to
będą Twoje słowa, Twoje wołanie do Boga... Modlitwa to trwanie przed
Bogiem... Tacy, jacy jesteśmy, z naszymi myślami, lękami... To nie
ważne, że nasze myśli nie pozwalają się nam skupić, ważne jest to, że
jesteśmy przed Bogiem! Ojcowie pustyni mówią tak: « Jeżeli nie modlisz
się w czasie pracy, spotkań z innymi, w czasie odpoczynku, biegania
tam i z powrotem, trudno ci będzie wejść w modlitwę, gdy do niej
staniesz, bo modlitwa podobnie jak miłość obejmuje wszystko, chce
opanować całe twoje istnienie, a zwłaszcza twój sen ». Dlatego
zachęcam Cię do tej prostej modlitwy, jaką jest modlitwa serca. Ona
jest w Twym sercu, jak ziarno w roli drzemie oczekując Bożego światła
i deszczu łaski, by któregoś dnia zakiełkować i rozwinąć się w piękny
kwiat dla Pana...
Droga Ago! Tę odpowiedź zakończę modlitwą: Panie, Ty wkładasz w moje
serce pragnienie modlitwy i widzisz, że nie jestem do niej zdolny.
Ulituj się nad moim cierpieniem, że nie umiem się modlić... Jestem jak
niewidomy, który na skraju drogi żebrze o światło. Błagam Cię, abyś mi
dał łaskę modlitwy wewnętrznej...M odlitwy serca.
Ufam, że Pan obdarzy Cię Swą łaską i głębokim pokojem serca...
Z darem modlitwy siostra Weronika
c.d. S. Weronika do Agi |2011-04-28 08:59:40
...i rozwinąć się w piękny kwiat dla Pana...
Droga Ago! Tę odpowiedź zakończę modlitwą: Panie, Ty wkładasz w moje
serce pragnienie modlitwy i widzisz, że nie jestem do niej zdolny.
Ulituj się nad moim cierpieniem, że nie umiem się modlić... Jestem jak
niewidomy, który na skraju drogi żebrze o światło. Błagam Cię, abyś mi
dał łaskę modlitwy wewnętrznej...M odlitwy serca.
Ufam, że Pan obdarzy Cię Swą łaską i głębokim pokojem serca...
Z darem modlitwy Siostra Weronika
Barbara  - Światło |2011-04-25 13:29:58
Panie JEZU!!!
Dziękuję za Ostatnią Wieczerzę i Twój Testament dla nas w Sakramentach
Eucharystii i Kapłaństwa!!!
DZIĘKUJĘ ZA TWOJĄ MĘKĘ I ŚMIERĆ NA KRZYŻU, przez które zbawiłeś mnie
i wszystkich ludzi na świecie!!!
Dziękuję, PANIE, za Twoje Zmartwychwstani e!!!
Teraz wiem, że bez CIEBIE nie umiem już żyć i wiem, że również moja
noc, tak jak dzień zajaśnieje, bo TY jesteś ze mną PANIE JEZU!!! I za
tę OBECNOŚĆ dziękuję, UMIŁOWANY MÓJ PANIE!!!
Magda  - Radość |2011-04-24 19:30:14
Jezus zwyciężył to wykonało się. Szatan pokonany Jezus złamał śmierci
moc.
Niech fragment tej piosenki żyje w nas przez całe życie. Abyśmy mogli
zaufać bezgranicznie Jezusowi. Pan,Zbawca nas żyje wśród nas teraz i
na wieki. Bóg tak umiłował świat,że syna swego dał za Ciebie i za
mnie. Niech to Zmartwychwstani e będzie w nas wydawać owoce,pomoże w
trudnych sytuacjach,niec h twarz ukrzyżowanego Jezusa pociesza nasze
smutne serca :) Pozdrawiam wszystkie siostry. Bądźcie dalej
drogowskazem dla nas,prowadźcie nas dalej do Boga.
Ewelina |2011-04-24 11:43:20
Ja jestem zmartwychwstani em
i życiem.Kto we Mnie wierzy,
choćby i umarł,żyć będzie.
Każdy,kto żyje i wierzy we Mnie,
nie umrze na wieki.Wierzysz w to?

Przez swoje Zmartwychwstani e Chrystus przynosi nam nadzieję
zakorzenioną w wieczność,a przez to daje oparcie do zmagania z każdym
lękiem.
Niech moc Jego pokoju przenika naszą codzienność,szc zególnie
wtedy,gdy poczucie bezsilności zdaje się pochłaniać wszelką główną
nadzieję.Bo nadzieja w Nim pokładana zawiść nie może.
Wesołego Alleluja!!!
ewula z. |2011-04-24 10:47:40
Zmartwychwstał Pan rozległ się dzwon,
aż zadrżał Wieczernika Tron.
Wzruszyłam się sercem głęboko
i wzniosłam wzrok wysoko.
Oddałam Jedynemu Bogu pokłon uroczyście,
Jezu wstąp do mego serca,
rzekłam osobiście.
Wnikam sercem w Nowe Przymierze,
bo kocham...
Trójce Przenajświętszą szczerze.

Kochane Siostry !Życzę Wam wszystkim Błogosławionych Świąt
Zmartwychwstani a Pańskiego,dzięk ując Panu Jezusowi za cała
Wspólnotę.Niech Chrystus Zmartwychwstały zamieszka w nas wszystkich
odwiedzających stronę Echa Daru :)
mady:)  - Radosne Alleluja!!! |2011-04-24 09:25:11
Świt

Góry, wybuchnijcie radosnym okrzykiem!!
Wybuchły. A Zmartwychwstały
zmartwychwstał.

i niewiasty spłakane
gdy jeszcze było ciemno,
i te Stopy
ciche
oburącz gorąco
objęte.

Pan Zmartwychwstał! !! Alleluja!!!

Pragę życzyć prawdziwej Paschy, Przejścia, ku któremu może
podprowadzić Duch Święty wylany w całej pełni na Golgocie Pan jest z
NAMI - Ten sam od zawsze. Cała rzeczywistość należy do Niego...
z darem modlitwy na te Święte Dni...
- Siostra Magdalena  - Witam Was z radosnym Alleluja! :) |2011-04-24 09:22:14
Święto Zmartwychwstani a Pańskiego jest świętem wiary, nadziei i
miłości:
wiara, która staje się widzeniem;
nadzieja, która staje sie spełnieniem;
miłość m która staje się szczęściem.
Życzę, by Wielkanoc była prawdziwą Wielkanocą z jej prawdami wiary i
autentycznym zbliżaniem się do Jezusa.

Niech Chrystus Zmartwychwstały przyniesie dla Was wiosenne kwiaty
radości, miłości, spokoju i szczęścia.
Edyta  - Wyczekiwany czas |2011-04-22 16:42:09
Witam serdecznie!

Nie pierwszy raz jestem na tej pięknej stronie ale pierwszy raz dodaję
komentarz.



Tak nie dawno,bo w środę odbyło się Misterium Męki Pańskiej w
Grębocinie.To nie tylko przedstawienie ale ukazanie Męki Jezusa gdzie
ukazuje każdemu człowiekowi,że Jezus uczynił coś więcej dla nas,dał
zarazem wolność ale i Miłość Swoją własną.

Rozpoczęły się dni gdzie jeszcze bardziej Jezus nam pokazuje nasze
własne życie,jego głębokości i każde zakamarki z których chce nas
uwalniać.Czy mamy odwagę powiedzieć,że pragniemy całym sercem?



Ja pragnę Jezu całym sercem!

Proszę Cię Jezu byśmy potrafili przyjąć z całym sercem,to co pragniesz
nam dać i mogli iść za Tobą.
Małgorzata  - Czas nadzwyczajny |2011-04-21 07:35:32
Cierpienie Chrystusa i Jego miłość do nas tak po prostu bezinteresowna
często jest przez nas zapominana. Myślimy tylko po ludzku. Tak trudno
to wszystko pojąć. Chrystus Był, Jest i Będzie. Jest Wielki Czas,
Najwspanialsze Święta, wielu z nas myśli tylko o jedzeniu, a On czeka,
wręcz Prosi o wspomnienie o Nim, bo przecież tak bardzo za nas
Cierpiał. Proszę Cię Jezu wybacz mi moje winy, Zjednocz moją rodzinę,
a Twoje Cierpienie niechaj zawsze będzie w naszych sercach.Będzie nam
łatwiej znosić złe życie i przybliży nas bardziej do Ciebie.
ewa  - Święty C Z A S .... |2011-04-21 02:57:51
T R Z Y Wielkie Dni
Jak Trzy Wielkie Osoby ...
Ojca > Syna > Ducha
Łączą Ziemię Powietrze Niebo ...
i Galaktyki i Mgławice ...
z D U C H A S Ą ...i
Swoim Rytmem Żyją ... .
Droga Mady , wyrażam moją radość z faktu... iż jesteś tam , gdzie
Jesteś ....
Czulę Cię obejmuję i buziaki Tobie i Drogim Siostrom ...i Wszystkim
...ofiaruję ...Szczęść Boże Wam Wszystkim Amen .
mady:)  - Szczególny czas... |2011-04-20 16:20:33
Witajcie Kochani:) Zbliża się szczególny czas ponownej Męki, Śmierci i
Zmartwychwstani a Chrystusa... Dla mnie ten czas jest czasem kiedy
mogę doświadczyć w taki inny sposób Miłości Chrystusa... Miłości,
która nie zniewala lecz daje wolność... Miłości, która obdarza
zrozumieniem i bezinteresownoś cią... Miłości, która kocha i uczy jak
kochać...

Właśnie jestem u Sióstr Augustianek w Pont-LAbbe... I aż nie mogę w to
uwierzyć, że ten czas znowu nadszedł... To dla mnie też jest
niesamowity czas kiedy mogę razem z całą Wspólnotą Sióstr przeżywać
Triduum Paschalne i doświadczyć w moim życiu tej Miłości o której
pisałam wyżej... Serdecznie Wszystkich pozdrawiam i pamiętam w swoich
modlitwach...Bu zka:*
- Siostra Magdalena  - Moje przygotowanie do Wielkiej Nocy... |2011-04-20 07:02:50
MIARĄ MIŁOŚCI
JEST MIŁOŚĆ BEZ GRANIC

« Każda prawdziwa miłość, musi mieć swój Wielki Piątek »

Jest to bardzo trudne,
ale z drugiej strony napawa nadzieją,
bo po Wielkim Piątku przyszła Sobota
cisza..., wyszło zmęczenie..., odszedł smutek...
a później już Niedziela Zmartwychwstani a
– Wieczny Świt.
I radość.
Cieszmy się więc razem, że Jezus Zmartwychwstał
i żyje Miłość, która nie rujnuje,
która kocha nie za cokolwiek, ale pomimo wszystko.
Kocha za nic.
Niech te przygotowania do Świąt Zmartwychwstani a Pańskiego
nauczą nas prawdziwej miłości...
oraz umiejętności przyjmowania
i dawania z sercem.
Ana  -  Moje przygotowanie do Wielkiej Nocy... |2011-04-20 19:09:55
Niestety choć bardzo Kocham, jeszcze takich trudności w tak piękne
święto nie miewałam.

Mam nadzieję, że moje oschłości przyniosą korzyści.:)



Pozdrawiam
margaretka |2011-04-18 17:52:52
Witam i ja Was :) też mnie tu chwilę nie było...dużo spraw się
ostatnio dzieje, spraw trudnych...i bardzo ważnych...może nawet
najważniejszych w moim życiu...a do tego dochodzą jeszcze inne
współtowarzyszą ce problemy i trudności, które każdego dnia muszę
pokonywać...ale wiem, że nie jestem sama, jest Ktoś, Kto zawsze pomaga
- mój Najlepszy, Najwierniejszy Przyjaciel i Mistrz...z Nim nigdy nie
zabłądzę...
A ten święty czas to dobra okazja żeby zastanowić się w którym
momencie mojej własnej drogi krzyżowej ja jestem....czy skazuję kogoś,
obwiniam, poniżam...? może trwam w upadku? może jestem dla kogoś
pocieszeniem lub sama tego pocieszenia szukam? Może... warto się nad
tym zastanowić w czasie Wielkiego Tygodnia
Z modlitwą :)
Karolina  - Do Siostry Magdaleny :) |2011-04-18 17:10:11
Ja również bardzo dziękuję za modlitwę i duchową obecność, to bardzo
miłe uczucie wiedzieć, że jest Ktoś kto błogosławi :) Wróciłam ale
przez Dni Triduum znów zniknę, wyłączam na ten czas komputer, telefon,
potrzeba ciszy od medialnego szumu, by głębiej przeżyć ten czas i
odkryć, że to właśnie w Chrystusie jest droga, prawda i życie.

W czasie ciemniej nocy właśnie ta tęsknota i przeciwności stają się
dla nas szkołą wierności. Wierności takiej, której uczy Jezus przez
swoją Miłość do człowieka przyjmując kielich woli Ojca. Tylko On zna
nas do końca, nawet bardziej niż my same siebie znamy. :)

ewa  -  w ciszę ...zasłuchana ... |2011-04-18 15:03:43
Tak bardzo się cieszę ,
że jesteście ...
w Siebie wzajemnie wsłuchane ...
o Siebie w Panu zatroskane .
Pozdrawiam gorąco każdą z Was .
Szczęść Boże .
Karolina  - Jak tu pięknie :) |2011-04-18 14:51:42
Chwileczkę mnie tutaj nie było rekolekcje, wczoraj misterium Męki
Pańskiej w Górce Klasztornej, a takie piękne tematy mnie ominęły
zaufanie, przyjaźń, przebaczenie... i znów na stornie Daru czekał na
mnie „zastrzyk” pokoju, ciepła i miłości.... Dziękuję Wam drogie
Siostry za to miejsce oddechu wśród dzisiejszego pędzącego świata. :)
Rozpoczynamy właśnie Wielki Tydzień, czas w którym szczególnie
rozważymy drogę Jezusa do Zmartwychwstani a. Oby nasze serca i dusze
otworzyły się na łaski, które Pan przygotował na ten szczególny czas,
przez Wieczernik, Ciemnicę, Krzyż, Grób Pański oraz radosne Alleluja o
poranku szukajmy Chrystusa. On da się znaleźć.

Pozdrawiam zostawiając bukiet kwiatów modlitwy za Siostry i
stronkowiczów Daru :)
- Siostra Magdalena  - Witaj Karolino :) |2011-04-18 15:35:43
Cieszę się, że do nas wróciłaś :)
Dziękuję za ten bukiet Twoich serdecznych słów i modlitwy.
My też pamiętamy i ogarniamy naszą modlitwą. Te dni, które nadchodzą
skłaniają nas do spojrzenia na nasze życia - tak inaczej - spojrzeniem
miłości... spojrzeniem światła...
Podczas ciemnej nocy... zawsze tęsknimy za światłem.
Wszystko – dusza, ciało i umysł – wypełnione są tęsknotą.
My sami „jesteśmy” tęsknotą.
I tylko ta tęsknota pozwala nam wierzyć, że znowu ujrzymy światło...
- Siostra Magdalena  - Dla Miłości... |2011-04-18 13:56:42
Najprawdziwszym i najdoskonalszym dowodem miłości jest - poświęcenie -
czyli porzucenie tego, co najwartościowsz e,
dla okazania swego oddania...
Oddanie wszystkiego tego co mamy najpiękniejszeg o w nas samych -
swojej głębi... miłości...
Dla otrzymania cudu jeszcze piekniejszego.. .
Beata  - Do Siostry Magdaleny :) |2011-04-18 14:07:10
Pięknie to Siostrzyczka ujęła.
To całkowite oddanie dla otrzymania jeszcze piękniejszego cudu.
Wiem z własnego doświadczenia, że kiedy oddaję komuś mój czas, jestem
dla kogoś tak bezinteresownie . To taka wtedy radość wypełnia moje
serce, i to jest ten cud...
Aga  - Tak lubię tu przebywać |2011-04-17 20:09:17
Czuwać Panie...

