|
Strażniczki Niewidzialnego.
Dawno, dawno temu przechadzał się Stwórca po ziemi, na której mieszkało kilka plemion. Kobiety w tych plemionach, szczególnie w jednym, były młode, silne i twarde. Nie było w nich w ogóle delikatności, wrażliwości a przede wszystkim miłości. Postanowił więc coś z tym zrobić. Przyszedł do króla, którym był młodziutki wojownik i rzekł : - Mam dla Twojego plemienia skarb, którego trzeba będzie strzec. Jest to bardzo cenny... -nie zdążył dokończyć gdyż król mu przerwał : - O tak mam wspaniałych wojowników. - Nie - odrzekł Stwórca - to zadanie będzie dla kobiet z twojego plemienia - Ależ one wcale nie są gorsze od mężczyzn. Potrafią walczyć i zabijać, są twarde i bezwzględne. One na pewno będą dobrze strzec tego skarbu, o mówisz.
-Wezmę najpierw trzy kobiety i co miesiąc będą się one wymieniały z pozostałymi.
-Dobrze- odparł król.
Stwórca wziął trzy kobiety na jeden z największych najbardziej stromych szczytów, a tam była mała grota. Na środku stał przepiękny kryształowy kwiat, który rozświetlał całą grotę.Kobiety nie potrafiły oderwać wzroku od kwiatu a Stwórca rzekł :-Powierzam wam ten oto kwiat, mimo iż jest z kryształu to kwitnie. Potrzeba mu światła dziennego, promieni słonecznych. Aby się rozwinął, każdego dnia, jedna z was będzie brała kwiat w swe dłonie i trzymała go, wystawiając na ciepło i światło promieni słonecznych, a gdy będzie wiatr i deszcz, sama będzie musiała dać mu trochę ciepła i osłonić go przed zimnem, w przeciwnym razie kwiat się nie otworzy i nie da wam również światła. Ten kwiat potrzebuje też wody, która płynie w źródełku, nie daleko, a tutaj jest naczynie na wodę - rzekł Stwórca wskazując malutki kubeczek. Kobiety rzekły :
-To nie dużo trzeba tej wody!
Stwórca odparł : -Trzeba trzy takie kubeczki pełne wody, 3 razy w ciągu dnia, nie wolno wam też wlewać całego kubeczka od razu, trzeba podlewać po kropelce. I tak do każdej z was będzie należało napełnić raz kubeczek.
- Co za nudne i proste zadanie- odrzekły- a co będziemy mieć w zamian? - Wielki skarb, ale aby go otrzymać musicie wszystko dobrze wypełnić.Tak jak wam powiedziałem, w przeciwnym razie nic nie dostaniecie. Pierwszy dzień, wydawało się im, że trwa wiecznie. Jedna z nich, przed wschodem słońca, poszła po wodę i zaczęła podlewać po kropelce, a po wschodzie słońca wzięła kwiat w swe dłonie i wyszła z nim przed grotę, trzymała go wystawionego w stronę słońca, ale ręce ją bolały, więc dwie pozostałe pomogły jej. Po południu nogi ją zaczęły boleć. Najgorzej było gdy jedna z nich musiała iść po wodę, wtedy dwie pozostałe musiały sobie radzić same. I tak powolutku mijał pierwszy dzień. Kobiety były złe i zmęczone, cały czas narzekały i się wściekały. Po zachodzie słońca włożyły kwiat z powrotem do groty. Z tego wszystkiego nawet nie zauważyły czy kwiat się rozwinął i jak wyglądał, bo teraz znowu był pączkiem. Robiły to tylko ze względu na myśl o skarbie jaki za to dostaną. I tak mijały kolejne dni, a one się cały czas złościły. Jedynie wieczorem, ta co czuwała, często spoglądała na kwiat na jego jasność, blask i piękno. Wydawało się, że to światło bijące z kwiatu ogrzewa ją całą. Mijały dwa tygodnie a złość przemieniła się w radość oczekiwania na kolej trzymania kwiatu i momentu jego rozwinięcia. Nawet nie zauważyły jak bardzo się zmieniły. Chroniły i pielęgnowały kwiat najlepiej jak umiały, przy czym stawały się delikatniejsze i wrażliwsze ale i silne, bo ni wiatr, ni deszcz nie były im straszne.I tak minął miesiąc a kobiety wracały przemienione. Było w nich dużo delikatności, cierpliwości, były wierne i oddane, opiekowały słabszymi i dziećmi. Nie chciały zabijać. Budziła się w nich miłość. Wojownicy też się zmieniali pod ich wpływem. Jedynie król, młody władca, był strasznie nie zadowolony, gdyż uważał że jego wcześniejsze wspaniałe najmocnielsze plemię staje się słabe, a do tego ta, która miała być jego żoną , teraz poszła strzec skarbu. Bał się że ona również będzie inna jak wróci.Postanowił iż pójdzie sam na ten szczyt zobaczyć co się tam tak naprawdę dzieje. Doszedł na miejsce i schował się za skałę aby kobiety go nie zauważyły. Widział dwie kobiety a pośrodku tą która miała być jego żoną, trzymającą jakieś świecidełko. I pomyślał :
- To na pewno jest ten kryształowy kwiat. Piękny jest. Muszę go im zabrać, będę mieć wtedy i kwiat i ją tylko dla siebie. Rzucił się z całych sił naprzód. Kobiety nie spodziewały się takiego najścia, próbowały walczyć ale król wraz z tą kobietą trzymającą kwiat, spadł w przepaść. Pozostałe kobiety wróciły do plemienia. Opowiedziały wszystko pozostałym, a wszystkich ogarnął smutek , ale w tym momencie, na niebie, pojawiły się przepiękne kolory - takie jakie miał kwiat. A Stwórca rzekł : - Ponieważ tak dzielnie walczyłyście i pielęgnowałyście kwiat, odtąd każda kobieta będzie w swym sercu posiadała kawałek tego kryształowego kwiatu, którego powinna strzec i pielęgnować, stając się Strażniczką Niewidzialnego.
Podziel się swoją refleksją...
Echo...
|