|
Porozmawiaj z...
Bojaźń Pańska początkiem mądrości, wspaniała zapłata dla tych, co według niej postępują, a sprawiedliwość Jego trwać będzie zawsze. ( Ps 111, 10 ) „Nie ma dosłownie nic takiego, czego kiedykolwiek bym nie pragnął, a o co poprosiłbym błogosławionego Stwórcę, i czego nie pomógłby mi On osiągnąć. To bardzo proste, jeśli się wie, jak rozmawiać ze Stwórcą. Chodzi tylko o to, aby Go szukać i znaleźć Go”. Te słowa wypowiedział słynny naukowiec George Washington Carver, amerykański botanik, który doprowadził do odbudowy gospodarki rolnej Południa po wojnie secesyjnej. Urodzony jako niewolnik, Carver został w końcu naczelnikiem Wydziału Rolnego Instytutu Tuskegee w Alabamie. Opracował ponad trzysta zastosowań orzeszków ziemnych oraz dziesiątki zastowowań produktów ziemniaczanych i sojowych. Swoje prace badawcze prowadził głównie w laboratorium, które nazwał „Bożym warsztacikiem”. - Nigdy nie przynoszę tu żadnych książek - powiedział - bo i po co tu one? Rozmawiam sobie z małym orzeszkiem, który odkrywa przede mną swoje tajemnice. Opieram się na treści Księgi Rodzaju ( 1, 29 ): „ I rzekł Bóg: Oto daję wam wszelką roślinę i przynoszącą ziarno po całej ziemi, i wszelkie drzewo, którego owoc ma w sobie nasienie: dla was będą one pokarmem”. Carver miał zwyczaj poszukiwania Boga wczesnym rankiem. Codziennie wstawał o czwartej rano i udawał się do lasu, by tam rozmawiać z Bogiem. - Tam otrzymuję swoje polecenia na cały dzień. Zbieram okazy i wsłuchuję się w to, co Bóg ma mi do powiedzenia. Po porannej rozmowie z Bogiem wracam do laboratorium i wykonuję Jego życzenia na dany dzień. Ty też możesz rozpoczynać każdy dzień od zapytania swojego Stwórcy, co chciałby, żebyś w tym dniu zrobił i w jaki sposób. Jeżeli stoisz przed jakimś wyzwaniem, Bóg może otworzyć przed tobą zupełnie nowe perspektywy. Jeśli potrzebujesz inspiracji, Bóg może ci ją dać. Jeśli uważasz, że znalazłeś się w martwym punkcie , Bóg może cię z niego wyprowadzić. Jeszcze dziś znajdź swojego Stwórcę! On pragnie twojego towarzystwa, chce odpowiedzieć na twoje pytania.
Chwila...
„Tak mówi Pan Bóg, Świety Izraela: W nawróceniu i spokoju jest wasze ocalenie, w ciszy i ufności leży wasza siła. Ale wyście tego nie chcieli!” (Iz 30,15) Między wielkimi życiowymi wydarzeniami trwa cisza. To właśnie ona w sztuce oznacza rzeczy najwznioślejsze, a w przyrodzie charakteryzuje to, co najgłębsze.To chwile ciszy między nutami nadają muzyce rytm, akcent i tempo. Najowocniejsze duchowe medytacje dokonują się w milczeniu. Mojżesz formował się u Madianitów, a Paweł w Arabii i nauczyli się tam tego, co z pewnością umknęłoby ich uwadze wśród gwarnego tłumu. Cisza wybiega poza granice słów. W przedstawieniu na scenie moment ciszy jest punktem kulminacyjnym akcji. Najsilniejsze emocje nie muszą być koniecznie wyrażane za pomocą głośnego szlochu. Najbardziej skuteczna reprymenda nie musi być koniecznie słowną chłostą. Najszczersza sympatia nie jest zazwyczaj ani gadatliwa, ani zgiełkliwa. Najlepszym przygotowaniem na ewentualne niebezpieczeństwo jest chwila skupienia. Czas poświęcony cichej modlitwie to najlepsze przygotowanie do rozsądnego działania. Często właśnie cichość jest najlepszym dowodem kompetencji; najlepsze silniki są niemalże niesłyszalne. Najlepszym wskaźnikiem zaufania jest prawie zawsze milczenie. Osoba pewna swej pozycji nie wdaje się w kłótnie, nie podnosi głosu ani nawet nie stara się wszystkiego wytłumaczyć. Chwile ciszy i skupienia są najmilej widziane w samym środku naszych zajęć. Czasami o takie chwile trzeba zabiegać, bo nie przyjdą do nas same. Innym razem zewnetrzne okoliczności nie pozwolą na prawdziwe skupienie. W takich momentach Duch Świety może w cudowny sposób wyciszyć „szumy” i podarować nam chwile cichej komunii z Panem Bogiem, który mieszka w naszym sercu. Przerwa na kawę jest doskonalą sposobnością do znalezienia sobie na kilka chwil jakiejś „mysiej norki”, aby zaznać prawdziwego odnowienia sił w obecności „szmeru łagodnego powiewu”.
( Zasłyszane...)
Podziel się swoją refleksją...
Echo...
|