...Uczysz mnie bym codziennie była Twoja... Obdarowujesz mnie pięknem
i miłością bym kochała...

...Zapraszasz mnie bym u Twych stóp zostawiła mój niepokój i grzech...
Jezu...

...Proszę wyzwól mnie z mej małości i zła, które pozwalają mi przyjąć
Twego Słowa...

...Spraw bym "nie spała" w dniu, którym Słowo zawita do mego
serca...

...Pomóż mi otworzyć się na Twoje Światło, pomóż mi być "stróżem
poranka"

ewa |2011-04-17 23:01:12
Aguś , Kochana
Miłość Pana Wielką Moc ma ...
Twoja droga krzyżowa wraz z upadkami
Cię przygniata ...ale spójrz ...
jakie Światło w Sobie masz ..!
Czy Ty Go dostrzegasz ?
Aguś , Kochana ...
Tyś córką umiłowaną Pana ...
Nie lękaj się ciemności ani nocy ...
Idź , podążaj śmiało ...
Niech Twoje Serce Ufnie kroczy .
A Cud Pana w Miłosierdziu skąpana
Ciebie ocali , łzy osuszy ...
na tej pustyni życia Twojego suszy ...
Całuję Cię mocno i polecam Panu .
- Siostra Magdalena  - Masz w sobie Światło... |2011-04-18 08:45:10
Tak pięknie jest usiąść w ciszy...

przy Jezusie i... oddać wszystko...

Każdego dnia na nowo.

Aga :) pamiętaj o tym światełku..., kótre jest w Tobie.



aga |2011-04-18 16:20:34
Siostro Magdaleno,

Bardzo dziękuję za odpowiedź. Mam nadzieję,że uda mi się wszytsko
poukładać.
- Siostra Magdalena  - Kochana Agi :) |2011-04-18 16:56:49
W takim czasie, kiedy przychodzi coś dla mnie nie zrozumiałego - to...
staram się skupić na Jezusie, nie na sobie...
nie na swoim bólu - tylko na Jezusa łasce.
To nic, że czasem jest trudno. Ja wiem, że On jest. I... ta pewność,
bardzo często staje się takim zaskoczeniem, które przemienia
wszystko...
Warto zaufać Jezusowi :)
Agi - pamiętam o Tobie :)
S. Weronika do Agi |2011-04-18 14:18:24
Droga Ago!
Nie jesteś sama, moja modlitwa Ci towarzyszy... Ufaj mocno
Jezusowi, Jemu oddaj wszystko...
aga |2011-04-18 16:21:13
Dziękuję.
Kasia  - Lubię to!!! :) |2011-04-17 20:00:45
Dziękuję za tak piękną piosenkę :)

Zasypiam z nią...
Dagmara  - Cudownie Siostro Magdaleno :) |2011-04-17 19:56:49
Czytałam Sistrzyczki posty na forum Barka :)ślicznie. Podoba mi się
tej pejzaż tam gdzie Siostra jest. Może kiedyś uda mi się przyjechać
:)

Pozdrawiam cieplutko :)
Siostra Weronika |2011-04-17 14:51:53
«Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co
dnia bierze krzyż swój i niech mnie naśladuje » (Łk 9, 23). Te słowa
wyrażają radykalizm wyboru, który nie dopuszcza wahań i którego nawet
nie można odwołać. Jest to wybór na całe życie... Każdego dnia, w
każdej godzinie, minucie, sekundzie...
Jest Wielki Tydzień... Moje serce mi dyktuje by jeszcze bardziej
zjednoczyć się z Panem... Trwać w Jego obecności... Przyjąć Krzyż,
który jest źródłem, drogą i znakiem mego zbawienia... Krzyż, który
jest bramą do nieba...
Zachęcam wszystkich do szczególnego trwania z Jezusem... W
modlitwie... W ciszy serca... W pracy... W naszych codziennych
obowiązkach... Poprzez gesty miłości wobec bliźniego... To będą kwiaty
dla Pana na Jego drodze krzyżowej... Która prowadzi ku Zmartwychwstani
u...
aga  - Odpowiedź. |2011-04-17 18:45:14
Siostro Weroniko, czasami Krzyża można nie podołać unieść. Powiedz jak
wówczas się zachować tym bardziej,że samemu narobiło się duzo złego.
Czy można coś naprawić?.

Pozdrawiam.
Siostra Weronika do Agi |2011-04-18 13:18:42
Szczęść Boże !
Droga Ago ! To prawda, że krzyż jest często ciężki i nie do
uniesienia, ale nigdy ponad nasze siły.... Bóg nie obarcza nas
krzyżem, który byłby ponad nasze siły - krzyż jest często bolesną
lekcją miłości... Owocną lekcją miłości, jeśli jest przyjęty i
ofiarowany Bogu. Krzyż dobrze przyjęty łączy nasz mocno z Jezusem...
Do niego się upodabniamy... Krzyż to droga do zmartwychwstani a...
Pan Jezus nie niósł sam krzyża, na Jego drodze pojawił się Szymon z
Cyreny, który Mu pomógł nieść krzyż ; Weronika, która zdobyła się na
gest miłości i otarła twarz Zbawicielowi ; apostoł Jan i wiele kobiet,
które Mu towarzyszyły a przede wszystkim była obecna Maryja, która
współcierpiała ze swym Synem. « Człowiek nie jest samotną wyspą » ,
dlatego potrzebujemy pomocnej dłoni... Weroniki... Szymona... Maryja
jest zawsze obecna pod krzyżem każdego człowieka... Ja mocno w to
wierzę! Jesteśmy powołani, by żyć we wspólnocie… Bóg sam w sobie jest
wspólnotą (obraz Trójcy Świętej). Bóg jest miłością, miłością
przelewająca się, jest Tym nieustającym dawaniem i przyjmowaniem,
pulsowanie tej Miłości - to pulsowanie życia, które jest w samym Bogu
i ta Miłość przelewa się na świat, z tej Miłości jesteś Ty, jestem Ja,
jesteśmy wszyscy...
c.d. S. Weronika do Agi |2011-04-18 13:27:50
...Jesteśmy powołani, by żyć we wspólnocie… Bóg sam w sobie jest
wspólnotą (obraz Trójcy Świętej). Bóg jest miłością, miłością
przelewająca się, jest Tym nieustającym dawaniem i przyjmowaniem,
pulsowanie tej Miłości - to pulsowanie życia, które jest w samym Bogu
i ta Miłość przelewa się na świat, z tej Miłości jesteś Ty, jestem Ja,
jesteśmy wszyscy...Droga Ago! Dopóki jesteśmy na tej ziemi możemy
naprawić zło, które uczyniliśmy... Bóg da łaskę, której potrzebujemy,
jeśli o nią będziemy prosić! Potrzeba modlitwy, nieustannej modlitwy…
jak również dużej pokory i prostoty, by stanąć w prawdzie przed samym
sobą i mieć odwagę ją wyznać przed drugim człowiekiem... To są kwiaty,
które możemy ofiarować Jezusowi na Jego drodze Krzyżowej...
Bóg Ojciec codziennie wyczekuje każdego z nas, Jego ramiona zawsze
otwarte, aby nas przyjąć, a Jego serce przepaścią Miłości Miłosiernej.

Radość przebaczenia niech będzie silniejsza i większa od wszelkich
uraz, które nosimy w sercach. Miłosierny Ojciec nie policzy nam
grzechów, za które szczerze żałujemy (por. Iz. 38,17).
Rzućmy się w ramiona Dobrego Boga Ojca, tacy, jacy jesteśmy...
Czeka nas wielka radość... W ramionach Dobrego Ojca. Bóg Cię kocha...
Z darem modlitwy Siostra Weronika.


c.d. odpowiedzi S. Weronika do |2011-04-18 13:31:12
...Radość przebaczenia niech będzie silniejsza i większa od wszelkich
uraz, które nosimy w sercach. Miłosierny Ojciec nie policzy nam
grzechów, za które szczerze żałujemy (por. Iz. 38,17).
Rzućmy się w ramiona Dobrego Boga Ojca, tacy, jacy jesteśmy...Czek a
nas wielka radość... W ramionach Dobrego Ojca. Bóg Cię kocha... Z
darem modlitwy Siostra Weronika.
aga |2011-04-18 16:27:33
Siostro Weroniko, sprawa dotyczy pracy. Od niedawna zostałam szefem
niestety nie udało mi się utrzymać poprzedniego zespołu ludzi nie wiem
dlaczego - może zmiana szefa sprawiła,że złozyli wypowiedzenia i
musiałam je przyjąć. Prosiłam o wyjaśnienie - nikomu nie zrobiłam nic
złego - znam szefów, którzy są wredni. Może tak musiało byc a teraz
tworzę nowy zespół a okoliczności tworzenia pracy sa bardzo trudne.
Kto wie czy sama nie zostane z tym wszystkim. Może zrobiłam coś człego
i mam karę ?.
Siostra Weronika do Agi |2011-04-19 12:32:28
Droga Ago!
Dotknęło Cię bolesne doświadczenie i chcę abyś wiedziała, że nie
jesteś sama! Moja modlitwa Ci towarzyszy, jak również modlitwa całej
wspólnoty ! Wspólnie powierzmy to doświadczenie Jezusowi... Zrzuć swą
troskę na Pana, a On Cię potrzyma ; nie dopuści nigdy, by miał się
zachwiać sprawiedliwy Ps. 55, 23.
Zapewniam o szczególnej modlitwie !
Siostra Weronika


aga |2011-04-19 14:55:24
Siostro Weroniko bardzo dziękuję, bo teraz wiem,że nie jestem sama.
Mogę napisac i ktoś mi odpowie.Czasami człowiek sam narobi coś a potem
tak trudno wrócić do równowagi. Może jakoś to przetrwam. Nie mniej Bóg
zapłać i proszę o modlitwę wstawienniczą.
Siostra Weronika do Agi |2011-04-20 07:16:55
Droga Ago !
Modlę się za Ciebie ! I możesz być tego pewna, że moja modlitwa będzie
Ci towarzyszyć na drodze Twojgo życia... Jeśli Twe serce tego pragnie
możemy również korespondować listownie. Nasz adres znajduje się na
naszej stronie int. Modlitwa może zmienić wiele... Nie jest
ograniczona... Dosięga Nieba!
Modlitwa to... Wiara, która prosi, nadzieja, która oczekuje, miłość,
która łączy.
Bóg zna twoje wczoraj.
Daj Mu twoje dzisiaj, a On zadba o twoje jutro. Z darem modlitwy
Siostra Weronika
aga |2011-04-25 12:26:16
Siostro Weroniko dziękuję za zaproszenie do korespondencji. Może
skorzystam. Nie mniej jescze raz serdecznie dziękuję za wsparcie.
- Siostra Magdalena  - Życzę zachytu... dla Ciebie Ewo i dla Wszystkich : |2011-04-16 06:42:35
"Świat jest taki pusty, gdy ma się na myśli tylko góry, rzeki i
miasta, ale jeśli wiemy, że tu i ówdzie jest ktoś, kto się z nami
zgadza, z kim możemy w milczeniu współistnieć, to dopiero wtedy ta
świadomość czyni ziemię zamieszkałym ogrodem" - twierdził J.W.
Goethe. I tak naprawdę jest, bo przecież nie miejsca, rzeczy i
zjawiska przyrody, choćby najcudowniejsze , nadają sens naszemu życiu,
ale Miłość Stwórcy, który nam piękno świata podarował i miłość
drugiego człowieka, z którym tym światem mamy się zachwycić...
Ala  - Dziękuję za stronkę |2011-04-16 09:16:12
Kazde stworzenie, nawet to najmniejsze ma swoje miejsce na ziemi.
Każdy najmniejszy robaczek ma swoj dom. A człowiek? Czasami szuka cale
prawie swoje życie i znajduje je, i jest szcześliwy. Wiem, co oznacza
znaleźć swoje miejsce na ziemi; znalazłam je po wielu, wielu latach
poszukiwań.

Kinga  - Powdrawiam Echo Daru :) |2011-04-16 09:18:04
Doświadczamy cudów w swoim zyciu, dotykamy ich tak blisko swoimi
dłońmi, wylewamy morze łez szczęśliwi z uzdrowienia , z nawrócenia, z
bliskości…ale gdy nacieszymy się radością, gdy emocje się wycisza, gdy
staniemy mocniej na nogi, gdy łzy nam się na twarzy osuszą -szybko
zapominamy, że Bóg był tak blisko, że pomógł, pocieszył, otulił
płaszczem miłości i dobroci…
aga  - Podziękowanie |2011-04-17 18:28:43
Samotnośc jest najgorsza. Dzięki Siostry przemyśleniom jest łatwiej.
Czy sądzi Siostra ,że każdy ma swoje przeznaczenie?. Czy mogybyśmy
porozmawiać?.

Pozdrawiam aga.
ewa |2011-04-16 01:44:37
Witam !
Czytając teksty nasunęły mi się trzy myśli :
Człowiek to nie obraz Boga ale Jego Dzieło na Obraz Boga Uczyniony
...
Miłość to ...nie sposób na życie
ale rzeczywistość życia ...
Krzyż To Nade wszystko Oręż w walce
z szatanem ..Krzyż Oślepia szatana ...a więc cierpienie człowieka
Jest Tajemnicą łaski .
Miłuj Pana
On Ciebie ku szczytom zaprasza
Miłuj Pana
Tyś w jego Dłoniach perła ukochana ...
Kasia  - Dziękuję :) |2011-04-15 08:34:38
Dziękuję Siostrzyczko :) za Twoją obecność. Za to kim jesteś i że
pomagasz prowadzić do Jezusa.
Wspieram moją modlitwą.
- Siostra Magdalena  - Najpiękniejszy cud... |2011-04-15 07:08:26
Myślę, że jednym z wielu cudów, a może jednym z największych(!) :),
jest cud przyjaźni... Dla mnie przyjaźń jest czymś niesamowitym i... z
perspektywy czasu i doświadczeń jakoś wiem, że miłość powinna nauczyć
nas, że przyjaźń jest rzeczą świętą...
Jak cudownie jest żyć - w spojrzeniu Przyjaźni... :)
ewa |2011-04-15 15:39:00
Tak Siostro , przyjaźń jest rzeczą świętą .
Przyjaciele znają się do głębi albowiem przyjaźń zawiera wzajemną
otwartość . Przyjaciel a k c e p t u j e i b r o n i swego
Przyjaciela , niejako uczestniczy w jego życiu . Pisał o tym pięknie
Jan Paweł II .
" Wierny przyjaciel potężną obroną"
( Syr 6 , 14 )
mady:)  - Dziekuje za twoja Przyjaźń... |2011-04-18 11:53:17
Kochana Siostrzyczko:) Dziękuję Ci za Twoją Przyjaźń...Ja wiem, że Ty
wiesz...:)Codzi ennie dziękuję Jezusowi za ten Nasz CUD PRZYJAŹNI...:)
Ciepło tulę do serca...:)
- Siostra Magdalena  - Do Mady :) |2011-04-18 14:11:32
Witaj Siostrzyczko :)
Tak :) I... ja wiem, że Ty wiesz...
Obdarzajmy siebie nawzajem bliskością Jezusa... Dziękujmy za to Jego -
dla nas zaskoczenie - On też wie... :)
ewa |2011-04-15 03:04:21
Pokój z Tobą Mady ! Witajcie Wszyscy w Tej przedziwnej wspólnocie
Serc, która się rodzi . Droga Mady , myślę , że w słowie Ufam ...kryję
się słowo Zawierzam . Tak Ci ufam , że zawierzam Ci siebie ...wchodząc
w relację przyjaźni ale jednocześnie " wiem" , że kryje się w
tym " szaleństwo" , ryzyko , że można zostać odrzuconą ,
ośmieszoną ...jeśli nie w tej ...to w innej godzinie ...a jednocześnie
trwam w tym , nie uciekam , nie dezerteruję pomimo ciosu prawie
śmiertelnego, jestem wierna Bogu .. sobie ...chcę być przyjacielem
...na zawsze . To tak , kilka słów .
Kochana Siostro , bardzo dziękuję za wszystkie listy , pamięć i
modlitwę .
Wchodzę tu codziennie i cieszę się , że życie Tu bije coraz mocniej
.
Szukam Ciebie człowieku
Tęsknię za Tobą ...
Dziełem Boga Samego ...
w bezkresie oceanu ...
tam Cię widzę ...
w szumie jego wód ...
tam Cię słyszę ...
w cieple piasku ...tam Cię czuję ...
w błękicie Nieba ...tam Cię miłuję ...
w kwiatach Eucharystii ...
Jesteś zapisana ...
Bólem Miłości ..ukoronowana ...
perełka  - Radość w sercu |2011-04-14 20:42:37
:lol: Autentyczną radość mam w sercu z faktu zajrzenia na tę strone -
takiej możliwości odwiedzin Sióstr. W dniach już tak bezpośredniego
przygotowania się do Świąt Zmartwychwstani a móc myślą, sercem ,
modlitwą, wspomnieniem wrócić do Kościoła, pod Tabernakulum w Pont L
Abbe - Niech Bóg będzie uwielbiony! a Całą Wspólnotę Sióstr
pozdrawiam z Przemyśla (Polski) tereska

