|
Dzień po dniu...
Boże, mój Boże, szukam Ciebie od świtu. (Ps 63, 2) A człowiek, który bez miary obsypany Twymi dary, coś go stworzył i ocalił a czemuż by Cię nie chwalił? W każdym poranku jest coś świeżego i nowego. Kiedy słońce przebłyskuje przez liście drzew, a ptaki rozpoczynają swoją poranną pieśń, kiedy wstaje świt, na nowo uświadamiamy sobie, że Pan Bóg działa w naszych sercach, w naszym życiu. Dzień wczorajszy to przeszłość, dzień jutrzejszy jeszcze gdzieś daleko przed nami. Lecz dzień dzisiejszy ofiarowuje nam nowy początek - tu i teraz. Rankiem słuchasz mego głosu, rankiem staję przed Tobą i czekam. (Ps 5, 4) Na kartach Pisma Świętego Pan Bóg zaprasza nas, abyśmy przyszli na spotkanie z Nim, zanim podejmiemy codzienne obowiązki. Przynagla nas, swoje dzieci, abyśmy szukali przede wszystkim Jego samego, abyśmy Jemu ofiarowali nasze wysiłki, abyśmy do Niego przychodzili z naszymi pytaniami. Dlaczego? Ponieważ Go potrzebujemy. A uzmysłowienie sobie tego faktu to dobry start w kolejny dzień. Jak dobry sen przywraca siły naszemu ciału, tak wolna chwila poświęcona na cichą rozmowę z Bogiem ożywi naszego ducha, zanim przygniotą nas różne obowiązki dnia codziennego. Rozpoczęcie dnia taką świętą ciszą, przed poranną bieganiną, może sprawić, że ten dzień zaliczysz do udanych, a nie do straconych. Płacz nadchodzi wieczorem, a rankiem okrzyk radości. (Ps 30, 6) Nieważne, co wydarzyło się wczoraj, przed tobą, - dzień dzisiejszy. To dar od twego Ojca Niebieskiego. Otwórz swe serce na cichą chwilę rozmowy z Nim. Niechaj te miłe i radosne opowiadania pomogą ci świętować wiarę w Boga. Niechaj odnowią, twój umysł, odświeżą ducha i wleją, w twe serce otuchę.
Dokąd zmierza czas?
„Potrzeba nam pełnić dzieła Tego, który mnie posłał póki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać.” (J 9,4) Większość z nas, rozglądając się dookoła siebie, jest w stanie rozpoznać pamiątki kojarzące się z chwalebnymi intencjami. Pianino, które miało spełnić nasze marzenia związane z radosnymi śwpiewami rodzinnymi, jak dotąd nie odgrywa swej roli. Książki zgromadzone na półkach , jeszcze nie przeczytane. Przenośny komputer osobisty typu „laptop”, który mieliśmy zabrać na wakacje, by dokończyć powieść, nie został jeszcze rozpakowany. Co najważniejsze, mamy w rodzinie dzieci, które potrzebują naszej opieki. Każde dziecko ma uzdolnienia i talenty, które należy rozwijać - lecz na to trzeba czasu. Rozwój tego potencjału wymaga przemyślanych i zgodnie podejmowanych wysiłków. Nie dzieje się to ot tak, po prostu. Rzadko mamy czas na to, w gąszczu swoich zobowiązań i umówionych w ciągu całego dnia spotkań. Tylko od nas zależy, jak spędzimy czas dany nam przez Boga. To właśnie my decydujemy o tym, jak go wykorystać. Możemy go wypełnić czynnościami życiodajnymi. Jednocześnie jednak, czas ten może nam przebiec przez palce, z godziny na godzinę, z dnia na dzień, z tygodnia na tydzień... I nie spostrzeżemy się, a już minął czały rok, a my nie osiągnęliśmy prawie niczego. Póki żyjemy, nasz czas - 24 godziny, 1.440 minut, 86.400 sekund dziennie - będzie w jakiś tam sposób wykorzystany. Tylko od nas zależy, w jaki sposób czas ten wykorzystamy. Przyjmijmy wyzwanie polegające na tym, że liczy się każda chwila! Jeśli udajemy się z dzieckiem do dentysty, uczyńmy z tej wyprawy przygodę, czas słuchania, uczenia się i korzystania z mądrości Bożej. Poświęćmy jedną swoją wolną godzinę na to, aby usiąść wygodnie w spokoju i przeczytać dziecku parę rozdziałów na przykład z tej książki. Prześledźmy swoje plany na dzisiaj. Ustawmy swoje priorytety według celów, jakie postawiliśmy przed sobą w życiu. Zróbmy to samo jutro o pojutrze. Wkrótce nasze życie okaże się pełniejsze i bardziej twórcze.
Zasłyszane...)
Podziel się swoją refleksją...
Echo...
|