|
Prosto przed siebie.
Bóg, co mocą mnie przepasuje i nienaganną czyni moją drogę. (2 Sm 22, 33) Słońce dopiero co wzeszło, a ten nieznośny budzik już rozdziera ci uszy. Niezdarnie wyciągasz rękę i błądzisz, póki nie natrafisz dłonią na przycisk wyłączający sygnał. Myślisz sobie: jeszcze tylko kilka minut i zaraz wstanę, by zmierzyć się z dniem. Budzik włącza się powtórnie. Wiesz, że dłużej już nie możesz zwlekać. Czas na to, co i tak nieuniknione. Czas położyć następny dzień na łopatki. Po filiżance kawy w końcu twój mózg zaczyna działać. Powstaje pytanie: z jakim zadaniem przewidzianym na dzisiejszy dzień powinieneś się zmierzyć w pierwszej kolejności? Zanim zaczniesz pracę, możesz poszukać natchnienia w poniżej zamieszczonej modlitwie napisanej przez Jacoba Boehme, niemieckiego szewca, który urodził się ponad 400 lat temu: Panuj nade mną tego dnia, o Panie, prowadź mnie ścieżką prawości. Włóż swoje Słowo w moją głowę i swą Prawdę w moje serce, abym tego dnia odczuwał i myślał tylko to, co dobre i uczciwe. Chroń mnie przed wszelkim kłamstwem i fałszem. Pomóż mi odkryć oszustwo, jeżeli się na nie natknę. Spraw, aby moje oczy patrzyły prosto przed siebie na drogę, która podoba się Tobie, abym uniknął pokusy jej porzucenia. I oczyść moje oczy, aby nie budziły się we mnie fałszywe pragnienia. Dzień przebyty prostą drogą, skoncentrowany tylko na tym, co ważne. Dzień widziany czystymi oczyma. Dzień pełen dobra i uczciwości. Dzień jasnego kierunku, dzień bez oszustwa. Dzień bez kłamstwa i fałszu. Dzień, w którym Słowo Boże panuje nad naszym umysłem, a Prawda Boża nad naszym sercem. Oto jest dzień, dla którego warto się obudzić! Oto jest dzień, który warto podjąć od pierwszej sekundy.
Odwaga na koniec zadania.
Bądź mężny i mocny! Nie bój się i nie lękaj, ponieważ z tobą jest Pan, Bóg twój, wszędzie, gdziekolwiek pójdziesz. (Joz 1,9 ) Zwykle odwaga towarzyszy nam w chwili, gdy podejmujemy się wykonania jakiegoś zadania. Zapewne nie zdajemy sobie sprawy z tego, że gdy kończymy pracę, to również potrzebujemy specjalnego rodzaju męstwa. Dlaczego? Właśnie dlatego, że jest to zakończenie projektu lub czasu przeznaczonego na jego wykonanie. Towarzyszy temu jeszcze kilka powodów: Ocena. Gdy kurtyna opadnie, wtedy myślimy z niepokojem, czy spotkamy się z aplauzem. czy z wyśmianiem? Czy nasze wysiłki zostaną docenione i nagrodzone, czy też nie zauważone i odrzucone ? Wiele osób wolałoby nie przedstawiać końcowego efektu swojej pracy, gdyż boją się krytyki. Zmiany. Po skończeniu jakiegoś zadania wszystko się zmienia. Często dotychczasowy zespół współpracowników rozpada się, a powstaje nowy. Plan zajęć również może ulec zmianie. Czeka nas nowa odpowiedzialność, obowiązki, postawione zadania. Dla wielu ludzi zmiany stanowią zagrożenie, bowiem wymagają wysiłku i dostosowania się do „ nowego”. Ludzie boją się, że nie będą potrafili wejść w nowy schemat. Bardzo ciekawą myśl o odwadze wyraził Martin Luther King: „Odwaga jest to wewnętrzne postanowienie posuwania się naprzód na złość przeszkodom i sytuacjom, których się obawiamy ... Człowiek odważny nigdy nie traci radości życia, nawet gdy jego życie nie jest zbyt szczęśliwe, tchórzliwy - poddaje się niepewności i traci wolę życia. Musimy konsekwentnie budować groble odwagi, aby zatrzymać potop strachu”. „Groble odwagi” powstaną w nas, jeśli zaakceptujemy prawdę, że Pan rządzi wszelkimi zmianami. Nic nie dzieje się bez Jego wiedzy. On jest Panem wszystkiego - przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Ponadto jeśli spotkamy się z Nim, to czerpiemy z Jego mocy i siły, tak jak gałązka czerpie życiodajne soki z winorośli ( zob. J 15,5 ). Odwaga Jezusa płynęła z przekonania, że Jego krzyż będzie nam dodawał odwagi w niesieniu naszych codziennych krzyży obowiązków i odpowiedzialności. Zaufaj Panu, a On da ci odwagę, aby ze spokojem zamknąć mijający dzień, a potem obdarzy cię tarczą na dzień następny.
( Zasłyszane...)
Podziel się swoją refleksją...
Echo...
|