- Siostra Magdalena  - Dziękuję :) |2011-04-15 06:37:23
Kochana Perełko :)
Dziękuję Ci za to, co napisałaś...
Za pozdrowienia oraz pamięć.
Niech ta stronka Dar prowadzi Cię do prawdziwego Światła - tam
znajdziesz wszystko czego pragniesz...
Pozdrawiam w tych szczególnych dniach oczekiwania na Świt Miłości...
ewula z.  - chyba mnie kochają te moje Siostry :) |2011-04-14 09:12:38
Z radością w sercu witam Siostry moje :)
Dziękuję za pamięć.Choć nie ma mnie często przy komputerze,serc em
jestem zawsze z wami w modlitwie.

Chciałabym się spotkać z kwiatami, :D
lecz zagnieciona jestem obowiązkami.
W modlitwie będę z Wami na Lednicy,
choć duchem,dla Boga jest to bez różnicy
Kiedyś się spotkamy,w jakimś roku,
a już na pewno na Świetlistym Obłoku.
Zdrowia też mi brakuje,
bo na wadę serca choruje.
Dziś jestem jeszcze z wami,
jutro jest okryte Bożymi tajemnicami.
Cieszę się z Jezusem na ten dzień,
będę wolna i nic mi już nie zrobi cień! Nie ma większej od wiecznej
radości
oglądania na wieki Chwały Na Wysokości.
:D
- Siostra Magdalena  - Kochana Ewo |2011-04-15 07:05:11
Dziękuję za to, że zawsze pamiętasz...
Ogarniam moją modlitwą.
Tak przygotowujemy spotkanie na Lednicy :)
Ale będziemy pamiętać i o Tobie Ewo :)
mady:)  - Zaufanie... |2011-04-13 13:09:03
Witajcie Kochani:) Może zechcielibyście podzielić się swoimi
przemyśleniami, czym dla każdego z Was jest zaufanie? Z radością
czekam na Wasze wpisy:) Pozdrawiam serdecznie z modlitwą:)
mady:)  - Hmm... |2011-04-13 13:32:37
Dla mnie ufać znaczy kochać. Myślę, że ufać,to także wiedzieć, że to,
co Bóg dla mnie przygotował jest najlepsze i żyć tak, by Bogu się to
podobało. Czasem muszę coś poświęcić; swój egoizm, plany i oddać
"pałeczkę&# 34;Jezusowi aby to On wszystkim prowadził.
Dla mnie ufać znaczy również to by być dla drugiego człowieka, nawet
jeśli w jakimś stopniu to zaufanie zostało nadwyrężona to starać się
dalej próbować ufać i dawać szanse innym... Jestem otwartym
człowiekiem i nieraz było tak że ktoś zawiódł moje zaufanie ale ciągle
na nowo staram się ufać... Przede wszystkim Jezusowi, bo "ufność i
tylko ufność prowadzi nas do MIŁOŚCI"... Pozdrawiam serdecznie:)
ewula z. |2011-04-14 09:30:38
do mady:) o zaufaniu
Dla mnie to jedno z podstawowych cech..Jeśli brakuje zaufania do
siebie nawzajem ,to taki dom zawsze się przechyli, aż runie z wielkim
hukiem w przepaść,to jest dom na piasku...a Pan Jezus by nas
przytulić,częst o przechodzi przez pustynie....Gdy znajduje bierze w
ramiona i jest szczęśliwy :)
Ana  - Zaufanie?? |2011-04-14 16:57:30
:0 Pierw zdziwienie a potem :woohoo: wielki śmiech <img src=ide:' title=':side:' class='postemoticon' /> .



Zaufanie trudna sprawa, trudno jest zaufać drugiemu człowiekowi,
szczególnie osobie, która nie ma Boga w sercu. Myślę, że jeżeli nie
będzie się Ufać samemu Jezusowi, nie będzie my potrafili zrozumieć i
zaufać swoim bliźnim. Może i powinno być na odwrót, ale ja wiem trudno
nam zaufać Bogu. Prędzej będziemy pokładać ufność człowiekowi. Niż
Bogu, którego nie widzimy, który jest Duchem.

Choć czasem z tą ufnością, do ludzi jest różnie i trudno jest nazwać
kogoś przyjacielem, bo można się na nim zawieść. I oczywiście nasza
niewola grzechu... Skoro sobie nie ufamy, to jak chcemy zaufać innym.


I na koniec, powinniśmy pokładać ufność w Panu. Wtedy przez nas może
działać na innych ludzi.
mady:)  - Aniu... |2011-04-14 19:43:41
... Hmm... naturalnie na pierwszym miejscu powinno się ufać Jezusowi,
choć jest to czasami bardzo trudne i wymaga ogromnej wiary i
wysiłku...Ja w swoim życiu starałam się ufać Bogu- nie zawsze mi to
wychodziło i czasami po ludzku ufałam drugiej osobie- nieraz się
zawiodłam i było mi przykro, ale takie sytuacje jeszcze bardziej
zbliżały mnie do Jezusa... Pan Bóg stawia nam na drodze różnych ludzi,
bo przez nich także On działa. Czasami są to ludzie, którzy pomagają
nam w zawierzeniu ( przynajmniej w moim przypadku tak było i jest),
ale też zdarzają się tacy, przy któych nasze zaufanie tracimy, ale to
nie oznacza jednak, że jak raz czy drugi czy też któryś z kolei
zawiedliśmy się na kimś to mamy skreślać wszystkich innych...Wiem, że
później jest trudniej zaufać i się otworzyć, ale czasem warto na nowo
spróbować... Ja ufam swojej Przyjaciółce i wiem, że w każdym czasie
mogę na nią liczyć... Wiem też i jestem tego pewna że nasze spotkanie
nie było przypadkiem- nie ma przypadków w życiu... Wszystko jest „po
coś”, wszystko jest łaską... Moja Przyjaciółka uczy mnie jak kochać,
kochać miłością Bożą. Pokazuje to swoim życiem i ciągle daje
świadectwo swojej miłości- miłości Bożej... Każdego dnia tą Miłością
Miłosierną ogarnia ludzi z którymi się spotyka... którym służy... Ja
dziękuję jej za jej Miłość... Za jej wierność Jezusowi i za to jaka
jest... Jest sobą:):):) I kocham ją za to... I zawsze może też na mnie
liczyć... Nie jestem idealna i nikt nie jest... Owszem, czasami
zdarzają nam się potknięcia, ale one pokazują co jest tak bardzo nam
drogie i bliskie... A Jezus tą naszą Przyjaźń otula kwiatem swojej
MIŁOŚCI:)



Dziękuję Ci za Twoją Przyjaźń i Miłość... Ja wiem, że Ty wiesz...:)
mady:)  - ciąg dalszy... |2011-04-14 19:46:06
Wiem też i jestem tego pewna że nasze spotkanie nie było przypadkiem-
nie ma przypadków w życiu... Wszystko jest „po coś”, wszystko jest
łaską... Moja Przyjaciółka uczy mnie jak kochać, kochać miłością Bożą.
Pokazuje to swoim życiem i ciągle daje świadectwo swojej miłości-
miłości Bożej... Każdego dnia tą Miłością Miłosierną ogarnia ludzi z
którymi się spotyka... którym służy... Ja dziękuję jej za jej
Miłość... Za jej wierność Jezusowi i za to jaka jest... Jest
sobą:):):) I kocham ją za to... I zawsze może też na mnie liczyć...
Nie jestem idealna i nikt nie jest... Owszem, czasami zdarzają nam się
potknięcia, ale one pokazują co jest tak bardzo nam drogie i
bliskie... A Jezus tą naszą Przyjaźń otula kwiatem swojej MIŁOŚCI:)



Dziękuję Ci za Twoją Przyjaźń i Miłość... Ja wiem, że Ty wiesz...:)
- Siostra Magdalena  - Kochana Mady :) |2011-04-15 07:02:34
Jak Echo cicho szetem odpowiadam na te słowa... Do zaufania nie można
zmusić. Rozkwita ono w nas jak kwiat i... w sercu ma się taką pewność,
że ja wiem, że Ty wiesz :) Jest to cudowny dar naszych serc.
Nawet niedy nie zawsze wszystko się rozumie to, zaufanie otula
wszyskto - pod tym delikatnym płaszczem kryje się przecież Miłość :)
Dziękuję za ten delikatny płaszcz Twojego zaufania...
- Siostra Magdalena |2011-04-16 08:31:53
Jednego możemy być pewni: każda przyjaźń łącząca ludzi, jeżeli ma być
tą prawdziwą, musi wyrastać na fundamencie pierwszej przyjaźni tzn.
przyjaźni Boga z człowiekiem. Bóg jest przyjacielem człowieka i
pragnie, by on chciał stawać się Jego przyjacielem. Stawać się...,
czyli chcieć...zaufać ... Od tego pragnienia wszystko się zaczyna :)
Ewelina |2011-04-14 19:41:03
Zaufanie to najdroższa rzecz człowieka.Jedna k na to trzeba sobie
zasłużyć.Czasam i jednak bywa że ktoś komu ufaliśmy nas
zawiódł,zawiódł nasze zaufanie.Jednak jest Ktoś kto nas nigdy nie
zawiedzie tą Osobą jest Jezus.Jeśli Mu zaufamy to On zatroszczy się o
nas.W Księdze proroka Izajasza jest piękny obraz w kontekście zaufania
Panu Bogu "Czyż może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu,ta,
która kocha syna swego łona?A nawet gdyby,ona zapomniała,Ja nie
zapomnę o tobie."
- Siostra Magdalena  - Kochana Ewelinko :) |2011-04-16 14:13:43
To w Jezusie odnajdujemy tę całkowitą pewność

- zaufanie...

zaufanie, które otwiera nas na Miłość...
margaretka |2011-04-11 17:53:16
Sumienie...miej sce spotkania z Bogiem i także z samym sobą, to taki
najmniejszy zakamarek naszej intymności i prywatności, miejsce, gdzie
prawo wstępu mam tylko ja i On - nikt więcej...i wreszcie można
powiedzieć, że jest to miejsce prawdy, gdzie nic się nie
ukryje...wszyst ko jest tu jasno pokazane...to, co robię dobrze, i to,
co przygniata mnie do ziemi i oddala od Pana...
Z Bogiem :)
- Siostra Magdalena  - To wrażliwe światełko.... |2011-04-11 16:59:10
To wrażliwe światełko... sumienie... strzeże w nas tego, co mamy
najcenniejsze w nas - czystość... miłość...
chroni to, kim naprawdę jesteśmy.
Karolina |2011-04-11 07:48:32
Sumienie jest jak lustro w którym obraz czynów człowieka jest
ukazywany na tle moralności. By człowiek umiał stanąć w prawdzie o
sobie jego sumienie musi być dobrze ukształtowane. Sumienie pokazuje
mi ile zostało we mnie „starego człowieka” i pozwala ćwiczyć
wytrwałość w walce z tym co jeszcze wymaga poprawy. W mojej parafii
od wczoraj do soboty trwają rekolekcje... obyśmy umieli odkryć w sobie
głos Boga i każdego dnia wracać w ramiona kochającego Tatusia jako
synowie i córki marnotrawne. :) również serdecznie pozdrawiam :)
Ewelina |2011-04-10 16:50:28
Sumienie jest świadkiem czynów człowieka.Jeśli człowiek dokona czynu
dobrego sumienie świadczy na jego korzyść,jeśli popełni zły czyn
sumienie świadczy przeciw niemu.Jeśli sumienie jest świątynią Boga
czyli obecny jest w nim Bóg to On świadczy za lub przeciwko mnie.To
jest dialog człowieka z Bogiem i Boga z człowiekiem.To nic innego jak
modlitwa.W sumieniu trwa modlitwa :) Pozdrawiam
mady:)  - sumienie... |2011-04-11 08:32:23
A ja sobie tak myślę, że nieraz słyszy się że ktoś postępuje tak,
jakby nie miał sumienia. Nie oznacza to jednak, że tak jest...Takiego
typu wyrażenia są wyrażane dla oznaczenia jakiejś sytuacji w której
człowiek nie kieruje się sumieniem lub nie wykształcił w sobie prawego
sumienia, czyli kieruje się błędnym sumieniem. Sumienie może być przez
człowieka zagłuszone lub wypaczone ale nie może być wyeliminowane,
gdyż należy ono do natury człowieka i wyraża jego świadomość moralną.
Sumienie jest wrodzoną wrażliwością. est wrodzoną zdolnością
odróżniania dobra od zła. Jest darem Boga, który nas kocha i który
pragnie, byśmy nie krzywdzili samych siebie ani innych ludzi poprzez
grzeszne postępowanie. Pozdrawiam z radością :)
mady:)  - i jeszcze cosik do sumienie....:) |2011-04-11 08:33:51
"W głębi sumienia człowiek odkrywa prawo, którego sam sobie nie
nakłada, lecz któremu winien być posłuszny i którego głos wzywający go
zawsze tam, gdzie potrzeba, do miłowania, do czynienia dobra a
unikania zła, rozbrzmiewa w sercu nakazem. (...) Sumienie jest
najtajniejszym ośrodkiem i sanktuarium człowieka, gdzie przebywa on
sam z Bogiem, którego głos w jego sercu rozbrzmiewa" ; (Gaudium et
Spes, 16).
Ewelina  - Sumienie |2011-04-10 16:44:30
Witam wszystkich zastanówmy się czym jest sumienie? :)
- Siostra Magdalena  - Do Wszystkich których spotkamy na Lednicy :) |2011-04-07 13:36:57
Dla mnie cudowne jest to, że łączy nas Miłość. Dlatego tam będziemy.
Dzieląc się ze sobą tą radością jaką mamy w naszych sercach - stając
się dla siebie lustrem piękna i dobroci...
To, tak jak i tutaj na forum Dar-u :)
Ana  - Lednica |2011-04-07 17:40:09
Widzę, że spotkanie na Lednicy się szykuje. Może ja też zawitam.:)
- Siostra Magdalena  - Witaj Ana :) |2011-04-07 18:35:36
Zapraszam i Ciebie :)
Przyjedziesz na Lednicę?
Ana  - Do Siostry Magdaleny |2011-04-08 19:56:40
;) Mam taką nadzieję, że się zjawię. A tak w ogóle dobrze jest
spotkać nowych ludzi i siostry zakonne. :D
- Siostra Magdalena  - Witaj Aniu :) |2011-04-10 15:29:34
Ja też bardzo się cieszę, że będziemy mogły się spotkać :)
Ewelina |2011-04-06 19:06:31
Dla mnie Lednica jest spotkaniem z Jezusem.Poprzez śpiew,taniec i
modlitwę mogę wyrazić swoją miłość do Niego.Najbardzi ej na Lednicy
zawsze czekam na Eucharystię a przede wszystkim na Adorację
Najświętszego Sakramentu to jest niesamowite kiedy tyle młodych ludzi
potrafi wyciszyć się skupić się na modlitwie.No a potem wybór
Chrystusa poprzez przejście przez Bramę Trzeciego Tysiąclecia :)
Karolina  - :) |2011-04-06 19:13:56
Lednica... kiedy myślę o spotkaniu lednickim w mojej głowie pojawiają
się słowa Chrystus, wspólnota, miłość, radość, pokój, źródło. :)
Przez cały rok tęskne za lednicką atmosferą wzajemnego szacunku i
czystego spojrzenia na innych. Lednica odnowiła we mnie obraz
spowiedzi, pierwszy raz miałam możliwość przystąpić do tego sakramentu
w innym miejscu niż konfesjonał czy kościół, po lednickiej spowiedzi
zrozumiałam, że nie ważne jest miejsce tylko liczy się szczery żal
serca i Jezus, który przychodzi wtedy przytula, i umacnia to wszystko
co słabe :) Niezapomniane są również wspólne tańce i pełen radości
śpiew uwielbiający Pana :) Z wszystkich „atrakcji” lednickich
najgłębiej w moim sercu odbiło swój ślad spotkanie z Jezusem w czasie
adoracji, zarówno tej indywidualnej w Namiocie Adoracji, jak i tej
wspólnej wraz z Ojcem Jenem. Pamiętam, że Ojciec się modlił, a ja
wiedziałam że to jest również moja modlitwa, wokół klęczało kilka
tysięcy osób, a ja czułam, że Jezus dotyka moje serce swoją miłością.
Trudno to opisać, to trzeba przeżyć :) Pozdrawiam wszystkich :) i
pamiętam w modlitwie.. :)
Karolina  - cd.. |2011-04-06 19:15:48
Pamiętam, że Ojciec się modlił, a ja wiedziałam że to jest również
moja modlitwa, wokół klęczało kilka tysięcy osób, a ja czułam, że
Jezus dotyka moje serce swoją miłością. Trudno to opisać, to trzeba
przeżyć :) Pozdrawiam wszystkich :) i pamiętam w modlitwie.. :)



następnym razem postaram się pisać krócej, ponieważ znów się
rozpisałam za bardzo :) :)
Ewelina do Karoliny |2011-04-06 19:24:30
Witaj Karolinko tutaj możesz pisać ile chcesz to co się rodzi w tym
momencie w Twoim sercu
Pozdrawiam i pamiętam w modlitwie :cheer:
margaretka  - Przyjazna5 |2011-04-06 18:48:25
ja z takiej malutkiej miejscowości (ok. 60 km od Wrocławia -
Dobromierz - pewnie i tak nie kojarzysz):)
Pozdrawiam :*
Ewelina |2011-04-06 18:28:38
Witajcie Kochani :)
Może zastanowimy się czym dla każdego z nas jest Lednica i na co
najbardziej czekacie na tym spotkaniu :)
Serdecznie Wszystkich pozdrawiam :)
przyjazna5  - margaretka |2011-04-06 10:43:19
a z jakiej miejscowosci jestes dokladnie, bo ja tez z tego
wojewodztwa, z Lubina :-)
Agnieszka  - Szczęść Boże S. Magdaleno, |2011-04-05 06:54:33
Dzięki za zaproszenie lecz z takich przyczyn, że nie widzę na oczy i
mam niejaki problem w samodzielnym poruszaniu się gdzieś dalej to i
pewnie nie skorzystam, a szkoda bo fajnie było by się i spotkać
Tym bardziej pozdrawiam i życzę miłego pobytu w Polsce i z Bogiem

- Siostra Magdalena  - Witaj Agnieszko |2011-04-05 09:39:19
Będziesz z nami na tym spotkaniu Agnieszko, w naszej serdecznej myśli
oraz modliwie.
Pamiętamy o Tobie :)
mirka  - Siostro Magdaleno! |2011-04-05 06:52:52
Niestety choruję i na Lednicę nie dam rady przyjechać ,Ale zapraszam
do Warszawy na Krakowskie Przedmieście pod Mistyczny Krzyz, gdzie
nieprzerwanie TRWA MODLITWA codziennie o godz.21.
nasza str internetowa wobroniekrzyza. wordpress.com
Serdecznie pozdrawiam.

- Siostra Magdalena  - Pozdrawiam |2011-04-05 11:53:17
Dziękuję za zaproszenie do Warszawy
oraz stronkę.
Szybkiego powrotu do zdrowia.
Będziemy pamiętały o Tobie :)
- Siostra Magdalena  - Wspaniale :) ! |2011-04-04 18:31:59
Witam Wszystkich bardzo serdecznie :)
Jak wspaniale, że nasze spotkanie Dar-u na Lednicy jednoczy coraz to
więcej osób.
Pięknie spotkanie się zapowiada :)
To kto do nas jeszcze dołączy :)?
margaretka  - do Mady |2011-04-04 18:13:30
Jestem z małej miejscowości w woj. dolnośląskim :)
Dziękuję serdecznie za zaproszenie!! :) Jeśli mój planowany od
dłuższego czasu wyjazd dojdzie w końcu do skutku, to myślę, że możemy
się spotkać :) :) Byłoby wspaniale!! :) ;)
przyjazna5  - a ja? a ja? :-))) |2011-04-04 11:40:19
obecnie nie chodzę, bo jestem po operacji, ale do czerwca daleko...
moze i mi sie uda :-))) ja tez bym chciała z Wami...:-)
Aga
mady:)  - Oczywiście że Ciebie też zapraszamy:):):) |2011-04-04 12:09:02
Witaj Agnieszko:) Mam nadzieję, że wyzdrowiejesz do czerwca i
dołączysz do nas:):):) Byłoby cudownie:) Pozdrawiam z radością:)
- Siostra Magdalena |2011-04-04 13:22:39
Tak Agnieszko :) koniecznie dołącz do nas.
Będziemy czekać.
Szybkiego powrotu do zdrówka :)
przyjazna  - :-))) |2011-04-05 15:03:51
no to teraz mam ogromną motywację, by szybko stanąć na nogi:D, ale
cudownie będzie Was poznać :-)))
mady:)  - Witaj Margaretko:) |2011-04-04 11:39:28
Witam Cię serdecznie:) Jeśli mogę spytać to skąd jesteś? Może
zechciałabyś również się na Lednicy z nami spotkać o godz. 15 na
koronce w namiocie Adoracji? Co Ty na to?
Ja też byłam w tamtym roku na Pieszej Pielgrzymce- to był mój 6 raz i
było cudownie:):):) Pozdrawiam serdecznie i czekam na wieści:)
mady:) |2011-04-03 21:59:19
Kochana Siostrzyczko :* moi znajomi i Agata- którą już znasz:) chętnie
się z nami wybiorą :):):)- więc jest nas już około 6 osób :):):)
Pozdrawiam z radością:):):)

I już nie mogę się doczekać:):):)
- Siostra Magdalena  - Dziękuję mady :) |2011-04-04 19:05:31
Tak bardzo się cieszę mady :)

że już piękna grupa z nami będzie.

Serdecznie pozdrawiam Ciebie, Agatę i całą resztę... :)

Mam nadzieję, że ten szczególny czas naszego spotknia będzie taką
radością w Jezusie i pochyleniem się nad cudowną Jego miłością...
mady:)  - hmm...:) |2011-04-04 11:33:59
Tak Siostrzyczko:) ja też się bardzo cieszę i już nie mogę się
doczekać, po drodze jeszcze jednak czeka mnie pobyt u Ciebie i całej
Wspólnoty:):):) jeszcze tylko 2 tygodnie i znowu się spotkamy...:):)
:) Ale cudownie:) A pozniej do Lednicy znowu jakoś ten czas nam
zleci:):):) Ja wiem, że Ty wiesz...:):):)T AT:)
- Siostra Magdalena  - Kochana mady :) |2011-04-04 17:04:51
Każdy dzień zbliża nas do spotkania :)
Dzięki oczekiwaniu...
pochylamy się nad wartością czasu...
każdej chwilki...
Tak cennej...
bo naszej...
margaretka |2011-04-03 17:29:20
Ja mam nadzieję, że będę - będzie to mój pierwszy raz!! Już się nie
mogę doczekać :) w tamtym roku niestety nie wyszło :( a teraz mam
nadzieję, że się uda :)

Ale byłam za to na Pieszej Pielgrzymce na Jasną Górę (pierwszy raz) i
wróciłam zachwycona...te raz odliczam dni do końca lipca i znowu
wyruszam w Drogę!! :) ach, wspaniałe i niesamowite przeżycia!! :)
Ewelina |2011-04-03 17:04:01
Widzę że zapomnieliście o mnie.Ja też będę już po raz 7 .Lednica
będzie nasza :)
mady:)  - ... |2011-04-03 21:52:49
Ewelinko, nie zapomniałyśmy o Tobie:) Napisałam, że będziemy czekać z
Siostrą Magdaleną, ponieważ będziemy już tam od rana:):):) Fajnie by
było spotkać się tam razem i poznać na żywo ze wszystkimi którzy są
chętni i którzy będą na Lednicy:) Proponuje, abyśmy spotkali się o
godz.15 na koronce do Bożego Miłosierdzia w Namiocie Adoracji co Wy na
to? Pozdrawiam serdecznie...:)
Ewelina do mady |2011-04-04 04:08:33
Witaj mady :) Ja też będę rano ok 11.
Mówisz że w Namiocie Adoracji to jest bardzo dobry pomysł ja jestem
za.
Pozdrawiam i pamiętam w modlitwie :)
- Siostra Magdalena  - Do Eweliny |2011-04-04 10:06:14
To już jesteśmy umówione na spotkanie :)
Świetnie!
mady:)  - Kto wybiera się na Lednice? |2011-04-03 16:39:48
Witajcie Kochani:) Czy ktoś z Was wybiera się na Lednicę w tym roku?
Może byśmy się tam spotkali o jakiejś konkretnej godz? Co Wy na to?
Razem z Siostrzyczka Magdalena będziemy na Was czekać... Pozdrawiam
serdecznie...:) Z modlitwa...
- Siostra Magdalena  - Tak :) Spotkajmy się na Lednicy |2011-04-03 16:43:03
Jest nas dwie :)
To kto do nas jeszcze dołączy :)?
Karolina |2011-04-04 16:00:57
I ja bardzo chętnie dołączę do Was :) jeszcze nie wiem o której
godzinie ale pojawię się przy Namiocie Adoracji :) W tamtym roku byłam
już koło godziny 8 rano na miejscu :) W tym roku jadę 2 raz i nie mogę
się doczekać... cały rok tęsknię za Lednicą :) Mieszkam na Pomorzu
więc mam kilka godzin jazdy ale warto :) Rok temu spotkałam tam mojego
ulubionego Księdza z dzieciństwa, którego nie wiedziałam od kilku lat,
ponieważ w mojej parafii służą salezjanie i zmieniają się co kilka
lat.. a w tym roku spotkam Was :) ... ale się cieszę :) Pozdrawiam
Kochani :)
- Siostra Magdalena  - Witaj Karolino :) |2011-04-04 19:13:06
Świetnie, że i Ty też wybierasz się na Lednicę. Jesteś odważna :) bo z
Pomorza to jednak daleko.

Jeszcze ustalimy dokładną godzinę naszego spotkania. To będziemy w
kontakcie - już bliżej spotkania podamy godzinkę.

Serdecznie pozdrawiam :)
Ewelina |2011-04-03 15:31:59
Witajcie
Powiało nudą na tym forum.Czytam sobie i widzę że się tylko
pozdrawiacie,wi ęc i ja pozdrawiam wszystkich :)
Teraz może napiszcie skąd jesteście,z jakich miast lub wsi Polski.Ja
jestem z Korzeniewa to jest mała miejscowość niedaleko Kalisza w
Wielkopolsce,a Wy? :)
Ewa  - Warszawa się kłania :) |2011-04-03 16:18:07
Jeśli to czas pozdrowiem to i ja pozdrawiam Wszystkich a szczgólnie
Siostrzyczkę Magdalenę :)
Ola:)  - ;) |2011-04-03 16:28:08
Witaj Ewelinko:) To jest piękne że można się pozdrawiać i forum też
jest od tego:):):) Jesli chodzi o Twoje pytanie to jestem z Opola :)

Pozdrawiam:)
mady:)  - :) |2011-04-03 16:41:46
Ooo ja też jestem z wielkopolski, a właściwie z Poznania :)
Pozdrawiam...:)
Monika  - :) |2011-04-03 13:02:12
Cieszę się, że odnalazłam moją ulubioną piosenkę na tak świetnej
stronce.
- Siostra Magdalena  - Witaj Moniko :) |2011-04-03 14:56:00
Dziękuję za miłe słówka...
I cieszę się, że zagościłaś u nas.
Pozdrawiam :)
Kasia  - Witam :) |2011-04-03 09:21:17
Pozdrawiam Wszystkich stronkowiczów Daru :)Dziękuję, że jesteście :)
- Siostra Magdalena  - Witaj i Ty Kasiu :) |2011-04-03 14:58:14
Dziękuję za pozdrowienia i za to, że jesteś :)
Pozdrawiam w imieniu stronkowiczów Daru :)
Kinga  - Ja też pozdrawiam :) |2011-04-03 14:59:45
Dla Siostrzyczki i Kasi
buziaczek :kiss:
Karolina  - :) |2011-04-03 15:14:23
Jak tak się pozdrawiacie to i ja :)
też serdecznie Was pozdrawiam.
Ja odwiedzam tę stronkę codziennie :)
Co tu dużo mówić kilka razy dziennie
:) :) :) Jest cudowna. Przemawia do serca.

margaretka |2011-04-03 05:40:17
Bo Jezus jest w każdym człowieku...tyl ko my tak często o tym
zapominamy i Go nie dostrzegamy :( ważne jest, żeby wśród mijanych
codziennie ludzi widzieć Jezusa...a oczy są odzwierciedleni em duszy!!
Piękne jest to, że nie pogardziłaś tym biedakiem :)

"Dobrze widzi się tylko sercem, najważniejsze jest niewidoczne dla
oczu" :) :)
Pozdrawiam i życzę Wam wspaniałej niedzieli!! :):*
Zapomnienie poniżej  - Maja |2011-04-02 18:36:31
Zapomniałam się podpisać poniżej Maja:):)
Anonimowy |2011-04-02 18:35:10
Piękny wiersz Margaretko-prze piękny.
Opowiem coś co mi się przytrafiło.W piątek czekając na autobus na
przystanku zauważyłam bezdomnego.Sied ział i czytał książkę, była juz
bardzo zniszczona.Miał przy sobie kij, taki do podpierania.Sie dział
sobie tak na krajuszku i czytał.Popatrzy łam na niego a on podniósł
swoje oczy- i właśnie te oczy odzwierciedlały wszystko.To było takie
niesamowite,w tych oczach po prostu był Jezus! Jak tak dalej stałam to
chciałam jeszcze raz na niego popatrzeć ale nie mogłam bo
wiedziałam,że znowu zobaczę te oczy,a one były tak niezwykłe.Zaraz
sobie pomyślałam, że w takim człowieku przecież też jest Jezus.Mimo to
że wyglądał jak wyglądał,ale było w tych oczach coś takiego,że można
by było w nie patrzeć i patrzeć.Niesamo wite spotkanie.!Tak jak nasz
Papież nie pogardzał żadnym człowiekiem,nie zwracał uwagi na cechy
zewnętrzne i na narodowość,tak i ja to zrozumiałam jak spotkałam tego
bezdomnego,że w nim też mieszka Bóg!
Beata  - MODLITWA |2011-04-02 15:50:49
O Jezu, Dobry Pasterzu, Ty w nieskończonej miłości powiedziałeś:
„Pójdź za Mną, naśladuj mnie!”. Proszę, naucz mnie rozpoznawać swoje
powołanie życiowe i pozwól go dobrze realizować na Twoją chwałę,
pożytek ludzi, wiernie i z radością. Amen.
Ewelina do Siostry Weroniki |2011-04-02 15:02:25
Piękne doświadczenie Siostro.Właśnie w ludziach chorych możemy
dostrzec miłość Boga.Wystarczą małe gesty a wywołują w ludziach
chorych uśmiech.To jest niesamowite.
Pozdrawiam serdecznie
Siostra Weronika do Eweliny |2011-04-03 15:02:40
Droga Ewelio! Od Oblicza Jezusa do Oblicza mojego Brata to całe nasze
życie. Naszym powołaniem "jest uczłowieczyć chorobę, ujrzeć w
chorym obraz Boga i brata Chrystusa". Ojciec Sw.Benedykt XVI wzywa
nas, abyśmy w twarzach osób chorych umiały zawsze dostrzegać OBLICZE
OBLICZ, CZYLI CHRYSTUSA. Przez nas Chrystus widzi, nawiedza i uzdrawia
naszych braci. Dlatego potrzeba młodych rąk i serc pełnych miłości,
które pospieszą z pomocą Kościołowi, który tak bardzo liczy na
apostolstwo cierpienia tych dla których poświęciłysmy całe nasze
życie.
z darem modlitwy S.Weronika
Siostra Weronika  - Uśmiech Boga... |2011-04-02 14:47:10
Pragnę podzielić się z Wami doświadczeniem obecności Boga, którą w
żywy sposób zostałam obdarowana poprzez gest miłości Chorej, którą się
opiekowałam. A tak naprawdę, to był dla mnie uśmiech Boga...
Dokładnie, to było dwa tygodnie temu, kiedy na Liturgii Chorych, jak
codziennie, karmiłam chorą, która była bardzo zmęczona, a każdy gest
wiele wysiłku ją kosztował. Nagle, kiedy tego nie wyczekiwałam, ani
się nie spodziewałam, ta chora Pani spojrzała mi głęboko w oczy, a
twarz jej promieniowała wielkim światłem i pokojem... Patrzyła tak na
mnie przez krótką chwilę, która zaowocowała serdecznym i pełnym
miłości uśmiechem... Oczywiście od razu na ten uśmiech odpowiedziałam
uśmiechem... Moje serce zaczęło mocno bić, a rozum pytał, co się stało
? Skąd ta Chora ma tyle sił ? To było dla mnie wielkie zaskoczenie !
W mym sercu zrodziła się odpowiedź: to przecież tylko Bóg może dać
tyle sił! A twarz tej Chorej to Oblicze Jezusa, On sam powiedział «
Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych,
Mnieście uczynili.» Mt 25, 40 To był pełen miłości uśmiech Boga, który
pozostanie na zawsze w mym sercu.
Siostra Weronika  - c.d.Uśmiech Boga... |2011-04-02 14:49:23
On sam powiedział « Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci
moich najmniejszych, Mnieście uczynili.» Mt 25, 40 To był pełen
miłości uśmiech Boga, który pozostanie na zawsze w mym sercu.
Nieustannie dziękuje Bogu, za ten gest Jego Miłości... Za to, że mogę
służyć chorym, za tą Panią chorą, która pozostanie w mym sercu... W
mojej modlitwie... Dziękuję Bogu, za moje powołanie, które jest Darem
Boga... Jeśli Ty odczujesz, że Pan Cię powołuje, by oddać się Mu
całkowicie, kochając Go « sercem niepodzielnym » i Jemu służyć w
biednych i chorych szukając Oblicza Jezusa- to nie pozwól się
powstrzymać wątpliwościom czy obawom. Wypowiedz odważnie swoje « tak »
bez zastrzeżeń - jak Maryja...
Karolina |2011-04-03 11:57:02
Jak w ogniu próbuje się złoto, tak w cierpieniu człowiek uczy się
kochać...

kochać za wszystko i za nic jednocześnie..

kochać wszystkich i każdego z osobna...

kochać, czyli nieść radość tam gdzie panuje smutek...

kochać, czyli nieść pokój tam, gdzie panuje strach...

kochać, czyli prowadzić do Chrystusa...

W bólu rodzi się siła do tego, by każdego umierać na krzyżu własnych
słabości dla innych... :)



Dziękuję Siostrze za to piękne świadectwo... Pan mówi do nas, tylko my
czasem nie widzimy tych znaków, obyśmy nauczyli się je dobrze
rozpoznawać. Pozdrawiam z darem modlitwy.

Marysia:)) |2011-04-09 16:49:36
Ja również dziękuję Siostrze za świadectwo.

I dziękuję Bogu za to że powołuje niektórych do jeszcze większej
bliskości i oddania się Mu w życiu zakonnym.

I za każdą odrobinę miłości jaka jest w nas, jaką otrzymuję od
innych.. Doświadczenie miłości od drugiego człowieka przypomina mi że
Bóg kocha, że troszczy się, i skłania do kochania. Do prośby by Bóg
uczył mnie miłości.

Chwała Mu! :)



Pozdrawiam sertdecznie wszystkich Stronkowiczów Dar-u;)
margaretka |2011-04-02 14:41:32
Największy spośród Wielkich!! Był otwarty na potrzeby ludzkie, zawsze
miał czas żeby podać rękę, uśmiechnąć się - nigdy się nie spieszył, i
co najważniejsze kochał WSZYSTKICH, bez wyjątku...

Mówiłeś o tym co ważne,
ale nie wszyscy słuchali.
Jak kochać i wybaczać
myśmy zapominali.

I przemierzałeś świat cały,
by chwalić imię Boga.
I szedłeś niestrudzony,
choć ciężka była Twa droga.

Twe słowa były wielkie,
w Twych oczach zawsze był spokój.
To Ty walczyłeś codziennie,
aby na świecie był pokój.

Kochałeś szczerą miłością,
taką w najczystszej postaci.
Lecz człowiek często coś ceni
dopiero kiedy to straci

Musiałeś zamknąć oczy,
abyśmy to dojrzeli.
Musiały zamilknąć Twe usta,
abyśmy słuchać zaczęli.

Na zawsze w moim sercu!!
Ewelina |2011-04-02 14:06:00
Dla mnie Ojciec Święty był nie tylko papieżem ale też niesamowitym
człowiekiem.Czł owiekiem który potrafił poruszyć każdego,który kochał
w sposób szczególny młodzież.On potrafił zbliżyć do siebie każdego
człowieka nie ważne jakiej był narodowości,kol oru skóry czy nawet
innego wyznania.Był człowiekiem głębokiej wiary.Dla mnie wielki
autorytet.
Maja |2011-04-02 13:51:23
Był dla mnie wielkim człowiekiem.Ile kroć patrzę na niego to uśmiecham
się sama do siebie,nie trzeba tu wielkich słów,aby wyrazić to co każdy
czuje do Jana Pawła II.Tak mi go brakuje.Jak była mała to mój tata
bardzo często oglądał transmisje z naszym Papciem,i jako mała
dziewczynka nie mogłam pojąc tego czemu on tak zawsze ogląda te
transmisje,tera z rozumiem:)Na zawsze w moim sercu:):*
Ewelina  - Jan Paweł II |2011-04-02 13:25:39
Witam wszystkich bardzo serdecznie.Pomy ślałam sobie dzisiaj w tym
szczególnym dniu kiedy nasz Wielki rodak papież Jan Paweł II odszedł
do Domu Ojca,to już 6lat.Może zastanowimy się kim dla każdego z nas
był Ojciec Święty.Co Wy na to?
Ania  - Witam Wszystkich! |2011-04-02 12:24:27
Cieszę się, że mogę tutaj przychodzić.
Zawsze znajduję słowo... które pomaga mi żyć w codzienności.
Piękna muzyka. Jak zawsze :) Dziękuję.
s.Olga  - Ach :) ! |2011-04-02 11:48:32
Ach :)! Jak Siostra pięknie pisze.

Skąd to Siostra ma taki polot?



- Siostra Magdalena  - A ja tak piszę... i piszę... :) |2011-04-02 12:30:25
Cieszę się Siostro Olgo, że dzięki tym moim słowom - uśmiechnęła się
Siostra pierwszy raz w dzisiejszym dniu :)
Życzę takiego uśmiechu jak najczęściej :)
- Siostra Magdalena  - Nowe tekściki :) |2011-04-01 06:57:12
Witam Wszystkich serdecznie :)
W sekcji - Preludium Światła - na stronce Daru pojawiły się nowe
tekściki :)
Zapraszam do refleksji...
Jola  - Pozdrawiam :) |2011-04-01 09:46:59
Widzę , że dużo nowości dała Siostrzyczka.
Przeczytałam ten tekst o spojrzeniu w Twarz drugiej osoby.
Zbyt często widzimy tylko to, co chcemy zobaczyć. Jezus uczy nas
spojrzenia miłości. Modlę się o to każdego dnia, abym umiała patrzeć
tak jak On patrzy.
- Siostra Magdalena  - Dwie białe róże... |2011-03-31 13:17:19
Dzisiaj na odziale w szpitalu, podczas liturgii chorych, jedna z
chorych podzieliła się ze mną swoją radością otrzymania pięknego
bukietu róż - jaki otrzymała na swoje urodziny.
Pośród tych róż były dwie białe róże, które jak mi powiedziała z
uśmiechem, są dla niej takie szczególne - to od jej wnuczki - Tak
bardzo się ucieszyła, kiedy
te jej szczególne róże dałam do osobnego wazonika. Wpatrywała się w te
róże - a w jej oczach odbijało się szczęście...
Kinga  - Do Siostrzyczki Magdaleny |2011-03-31 13:33:00
Kochana Siostrzyczko wystarczył tylko jeden delikatny gest z Twojej
strony
a tak wiele szczęscia zagościło u tej pani.
Pozdrawiam :) i życzę potrzebnych łask na każdy dzień posługi w
szpitalu.
S. Weronika  - Pozdrawiam :) |2011-04-02 09:59:56
Gratuluję tak cudownej strony.
Zaglądam tu często :)
Pozdrawiam z Polski!!!
Życzę dalej tak wspaniałych pomysłów
aby nieść innym Miłość.
mady:)  - Dla Ciebie Moja Siostrzyczko:) |2011-03-30 20:30:43
Tu est mon rayon de soleil :*...

Hmm...Ja wiem, że Ty wiesz... Dziękuję za wszystko:):):)
- Siostra Magdalena  - Witaj Słoneczko :) |2011-03-31 12:34:41
Choć za oknem raczej pochmurno - to radość wypełnia moje serce.
Jak dobrze mieć w swoim sercu takie Słońce, które sprawia,że widzimy
wszystko już inaczej...
Jestem wdzięczna za to - Światełko -
Ewelina do Siostry Magdaleny |2011-03-30 20:04:44
Kochana Siostrzyczko ta piosenka jest niesamowita aż łza się w oku
kręci jak się jej słucha,ona ma coś czego nie mają inne piosenki.Po
prostu brak słów.
Pozdrawiam
- Siostra Magdalena  - Ja też serdecznie pozdrawiam :) |2011-03-31 12:27:11
Tej piosenki można słuchać i słuchać.
Za każdym razem odkrywa ona w moim sercu coś nowego... jeszcze
nieznanego...
To niesamowite!
margaretka |2011-03-30 18:49:28
"W moim smutku i radości,
w moim zwątpieniu i pewności...
czuję Miłość Twoją Panie..."

Dziękuję za wspaniały Dar Słowa...tak prostego...pięk nego i
trafiającego prosto do serca :)
Ta strona pomaga zrozumieć mi to, co niezrozumiałe, pomaga
odpowiedzieć na pytania, których ostatnio tak wiele w moim życiu...i
jest niezwykłym ukojeniem i balsamem dla duszy!! :)

DZIĘKUJĘ za ten piękny DAR !! :)

- Siostra Magdalena  - Pozdrawiam Margaretko :) |2011-03-31 13:43:45
Cieszę się, że nasza stronka stała się dla Ciebie - darem -
To wspaniale, że możemy tutaj przebywać i dzielić się swoimi
refleksami...
to łączy i pomaga piękniej żyć.
A ja dziękuję za Twoją obecność
- to też dar... :) dla innych...
ewula z. |2011-03-29 21:18:48
Szczęść Boże!Witam Siostry w nowej odsłonie.No jestem pod
wrażeniem!Super !Dopiero dziś przejrzałam swoją pocztę.Rzadko ostatnio
wchodzę na komputer.Cieszę się że Siostry są,takie moje kwiatki :)

Dla Jezusa przejdę ciemny las,
dla Jezusa wyrzucam z serca stary kwas.
Dla Jezusa pielgrzymuję,
dla Jezusa na duszy nie choruję.
Dla Jezusa pójdę na koniec świata,
dla Jezusa wejdę w rytm wiosennego lata.
Dla Jezusa zaśpiewam w radości,
dla Jezusa przyniosę kwiat miłości.
Te kwiaty są wszystkim znane,
bo z Echa daru dla Boga zerwane!

Siostro Magdaleno!Żeby się nie rozpisywać już więcej,jeszcze raz
dziękuję.Niech Bóg was błogosławi!
mady:)  - Dziękuję... |2011-03-29 22:21:33
Ewula dziękuję Ci za wszystkie słowa Twego serca... Pozdrawiam:)
- Siostra Magdalena  - Witaj Ewo :) |2011-03-30 15:49:37
Dziękuję za piękne kwiaty Twoich myśli.

Miło, że napisałaś :)

W ogrodzie jest tak cudownie... - każdy dzień okrywa go nowym
płaszczem piękna... nowymi kwiatami...

Te wiosenne kwiaty - przypominają mi one o czystym spojrzeniu Jezusa.

Uczą wdzięczności za dar - tym kim jesteśmy... takie jakie
jesteśmy...

Z zachwytem pochylam się nad tą czułością Miłości...

jaką On nas okrywa... i uczy nas jak kochać... Pozdrawiam radośnie :)

Pamietaj, że i Ty jesteś Kwiatem w oczach Miłości...
Karolina |2011-03-29 15:32:14
Ja również dziękuję Siostrze za tą piosenkę... Kiedy poważnie
chorowałam pewnego dnia po rozmowie ze znajomym Księdzem, który
pomagał mi to wszystko przetrwać właśnie ten Ksiądz wysłał mi link do
niej na gadu-gadu. Pamiętam, że pierwszy raz słuchając jej późno w
nocy zaczęłam płakać, bo czułam się kochana i pomalutku oddawałam to
wszystko czego nie rozumiałam Jezusowi.. wtedy nauczyłam się ufać…
zrozumiałam że tylko Jezus ma moc, by przemienić całe moje życie …. a
dzisiaj jestem już zdrowa :) :) :) i wiem że dla Boga nie ma rzeczy
niemożliwych :)

„Zapraszam Cię Panie do swojego życia. Złap mnie Panie za rękę i
porwij w otchłań Twojej miłości.” :)

- Siostra Magdalena  - Porwij mnie w otchłań Twojej miłości... |2011-03-29 18:25:42
Witaj Karolino :)
Dziękuję, że podzieliłaś się tym, co kryje Twoje serce podczas
słuchania tej piosenki.
Tylko Jezus potrafi tak przemieniać nasze życie - swym jednym
spojrzeniem słońca...
mady:) do Siostry Magdaleny:):  - Dziękuję... |2011-03-29 14:37:21
Dziękuję Ci Kochana Siostrzyczko za piosenkę która pojawia się na
stronce ,,Oczyszczenie& #34;... Ona często towarzyszyła mi w chwilach
trudnych i bolesnych... I przypominała o Kimś, Kto ciągle przy mnie
był i jest:):):) O Jezusie i Jego Miłości... Jego spojrzeniu
Miłości... To takie spojrzenie co jest ZJEDNOCZENIEM!! !

Pozdrawiam i ciepło tulę do serca:*
- Siostra Magdalena  - W spojrzeniu Jezusa... |2011-03-29 18:22:33
Jezus uczy nas potrzeć na siebie
- w tym Jego spojrzeniu
jesteśmy takie piękne... :)
Karolina  - Do Sistry Magdaleny :) |2011-03-29 12:44:18
Podoba mi sie jezyk w jakim Siostra pisze jest taki ciepły...
DZIĘKUJĘ
- Siostra Magdalena  - Za Jezusem... |2011-03-29 12:41:57
Może zastanowimy się wspólnie nad tym -
Co to znaczy iść za Jezusem?
Nieraz idziemy, niby idziemy, a właściewie nie idziemy.
Idziemy, a uciekamy.
Idziemy i kroczymy po swojemu.

Iść za Jezusem to iść drogą, jaką On prowadzi,
poprzez każdą chwilę, jaką nam daje, trudną
i radosną, poprzez łatwe i trudne szczęście...
Paulina |2011-03-29 12:50:13
Tak jakie to dziwne, już tak wiele razy mówiłam Jezusowi, że pójdę za
Nim i tylko z Nim.
I ciągle zwlekam z odpowiedzią.
Pytam samą siebie dlaczego?
- Siostra Magdalena  - Hm... |2011-03-29 13:05:45
Kiedy odstępuję od uporczywego wpatrywnia się w siebie i całą osobą
odnoszę się do Jezusa - mogę stąpać po wodzie...
- Siostra Magdalena  - Specjalnie dla mady :) |2011-03-28 12:24:31
Witaj :)
Wiem, że tęsknisz... i tęsknisz...
Ja też :)
Jak cudownie, że już niedługo się spotkamy :)
Mam jeszcze dla Ciebie jedną niespodziankę :)
- ale o tym później oki :)?
mady:)  - :):):) |2011-03-28 17:43:12
Kochana Siostrzyczko:): ):) Bardzo dziękuję Ci za niespodziankę:) :):)
Ogromnie się moje serce ucieszyło, ale możemy jeszcze uzgodnić co i
jak na priv... oki? Buzka:*
- Siostra Magdalena  - :) |2011-03-29 08:25:50
Tak :)
Mamy jeszcze wiele do uzgodnienia.
To spotkamy się na gg :)
DobryDuszek  - Trochę powołaniowo się zrobiło |2011-03-28 10:12:09
Powołania są jednak różne.

Ja nasłuchiwałem, starałem się
usłyszeć ten szept.
Długo się wsłuchiwałem,
ale on mówił jednak.
,, Bądź ze mną. Pójdziesz jednak trochę
inną drogą. Przyprowadź do mnie swoją
żonę i dzieci,,.

Panie Boże staram się.
Wybacz proszę, gdy mi nie dostaje.
Tak więc do Miłości Boga,
dołączyłem miłość najbliższych.
Ewelina do Dobrego Duszka |2011-03-28 15:42:58
Witaj Dobry Duszku
Czytam Twój wpis i tak sobie pomyślałam,że pewnie chcesz zachować
czystość przedmałżeńską o ile się nie pomyliłam,a jeśli nie to wiem że
nie jest to takie proste znalezć osobę która też tego chce.Wim coś o
tym bo sama to przechodziłam też chciałam zachować czystość,jednak
Jezus ma inny plan wobec mnie.
Szkoda jednak że takich osób jest mało na tym świecie byłoby łatwiej.
Pozdrawiam
DobryDuszek  - Czas jednak leci. |2011-03-29 06:15:48
Ewelinko, ja te rozważania co do wyboru drogi, przeprowadzałem już
dawno. Wtedy powiedziałem Bogu dobrze, przyprowadzę a przynajmniej
będę się starał, przyprowadzić żonę i dzieci, takimi, aby byli Ci
mili.
A co do czystości przedmałżeńskie j, to nie było z tym żadnego
problemu. Nie rozumiem tego cierpiętnictwa u młodych, które jest
czasem przedstawiane.
,,Wszystko mogę w Tym, Który mnie umacnia".
Tylko, trzeba się na Nim oprzeć.

Forum Daru, zrobiło się bardzo młode, do tej pory tego nie czułem, nie
wiem, czy będę się tu mieścił ze swoją ....młodością?
Panie Boże, gorąca prośba.
Prowadź Ewelinkę swoimi drogami.
Ewelina |2011-03-30 14:54:29
Dobry Duszku w Forum Daru jest też miejsce dla Ciebie,więc nie rozumie
Twoich wątpliwości.
Dziękuję za to co napisałeś i za tą prośbę skierowaną do Boga w mojej
intencji.Bardzo Ci dziękuję.
Siostro Magdaleno wydaje mi się że Dobry Duszek trochę przesadził ze
swoimi wątpliwościami, a Siostra jak uważa?
mady:)  - :) |2011-03-30 20:15:30
Dobry Duszku Forum Daru jest dla Wszystkich- także dla Ciebie:) Cieszę
się, że z nami jesteś i proszę zostań:) Pozdrawiam i ogarniam
modlitwą:)
- Siostra Magdalena  - Z... wiosenną tęsknotą... |2011-03-28 09:45:43
Witam Wszystkich serdecznie :) w ten kolejny dzień wiosennej
tęsknoty...
Wiele osób prosiło mnie o tłumaczenie piosenki z naszego filmiku „Za
Miłością...”
Dzięlę się z Wami głębią tych tajemniczych słów Miłości...
- Siostra Magdalena  - W ogrodzie Miłości... |2011-03-29 11:08:15
W ogrodzie...

Było to, tak myślę, moje przebudzenie ku nieznanemu

Pewnego poranka o brzasku lub raczej w tętniący żarem dzień

Byłam jakby w raju, w cudownym ogrodzie.



Nastał zwrot ku światłu

Ku nieznanemu, które przybyło z daleka

I które wciąż porusza mój świat

Z powodu kilku owych kroków w ogrodzie.



Tęskniłam...

Jak pustynia oczekuje na deszcz

Jak spragniony kwiat spija rosę

Jak ziemia przyjmuje życie.



Odezwał się delikatny głos Nieznajomego

Takie nic szczególnego

I dotąd porusza, porusza mój świat

Z powodu głosu Nieznajomego w ogrodzie.



Usłyszałam cichy szept, jakby tajemnicę

Tuż obok, tak blisko mnie

I… który dotąd porusza, porusza mój świat

Tylko te dwa zdania usłyszane w ogrodzie.



Jaki fragment stał się Tobie szczególnie bliski :) ?
- Siostra Magdalena  - Zapraszam do refleksji... |2011-03-28 09:48:34
A jaki fragment tej piosenki stał się Tobie szczególnie bliski :) ?

mady:)  - Cichy szept... |2011-03-29 10:30:30
Jak tak teraz sobie siedzę czytam i słucham słów tej piosenki, to
hmm... doszło do mnie, że tak naprawdę każdy fragment tej piosenki i
każde jej słowo jest mi bliskie... A dlaczego bliskie? Ponieważ każda
ta zwrotka mówi o czymś pięknym i wspaniałym. Jeśli chodzi o mnie to
pierwszy fragment tej piosenki mówi mi o tym, a właściwie przypomina o
moim przebudzeniu, po którym zapragnęłam wyruszyć w nieznane, ale tak
naprawdę w jakże bliskie memu sercu miejsce- do ogrodu pełnego
delikatności i miłości... To był "zwrot ku światłu" Którym
jest Jezus... To była moja odpowiedź na Jego zaproszenie. Zaproszenie,
przed którym czasem się uciekało i które się ignorowało, ale które w
moim sercu ciągle delikatnie i czule otaczało mnie swoim pięknem i
jego melodia wciąż " poruszała mój świat", moje serce...
mady :)  - ...Cichy szept... |2011-03-29 08:32:01
Moje serce tęskniło, choć nie wiedziało do końca za czym i
dlaczego...Było "jak spragniony kwiat" który pragnie wody...
Wody Żywej...I nagle pojawił się delikatny głos, Który od tamtej
chwili poruszał moje serce, moje myśli i cały mój świat...Usłysza łam
Jego szept... Szept pełen miłości... Taki delikatny i piekny...I
odkryłam tajemnicę:) Już nie było pytań po co? Dlaczego? Tylko Jego
szept, który cały czas porusza moje serce, mój świat...Ja już wiem...
Moje serce odpowiedziało, odkryło Ten szept...Każdego dnia na nowo
słyszy te "dwa zdania usłyszane w ogrodzie"- w ogrodzie
Miłości...
- Siostra Magdalena  - W odpowiedzi na Twój szept... |2011-03-29 08:51:02
… Bywa że chcę dać wiele, otwieram całą swoją duszę, jestem jak kwiat
rozchylający swe płatki, chcąc ofiarować słońcu swoje serce.
Zrzucam płatki bezpiecznego dystansu i… zostaję odtrącona…
niekoniecznie odrzucona…
po prostu dociera do mnie że ten « Ktoś » nie potrafi przyjąć tego co
daję, tak jakbym tego oczekiwała… Wtedy coś we mnie krzyczy ! Bo
prawda, że rozpalony ogień, który całą swoją mocą pochłania boleśnie
to co miałam do dania, nie łatwo uciszyć delikatnym deszczem rozumnych
tłumaczeń… A jeśli tak już uda się jakimś cudem przygasić, gdy zamknę
go w małej lampce… za słabo wtedy grzeje za dużo wokół mroku… i znów
spotykam « Kogoś »
kto po to ciepło wyciąga stęsknione serce… znów daję żar…
I… żal, bo to tylko przechodzeń, który na moment skradł światło…
I tak sie wypalam… Wiecznie tęskniąc za bliskością « Tego »… który
przecież jest zawsze tak blisko...
Ewelina do mady |2011-03-29 16:26:24
Witaj mady
To co piszesz jest piękne,bo wypływa prosto z serca.Odpowiada jąc na
Jego zaproszenie,odp owiadamy na Jego Miłość.
Bardzo się cieszę że po raz drugi jedziesz do Sióstr.Mam nadzieję że
kiedy ja przyjadę we wrześniu do Wspólnoty Ty już będziesz tam jako
jedna z Sióstr
Pozdrawiam
mady:)  - do Eweliny:) |2011-03-29 20:17:53
Witaj Ewelinko:)

Dziękuję Ci za ciepłe słowa skierowane do mnie:) I Twoje teksty i
myśli są przepiękne bo także wypływają one prosto z Twego serca
przepełnionego Bożą Miłością i radością... Ja także cieszę się z
ponownego wyjazdu do Sióstr, tak strasznie tęskno mi za
"moją" Wspólnotą... Ale już niedługo... Hmm... i ja mam taką
nadzieję, że we wrześniu się spotkamy- a może wcześniej, kto wie:)
Niezbadane są wyroki Boże:):):) Będę na Ciebie czekać:)Pozdraw iam Cię
serdecznie i ogarniam swoją modlitwą:) Buźka:*
Kasia  - Dziękuję :) |2011-03-28 12:54:23
Siostrzyczko :) Dziękuję za tłumaczenie tej piosenki. Teraz ten filmik
jest mi jeszcze bliższy.
A moje słowa jakie zapadły w moim sercu to
"Nastał zwrot ku świału"
To tak jak w moim życiu :)
mady:)  - :) |2011-03-28 20:35:19
Kasiu mnie też ta piosenka jest jeszcze bardziej bliższa:):):) Asłowa
które mnie poruszyły w tej piosence to:

"Tęskniłam. ..



Jak pustynia oczekuje na deszcz



Jak spragniony kwiat spija rosę



Jak ziemia przyjmuje życie."

Słowa te odzwierciedlają tęsknotę która jest teraz w moim sercu...
Tęsknotę za Wspólnotą w Pont-Labbe i za Tobą Siostrzyczko... :):):)
Ale ta tęsknota nie jest niszcząca lecz pozwala mi ona dostrzec to co
tak bardzo jest mi drogie i bliskie... Już niedługo:):):)
- Siostra Magdalena  - Czekam... otulona tęsknotą... |2011-03-29 12:59:32
Tęsknota ocienia mnie pragnieniem kochania...
Jak pięknie jest tęsknić :)
Tak się cieszę, że już niedługo się spotkamy :)
Ola  - wołanie Boga |2011-03-27 21:02:14

Kiedyś pragnienie ,aby być bliżej Boga, Jego Głos w moim sercu
odczytywałam w taki sposób, że aby w pełni odpowiedzieć, muszę wstąpić
do klasztoru. Pan Bóg mi pokazał, że można być świecką i również w
pełni odpowiedzieć na Jego Wołanie do bycia z nim jako Jedynym
Umiłowanym .. :) Pozdrawiam Wszystkich poszukujących intymnej relacji
z Chrystusem, Najpiękniejszym Mężczyzną!
Maja |2011-03-27 19:44:32
Ja ciągle tęsknie,tak jak ty Ewelino za latami z pędzonymi w
podstawówce-pię kny czas, za osobami bardzo mi bliskimi,za radością
która była tak często...
za tym wszystkim co muszę pozostawić ale to wszystko będzie dla
NIEGO:)
Jezus silą mą!!
Ewelina do Siostry Magdaleny |2011-03-27 18:50:03
Ja też lubię tęsknić to jest wpisane w moje młode życie.Ja np.tęsknie
za latami które spędziłam w szkole a dokładnie w podstawówce.Jes t co
wspominać.
Pozdrawiam
- Siostra Magdalena  - Piękno tęsknoty... |2011-03-28 10:07:44
Piękno tęsknoty... zbliża nas do Boga.
Tu i teraz... z Tobą
Tu jest pięknie - wystarczy tylko otworzyć oczy i serce
Tutaj słońce świeci jaśniej
Gwiazdy - przyjaciółki mojej nadziei
Twój ogród - uśmiech Boga w porannym słońcu
Tylko tutaj odnajduję pokój
Tylko ten widok napełnia mnie radością
Pod tym niebem - moja przystań


- Siostra Magdalena  - ...lubię tęsknić.... |2011-03-27 18:27:42
...lubię tęsknić
wspinać się po poręczy
dźwięku i koloru
w usta otwarte
chwytać zapach zmarznięty

...lubię moją samotność
zawieszoną wyżej niż most
rękoma obejmujący niebo

miłość moją...
idącą boso
po trawie

A Wy... :)?
Ewelina  - Dar |2011-03-27 17:52:40
Witam wszystkich ponownie.
Moje serce dzisiaj mi chyba pęknie z radości.Jak wiecie rozpoczęłam
dzisiaj rekolekcje w parafii i znów usłyszałam te słowa :Bóg jest
miłością,miejci e odwagę żyć dla Miłości.Nie lękajcie się!
Za każdym razem Jezus mówi nie lękaj się przyjmij ten dar,dar który ci
powierzyłem.
Czyż to nie piękne.Oczywiśc ie,że tak.
Jezu jesteś niesamowity.Koc ham Cię. :)
- Siostra Magdalena  - Ten dar Miłości... |2011-03-27 18:19:45
Jak pięknie jest kochać...
sama każdego dnia odkrywam na nowo
ten cud Miłości...
I... nie mogę się nadziwić...
Pozdrawiam :)
mady:)  - hmm... |2011-03-27 20:10:05
Moim KWIATEM MIŁOŚCI jesteś Ty... Codziennie dziękuję Jezusowi za ten
"nasz" DAR Spotkania:):):) Za ten "nasz" cud
przyjaźni... Czyż to nie jest wspaniałe i zarazem takie piękne...
Dziękuję Ci Jezu za wszystkie Twoje DARY:):):)
- Siostra Magdalena |2011-03-28 12:42:11
Ten nasz Dar Miłości...
musimy chronić każdego dnia.
I... to jest piękne :)Tak myślę. A Ty?
Przez to poznajemy się bliżej
i... kochamy coraz to piękniejszą miłością...
mady:)  - :) |2011-03-28 20:26:54
Masz całkowitą rację Siostrzyczko:) musimy ten nasz Dar Miłości
chronić, aby z tego pączka mógł zakwitnąć piękny kwiat, w którego
kielichu otulone jego delikatnością nasza miłość i przyjaźń stawały
się jeszcze bardziej piękniejsze... Bo tym Kielichem jest Jezus, który
nas obdarował już tyloma darami i naszym spotkaniem:):): ) Dzięuję za
Twoją miłość i delikatność:):) :)Buźka:*
jolaskowron  - pozdrawiam równie radośnie |2011-03-27 17:20:13
:) pozdrowiania dla "kamerzystk i":) i reszty Sióstr oraz
S.J.S. :) Szczęść Boże
- Siostra Magdalena |2011-03-27 18:24:29
Dziękuję za pozdrowienia :)
Odwzajemniam radością...
mady:)  - ;) |2011-03-27 20:01:52
Dziękuję Jolu za pozdrowienia:): ):) Jak pojadę teraz do Sióstr w
kwietniu to może jakieś nowe filmiki się tu pojawią:):):) Siostra
Magdalena zapewne je tutaj wstawi:):):) Pozdrawiam:):): )
- Siostra Magdalena |2011-03-28 12:21:46
Oczywiście :) razem przygotujemy filmik :)
Już nawet mam pomysł Ha... Ha...
mady :) zapewne się ucieszysz :)
mady:) |2011-03-28 20:28:56
Ciekawa jestem jaki Ci się pomysł zrodził:):):) Już nie mogę się
doczekać:):):) Jeszcze tylko kilkanaście dni:):):)
Maja  - Szczęście |2011-03-27 09:21:58
Także podjęłam się duchowej adopcji,to jest takie niesamowite ile może
zadziałać modlitwa,sama tego doświadczyłam.M ojej babci Siostra która
jest w zakonie modliła się o powołanie z rodziny no i się
domodliła:):):) :)a ta stronka jest piękna:)Pozdraw iam serdecznie
Siostry:)
Jezus siłą mą!!!!
DobryDuszek  - ,,Proście, a będzie Wam dane....." |2011-03-27 10:27:29
,,Proście a będzie wam dane, szukajcie a znajdziecie, kołaczcie a
otworzą wam... "
A jaki jest warunek powodzenia?
,,Tylko wierzcie, że otrzymacie." ;
Wiary jak ziarnka gorczycy i wszystko może być.
Tak niewiele, a jednak jest to tak dużo.
Ale na końcu - Zawsze Wola Twoja Panie.
Ewelina  - Duchowa Adopcja |2011-03-27 07:45:30
Witaj Dobry Duszku
Ja też podjęłam się duchowej adopcji dziecka zagrożonego aborcją.To
jest piękne dzieło którego warto się podjąć.Jak Ojciec Święty Jan
Paweł II mawiał :Brońcie dalej życia!Jest to wasz wielki wkład w
budowie cywilizacji miłości.Niech szeregi obrońców życia,wciąż
rosną.Nie traćcie otuchy.To jest wielkie posłannictwo i misja,jakie
Opatrzność wam powierzyła.
Pozdrawiam i życzę wytrwania w tej pięknej misji. :)
DobryDuszek |2011-03-28 09:44:20
Tobie również tego życzę.
Jeśli by ktoś chciał bardziej stawać i to aktywnie w obronie życia, to
proszę wejść na mój blog.

http://paxvobis .blog.onet.pl/.

Przepraszam, że podaję, nie robiłem tego nigdy dotąd, ale za dużo bym
musiał tu pisać. Proszę szukać tematów odnośnie obrony dziecka
poczętego. Tam są informacje. Chodzi mi szczególnie o Bractwo Małych
Stópek BMS. Tam jest podane co trzeba zrobić, by niego dotrzeć i
aktywnie min. w internecie stawać za życiem.
Adres musi być cały aktywny, często pojawiają się spacje, które trzeba
zlikwidować.Alb o po prosto wpisać go.
DobryDuszek  - A jednak |2011-03-28 09:47:25
A jednak pojawiła się przerwa po literze s w wyrazie paxvobis.
Jolanta Załęcka :-)  - Szczęść Boże Siostro Magdaleno |2011-03-27 07:19:17
Dziękuję za kolejne wiadomości.
Z przyjemnością obejrzałam film z siostrami nad brzegiem morza i
mogłam choć w taki sposób siotry poznać. Dziękuję również za Echo
Daru...Niech Dobry Bóg Błogosławi Wszystkim Siostrzyczkom..
.Pozdrawiam serdecznie


DobryDuszek  - Ciekawość i propozycja. |2011-03-27 09:13:33
Siostrzyczka wspomniała o Maryjnym Święcie. Był to też dzień, w którym
wiele osób dokonywało duchowej adopcji dziecka poczętego.Posta nowiłem
modlić się sam, ale i w mojej rodzinie również.

Ciekawy jestem, czy są tu również

takie mamusie i tatusiowie.Akur at takie rodzicielstwo może być nawet
młodociane i wszystko jest jak należy.Można zacząć jeszcze teraz.
Zresztą każda chwila jest dobra.
- Siostra Magdalena  - Nasz dar modlitwy... |2011-03-27 07:12:24
Podczas naszej modlitwy wspólnotowej i osobistej ogarniamy w
szczególny sposób cały świat... i zanosimy w geście ofiarowania
światła przd Boży tron...
Ewelina |2011-03-26 23:02:44
Tak Siostro już nie mogę się doczekać przyjazdu do Wspólnoty.Jeste m
taka szczęśliwa.Jesz cze parę miesięcy.Zleci szybko przynajmniej mi.Od
jutra zaczynamy w parafii rekolekcje które potrwają do czwartku.Potem
święta,po świętach wyjazd do Rzymu na beatyfikacje,Le dnica a potem
przyjazd we wrześniu do Francji.Czyż nie cudownie?
Filmik Siostro jest świetny
Pozdrawiam Siostrę i wszystkich którzy tą stronkę odwiedzają
- Siostra Magdalena |2011-03-27 09:22:37
Tak Ewelinko :)
To cudownie, że już we wrześniu do nas przyjedziesz.
Może uda nam się jeszcze spotkań w Polsce - bo jadę w tym roku - tylko
jeszcze nie znam daty. Będę może na Lednicy :)!!!
Dziękuję za pozdrowienia i też serdecznie pozdrawiam :)
mady:)  - Przystań... |2011-03-27 09:08:56
Siedzę sama w pokoju...W cichości i samotności mego serca kryje się
Bóg...Jedyna Przystań do której pragnę i chcę przycumować...I nigdy z
Niej

nie odpływać...

Z modlitwą i miłością:)
- Siostra Magdalena  - W Twojej ciszy... |2011-03-27 18:10:10
Kochana mady:)
Ja też lubię przebywać w ciszy...
z Jezusem... szczególnie podczas wieczornej spaceru w ogrodzie.
Tylko Jezuz i ja. On wszystko wie - prawda :)?
Jesteś tuż przy mnie...
otulasz swym pragnieniem
i staję się już inna…
okryta Twoim cieniem miłości...


- Siostra Magdalena |2011-03-28 12:49:26
Wiesz...
najpiękniej o miłości mówi cisza...
Hm...
W niej dojrzewa to, co najważniejsze.. .
Małgoś...  - Superrrr... |2011-03-26 19:52:06
Witam...
Mam bardzo ciężki krzyż... ciężko go czasem dźwigać. Dar-pomaga
przetrwać.Jest w Siostrach tyle ciepła, radości i miłości. Dzięki.
Filmik jest uroczy :D Pozdrawiam... Proszę o modlitwę w intencji
dobrych Bożych wyborów... :)
- Siostra Magdalena  - Pobutka :) |2011-03-26 19:28:19
To był piękny dzień...
Podczas modlitwy wieczornej w naszej kaplicy wraz z ofiarowaniem
światła i kadzidła... oddałam go Jezusowi...
On wie wszystko:)

Za wszystkie nasze spotkania na Darze - dziękuję :)

A jutro bobutka o godzinkę wcześniej - pamiętajcie :)!!!
Małgorzata  - prośba |2011-03-26 17:56:45
Pozdrawiam serdecznie.Ja bardzo cierpię po śmierci mojego synka 8
letniego Sebastiana. Tak bardzo cierpię i tęsknię zanim i pragnę go
zobaczyć.
mady:)  - ... |2011-03-26 18:09:32
Droga Małgorzato bardzo mi przykro z powodu śmierci Twego
synka...Wierzę, a właściwie jestem tego pewna że on jest zawsze blisko
Ciebie...i Jezus...Oni Cie nie zostawią i ja pamiętam szczególnie w
modlitwie...Poz drawiam:)
Karolina |2011-03-26 16:14:47
W moim ogrodzie niestety za wcześnie na wiosenne klimaty ale jeszcze
troszkę i będą :) Cały ubiegły tydzień była piękna, słoneczna i
wiosenna pogoda. Dzisiaj rano wstaję, a za oknem bialutki puch otulił
wszystko i wróciła zima. Miłe uczucie zasypiać wiosną, a obudzić się
zimą :)



Cudownie... :) oglądam filmik i widzę w Siostrach tyle radości i siły,
aż przypomniałam sobie słowa piosenki „Oczyszczenie” – „W Twoim
spojrzeniu słońca, w Twoim tchnieniu wiatru, w Twojej tęsknocie
deszczu czuję miłość Twoją, Panie...”. Czyste serce świeci dużo
bardziej niż słońce i rozjaśnia nawet największe ciemności.



hmm... moje spotkanie z Jezusem rozpoczęło się pewnego zimowego dnia,
kiedy to wraz z łaską Chrztu Świętego stałam się Dzieckiem Bożym :)
Odtąd każdego dnia odkrywam naszego najlepszego Przyjaciela na nowo.
Każdego dnia coraz bardziej świadomie szukam Jego Woli w moim życiu.
Może to, że trafiłam na stronę Dar-u i odważyłam się napisać do
Siostry ma mi coś pokazać ? Tego jeszcze nie wiem :) W moim sercu
budzą się różne wątpliwości, pragnienia i marzenia :) Ale staram się
ufać w to, że jeśli On prowadzi to wszystko będzie tak jak powinno być
:) Każdego dnia oddaję Jezusowi Siostry w modlitwie i dziękuję za Dar
poznania Was :)
Estera-Kwiat  - DZIEKUJĘ:) |2011-03-26 16:12:30

PIĘKNY,SZKODA,Ż E NIE MOŻNA POBRAĆ :(
mady:)  - do Estery-KWIAT |2011-03-26 16:59:03
Witaj Estero:) hmm... jeśli Siostra wyrazi zgodę to mogę Ci przesłać
ten filmik:):):) ale musisz zapytać Siostry:) Pozdrawiam
serdecznie:):): )
- Siostra Magdalena |2011-03-26 19:21:41
Estero :)
Filmik jeśli się posyła mailem to nie dochodzi - już sprawdzałam.
Ale możesz ściągnąć go programem Real Player.
Jest jeszcze jedno wyjście - możesz zawsze przychodzić na DAR i
oglądać... i oglądać...
Serdecznie pozdrawiam :)
Jeke  - Do S. Magdaleny :) |2011-03-26 15:34:02
Sister :)Wow :)
Szkoda że mnie tam nie ma z Tobą... :)
mady:)  -  hmm... |2011-03-26 17:52:00
Witaj Jeke... Hmm...tak czytam Twój wpis i wydaje mi się, że do
SIostry powinno zwracać się przez "Siostro 4;; a nie przez per
"Ty";) Siostro Magdaleno co Siostra o tym myśli?
Pozdrawiam:):): )
- Siostra Magdalena |2011-03-26 17:54:34
Jeke :)
Lepiej zwracać się - siostro - :)
Dziękuję mady:)
Maja |2011-03-26 14:28:21
Pięknie!!!!!!!! !!!:):*
marzycielka  - Filmik |2011-03-26 14:24:34
Bardzo mi się podoba w siostrach ta radość, z jaką obcujecie z
naturą.Pozdrawi am serdecznie :)
Maja |2011-03-26 13:17:35
Świetny pomysł z tym filmikiem:):) Cóż piękniejszego może nas
doświadczyć niż dar powołania.
Jezus siłą mą!!!
:)))
- Siostra Magdalena  - Do dobrego Duszka |2011-03-26 09:45:38
O! I Dobry Duszek do nas zawitał.
Witam serdecznie :)
Dziękuję za kwiat Twojej refleksji...
DobryDuszek  - Kwiat, czy dopiero jego pączek, ale z serca. |2011-03-27 09:07:50
Duszek był, jest i będzie. A czy z kwiatem?

Tu większość Niewiast, więc inaczej nie mogę.

Przynajmniej się staram.A śnieżna szata, w moim ogrodzie,już znikła.
- Siostra Magdalena  - Za to, że jesteś dziękuję... |2011-03-26 17:46:53
Dziękuję, za to, że tak wiernie przebywasz na Darze :)
Za wszystkie słowa Twojego serca...
- Siostra Magdalena  - Do mady :) |2011-03-26 08:26:46
Witaj Mój Kwiatuszku :)
Cieszę się że i Tobie spodobał się ten pomysł z FORUM - ECHO DARU...

Tak :) Już niedługo ponownie się spotkamy.
Trzymam w dłoniach ten Twój delikatny kwiat miłości... i oddaję Go
Jezusowi...

Otulasz mnie swym cichym przyjściem, jak płatek kwiatu.
Rozjaśniasz ciszą obecności serce spragnione miłości... czystej.
Spojrzeniem światła czule dotykasza tego, co jest mi tak drogie.
Tak cudnym blaskiem lśni Twoja miłość we mnie.
Wśród słodkiej samotności przychodzisz, by pozostać na zawsze.
Ty... tak delikatny... jak „płatek kwiatu”.

Zapraszam wszystkich do podzielenia się swoim kwiatem spotkania z
Jezusem...

Hm...„Mój kwiat spotkania z Miłością...”?

- Siostra Magdalena  - Do Eweliny... |2011-03-26 08:18:29
Serdecznie Cię pozdrawiam i cieszę się, że pomysł się podoba :)
Dziękuję za Twoje świadectwo... za to że zeszciałaś podzielić się
pragnieniem swojego serca... oraz radością że już we wrześniu
przyjedziesz do nas :)
aby razem otulać Jezusa - muzyką naszej miłości... odnajdywać Go w
codzienności...

Jezu, szukam Twojego Oblicza,
nie ukrywaj Go przede mną.

W głębi mego serca naucz mnie,
gdzie i jak mam Cię szukać,
gdzie i jak mam Cię odnaleźć.

Rozpal we mnie pragnienie spotkania,
abym lepiej Cię poznała i mocniej pokochała.

Wprowadź mnie w tajemnicę spotkania z Tobą.



DobryDuszek  - Radości, radości, radości. |2011-03-27 09:15:45
U Siostrzyczki ogród już może cieszyć

oko, u nas dopiero pierwsze rośliny,

budzą się, chcąc przywitać wiosenne

słońce. Dzisiaj jednak niestety, znów zostały

przybrane w zimową szatę.

U jednych radość z propozycji Siostrzyczki,

u innych radość z powołania.

A u wszystkich pewnie radość z wczorajszego dnia. Zwiastowania Maryi.


Ale też Dnia Świętości Życia. Szczególnej pamięci o Dzieciach
poczętych.

Wierzę, że wiele z Nich zostało duchowo zaadoptowane, jak też Ich
rodzice będą ogarnięci modlitwą, aby dziecię, które się narodzi, było
przyjęte przez nich,

jako Dar Miłości.



mady:)  - :):):) |2011-03-25 21:16:59
Kochana Siostrzyczko:): ):) ten pomysł jest cudowny z tym Forum-
nieprawdaż:) Ale się cieszę ogromnie:):):) Każdego dnia dziękuję
Jezusowi za Ciebie :):):) bo "miarą MIŁOŚCI jest MIŁOŚĆ bez
miary"... W moim sercu nie ma już lęku- jestem Ciebie pewna-
JESTEŚ DAREM od Jezusa... Darem od Niego jest również moje powołanie,
w którym każdego dnia jeszcze bardziej się utwierdzam:) Już niedługo
znowu sie spotkamy:) Tak bardzo tęsknię za całą Wspólnotą, za Tobą...
Codziennie pamiętam w modlitwie i Jezusowi wszystko oddaję- On wie
najlepiej i ja wiem, że Ty wiesz...:) Buźka:*
Karolina  - Wspaniały pomysł Siostro :) |2011-03-25 19:31:00
Wspaniały pomysł Siostro :) Byłam dzisiaj na Drodze krzyżowej i
adoracji... uwielbiam ciepło tej ciszy w której On mówi do serca :)
Dziękuję z wiadomość :) Z Panem Bogiem :)
- Siostra Magdalena  - Witam serdecznie! |2011-03-25 19:29:10
Mamy w naszej wspólnocie dzisiaj piękny dzień - Święto Maryjne - które
wypadło w tym roku podczas naszych rekolekcji.
Z wielką miłością przygotowałyśmy dekoracje - tym razem w kolorach
niebieskich.
A w ogrodzie tak cudownie :)
Jak tylko mam chwilkę to wybiegam... w ogród...
by w zachwycie dziękować Jezusowi.
Dziękuję, że jest nas coraz więcej w „Echo Dar-u” :)
Pozdrawiam Was :)
I... dziękuję za wszystkie wpisy...
Ewelina  - cd |2011-03-25 18:13:29
zrobisz? To był cios dla mnie.Wtedy się poddałam i powiedziałam
Jezusowi na modlitwie że jeśli taka jest Jego wola to niech się tak
stanie.Na tym problem się nie skończył powstał następny,a mianowicie
do jakiego zakonu wstąpić,ale jak szybko powstał tak szybko minął, bo
tą Wspólnotą jest Zgromadzenie Sióstr Augustianek od Miłosierdzia
Jezusa z Francji.Na tą Wspólnotę natrafiłam jakiś czas temu dzięki
stronce Daru.Jeszcze wtedy nie myślałam o powołaniu.Dzięk i tej
stronce poznałam Siostrę Magdalenę z którą mam kontakt od września o
ile się nie mylę,ale raczej nie.Może ktoś powie,że to jest daleko,ale
jak dzisiaj powiedziałam Siostrze tak i Wam mówię nie ma różnicy dla
mnie czy ja będę w Polsce czy nawet na końcu świata dla mnie
najważniejszy jest Jezus.Jak na razie nie wstąpiłam do tej Wspólnoty
ale bym chciała tam pojechać we wrześniu,a potem już wyjechać tam na
zawsze i poświęcić resztę swojego życia Jezusowi. Jeśli macie problem
z powołaniem to zaufajcie Jezusowi a On już wie co dalej zrobić i Was
poprowadzi,a wtedy będzie Wam lżej na sercu.Jak Magda Anioł śpiewa
Zaufaj Panu już dziś!
DobryDuszek  - Ukojenie serca i myśli. |2011-03-26 08:16:40
Rozpoznawaj, rozpoznawaj. Nie jest to łatwe, ale znasz te słowa.
,,Niespokojne jest serce człowieka, dopóki nie spocznie w Tobie o
Boże". Tam gdzie znajdziesz ten spokój, to znaczy, że to jest
właśnie TO.
Ewelina  - Powołanie |2011-03-25 18:08:54
Witam wszystkich jak co niektórzy z Was też miałam problem z
powołaniem,ale zaufałam Panu,bo wiem,że na Nim się nie zawiodę.Od
kiedy podjęłam tą decyzję moje życie nabrało sensu nawet moja modlitwa
stała się głębsza teraz jest rozmową z Bogiem a nie mówieniem
wyuczonych na pamięć formułek modlitw.Zanim podjęłam tą decyzję długo
z nią walczyłam nie brałam pod uwagę,by zostać siostrą zakonną.Mówiłam
,że ja się tam nie nadaję,nie podołam,żadna z Sióstr ze mną nawet 5
minut nie wytrzyma.Jednak to wezwanie Pójdz za mną nasilało się,było
coraz gorzej. Podczas Mszy Św na kazaniu podczas rekolekcji Ksiądz
powiedział takie słowa które uświadomiły mi,że popełniam wielki błąd
sprzeciwiając się woli Jezusa.A słowa które wtedy Ksiądz powiedział
brzmiały tak: W pewnym Kościele wisi dużo obrazów jednak jeden z nich
jest wyjątkowy na którym jest Jezus ukrzyżowany,a pod tym obrazem
widnieje napis:Ja zrobiłem to dla ciebie a ty co dla mnie zrobisz? To
był cios dla mnie.Wtedy się poddałam i powiedziałam Jezusowi na
modlitwie że jeśli taka jest Jego wola to niech się tak stanie.Na tym
problem się nie skończył powstał następny,a mianowicie do jakiego
zakonu wstąpić,ale jak szybko powstał tak szybko minął, bo tą
Wspólnotą jest Zgromadzenie Sióstr Augustianek od Miłosierdzia Jezusa
z Francji.Na tą Wspólnotę natrafiłam jakiś czas temu dzięki stronce
Daru.Jeszcze wtedy nie myślałam o powołaniu.Dzięk i tej stronce
poznałam Siostrę Magdalenę z którą mam kontakt od września o ile się
nie mylę,ale raczej nie.Może ktoś powie,że to jest daleko,ale jak
dzisiaj powiedziałam Siostrze tak i Wam mówię nie ma różnicy dla mnie
czy ja będę w Polsce czy nawet na końcu świata dla mnie najważniejszy
jest Jezus.Jak na razie nie wstąpiłam do tej Wspólnoty ale bym chciała
tam pojechać we wrześniu,a potem już wyjechać tam na zawsze i
poświęcić resztę swojego życia Jezusowi. Jeśli macie problem z
powołaniem to zaufajcie Jezusowi a On już wie co dalej zrobić i Was
poprowadzi,a wtedy będzie Wam lżej na sercu.Jak Magda Anioł śpiewa
Zaufaj Panu już dziś!
Ewelina  - Pięknie |2011-03-25 16:32:45
Siostra to ma pomysły,zastana wiam się skąd je Siostra czerpie,ale
pomysł zasługuje na złoty medal.Tak trzymać :)
Łukasz  - Super!!!! |2011-03-25 14:33:35
Siostrzyczko :)
Ale zaskakujesz jak zawsze swoimi pomysłam. Cieszę się :)
Irena  - To bardzo dobry pomysl :) |2011-03-25 14:28:54
Szczesc Boze !!!
To bardzo dobry pomysł ,by móc dzielić sie z innymi tym co kryje sie z
zakątkach naszych serc.Ja bardzo sie cieszę ze moge czytać refleksyjne
Wasze artykuły.
Bóg zaplać za nie.
Z Bożym pozdrowieniem.
- Siostra Magdalena  - Witam Wszystkich w Echu Dar-u :) |2011-03-25 13:35:23
Posyłam Wam stokrotkę z naszego ogrodu :)To tak na początek naszego
FORUM - ECHO DAR-U. Mam nadzieję, że będziemy często się tutaj
spotykać :)
A w naszym ogrodzie jest tak już wiosennie...
Jak bardzo lubię ten czas, kiedy porzucam płaszcz zimowych dni,
aby narzucić nową szatę cudownych barw...
I... wybiegam za tęsnotą...
Gdzie? Każdy dzień przynosi coś nowego...
Przed chwilką wróciłam z ogrodu.
Ogród dzisiaj to prawdziwy obraz wiosny...
Nawet najmniejsze roślinki wspinają się na palcach,
coraz wyżej i wyżej
tęskniąc za słońcem...
Niektóre z nich otworzyły swoje kielichy zachwytu.
Dzisiaj Adoracja...
Bądźmy jak kwiat... który rozchyla swoje płatki
przed światłem Jezusa... wsłuchując się w ciszę miłości...
różyczka  - liścik |2011-05-15 12:33:55
dzięki za mądre i refleksyjne przesłania.. za pamięć bliskość serca
Dziecka Bożego.. dziwnymi .. drogami.. natchnień.. tak połączonego...n
awet Imię mamy takie samo..Droga siostro Magdaleno:)i.. i myślę sporo
więcej wspólnego...Ps. te dary serca są naprawdę Darami z nieba..:)
niech Dobry Jezus stokrotnie wynagradza
- Siostra Magdalena  - Dziękuję Różyczko :) |2011-05-15 15:32:11
Nawet mamy takie samo imię :)
Cieszę się, że odnajdujemy piękno w ukrytym słowie...
Zapraszam na priva :)
Serdecznie pozdrawiam...
różyczka  - Witaj siostro Magdaleno |2011-05-17 21:44:53
Dziękuję za szybką,serdeczn ą odpowiedź na mój wpis: i zaproszenie na
" priva"- wprawdzie nie wiem jeszcze co to znaczy..dopiero się
zapoznaję z "niespodzia nkami" Daru, ale to miłe.. :P W
odpowiedzi na sympatyczny wpis Siostry o kwiatach dedykacja z ciepłem
wspomnienia o małej Tereni - naszej Świętej Siostry , która jest mi
szczególnie bliska.. ( jestem z kręgu Jej przyjaciółek w lubelskim
Karmelu.. :).. a Karmel przecież to właśnie Ogród wyjątkowy.. ogród
kwiatów:).pisze więc Św. Tereńka w swoim Dzienniku Duszy"Zrozu
miałam też, że miłość Naszego Pana objawia się zarówno w duszy
najprostszej, która w niczym nie stawia oporu Jego łasce, jak i w
najbardziej
wzniosłej; ponieważ zaś właściwością miłości jest zniżanie się, więc
gdyby
wszystkie dusze były podobne do dusz świętych doktorów, oświecających
Kościół
blaskiem swej nauki, wówczas mogłoby się wydawać, że dobry Bóg,
zstępując do
nich, nie schodzi dość nisko. On jednak stworzył dziecko, które nic
nie wie i potrafi
tylko słabo kwilić; On stworzył biednego dzikiego człowieka,
kierującego się
wyłącznie prawem natury, i do ich serc raczy się zniżać; to są właśnie
owe polne
kwiaty, których prostota zachwyca Go... Zniżając się tak dalece, dobry
Bóg
okazuje swą nieskończoną wielkość. Jak słońce oświeca równocześnie
cedry i
każdy mały kwiatek, jak gdyby ten był jedynym na ziemi, tak Pan Nasz
troszczy
się o każdą duszę z osobna, jakby nie miała podobnych sobie i jak w
przyrodzie
następstwo pór roku sprawia, że w oznaczonym dniu może zakwitnąć
najdrobniejsza stokrotka, podobnie wszystko zgodne jest z dobrem
każdej duszy"..Pię kne prawda?serdeczn ie pozdrawiam życząc snów
pięknych w kwiatach..:)i jasnych w nich przebudzeń:)Sio strzyczce i
wszystkim tu sercom wrażliwym..
różyczka  - dopisek dalszy |2011-05-17 21:53:07
On jednak stworzył dziecko, które nic nie wie i potrafi
tylko słabo kwilić; On stworzył biednego dzikiego człowieka,
kierującego się
wyłącznie prawem natury, i do ich serc raczy się zniżać; to są właśnie
owe polne
kwiaty, których prostota zachwyca Go... Zniżając się tak dalece, dobry
Bóg
okazuje swą nieskończoną wielkość. Jak słońce oświeca równocześnie
cedry i
każdy mały kwiatek, jak gdyby ten był jedynym na ziemi, tak Pan Nasz
troszczy
się o każdą duszę z osobna, jakby nie miała podobnych sobie i jak w
przyrodzie
następstwo pór roku sprawia, że w oznaczonym dniu może zakwitnąć
najdrobniejsza stokrotka, podobnie wszystko zgodne jest z dobrem
każdej duszy"- piękne prawda?Ciepło pozdrawiam życząc snów jasnych
z zapachem kwiatów;)
Anonimowy  - Witaj Różyczko :) |2011-05-18 06:52:51
Dziękuję za te piękne słowa...
Jeśli chcesz, to możesz coś więcej napisać o sobie.
Podaję namiary :)
monasteredesaug ustines@wan adoo.fr
lub gg - 35092519
Niech ten nowy dzień zachwyci nas swoim pięknem...
Różyczka  - Odpowiedź |2011-05-24 23:15:53
Niestety Siostrzyczko ..próbowałam wielokrotnie wysłać Tobie liścik na
podanego tutaj e-maila, niestety wystąpiły jakieś komplikacje z
błędnym podobno nr tego adresu.Nie wiem czy w ten sposób będziemy
mogły się porozumieć jakoś... spotkać w Lublinie.. o czym pisałam w
e-mailu . Nadal powierzam Cie Siostro Aniołom i życzę miłych wrażeń z
pobytu w Polsce udanych spotkań i.. czego pragniesz..Szcz ęść Boże!
Różyczka  - nie powiadamiaj |2011-07-06 20:16:07
nie powiadamiaj
 

Zapraszamy do kontaktu

35092519

510753

Adres:

Monastère Notre-Dame de Miséricorde

7, place Gambetta

29120 Pont-L'Abbé Francja

Muzyka duszy...


PopUp MP3 Player (New Window)

Statystyka

mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDzisiaj135
mod_vvisit_counterWczoraj308
mod_vvisit_counterTen tydzień443
mod_vvisit_counterPoprzedni tydzień2564
mod_vvisit_counterTen miesiąc8317
mod_vvisit_counterPoprzedni miesiac11115
mod_vvisit_counterWszystko521118